
Spis treści
Bezprawne nadużycie
Jan 8:1-11
1. A Jezus poszedł na Górę Oliwną.
2. Potem znowu wcześnie rano przyszedł do świątyni, a cały lud zszedł się do niego. I siadłszy, nauczał ich.
3. I przyprowadzili do niego uczeni w Piśmie i faryzeusze kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku;
4. Powiedzieli do niego: Nauczycielu, tę kobietę przyłapano na uczynku cudzołóstwa.
5. W prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A ty co mówisz?
6. A mówili to, wystawiając go na próbę, aby mogli go oskarżyć. Jezus zaś, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi.
7. A gdy nie przestawali go pytać, podniósł się i powiedział do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
8. I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi.
9. A gdy oni to usłyszeli, będąc przekonani przez sumienie, odchodzili jeden po drugim, począwszy od starszych aż do ostatnich. Pozostał tylko sam Jezus i ta kobieta stojąca pośrodku.
10. A Jezus podniósł się i nie widząc nikogo oprócz tej kobiety, powiedział do niej: Kobieto, gdzież są ci, którzy cię oskarżali? Nikt cię nie potępił?
11. Ona odpowiedziała: Nikt, Panie. A Jezus powiedział do niej: I ja ciebie nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz.
Historia kobiety przyłapanej na cudzołóstwie jest chętnie przywoływana przez antynomian jako „dowód” unieważnienia Prawa Bożego. Ze zdania „I ja ciebie nie potępiam„ — wyprowadza się wniosek, jakoby Chrystus zniósł całe Prawo, unieważnił karę i pozostawił chrześcijaninowi jedynie łagodne upominanie, w myś zasady:
„mamy ich upominać, a nie wymierzać im karę, bo od wymierzania kary jest Bóg”.
Skoro Chrystus nie ukamienował cudzołożnicy, to i my nie mamy prawa domagać się posłuszeństwa przykazaniu, ani też nie możemy stosować dyscypliny kościelnej.
Rzecz w tym, że jest to odczytanie błędne. Chrystus w tym zdarzeniu nie zniósł Prawa, pod którym żył, ani nie usprawiedliwił grzechu lecz obnażył obłudę oskarżycieli. Na koniec wezwał grzesznicę do upamiętania. Słowo Boże wiąże tu przebaczenie z nakazem zaprzestania dalszego grzeszenia: „Idź i już więcej nie grzesz”. Poniżej wykażemy w oparciu Pismo, wypowiedzi Jana Kalwina, Johna Gilla oraz świadectwo ojców kościoła aż do Augustyna, że argument o grzechu w Jana 8 jest w istocie argumentem przeciw antynomianizmowi.
Choć stając pod Bożym sądem i zagrożeniem zatracenia (Obj. 22:19) wyznawcy wyższej krytyki tekstu usuwają perykopę cudzołożnicy z Pisma Świętego, my podejdziemy do jej analizy całą powagą, jaką winniśmy Słowu Boga.
.
Podstęp i pułapka
6. A mówili to, wystawiając go na próbę, aby mogli go oskarżyć. Jezus zaś, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi.
Uczeni w Piśmie i faryzeusze nie przyprowadzili kobiety z gorliwości o świętość Prawa, lecz „wystawiając go na próbę, aby mogli go oskarżyć„. Zastawili podwójne sidła.
1) Gdyby Chrystus kazał ją ukamienować, złamałby prawo rzymskie, które odbierało Żydom prawo do samosądu, co sami przyznali
Jan 18:31 I powiedział Piłat: Wy go weźcie i osądźcie według waszego prawa. Żydzi mu odpowiedzieli: Nam nie wolno nikogo zabijać.
Wtedy i mogliby oskarżyć Go przed namiestnikiem o złamanie rzymskiego prawa licząc na uwięzienie i eliminację z życia publicznego.
2) Gdyby zaś Chrystus uwolnił ją od kary wbrew Prawu Mojżeszowemu. wówczas oczernialiby go wśród ludu jako wroga Mojżesza i jego Prawa oraz patrona najbardziej skandalicznych potworności: uczyniliby z Niego jawnego przeciwnika Zakonu, dyskredytując Go w oczach słuchaczy.
2 Mojż. 20:14 Nie będziesz cudzołożył.
Kalwin trafnie odsłania ich zamysł: chodziło o to, by zmusić Chrystusa do porzucenia urzędu głosiciela łaski, a przez to ukazać Go jako niestałego.
Przyjmując ten pretekst do oszczerstwa, wykazują ogromną niegodziwość, a nawet ich własne usta ich oskarżają; nie ukrywają bowiem, że mają wyraźne przykazanie Prawa, stąd wynika, że działają złośliwie, zadając pytanie, jakby było to wątpliwe. Ich intencją było jednak skłonienie Chrystusa do odstąpienia od obowiązku głoszenia łaski, aby wydawał się zmienny i niestały. Wyraźnie stwierdzają, że cudzołożnice są potępiane przez Mojżeszaaby móc uniewinnić Chrystusa wyrokiem wydanym już przez Prawo, gdyż nie wolno było uniewinniać tych, których Prawo potępiło; z drugiej strony, gdyby poddał się Prawu, mógłby zostać uznany za chwiejnego i niestałego. [1]
Gill dokłada, że w istocie nie szło im ani o Prawo, ani o grzech, lecz o oskarżenie: gdyby zgodził się z Mojżeszem — oskarżą Go przed namiestnikiem o uzurpację sądu nad życiem; gdyby odrzucił Mojżesza — oskarżą jako wroga Prawa i obrońcę zgorszeń.
Odpowiedzią swoją Pan od razu wyprowadził się z pułapki: choć nie wydał na kobietę wyroku i nie objął sądu, który dałby im podstawę oskarżenia przed namiestnikiem, to jawnie okazał, że zgadza się z Mojżeszem, iż taka zasługuje na ukamienowanie — dlatego nie mogli Mu zarzucić, że jest przeciwny Prawu. [2]
Chrystus nie zaprzeczył Mojżeszowi ale też nie osądził kobiety. Jakie miał ku temu podstawy?
.
Argument o grzechu
7. A gdy nie przestawali go pytać, podniósł się i powiedział do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Sedno perykopy leży w słowach: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem„. Antynomianin czyta je tak, jakby Chrystus żądał od każdego sędziego bezgrzeszności — a skoro nikt nie jest bez grzechu, upada wszelki sąd i wszelka kara. Kalwin z góry odrzuca ten wniosek jako nadużycie. Chrystus nie znosi tu urzędu karania grzechu, lecz gromi obłudników, którzy sobie pobłażają, a wobec innych są bezwzględni.
W ten sposób Chrystus zdaje się wyjmować ze świata wszelkie wyroki sądowe… Odpowiadam: nie jest to zakaz bezwzględny i nieograniczony, którym Chrystus zabraniałby grzesznikom karcenia cudzych grzechów; tym słowem karci jedynie obłudników, którzy łagodnie schlebiają sobie i swoim wadom, a wobec innych są nadmiernie surowi. Niech więc nikt, powstrzymany własnym grzechem, nie zaniedbuje karcenia — a nawet karania — grzechów cudzych, byle w sobie i w innych nienawidził tego, co godne potępienia. Tak, bez nienawiści do ludzi, prowadzić będziemy wojnę z grzechami. [3]
Do czego więc odnosi się owo „bez grzechu”? Gill wskazuje, że nie chodzi o doskonałą bezgrzeszność, lecz o grzech jawny, a zwłaszcza ten właśnie grzech — cudzołóstwo — który w owym pokoleniu panował nawet wśród nauczycieli. Rabin Jochanan ben Zakkai, żyjący współcześnie, zniósł nawet obrzęd gorzkiej wody dla podejrzewanych żon, ponieważ i sami mężowie byli winni; woda nie działała, gdy oskarżyciel sam był cudzołożnikiem.
„Bez grzechu” — to znaczy bez grzechu jawnego, a szczególnie tego: cudzołóstwa, które było wówczas grzechem panującym, i to nawet wśród ich doktorów… Być może żaden z tych uczonych w Piśmie i faryzeuszów nie był od niego wolny; dlatego Pan wzywa, by ten, kto jest wolny, pierwszy rzucił kamieniem. [4]
Tu właśnie ujawnia się prawdziwe znaczenie sceny. Prawo bowiem wymagało śmierci obojga cudzołożników:
3 Mojż. 20:10 Mężczyzna, który dopuści się cudzołóstwa z czyjąś żoną, ponieważ cudzołożył z żoną swego bliźniego, poniesie śmierć, zarówno cudzołożnik, jak i cudzołożnica.
Zauważmy, że przyprowadzono samą kobietę „przyłapaną na uczynku” ale bez mężczyzny, przynajmniej nie był on oficjalnie postawiony w stan oskarżenia. Rozprawa była więc od początku bezprawna, a milczenie o wspólniku zdradza, że oskarżyciele nie byli tu bezstronnymi stróżami Prawa, lecz uczestnikami tego samego grzechu. Prawo nakazywało nadto, by to świadkowie pierwsi podnieśli rękę na skazanego
5 Mojż. 17:7 Ręka świadków będzie na nim, aby go zabić, a potem ręce całego ludu. Tak usuniesz zło spośród siebie.
Chrystus na ziemi pisał coś. Domyślamy się z kontekstu, że wskazywał na grzech oskarżycieli. Zauważmy, że chodzi o jeden grzech a nie wiele różnych grzechów. Kto nie ma grzechu – tu mamy ciekawą frazę grecką. Ὁ ἀναμάρτητος Ho anamartelos – ten, który jest bez grzechu, gdzie przedimek określony pełni rolę zaimka ale jednocześnie, zgodnie z gramatyką, może odnosić się do jednej kategorii grzechu, tutaj do cudzołóstwa. Nic dziwnego, że „będąc przekonani przez sumienie, odchodzili jeden po drugim, począwszy od starszych„.Faryzeusze byli zaangażowani w grzech cudzołóstwa z „przyłapaną kobietą” i stąd wiedzieli, że jest ona grzesznicą. Stąd poruszenie ich własnych sumień.
Argument o grzechu zatem nie usprawiedliwia grzechu ale go obnaża. Chrystus utrzymuje Prawo w mocy, a zarazem demaskuje obłudne, wybiórcze posługiwanie się nim zwracając je przeciw hipokrytom, zgodnie z zasadą:
Mat. 7:5 Obłudniku, wyjmij najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka twego brata.
Ten, kto sądzi sam ma być wolny od grzechu, który osądza.
,
Czas na upamiętanie
11. Ona odpowiedziała: Nikt, Panie. A Jezus powiedział do niej: I ja ciebie nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz.
Słowa „I ja ciebie nie potępiam” nie są ogłoszeniem niewinności. Chrystus nie uwolnił kobiety od winy, lecz pozwolił jej odejść, działając zgodnie ze swoim urzędem — jako Zbawiciel, nie jako urzędnik cywilny, o czym świadczy chociażby odmowa rozsądzenia sporu o dziedzictwo,
Łuk. 12:13-14 13. I powiedział mu ktoś z tłumu: Nauczycielu, powiedz memu bratu, aby podzielił się ze mną spadkiem. 14. Lecz on mu odpowiedział: Człowieku, któż mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą między wami?
Kalwin podkreśla, że
Nie powiedziano nam, że Chrystus wprost uniewinnił kobietę, lecz że pozwolił jej odejść wolno… nie chciał bowiem podejmować niczego, co nie należało do Jego urzędu. Pamiętajmy zatem, że gdy Chrystus przebacza ludziom grzechy, nie obala porządku politycznego ani nie odwraca wyroków i kar ustanowionych przez prawa. [5]
Kalwin idzie dalej i wprost piętnuje odczytanie antynomianistyczne jako papieskie „prawo łaski”: ci, którzy z tego fragmentu wywodzą, że cudzołóstwa nie należy karać, musieliby konsekwentnie znieść wszelką karę za wszelką zbrodnię, bo Chrystus odmówił także podziału dziedzictwa. Gill mówi to samo z drugiej strony: Chrystus nie pobłażał grzechowi, lecz go zganił, i nie zaprzeczył, że wedle Mojżesza kobieta zasłużyła na karę.
Jako prorok występuje przeciw jej grzechowi, wzywa ją do upamiętania i mówi: „idź i już nie grzesz”… Nie pobłażał grzechowi — zganił go; nie zaprzeczył też, że wedle Prawa Mojżesza winna była ponieść karę, raczej to zasugerował; lecz ponieważ sąd cywilny nie należał do Jego urzędu, nie wydał na nią wyroku potępienia, lecz wezwał ją do upamiętania. [6]
„Nie potępiam” znaczy więc: nie obejmuję urzędu sędziego ani egzekutora — a nie: „grzech nie jest już grzechem”. Łaska gładzi winę grzechu, nie znosząc ani prawa moralnego, ani porządku sprawiedliwości.
Zapamiętajmy:
Chrystus w czasie pielgrzymki nie przyszedł po to, aby osądzić grzeszników
Jan 12:47 A jeśli ktoś słucha moich słów, a nie uwierzy, ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, żeby sądzić świat, ale żeby zbawić świat.
W tym samym czasie nie przyszedł, aby znieść Prawo lecz wypełnić je w całości.
Mat. 5:17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Sądem grzechu Syn zajmie się w Dniu Ostatecznym
Dzieje 17:31 Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził cały świat przez człowieka, którego do tego przeznaczył, zapewniając o tym wszystkich przez wskrzeszenie go z martwych.
Wezwanie
Całe zdarzenie zwieńczone jest nakazem, którego antynomianin nigdy nie cytuje: „Idź i już więcej nie grzesz”. To on rozstrzyga sens „nie potępiam”. Kalwin ujmuje to zwięźle:
Zważcie, jaki jest cel łaski Chrystusa: aby grzesznik, pojednany z Bogiem, dobrym i świętym życiem czcił Sprawcę swego zbawienia. Krótko mówiąc — tym samym Słowem Bożym, którym ofiarowane jest nam przebaczenie, jesteśmy też wezwani do upamiętania. [7]
Najdobitniej wyłożył to Augustyn w Homiliach na Ewangelię św. Jana. Zauważa on, że gdyby Chrystus przyzwalał na grzech, powiedziałby coś zupełnie innego niż to, co powiedział:
Gdyby bowiem był zwolennikiem grzechu, powiedziałby: Ani ja ciebie nie potępię; idź, żyj jak chcesz: bądź pewien mojego wybawienia; jakkolwiek byś zgrzeszył, wybawię cię od wszelkiej kary, nawet od mąk piekielnych. Tego nie powiedział. Dlatego niech ci, którzy miłują łagodność w Panu, rozważą i niech boją się prawdy. Bo Pan jest słodki i prawy. Miłujesz to, co słodkie, bój się tego, co prawe.. [8]
Ten sam Augustyn dopowiada, że litość nie unieważnia sprawiedliwości, lecz wskazuje właściwego jej wykonawcę:
„Niech grzesznica będzie ukarana — ale nie przez grzeszników; niech Prawo zostanie wypełnione — ale nie przez jego przestępców„ [9].
A gdy oskarżyciele odeszli, zostało „dwoje: nędzna i Miłosierdzie” (relicti sunt duo, misera et misericordia) [10]. Miłosierdzie nie oznacza tu unieważnienia grzechu, lecz spotkanie grzesznika ze Zbawicielem, który wzywa do nowego życia.
Że tak właśnie należy czytać ten rozdział, potwierdza ten sam ciąg nauczania Chrystusa. Kilka wersetów dalej, w tej samej mowie w świątyni, Pan mówi:
Jan 8:34-36 34. Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. 35. A niewolnik nie mieszka w domu na wieki, lecz Syn mieszka na wieki. 36. Jeśli więc Syn was wyzwoli, będziecie prawdziwie wolni.
Ewangelia, którą antynomianin chce uczynić pozwoleniem na grzech, w tym samym rozdziale nazywa grzesznika niewolnikiem grzechu i obiecuje wolność przez Syna. Jest to wolność od grzechu, a nie do grzechu. „Idź i już więcej nie grzesz„ oraz „każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” oba teksty miażdżą antynomianizm.
.
Świadectwo ojców kościoła
Kościół starożytny nigdy nie odczytywał tej perykopy jako przyzwolenia na grzech. Przeciwnie, najwcześniejsze ślady i najstarsze komentarze wiążą ją z upamiętaniem, z sądem pozostawionym Bogu oraz z nienaruszalnością Prawa.
Papiasz z Hierapolis (II w.)
Najstarszy ślad opowiadania sięga ucznia pokolenia apostolskiego, Papiasza, przytoczonego przez Euzebiusza:
Ten sam pisarz przytacza… także opowiadanie o kobiecie oskarżonej przed Panem o wiele grzechów, które zawiera Ewangelia według Hebrajczyków. [11]
Didaskalia apostolskie (III w.)
Wczesny porządek kościelny przywołuje tę historię, by nakazać biskupom przyjmowanie upamiętujących się — lecz zawsze na wzór Chrystusa, który sąd zostawił w swoich rękach, nie zaś by rozgrzeszać trwanie w grzechu:
Jeśli nie przyjmiesz upamiętującego się, bo jesteś bez miłosierdzia, zgrzeszysz przeciw Panu Bogu; nie naśladujesz bowiem Zbawiciela, który tak uczynił z ową, która zgrzeszyła — starsi postawili ją przed Nim i złożywszy sąd w Jego ręce, odeszli. On zaś, badacz serc, zapytał ją: „Czy starsi cię potępili?” Odpowiedziała: „Nie, Panie”. I rzekł: „Idź, i ja cię nie potępiam”. [12]
Ambroży z Mediolanu (IV w.)
Ambroży, odpowiadając chrześcijańskiemu sędziemu Studiusowi, wprost utrzymuje w mocy miecz władzy i nie wyprowadza z perykopy zniesienia kary. Zaleca miłosierdzie, ale przypomina, że władza nie na próżno nosi miecz. (Rzym. 13:4):
Rozpoznaję w twoim pytaniu czystość zamiaru, gorliwość o wiarę i bojaźń Pana… Masz jednak powagę Apostoła, że kto sądzi, nie na próżno nosi miecz, jest bowiem sługą Bożym, mścicielem w gniewie nad tym, kto źle czyni. [13]
Ambroży Pismo palcem na ziemi tłumaczy jako wyrok ale na Żydów. Chrystus napisał „Ziemio, ziemio, zapisz tych mężów jako odrzuconych” słowem proroka o Jechoniaszu (por. Jer. 22:29-30) — tak że
„Żydzi zostali potępieni przez oba Testamenty” [14].
Hieronim ze Strydonu (IV/V w.)
Hieronim w Dialogu przeciw pelagianom świadczy, że perykopa znajduje się „w wielu zarówno greckich, jak i łacińskich kodeksach”, i przypomina, że żaden z oskarżycieli kobiety nie był bez grzechu, a Chrystus zapisał na ziemi grzech oskarżycieli [15] — a więc obnażył grzech, nie pobłażył mu.
Augustyn z Hippony
Najbardziej znamienne jest świadectwo Augustyna w traktacie O małżeństwach cudzołożnych. Ujawnia on, że już w starożytności obawiano się tego fragmentu właśnie dlatego, że wydawał się dawać bezkarność grzechowi — i że z tej obawy niektórzy usuwali go z rękopisów:
Niektórzy słabej wiary, a raczej wrogowie prawdziwej wiary — jak sądzę, w obawie, że ich żonom dana zostanie bezkarność w grzeszeniu — usunęli ze swoich kodeksów to, co Pan uczynił, okazując pobłażliwość cudzołożnicy, jak gdyby Ten, który powiedział: „Już nie grzesz”, udzielił pozwolenia na grzech. [16]
Odczytanie antynomianistyczne nie jest więc nowe — jest tak stare jak sam tekst. I już Augustyn je odrzucił: cała jego argumentacja polega na tym, że perykopa nie daje bezkarności, bo kończy się słowami „idź i już więcej nie grzesz”. Kto pomija ten nakaz, fałszuje zdarzenie równie ciężko jak ci, którzy je wykreślali z ksiąg.
.
Antyteza
To, co Chrystus wyraził czynem w Jana 8, Apostoł Paweł wyłożył wprost — i to w formie bezpośredniej odprawy antynomianizmowi:
Rzym. 6:1-2 1. Cóż więc powiemy? Czy mamy trwać w grzechu, aby łaska obfitowała? 2.Nie daj Boże! My, którzy umarliśmy dla grzechu, jakże możemy jeszcze w nim żyć?
Rzym. 6:11 Tak i wy uważajcie siebie za martwych dla grzechu, a żywych dla Boga w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
Rzym. 6:15 Cóż więc? Będziemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską? Nie daj Boże!
Łaska prowadzi nas do świętości a nie do grzechu:
Tyt. 2:11-12 11. Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; 12. Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie;
Tych, którzy czynią z niej co innego, Pismo nazywa po imieniu:
Judy 1:4 Wkradli się bowiem pewni ludzie, od dawna przeznaczeni na to potępienie, bezbożni, którzy łaskę naszego Boga zamieniają na rozpustę i wypierają się jedynego Pana Boga i naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Antynomianizm i legalizm to dwa bliźniacze błędy: jeden znosi Prawo w imię łaski, drugi znosi łaskę w imię Prawa. Odpowiedź Reformowana odrzuca oba — utrzymuje trwałą powagę Prawa moralnego wraz z darmową łaską w Chrystusie. Tak więc jako będący w Chrystusie miejmy zawsze w pamięci słowa Pana:
On nas nie potępia okazując Swoją łaskę: I ja ciebie nie potępiam.
Ale On też wzywa nas do umartwienia grzechu, który jest złamaniem Prawa: Idź i już więcej nie grzesz.
Katechizm Heidelberski
Pytanie 89: Co to znaczy „śmierć starego człowieka”?
Jest to stan głębokiego smutku wywołany świadomością własnych grzechów, oraz większe uczucie wstrętu do nich i dążenie do unikania ich.
Pytanie 90: Co to znaczy: „zmartwychwstanie nowego człowieka”?
Jest to stan najgłębszej radości w Bogu uzyskany dzięki Jezusowi Chrystusowi, oraz upodobanie we wszystkich dobrych czynach wypływających z miłości i zgodnych z wolą Boga.
Pytanie 91: Które uczynki są dobre?
Tylko te, które wypływają z prawdziwej wiary i wykonywane są zgodnie z Prawem Bożym i na Bożą chwałę, nie zaś te, które według ludzkich kryteriów i postanowień uznajemy za dobre.
Solus Christus.
Przypisy
[1] Jan Kalwin, Komentarz do Jan 8:3
[2] John Gill, Exposition of the Old and New Testament, w komentarzu do Jan 8:7
[3] Jan Kalwin, Komentarz do Jan 8:7
[4] John Gill, Komentarz do Jan 8:7
[5] Jan Kalwin, Komentarz do Jan 8:11
[6] John Gill, dKomentarz do Jan 8:11
[7] Jan Kalwin, Komentarz do Jan 8:11
[8] Augustyn z Hippony, Homilie na Ewangelię św. Jana (In Ioannis Evangelium tractatus CXXIV), Traktat XXXIII, 5-6
[9] Tamże
[10] Tamże
[11] Papiasz z Hierapolis, cyt. w: Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna (Historia ecclesiastica), ks. III, 39, 17
[12] Didaskalia apostolskie (Didascalia Apostolorum), rozdz. 7 — o przyjmowaniu upamiętujących się
[13] Ambroży z Mediolanu, List 25 — do Studiusa (Epistula XXV; wg numeracji CSEL — List 50), PL 16
[14] Tamże
[15] Hieronim ze Strydonu, Dialog przeciw pelagianom (Dialogus adversus Pelagianos), ks. II, 17 (PL 23)
[16] Augustyn z Hippony, O małżeństwach cudzołożnych (De adulterinis coniugiis), ks. II, 7 (PL 40, 474)
Zobacz w temacie
- Boża łaska
- Łaska i pokój świętym i wiernym braciom
- Łaskawe usprawiedliwienie, część 1
- Zwycięstwo przez łaskę
. - Trzecie użycie Prawa
- Prawo Chrystusa
- Prawo Mojżeszowe: Jego Funkcja oraz Cel w Nowym Testamencie
- Antynomianizm i legalizm a adiafora
. - Kościół oczyszczony przez cierpienia
- Kościół na miarę Ewangelii
- Kanoniczny miecz i tarcza Kościoła
- Głoszenie Ewangelii
- Perykopa cudzołożnicy: tekstualna apologetyka
- Korupcja Słowa Bożego: Kontrowersja Marrowizmu
. - Zniesienie Prawa Mojżeszowego
- Chrystus Panem Zakonu
