
Spis treści
Labirynt nieodrodzonych serc
Marek 16:9 A Jezus, gdy zmartwychwstał wczesnym rankiem pierwszego dnia po szabacie, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.
Są ludzie, którzy potrafią z prostego rachunku zrobić labirynt. Słyszą „trzy dni i trzy noce”, liczą na palcach od piątku do niedzieli, wychodzą im dwie noce i ogłaszają, że Kościół mylił się przez dwa tysiące lat, a Chrystus musiał zmartwychwstać w sobotę.
Przejdźmy przez wydarzenia od Paschy Chrystusa do dnia Jego zmartwychwstania, fakt za faktem, godzina po godzinie — tak dokładnie, żeby nie zostało miejsca na wątpliwość.
Teza jest prosta: Chrystus spożył Paschę w czwartek wieczorem, został ukrzyżowany w piątek rano, umarł około godziny trzeciej po południu, leżał w grobie przez noc piątkową, cały sabat sobotni i noc sobotnią, a wstał z martwych w niedzielę o brzasku — i był to trzeci dzień. Dwa żydowskie sposoby liczenia doby, pośpieszne zdjęcie ciała z krzyża, świadectwo kobiet, słowa uczniów w drodze do Emmaus, święto pierwocin, a nawet starożytna kłótnia o datę Wielkanocy — wszystko dowodzi, że rachunek się zgadza i że grób był pusty w niedzielę.
Klucz zrozumienia
Zanim ustawimy jakikolwiek zegar, trzeba usunąć jedno nieporozumienie, które rodzi większą część rzekomych „sprzeczności” między Ewangeliami. W czasach Chrystusa w Izraelu funkcjonowały dwa sposoby liczenia doby:
- Rachuba judejska (południowa, kapłańska) — doba liczona od zachodu słońca w czwartek do zachodu słońca w piątek (wieczór rozpoczyna nowy dzień). Tak liczyli faryzeusze i saduceusze w Jerozolimie.
. - Rachuba galilejska (północna) — doba liczona od wschodu słońca w czwartek (rana) do rana w piątek. Tak liczyli Galilejczycy, a więc i Chrystus z uczniami.
Jest to udokumentowana różnica, która natychmiast wyjaśnia, dlaczego synoptycy (Mateusz, Marek, Łukasz) pokazują Chrystusa spożywającego Paschę w czwartek wieczorem,
Łuk. 22:7-8 7. I nadszedł dzień Przaśników, w którym należało zabić baranka paschalnego. 8. Wtedy posłał Piotra i Jana, mówiąc: Idźcie i przygotujcie nam Paschę, abyśmy mogli jeść.
Podczas gdy Jan pokazuje przywódców żydowskich, którzy w piątek jeszcze nie spożyli swojej Paschy i boją się splamić przed jej spożyciem:
Jan 18:28 Od Kajfasza więc zaprowadzili Jezusa do ratusza; a było rano. Sami jednak nie weszli do ratusza, aby się nie splamić, lecz żeby mogli spożyć Paschę.
Zwróćmy uwagę na dokładność Jana: w piątek rano przywódcy dopiero mają zamiar spożyć Paschę. A więc Pascha faryzeuszy i saduceuszy przypada na piątek wieczorem — dobę później niż Pascha, którą Chrystus spożył z uczniami w czwartek wieczorem. Jan potwierdza to raz jeszcze, gdy podaje datę sądu:
Jan 19:14 A było to przygotowanie Paschy, około godziny szóstej. I powiedział do Żydów: Oto wasz król!
Był to dzień przygotowania Paschy — dzień, w którym zabijano baranki na wieczorną wieczerzę paschalną przywódców. Chrystus, prawdziwy Baranek, umiera dokładnie wtedy, gdy w świątyni zarzynano baranki paschalne. Zapamiętaj te dwie rachuby doby — bez nich rachunek „trzech dni” może wydawać się sprzeczny.
CZWARTEK: Pascha Chrystusa i noc zdrady
Nadchodzi pierwszy dzień Przaśników, w którym należało zabić baranka paschalnego. Chrystus posyła uczniów, by przygotowali wieczerzę:
Łuk. 22:7 I nadszedł dzień Przaśników, w którym należało zabić baranka paschalnego.
Uczniowie czynią, jak polecił, i przygotowują Paschę. Wieczorem — a więc już po zachodzie słońca, według rachuby galilejskiej wciąż tego samego dnia — Chrystus zasiada do stołu z Dwunastoma:
Mat. 26:19-20 19. Uczniowie zrobili tak, jak im nakazał Jezus, i przygotowali Paschę. 20. A gdy nastał wieczór, siedział za stołem z dwunastoma.
To jest czwartkowy wieczór — Ostatnia Wieczerza, ustanowienie Wieczerzy Pańskiej. Po niej Chrystus wychodzi do Ogrodu Getsemane, gdzie ogarnia Go śmiertelny smutek:
Mat. 26:37 A wziąwszy ze sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, zaczął się smucić i odczuwać trwogę.
Jeszcze tej samej nocy przychodzi Judasz z oddziałem i strażami — przy pochodniach i broni:
Jan 18:1-3 1. To powiedziawszy, Jezus wyszedł ze swoimi uczniami za potok Cedron, gdzie był ogród, do którego wszedł on i jego uczniowie. 2. A miejsce to znał również Judasz, który go zdradził, bo Jezus często się tam gromadził ze swoimi uczniami. 3. Judasz więc, wziąwszy oddział żołnierzy i służbę od naczelnych kapłanów i faryzeuszy, przyszedł tam z pochodniami, latarniami i bronią.
Noc z czwartku na piątek upływa na przesłuchaniach: naprzód u Annasza i Kajfasza, potem przed Sanhedrynem. O świcie przywódcy prowadzą Go do Piłata. Przechodzimy do piątku.
.
PIĄTEK: ukrzyżowanie godzina po godzinie
Przypomnijmy żydowski sposób liczenia godzin dnia: liczono je od wschodu słońca, czyli mniej więcej od godziny 6:00 naszego czasu. A zatem:
- godzina trzecia = około 9:00 rano;
- godzina szósta = około południa (12:00);
- godzina dziewiąta = około 15:00 po południu.
Świt
O świcie zapada ostateczna decyzja i Chrystus zostaje wydany Piłatowi:
Mat. 27:1-2 1. A gdy nastał ranek, wszyscy naczelni kapłani i starsi ludu naradzili się przeciwko Jezusowi, aby go zabić. 2. Związali go, odprowadzili i wydali namiestnikowi Poncjuszowi Piłatowi.
9 rano
Około godziny 9:00 rano (godzina trzecia wg żydowskiego liczenia) — ukrzyżowanie:
Marek 15:25 A była godzina trzecia, gdy go ukrzyżowali.
Od 9 rano do 15 po południu
Od południa do godziny 15:00 (od szóstej do dziewiątej wg żydowskiego liczenia) — ciemność nad całą ziemią:
Marek 15:33 A gdy była szósta godzina, ciemność ogarnęła całą ziemię aż do godziny dziewiątej.
15 popołudniu
Około godziny 15:00 (godzina dziewiąta wg żydowskiego liczenia) — wołanie z krzyża i śmierć:
Marek 15:34.37 34. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eloi, Eloi, lama sabachthani? — co się tłumaczy: Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś? 37. A Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.
Oto punkt zwrotny. Chrystus umiera około godziny 15:00 w piątek. Do zachodu słońca — czyli do początku sabatu według rachuby judejskiej — zostaje już tylko kilka godzin. I to właśnie te kilka godzin uruchamia lawinę wydarzeń, która sama w sobie dowodzi, że był to piątek.
.
Piątek wieczór
Oto pierwszy twardy dowód na piątek. Prawo Boże zakazywało, by ciało straconego pozostawało na drzewie przez noc — a tym bardziej przez sabat. Żydzi więc śpieszą się, by zdjąć ciała przed zachodem słońca, zanim rozpocznie się sabat:
Jan 19:31 A że był dzień przygotowania, aby ciała nie pozostały na krzyżu w szabat (bo ten dzień szabatu był uroczysty), Żydzi prosili Piłata, aby połamano im golenie i zdjęto ich.
Słowo „dzień przygotowania” (gr. paraskeue) to techniczne określenie piątku — dnia przygotowania do sabatu. Następny dzień jest sabatem, i to sabatem „uroczystym”, bo zbiegał się ze świętem. Gdyby Chrystus umarł w inny dzień tygodnia, ten pośpiech nie miałby żadnego sensu. Ciało zdejmuje Józef z Arymatei, jeszcze tego samego wieczoru:
Mat. 27:57-58 57. A gdy nastał wieczór, przyszedł bogaty człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który również był uczniem Jezusa. 58. Poszedł on do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat rozkazał, aby mu je wydano.
A więc: śmierć około 15:00, zdjęcie z krzyża i pośpieszny pochówek jeszcze przed wieczorem tego samego piątku. Grób zamknięty, zanim wzejdą pierwsze gwiazdy sabatu.
.
Świadectwo kobiet
Drugi dowód na piątek płynie od kobiet. Widziały, gdzie złożono ciało, i chciały je namaścić — ale nie zdążyły, bo sabat rozpoczynał się lada moment. Musiały odłożyć namaszczenie na po sabacie:
Łuk. 23:55-56 55. Poszły za nim również kobiety, które przybyły z nim z Galilei, i widziały grób oraz to, jak złożono jego ciało. 56. A gdy wróciły, przygotowały wonności i olejki. Lecz w szabat odpoczywały zgodnie z przykazaniem.
To jest istotny szczegół. Kobiety przygotowują wonności, po czym odpoczywają w sabat, a wonności przynoszą do grobu dopiero pierwszego dnia tygodnia. Między pochówkiem a ich przyjściem jest dokładnie jeden pełny dzień odpoczynku — sabat sobotni. Piątek – sobota – niedziela. .
SOBOTA: cisza grobu
Cały sabat sobotni Chrystus leży w grobie. Kobiety odpoczywają zgodnie z przykazaniem. Przywódcy — którzy dopiero teraz, w piątek wieczorem, spożyli swoją Paschę — pilnują, by zapieczętować grób i postawić straż. Nic więcej się nie dzieje. To jest owa druga noc i jedyny pełny dzień, który Chrystus spędza w sercu ziemi. I właśnie ten dzień – sabat, nie piątek i nie niedziela – bywa źródłem całego zamieszania w liczeniu. Rozwiążemy je za chwilę.
.
NIEDZIELA: zmartwychwstanie o brzasku
I oto trzeci dzień. Pierwszego dnia tygodnia — czyli w niedzielę — wczesnym rankiem, jeszcze o brzasku, grób jest już pusty:
Łuk. 24:1-2 1. Pierwszego dnia tygodnia wczesnym rankiem przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały, a z nimi i inne kobiety; 2. I zastały kamień odwalony od grobowca.
Marek nie pozostawia żadnej wątpliwości co do dnia i pory zmartwychwstania:
Marek 16:9 A Jezus, gdy zmartwychwstał wczesnie rano pierwszego dnia po szabacie, najpierw ukazał się Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.
Zważmy na dokładność: „wczesnie rano pierwszego dnia po szabacie”. Nie w sabat. Nie w piątek. Pierwszego dnia po sabacie, o brzasku — a więc w niedzielę o świcie. Wszyscy czterej ewangeliści zgadzają się w tym punkcie bez wyjątku: Mat. 28:1; Marek 16:9; Łuk. 24:1; Jan 20:1 — wszyscy prowadzą kobiety do pustego grobu pierwszego dnia tygodnia.
.
Uczniowie w drodze do Emmaus
Gdyby ktoś jeszcze upierał się, że niedziela to za wcześnie albo za późno na „trzeci dzień”, niech posłucha samych uczniów. Tego samego dnia, w którym grób okazał się pusty — a więc w niedzielę — dwaj uczniowie idą do Emmaus i rozmawiają z nierozpoznanym Chrystusem. Sami, własnymi ustami, datują wszystko:
Łuk. 24:13 A tego samego dnia dwaj z nich szli do wioski zwanej Emmaus, która była oddalona o sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.
Uczniowie idą do Emmaus w dniu zmartwychwstania. To nie może być szabat ponieważ Żydzi nie podróżowali w ten dzień. Podróż odbyła się niedzielę nie w szabat. Tego samego dnia czyli w niedzielę mówią o ukrzyżowaniu:
Łuk. 24:20 Jak naczelni kapłani i nasi przywódcy wydali go na śmierć i ukrzyżowali.
A potem pada zdanie,
Łuk. 24:21 A my spodziewaliśmy się, że on odkupi Izraela. Lecz po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak to się stało.
„Dziś już trzeci dzień.” Nie czwarty, nie drugi — trzeci. A „dziś” to niedziela. Policzmy więc dokładnie tak, jak liczyli oni, według żydowskiego sposobu liczenia, który każdy zaczęty dzień liczy jako cały:
- Dzień pierwszy: piątek (ukrzyżowanie i pochówek).
- Dzień drugi: sobota (sabat).
- Dzień trzeci: niedziela (zmartwychwstanie).
Rachunek zgadza się co do dnia. I dokładnie tak zapowiadał to sam Chrystus — nie „po trzech dobach”, lecz trzeciego dnia:
Mat. 16:21 I odtąd zaczął Jezus tłumaczyć swoim uczniom, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstać.
„Trzy dni i trzy noce”
Pozostaje ostatni zarzut, na którym opiera się cały opór: słowa Chrystusa o Jonaszu.
Mat. 12:40 Jak bowiem Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieczy będzie w sercu ziemi trzy dni i trzy noce.
„Trzy dni i trzy noce” — krzyczą fanatycy— to muszą być trzy PEŁNE doby, czyli 72 godziny! A skoro tak, to od piątkowego popołudnia do niedzielnego brzasku jest za mało. Otóż nie. Ten zarzut zakłada nasz, zachodni, zegarkowy sposób liczenia — a Chrystus mówił jak Żyd, do Żydów, w żydowskim języku liczenia czasu.
W myśleniu hebrajskim każda rozpoczęta doba — nawet jej cząstka — liczy się jako cała doba, dzień i noc. Nie trzeba przeleżeć pełnych 24 godzin, by dzień zaliczył się jako „dzień i noc”. Nie jest to naciągana teoria — samo Pismo tak liczy. Weźmy klasyczny przykład z Księgi Estery. Estera wzywa:
Est. 4:16 Idź, zbierz wszystkich Żydów, którzy znajdują się w Suzie, i pośćcie za mnie: nie jedzcie ani nie pijcie przez trzy dni, w nocy i w dzień. Ja również z moimi służącymi będę tak pościć, a potem wejdę do króla, choć to niezgodne z prawem. A jeśli zginę, to zginę.
Post miał trwać „trzy dni, w nocy i w dzień”. A kiedy Estera idzie do króla?
Est. 5:1 A trzeciego dnia Estera ubrała się w szaty królewskie i stanęła na wewnętrznym dziedzińcu domu króla, naprzeciwko domu króla.
Nie „czwartego dnia”, nie „po trzech pełnych dobach”, lecz „trzeciego dnia”. Post „trzech dni i trzech nocy” kończy się trzeciego dnia, a nie po 72 godzinach. Gdy Żyd mówi „trzy dni i trzy noce”, ma na myśli trzy kalendarzowe doby, z których pierwsza i ostatnia mogą być niepełne. Dokładnie tak, jak u Chrystusa: piątek (cząstka dnia + noc), sobota (pełna doba), niedziela (noc + brzask). I dlatego Pismo bez sprzeczności mówi raz „po trzech dniach”, a raz „trzeciego dnia”:
Marek 8:31 I zaczął ich nauczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a po trzech dniach zmartwychwstać.
„Po trzech dniach” i „trzeciego dnia” to w żydowskim liczeniu to samo. Kto tego nie widzi, kłóci się nie z Kościołem, lecz z Esterą, z Markiem i z Panem Jezusem.
.
Niedzielne święto pierwocin
Jest jeszcze argument, który przenosi datę zmartwychwstania z przypadku na proroctwo. W kalendarzu Prawa Mojżeszowego tuż po sabacie Paschy przypadało święto pierwocin — dzień, w którym kapłan ofiarowywał Bogu pierwszy snop żniwa. A kiedy? Nazajutrz po sabacie — a więc w pierwszy dzień tygodnia, w niedzielę:
3 Mojż. 23:10-11 10. Przemów do synów Izraela i powiedz im: Gdy wejdziecie do ziemi, którą wam daję, i będziecie żniwować, przyniesiecie do kapłana snop pierwszych plonów waszego żniwa. 11. I będzie kołysał tym snopem przed PANEM, aby był przyjęty za was. Nazajutrz po szabacie kapłan będzie nim kołysał.
„Nazajutrz po sabacie” — czyli w niedzielę. I właśnie w to święto, jako pierwszy snop nowego życia zebranego z martwych, powstaje Chrystus:
1 Kor. 15:20 Tymczasem jednak Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli.
Chrystus jest pierwszym plonem — greckie aparche, dokładnie to samo, co snop pierwocin z Księgi Kapłańskiej. Zmartwychwstanie w niedzielę nie jest przypadkiem ani dowolnym wyborem Kościoła — jest wypełnieniem święta, które Bóg wpisał do Prawa piętnaście wieków wcześniej. Baranek umiera w dniu zabijania baranka; pierwszy snop powstaje w dniu ofiary pierwocin. Zegar prowadził sam Bóg.
.
Niedziela jako Dzień Odpocznienia
Skoro Chrystus wstał w niedzielę, nie dziwi, że właśnie ten dzień od początku stał się dniem zgromadzenia Kościoła. Jeszcze tego samego niedzielnego wieczoru zmartwychwstały Pan staje pośród uczniów:
Jan 20:19 A gdy był wieczór tego pierwszego dnia po szabacie, a drzwi, gdzie zgromadzili się uczniowie z obawy przed Żydami, były zamknięte, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i powiedział do nich: Pokój wam.
Kościół apostolski łamie chleb i zbiera się pierwszego dnia tygodnia:
Dzieje 20:7 A pierwszego dnia po szabacie, gdy uczniowie zebrali się na łamanie chleba, Paweł, który nazajutrz miał odjechać, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy.
1 Kor. 16:2 Każdego pierwszego dnia tygodnia niech każdy z was odkłada u siebie, stosownie do tego, co mu się powodzi, aby nie urządzano składek dopiero wtedy, kiedy przyjdę.
I dlatego Jan nazywa ten dzień wprost Dniem Pańskim:
Obj. 1:10 W dniu Pańskim byłem w zachwyceniu ducha i usłyszałem za sobą potężny głos, jakby trąby.
Greckie wyrażenie brzmi tu en te kyriake hemera (ἐν τῇ κυριακῇ ἡμέρᾳ) — „w dniu Pańskim”. To ten sam przymiotnik kyriakos, którym określa się Wieczerzę Pańską (kyriakon deipnon, 1 Kor. 11:20). Dzień Pański to dzień należący do Pana — dzień Jego zmartwychwstania, niedziela.
.
Starożytna kłótnia o Wielkanoc
Na koniec sięgnijmy po argument z historii Kościoła, który przemawia za niedzielą. W II wieku wybuchł słynny spór wielkanocny (tzw. spór kwartodecyman). Chodziło o datę obchodów Paschy chrześcijańskiej:
- Kwartodecymanie (od łac. quarta decima — czternasty) z Azji Mniejszej, powołując się na przykład apostoła Jana, obchodzili pamiątkę śmierci Pana 14 nisan, niezależnie od dnia tygodnia, na który przypadł.
. - Reszta Kościoła (Rzym i większość) obchodziła zmartwychwstanie zawsze w niedzielę następującą po 14 nisan.
Spór był na tyle poważny, że Polikarp ze Smyrny (uczeń Apostoła Jana) udał się około roku 155 do Rzymu, by rozmawiać o tym z biskupem Anicetem. Nie doszli do zgody co do daty, lecz rozstali się w pokoju, uznając się nawzajem za braci. Relacjonuje to Ireneusz z Lyonu, zachowany u Euzebiusza w Historii kościelnej. [1]
A teraz uwaga na rzecz najważniejszą, która często umyka w tym sporze: żadna ze stron nigdy nie obchodziła pamiątki zmartwychwstania w sobotę. Kwartodecymanie trzymali się daty (14 nisan), reszta trzymała się dnia tygodnia (niedziela). Różnili się sposobem liczenia — dokładnie tak, jak różniły się dwie żydowskie rachuby doby, od których zaczęliśmy. Ale nikt, przenigdy, nie twierdził, że Chrystus wstał w sobotę czy w czwartek. Cała starożytność chrześcijańska — od Azji po Rzym, mimo ostrego sporu o datę — jednomyślnie świadczy: Pan zmartwychwstał pierwszego dnia tygodnia, w niedzielę. Spór wielkanocny, zamiast podważać niedzielę, jest jej najstarszym, powszechnym potwierdzeniem.
.
Podsumowanie
Zbierzmy cały rachunek w jednym miejscu, tak prosto, by nie dało się go zagmatwać:
- Czwartek wieczór — Chrystus spożywa Paschę z uczniami (rachuba galilejska), ustanawia Wieczerzę Pańską, zostaje pojmany w Getsemane. (Łuk. 22:7; Mat. 26:20; Mat. 26:26; Jan 18:1)
- Piątek, ok. 9:00 — ukrzyżowanie (godzina trzecia). (Marek 15:25)
- Piątek, 12:00–15:00 — ciemność nad ziemią (od szóstej do dziewiątej). (Marek 15:33)
- Piątek, ok. 15:00 — śmierć Chrystusa (godzina dziewiąta). (Marek 15:34)
- Piątek, przed zachodem słońca — pośpieszne zdjęcie ciała i pochówek, aby nie zostało na sabat. Wieczorem faryzeusze i saduceusze spożywają swoją Paschę (rachuba judejska). (Jan 19:31; Mat. 27:57; Jan 18:28)
- Sobota — sabat; Chrystus leży w grobie, kobiety odpoczywają zgodnie z przykazaniem. (Łuk. 23:56)
- Niedziela, o brzasku — zmartwychwstanie; grób pusty pierwszego dnia tygodnia. (Marek 16:9; Łuk. 24:1)
A liczenie „trzech dni”:
- Dzień 1: piątek — cząstka dnia i noc. (Jan 19:31)
- Dzień 2: sobota — pełna doba. (Łuk. 23:56)
- Dzień 3: niedziela — noc i brzask. (Marek 16:9; Łuk. 24:21)
Trzy żydowskie doby, „trzy dni i trzy noce” w hebrajskim sensie, „trzeciego dnia” — dokładnie tak, jak powiedzieli uczniowie w drodze do Emmaus i jak zapowiedział sam Chrystus. Baranek zabity w dniu baranka, pierwszy snop wzniesiony w dniu pierwocin. Świadectwo pośpiechu przed sabatem, świadectwo kobiet, świadectwo święta pierwocin, świadectwo Estery i wreszcie jednomyślne świadectwo całego starożytnego Kościoła — wszystko wskazuje na jeden, jedyny dzień.
Chrystus zmartwychwstał. Zaiste, w niedzielę zmartwychwstał!
Przypisy
[1] Ireneusz z Lyonu, cyt. za: Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościelna
Zobacz w temacie
- Problem Wielkanocy
- Dzień Pański
- Chrześcijański Dzień Odpocznienia
. - Szabas a zbawienie z uczynków
- Intruz sobotni
- Tendencje do judaizowania kościoła
- Czy szabas jest prawem moralnym?
- Chrystus Panem Zakonu

