1.Pieśń pouczająca Dawida, jego modlitwa, gdy był w jaskini. Swoim głosem wołam do PANA; swoim głosem modlę się do PANA.
2.Wylewam przed nim swoją troskę i opowiadam mu swoje utrapienie.
3.Gdy mój duch jest we mnie zdruzgotany, ty znasz moją ścieżkę; na drodze, którą chodziłem, zastawili na mnie sidło.
4.Oglądałem się na prawo i spojrzałem, ale nie było nikogo, kto mnie znał; nie było dla mnie ucieczki, nikt się nie troszczył o moją duszę.
5.PANIE, wołam do ciebie, mówiąc: Ty jesteś moją nadzieją, ty jesteś moim udziałem w ziemi żyjących.
6.Wysłuchaj mego wołania, bo jestem bardzo udręczony; ocal mnie od moich prześladowców, bo są mocniejsi ode mnie.
7.Wyprowadź moją duszę z więzienia, abym chwalił twoje imię; sprawiedliwi otoczą mnie, gdy okażesz mi dobroć.
Psalm 142 możemy nazwać wołaniem w jaskini osamotnienia. Składa się on z siedmiu wersetów i został skomponowany przez Dawida w dwóch możliwych okolicznościach: albo wtedy, gdy przebywał w jaskini Adullam po ucieczce przed Saulem, kiedy spożył chleby pokładne, a następnie został wydany Saulowi przez Doega, Edomitę, i później udawał szaleńca przed Akiszem, królem Gat — pamiętajmy, że zgodnie z Pierwszą Księgą Samuela 21, gdy Dawid tam się udał, miał ze sobą również miecz Goliata z Gat, który zabrał właśnie ze świątyni. A przecież ten miecz odebrał Goliatowi po jego zabiciu.
Dawid schronił się właśnie u króla Akisza z Gat, który był władcą miasta, z którego pochodził Goliat i którego był on poddanym. Mając przy sobie miecz Goliata, ryzykował więc bardzo mocno własnym życiem. W tym czasie był dramatycznie ścigany przez Saula, został rozpoznany przez sługi Akisza i zaczął udawać szaleńca. Pluł sobie na brodę, coś pisał, bazgrał po bramie, a kiedy został wypędzony jako szaleniec, czytamy w Pierwszej Księdze Samuela i zaczęły się też w tym czasie zbierać wokół Dawida grupy i oddziały ludzi niezadowolonych z panowania Saula, który był bardzo złym królem.
1 Sam. 22:1-2 1.Potem Dawid odszedł stamtąd i uciekł do jaskini Adullam. Kiedy jego bracia i cała rodzina jego ojca usłyszeli o tym, przyszli tam do niego. 2.I zebrali się wokół niego wszyscy, którzy byli uciśnieni, wszyscy, którzy byli zadłużeni, oraz wszyscy, którzy byli rozgoryczeni, a on stał się ich przywódcą. I było przy nim około czterystu mężczyzn.
Drugą możliwością jest napisanie tego psalmu w jaskini Engedi, gdzie Dawid odciął skraj szaty Saula. Za tą opcją opowiadają się żydowscy interpretatorzy, tacy jak Jarchi i Kimchi. Ja skłaniam się bardziej ku tej pierwszej możliwości, ponieważ zauważmy, że werset siódmy mówi:
Wyprowadź moją duszę z więzienia, abym chwalił twoje imię; sprawiedliwi otoczą mnie, gdy okażesz mi dobroć.
I dokładnie tak się stało w Pierwszej Księdze Samuela 22, kiedy wyszedł on z tej jaskini — zebrali się wokół niego wszyscy, którzy byli uciśnieni, wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni. A on stał się, czyli Dawid, ich przywódcą, i było przy nim około 400 mężczyzn. Ta okoliczność bardziej pasowałaby do jaskini Adullam.
Psalm ten przedstawia udręki Dawida. A ponieważ Dawid jest typem Mesjasza, ukazuje również swoiste udręki Mesjasza. Ma on także zastosowanie do Kościoła Bożego oraz do każdej konkretnej duszy przechodzącej rozmaite udręki. Proponuję następujący podział tego psalmu:
Dlaczego Chrystus nazwany jest jedynym Synem Boga, skoro my także jesteśmy dziećmi Bożymi?
Bo w całej wieczności tylko Chrystus jest rodzonym Synem Boga, podczas gdy my – jedynie ze względu na Jego Osobę – zostaliśmy z łaski Boga przysposobieni [adoptowani] na dzieci. Jan 1:18; Hebr.1:2-3; Efez.1:5; Rzym. 8:15-17
1.Psalm Dawida. PANIE, wysłuchaj mojej modlitwy i nadstaw ucha na moje prośby; wysłuchaj mnie w swojej wierności i sprawiedliwości.
2.A nie stawiaj przed sądem swojego sługi, bo nikt z żyjących nie będzie usprawiedliwiony przed tobą.
3.Nieprzyjaciel bowiem prześladuje moją duszę, powalił na ziemię moje życie; sprawił, że muszę mieszkać w ciemności jak dawno umarły.
4.I mój duch jest zdruzgotany we mnie, serce we mnie niszczeje.
5.Wspominam dawne dni, rozmyślam o wszystkich twoich dziełach i rozważam czyny twoich rąk.
6.Wyciągam ku tobie swoje ręce; moja dusza pragnie ciebie jak sucha ziemia. Sela.
7.Wysłuchaj mnie prędko, PANIE; mój duch omdlewa; nie ukrywaj przede mną swego oblicza, bym się nie stał jak ci, którzy schodzą do dołu.
8.Spraw, abym rano słyszał o twoim miłosierdziu, bo tobie ufam; oznajmij mi drogę, którą mam chodzić, bo do ciebie wznoszę moją duszę.
9.Ocal mnie od moich wrogów, PANIE; do ciebie się uciekam.
10.Naucz mnie czynić twoją wolę, bo ty jesteś moim Bogiem; twój duch jest dobry; prowadź mnie do ziemi prawości.
11.Ożyw mnie, PANIE, dla twojego imienia; ze względu na twoją sprawiedliwość wyprowadź moją duszę z utrapienia.
12.W swoim miłosierdziu wytrać moich wrogów i zgładź wszystkich przeciwników mojej duszy, bo jestem twoim sługą.
Psalm 143 dotyczy miłosierdzia Bożego — a tak naprawdę, jeśli rozważymy go głębiej, dotyczy dwóch stron miłosierdzia Bożego. Został on napisany przez Dawida wtedy, kiedy uciekał przed swoim synem Absalomem. Tytuł ten w odpowiednich wersjach psalmu — u Apolinarego, w Septuagincie, Wulgacie łacińskiej, a także w wersji etiopskiej i arabskiej — nosi właśnie to oznaczenie jako psalm skomponowany przez Dawida. Wielu komentatorów Pisma Świętego, jak Obdiasz Gaon, jest tego samego zdania, podobnie jak Teodoret i inni. Mamy zatem przekrój zarówno przez ojców Kościoła, jak i przez współczesnych komentatorów.
Ten Psalm mówi nam o relacji Dawida do jego grzechu, o potępieniu tego grzechu przez Boga oraz o wejściu Pana na ścieżkę sądu z Dawidem za to, co zrobił Uriaszowi. Wielokrotnie o tym wspominaliśmy. Przez to, co wydarzyło się z Uriaszem — który został podstępnie wystawiony na śmierć po tym, jak Dawid zbałamucił jego żonę i spłodził z nią dziecko — doprowadziło to do sytuacji tragicznej, przez którą Dawid cierpiał ze strony własnej rodziny.
Chciałbym zaproponować następujący podział tego Psalmu
Skruszona prośba o miłosierdzie — wersety 1–2 .
Skarga Dawida — wersety 3–4 .
Rozpamiętywanie dni przeszłych i Bożego miłosierdzia — wersety 5–6 .
Ufność grzesznego Dawida — wersety 7–11 .
Wezwanie sądu Bożego — druga strona miłosierdzia — werset 12
Ostatni werset naucza nas o podwójnym znaczeniu Bożego miłosierdzia. Ponieważ miłosierdzie Boże z jednej strony ratuje wybranych, ale to samo miłosierdzie potępiatych, którzy sąprzeznaczeni na wieczne zatracenie.
Rzym. 1:20To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.
W Drugim Pytaniu Konfesji Belgijskiej znajdziemy odpowiedź na nurtujące nas pytanie: jak można poznać Boga? Konfesja kieruje nas do dwóch źródeł objawienia:
Boga możemy poznać na dwa sposoby: . Po pierwsze przez stworzenie, podtrzymywanie i rządzenie światem, które w naszych oczach jawią się niczym wspaniale zapisana księga, w której wszystkie stworzenia – duże i małe – są literami, dzięki którym możemy oglądać niewidzialną istotę Boga – Jego wiekuistą moc i bóstwo, jak to wyraził apostoł Paweł (Rzym. 1:20). Wystarcza to w pełni do przekonania ludzi i pozostawia ich bez żadnej wymówki. . Po drugie, Bóg daje się nam poznać jeszcze wyraźniej i pełniej poprzez swoje święte i boskie Słowo na tyle, na ile jest to nam potrzebne w tym życiu – ku Jego chwale, a naszemu zbawieniu.
Poznanie Boga przez naturalne objawienie utrzymywane jest w dwóch cytowanych przez Konfesję tekstach Pisma:
Psalm 19:1-2 1.Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida. Niebiosa głoszą chwałę Boga, a firmament obwieszcza dzieło jego rąk. 2. Dzień dniowi opowiada słowo, a noc nocy oznajmia wiedzę.
Efez. 4:6Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i w was wszystkich.
Poznanie Boga przez Słowo odnajdziemy w wielu miejscach, z których warto zacytować dwa:
2 Kor. 10:5Obalamy rozumowania i wszelką wyniosłość, która powstaje przeciwko poznaniu Boga, i zniewalamy wszelką myśl do posłuszeństwa Chrystusowi;
W dalszej części artykułu dokonamy analizy twierdzeń Konfesji zwracając uwagę na treść i zastosowanie obu objawień. Postaramy się także wskazać na wyrażane przez błędne poglądy nadużycia obu form objawienia. (więcej…)
1.Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.
2.Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;
3.Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;
4.Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;
5.Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.
W poprzedniej części rozważania zwróciliśmy uwagę na historyczne tło prześladowań Tesaloniczan zauważając przy tym, że palec Boży nie dopuścił do całkowitego zniszczenia wiernych. Stabilność chrześcijańska wynikała z pokory i pełnego zaufania Bogu, stając się znakiem rozpoznawczym tamtejszych naśladowców Chrystusa. Wdzięczność wbrew upokorzeniu, miłość pomimo ziejącej nienawiści oraz trwała, duchowa radość w samym środku prześladowań dowodziły silnie działającego Ducha Chrystusowego, realizującego odwieczny Boży plan – zbawienia wybranych.
Rozważymy teraz kolejno dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei, trzy owoce suwerennego błogosławieństwa mocno aktywne w „Kościele pod Krzyżem” jakim było zgromadzenie świętych w Tesalonice. .(więcej…)
1.Niech każdy tak o nas myśli, jak o sługach Chrystusa i szafarzach tajemnic Bożych.
2.A od szafarzy wymaga się, żeby każdy z nich okazał się wierny.
Dzisiejszy nasz tekst — pierwszy List do Koryntian 4 jest ważny dla zrozumienia antytetycznego charakteru chrześcijańskiego życia. Pierwsze dwa wersety przekazują nam istotne w tej kwestii informacje. Po pierwsze, widzimy tutaj objawienie nas, czy też określenie nas jako sługi Chrystusa i szafarzy tajemnic Boga. Po drugie widzimy tutaj również pewien wymóg: – od szafarzy wymaga się, aby każdy z nas był wierny. I to będziemy dzisiaj rozważać: chrześcijanin jest sługą Chrystusa, naszego wcielonego Boga. Tego właśnie naucza pierwszy List do Koryntian w czwartym rozdziale.
Zbadamy dzisiaj trzy konkretne obszary nauczania:
środowisko, w jakim żyjemy jako słudzy Chrystusa .
obowiązki, które z tego wynikają .
zagrożenia i ostrzeżenia płynące z tego środowiska
Jako słudzy musimy rozumieć, że istnieją tutaj określone okoliczności, w jakich się znajdujemy, które wywierają na nas swoistą presję, i stąd pojawiają się odpowiednie wymogi. Rozważyć musimy środowisko, w jakim żyjemy, nasze obowiązki oraz zagrożenia i ostrzeżenia, które wynikają właśnie ze środowiska, w jakim żyjemy.
Jer. 18:15Ale mój lud zapomniał o mnie, pali kadzidło marnościom, które sprawiły, że potyka się na swoich drogach, na starodawnych ścieżkach, by chodzić po ścieżkach, po drodze nieutorowanej;
Jeśli holenderscy teologowie od Synodu w Dort do końca XVIII wieku nie podzielali współczesnej idei dobrointencyjnej oferty ewangelii, to w jaki sposób idea ta przeniknęła do holenderskiego myślenia i stała się tak powszechnie akceptowaną częścią dzisiejszej teologii Reformowanej?
Dlaczego Syn nazywany jest Chrystusem, to znaczy Namaszczonym?
Ponieważ z postanowienia Boga Ojca, namaszczony Duchem Świętym, wyznaczony został na naszego najwyższego Proroka i Nauczyciela, który w pełni objawił nam ukryty zamysł i wolę Boga, dotyczącą naszego zbawienia; na naszego jedynego najwyższego Kapłana, który odkupił nas ofiarą złożoną z własnego ciała i ustawicznie wstawia się za nami u Ojca, na naszego wiecznego Króla, który rządzi nami za pośrednictwem Słowa i Ducha, strzeże nas, byśmy nie utracili zdobytego przezeń zbawienia. Dzieje 3:22; Hebr. 7:20-21; Rzym. 8:34; Mat.28:18; Psalm 2:6
1.Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.
2.Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;
3.Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;
4.Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga;
5.Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.
Czytając werset trzeci dowiadujemy się o głębokim powodzie, dla którego Paweł, Sylwan i Tymoteusz każdego dnia dziękowali Bogu za kościół Tesaloniczan w ogólności i każdego z nich z osobna. Jest to nierozerwalnie związane z obiektem wdzięczności, główna myśl wersetów 3-5, z Bogiem – jedynym źródle wszelkich błogosławieństw, dobra i przychylności. Dóbr udzielanych Kościołowi przez samego Pośrednika między Stwórcą a odkupionym stworzeniem. Przypomnijmy na marginesie, że Bóg (Ojciec, Syn i Duch) jest jedynym obiektem modlitw chrześcijańskich: nie jest nim Maria, ani aniołowie ani święci, żywi czy umarli. Myśl o modlitwie do stworzenia nigdy nie pojawiła się w umyśle Pawła.
Ponieważ Pan sprawuje pieczę nad dobrostanem i rozwojem Kościoła, wspomnienia apostolskie osadzone w suwerenności Najwyższego dotykając trzech obszarów działania Kościoła – wiary, miłości i nadziei, wszystko osadzone w osnowie dramatycznych prześladowań.
Punktem skupienia dzisiejszego rozważania będą zatem odpowiednio
Forma wdzięczności Bogu: wspomnienia .
Powód, którym są wiara miłość i nadzieja .
Świadek tego wszystkiego: Bóg trójjedyny
Konieczność wszakże wymaga od nas zbadania kontekstu historycznego, w którym zanurzone zostały błogosławione prawdy rozważanego przez nas wersetu.
Rzym. 11:33O głębokości bogactwa zarówno mądrości, jak i poznania Boga! Jak niezbadane są jego wyroki i niedocieczone jego drogi!
Oto kolejny problem teologiczny. Wyznawcy paradoksów twierdzą, że chrześcijaństwo zawsze będzie zawierało prawdziwe tajemnice i problemy, których nie możemy w pełni „rozgryźć”. Niektórzy nawet na poparcie tezy, że Boga nigdy nie da się w pełni zrozumieć cytują Konfesję Belgijską i Większy Katechizm Westminsterski, gdzie czytamy o Bogu „niepojętym”:
Wierzymy całym naszym sercem i wyznajemy naszymi ustami, że istnieje tylko jedna prosta i duchowa Istota, którą nazywamy Bogiem. Jest On wieczny, niepojęty, niewidzialny, niezmienny, nieskończony, wszechmocny, doskonale mądry, sprawiedliwy, dobry, niewyczerpane źródło wszelkiej dobroci. [1]
Bóg jest duchem, który sam z siebie jest nieskończony w swoim bycie, chwale, błogosławioności i doskonałości całkowicie samowystarczalnym, wiecznym, niezmiennym, niepojętym, wszechobecnym, wszechmocnym, wszechwiedzącym, najmądrzejszym, najświętszym, najsprawiedliwszym, najbardziej miłosiernym i łaskawym, cierpliwym oraz bogatym w dobroć i prawdę. [2]
Jako przykład podawana jest doktryna Trójcy Świętej, a także dziwne nauki, takie jak to, że
Bóg wszystko ustanowił, a jednak nasze wybory są realne .
wybrani są z pewnością zbawieni, a jednak ostrzeżenia są nadal poważne; .
potępieni są z pewnością zgubieni, a jednak wezwanie Ewangelii jest nadal realne.
Stąd ilekroć napotykamy biblijne twierdzenia, które są „pozornie sprzeczne” lub „paradoksalne”, powinniśmy być pokorni i wierzyć w nie,nawet jeśli nie możemy ich sobie w pełni pojąć. Argumentują, że próba „uczynienia wszystkiego sensownym” lub usunięcia każdego paradoksu z Pisma Świętego jest w rzeczywistości atakiem na samego Boga – praktycznie zaprzecza to Bożej niepojętości i sprowadza Boga do czegoś, z czym nasz mózg może w pełni sobie poradzić.
Zarzuca się, że staramy się wszystko rozwiązać za pomocą „omylnej” ludzkiej logiki. To sugeruje również, że tego rodzaju nacisk na jasność sprawia wrażenie, jakby nieodrodzeni nie potrzebowali Ducha Świętego, aby zrozumieć Biblię.
Używają również odwołania do „tajemnicy”, aby przemycić wątpliwe teorie, takie jak powszechna łaska i dobrointencyjna oferta ewangelii:
„Nie kwestionuj ich; po prostu wierz – albo wsadzisz Boga do pudełka”.
1.Pieśń stopni Dawida. Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia zgodnie mieszkają.
2.Jest to jak wyborny olejek na głowę, który spływa na brodę, na brodę Aarona; który spływa na brzeg jego szat;
3.Jak rosa Hermonu, która opada na góry Syjon; tam bowiem PAN daje błogosławieństwo i życie na wieki.
Psalm 133, który posiada trzy krótkie wersety, jest bardzo głębokim Psalmem. Traktuje on o jedności i radości, jaka wynika z tej jedności, oraz ukazuje nam Boga i Jego chwałę jako źródło wszystkiego. Chciałbym zaproponować następujący podział tego psalmu.
1) Po pierwsze rozpatrzymy jego historię, czyli tło historyczne jego powstania.
2) Zobaczymy błogosławieństwo jedności w wersecie pierwszym.
3) Następnie, w oparciu o dwie ilustracje – ilustrację kapłańską i ilustrację kościoła – zobaczymy, jak reprezentowana jest ta jedność. Będą to wersety drugi i trzeci.
4) Na końcu poznamy źródło wszystkiego, którym oczywiście jest Bóg. Źródłem jedności jest Bóg – o czym mówi nam werset trzeci.
Jan 17:9Ja proszę za nimi. Nie proszę za światem, ale za tymi, których mi dałeś, bo są twoi.
Arminianie stawiają kilka zarzutów Reformowanej interpretacji tekstu Jana:
„W Ewangelii Jana 17:9 Jezus modli się za swoich, ale w tym samym rozdziale modli się również o zbawienie świata: »aby świat uwierzył, że ty mnie posłałeś.« (werset 21). Modlitwa Chrystusa w Getsemane o odsunięcie od Niego kielicha gniewu (Łuk. 22:42) to obalenie Reformowanego twierdzenia, że Ojciec odpowiedział na wszystkie modlitwy Jezusa.Chrystus prosił o coś, czego Ojciec nie spełnił. Czyż nie dopuszcza to innych niewysłuchanych modlitw Jezusa, takich jak Jego modlitwa »Aby świat uwierzył« w Niego?”
Począwszy od Augustyna i Ojców Kościoła Reformowanego, wielokrotnie wykazano, że termin „świat” ma różne znaczenia w Słowie Bożym, ale nigdy nie odnosi się do każdej osoby. Szlachetna i znamienita rzesza świętych na przestrzeni wieków, znająca Pismo Święte i broniąca go niekiedy nawet do śmierci, nigdy nie wahała się ani chwili, by wskazać, że termin „świat”nigdy nie oznacza„wszyscy co do jednego”.
1 Kor. 14:40Wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku.
Jednym z najważniejszych wkładów Synodu w Dort był porządek kościelny, opracowany przez synod w celu uregulowania spraw holenderskich Kościołów Reformowanych.
W sporach kościelnych Kościół jest często zmuszony do zajmowania się nie tylko kwestiami doktrynalnymi, ale także politycznymi. Tak było również w przypadku sporu arminiańskiego. Arminianie sprzeciwiali się zasadom Reformowanego zarządzania Kościołem. Popierali regulowanie spraw Kościoła przez władze cywilne. Nie byli też skłonni do przyznawania szerszym zgromadzeniom kościelnym rzeczywistego autorytetu w podejmowaniu decyzji.
Porządek kościelny, opracowany przez Synod w Dort, nie był przedsięwzięciem całkowicie nowym. Synod w dużej mierze opierał się na pracach wykonanych w tym zakresie przez poprzednie synody. Porządki kościelne zostały ustanowione przez
synod w Embden w 1571 r. ,
synody w Dort w 1574 i 1578 r. ,
synod w Middelburgu w 1591 r. .
oraz synod w Hadze w 1586 r.
Synod w Dort w latach 1618–1619 zebrał i udoskonalił dawne porządki kościelne, tworząc nowy porządek kościelny, który przez kolejne stulecia będzie służył holenderskim Kościołom Reformowanym, a także ich filiom w innych krajach.
Porządek kościelny w Dort jasno sformułował biblijne zasady prawidłowego zarządzania kościołem. Porządek kościelny kładł nacisk na prawo kościoła do kierowania własnymi sprawami, zwłaszcza w zakresie powoływania sprawujących urzędy i sprawowania dyscypliny chrześcijańskiej. Zaciekle bronił autonomii lokalnej kongregacji, jednocześnie stanowczo ugruntowując prawowitą władzę szerszych zgromadzeń, których decyzje miały być uważane za ostateczne i wiążące w kościołach. [1]
Poniższe zasady dotyczą lokalnych Kościołów Reformowanych, które nie są „pod Krzyżem”. Te ostatnie oznaczają prawdziwe Kościoły Chrystusa, które w świecie żyją w stanie ucisku, prześladowania i poniżenia, a nie w chwale i politycznej potędze. Ich znakiem rozpoznawczym nie jest triumf, lecz udział w cierpieniach Chrystusa. Kościoły pod Krzyzęm zachowują czyste głoszenie Ewangelii, prawidłowe sprawowanie sakramentów i dyscyplinę kościelną, jednak nie mogą sprostać wymogom dołączenia do Synodów czy Klasy [2] Kościołów z powodu odizolowania i prześladowania.
1.A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów;
2.Mówiąc kłamstwo w obłudzie, mając napiętnowane sumienie;
Grzegorz Braun to reżyser, scenarzysta, publicysta, jedna z bardziej rozpoznawalnych i zarazem kontrowersyjnych postaci współczesnej polskiej polityki oraz notorycznie kłamliwa kanalia. W procesie oczerniania Protestantów, urojonych wrogów Rzeczpospolitej-jezuickiej, docelowego państwa, jakim w systemie wierzeń Brauna ma stać się Polska, państwa dodajmy jednowyznaniowego i skrajnie, acz wybiórczo, nietolerancyjnego, wielki scenarzysta Braun stosuje orwelowską metodologię. Fakty albo przeinaczane, albo nadinterpretowane, stosuje instrumentalnie osiągając zamierzony cel: wywołanie w słuchaczu nienawiści względem Protestantów – rzeczywistych ofiar reżimu rzymsko-katolickiego – którego Braun jest piwotalnym reprezentantem.
W przypominającej alegorię znaną z dawnych moralitetów, anty-protestanckiej opowieści snutej przez naszego „inżyniera marzeń”, fakty historyczne — niczym kamienie w rzece — są przez niego przesuwane, obracane i ustawiane w nowym porządku, tak aby nurt narracji płynął w określonym kierunku, prowadząc słuchacza ku z góry określonej wizji państwa oblężonej twierdzy. Urojonym wrogiem, tym razem, stali się Husyci.
„Husyci pustoszą nie tylko Czechy i Morawy, ale całą Europę Środkową. Przecież są całe wyprawy husyckie, chociażby na Dolnym Śląsku, tam zostaje zawiązana taka koalicja w stanie wyższej konieczności. Książęta, biskup wrocławski przewodzi tej organizacji w samoobronie przed husytami, piratami, zbójcerzami. To była szarańcza szanowni państwo. To była szarańcza pustosząca regiony, kraje, całe państwa. No przecież Czechy upadają. Czechy upadają, korona czeska jedna z najświetniejszych w poprzedniej epoce doznaje upadku. Czechy stają się częścią domeny habsburskiej. A dlaczego? No dlatego, że tacy doktrynerzy, tu z kolei przeskakuję do XVII wieku, jak Jan Amos Komeński, no wychodzili z założenia, że lepiej żeby tej korony w ogóle nie było, gdyby nie miała być na ich kopyto, wedle ich wzorca rewolucyjnego. [1]
I tak powstała konfabulacja, która — jak w paraboli o zwierciadle ustawionym w krzywym kącie — odbiła rzeczywistość w sposób powiększony i zdeformowany zarazem, prowadząc odbiorcę przez labirynt sugestii, w którym widzą obronę tradycji i tożsamości zniekształconą przez protestantów-szarańczę. Niestety sceneria ostrych podziałów, budującą obraz wrogów tam, gdzie ich nie ma, okazuje się publicystycznym bublem.
6.Ty bowiem jesteś świętym ludem dla PANA, swego Boga: PAN, twój Bóg, wybrał cię, abyś był dla niego szczególnym ludem spośród wszystkich narodów, które są na ziemi.
7.PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów;
8.Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.
9.Uznaj więc, że PAN, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który zachowuje przymierze i miłosierdzie do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy go miłują i przestrzegają jego przykazań;
W Piątej Księdze Mojżeszowej czytamy wyraźnie o doktrynie wybrania, doktrynie predestynacji, choć jest ona podana w formie typu. Typem, który jest tutaj obecny to naród Izrael, wśród którego wiemy, że znajdowali się nie tylko ludzie zbawieni, ale również ludzie potępieni. Byli Jakubowie, byli też Ezawowie. Jednak Izrael służy nam jako przykład, przykład kościoła, w którym również jesteśmy i my. Kościół duchowy to wszyscy wybrani ale wybrani są zgromadzeni w kościele instytucjonalnym. W naszym kościele i mam tu na myśli instytucję, mogą się pojawić też ludzie niewybrani, którzy są potępieni, a jednak będą przynależeć do tego zgromadzenia.
Reprezentowany przez Mojżesza kościół, który był zgromadzeniem na pustyni, Izrael Boży był wybranym narodem.
Dzieje 7:38On to był w kościele na pustyni z aniołem, który mówił do niego na górze Synaj i z naszymi ojcami. On przyjął żywe słowa Boże, aby nam je przekazać.
1.Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie.
2.Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.
Oto sekwencja wydarzeń w bitwie między dwiema ziemskimi stronami w Księdze Zachariasza 14:1-15. Najpierw wszystkie narody zgromadziły się, by walczyć przeciwko Jerozolimie, z namiotami swoich obozów, zwierzętami jucznymi i bojowymi
Zach. 14:15A taka sama plaga jak tamta dotknie konie, muły, wielbłądy, osłyoraz wszystkie zwierzęta, które będą w tym obozie.
Następnie rozpoczęła się właściwa bitwa i Jerozolima upadła, z całą typową rzezią i grabieżą: plądrowaniem domów, braniem jeńców, podziałem łupów itd.
Zach. 14:1-2 1.Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie. 2.Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.
Po słowach otwierających rozdział: „Oto nadchodzi dzień Pański” (werset 1a), kolejność tekstu jest następująca:
„a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie” (werset 1b)
– to, co zostało powiedziane jako pierwsze w tym fragmencie, pojawia się jako ostatnie w opisie bitwy
„Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie”
– to, co zostało powiedziane jako drugie w Zachariaszu 14, pojawia się jako pierwsze chronologicznie
„a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.” (werset 2).