Wezwanie

1 Kor. 6:7-11

7. W ogóle już to przynosi wam ujmę, że się ze sobą procesujecie. Czemu raczej krzywdy nie cierpicie? Czemu raczej szkody nie ponosicie?

8. Przeciwnie, wy krzywdzicie i wyrządzacie szkodę, i to braciom.

9. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;

10. Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

11. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga.

 

Kościół umiłowani jest kościołem złożonym z ludzi, z ludzi żywych, z ludzi, którzy zostali powołani przez Chrystusa, z ludzi, którzy zostali uświęceni, obmyci, z ludzi, którzy zostali oczyszczeni z grzechu w sensie prawnym i jednocześnie z ludzi, w których działa Duch Święty, prowadząc do coraz większej świętości umysłu. Jednak jak widzimy w pierwszym liście do Koryntian w szóstym rozdziale zawarte zostały bardzo poważne ostrzeżenie.

To bardzo poważne ostrzeżenie dotyczy osób, które wykazują tendencje do zachowań sprzecznych z działaniem Ducha Świętego w odrodzonym chrześcijaninie. I tu pojawia się ważne pytanie. Czemu raczej jako chrześcijanie nie cierpimy krzywdy i czemu raczej nie ponosimy szkody w czasie, kiedy dochodzi do swoistych tarć wewnątrzkościelnych?


Usprawiedliwieni ale ciągle grzeszni

Jest to pytanie zasadnicze i odnosi się do tego, że jako kościół składamy się z ludzi usprawiedliwionych w procesie uświęcenia umysłu, ale ciągle grzeszników i niejednokrotnie cielesna natura prowadzi do osłabienia wiary w każdym z nas i do swoistej przewrotności, która jest grzeszna co wystawia cierpliwość Braci na próbę. Zauważmy, że Chrystus również doświadczał swoistych problemów w czasie swojej ziemskiej posługi. Kiedy sadził słowo Boże, kiedy sadził ziarno Ewangelii, spotykał tak wielki sprzeciw, że w pewnym momencie powiedział:

Mat. 17:17 O pokolenie bez wiary i przewrotne! Jak długo będę z wami? Jak długo mam was znosić? …

Było to pytanie zasadniczo ważne, ponieważ choć Chrystus nie mówił tu o kościele, ale o ludziach, którzy nie chcieli wykazywać chęci nawet do refleksji nad słowem Bożym, zasada pozostaje niezmienna. Głoszenie prawdy to niejednokrotnie męczący proces, kiedy wielokrotnie powtarzana prawda Ewangelii, kiedy wielokrotnie głoszona nauka, zdrowa nauka w kościele w szczególności, spotyka się z niezrozumieniem albo jest negowana przez osobistą praktykę danego członka kościoła.

I mamy tu na myśli nie tylko osoby sprawujące rząd wierzącego, ale również tych, którzy sprawują urzędy diakona czy starszego. Widzimy zatem swoiste zalecenie do tego, abyśmy raczej ponosili krzywdę i cierpieli i szkody, niż żeby miało dojść do wielkich kłótni. Ta cierpliwość powinna być trwała.
.


Odpowiedzialność Kościoła

Kościół jest odpowiedzialny za właściwe rozładowanie tych wszystkich napięć. Czyni to głównie rada starszych i rada kościoła. Powstaje jednak pytanie, a co jeżeli infekcji grzechem czy też złą praktyką podlega ktoś, kto znajduje się w takiej radzie? Tu jest kluczowy problem, który może spotkać każdy kościół. Co, jeśli dojdzie do kłótni, niezrozumienia i praktyki grzechu w miejsce harmonijnego budowania kościoła?

Wiemy, że istnieje zalecenie w liście do Jakuba, do cierpliwości aż do samego końca. Przypomnijmy to jeszcze raz w piątym rozdziale, siódmym wersecie.

Jakuba 5:7 Bądźcie więc cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik cierpliwie czeka na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny.

Jakub naucza nas o konieczności takiej cierpliwości aż do samego końca. I po to właśnie Chrystus ustanowił pluralizm starszych, jak i również pluralizm diakonów, aby Kościół jako zarządzany przez więcej niż jedną osobę podległą Chrystusowi jako głowie.

Przypomnijmy, Chrystus jest jedyną głową Kościoła i sprawuje swoją władzę w kościele przez Biblię, słowo Boże przez regułę wiary, która jest efektywnie wprowadzana w życie przez starszych odpowiedzialnych za politykę kościoła i technicznie przez diakonów, którzy również do pewnego stopnia są odpowiedzialni za duchowe budowanie kościoła.

Efez. 1:22 I wszystko poddał pod jego stopy, a jego samego dał jako głowę ponad wszystkim kościołowi;

Izaj. 8:20 Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości.

2 Tym. 3:16-17 16. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywaniaw sprawiedliwości; 17. Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany.


Zagrożenie

Kiedy zachodzi zaburzenie tej współpracy, kiedy zachodzi zaburzenie tego wspaniałego działania wszystkich służb, może dojść do wielkiego zgorszenia w kościele, do doprowadzenia, że kościół, który zamiast być kościołem dojrzałym, traci na wartości, ponieważ staje się kościołem niedojrzałym, kiedy to grzeszność bierze górę i pojawiają się frakcje tarcia.

2 Kor. 6:3-4 3. Nie dając nikomu żadnego powodu do zgorszenia, aby nasza posługa nie była zhańbiona; 4. Ale we wszystkim okazujemy się sługami Boga, w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w niedostatkach, w utrapieniach;

Gdy jedni mówią jednym głosem, inni drugim głosem pojawiają się zgorszenia, rozłamy, rozdarcia w ciele Chrystusa, co nie jest niczym dobrym. To świadczy jedynie o niedojrzałości Kościoła. A my jako Kościół chcemy zachować dojrzałość i dlatego w szczególności jako starsi staramy się pracować nad tym całą siłą i mocą, ostatni czas poświęcając na wiele rozmów i na opracowanie strategii jak przeciwdziałać temu, co dotyka nasz Kościół.
.


Historia Kościoła

Chciałbym również przypomnieć jeszcze, że problemy, jakich każdy kościół doświadcza, doświadczali wierzący każdego wieku. Chciałbym się tutaj odwołać nieco do patrystyki.

Polikarp ze Smyrny, który był uczniem Jana Apostoła i który był również przyjacielem Ignacego Antiocheńskiego, o którym wspomnimy na końcu, był prawdopodobnie czy też aniołem kościoła w Smyrnie, który jest ukazany w Objawieniu (Obj. 2:8-11), które rozważa ten kościół jako dobry i nienaganny. Polikarp  powiedział co następuje.

Naśladujmy więc Jego cierpliwość; a jeśli cierpimy dla Jego imienia, oddawajmy Mu chwałę. On sam bowiem dał nam w sobie ten przykład i wierzymy, że tak właśnie jest.” [1]

Innymi słowy, Polikarp, który nie otrzymał w liście do Smerny z objawienia żadnej uwagi, był to kościół dobry, bardzo dobry w oczach Bożych. mówił nam właśnie, abyśmy naśladowali cierpliwość Chrystusa.

Tertulian z Kartaginy to kolejny ślad pozostawiony przez Ojców Kościoła. Choć pod koniec życia okazał się on odstępcą od zdrowej nauki jednak przez swój katolicki okres, (przez okres katolickiej wiary, nie myślimy tutaj rzymskokatolickiej, ale powszechnej wiary), również mówił o potrzebie cierpliwości:

„Z nauki i praw Chrystusa nauczyliśmy się, że zła nie należy odpłacać złem i że lepiej jest doznać krzywdy, niż ją wyrządzić. […] Świat, choć niewdzięczny, od długiego czasu korzysta z dobrodziejstwa Chrystusa, ponieważ dzięki Niemu została złagodzona dzikość brutalnej gwałtowności. [2]

Tertulian zauważał, że nauka Chrystusa prowadziła ludzi, nawet tych, którzy nie byli odrodzeni, a którzy mieli do czynienia z kościołem, do zrozumienia, że tak jak w kościele lepiej ludzie funkcjonują stosując zasadę wzajemnego przebaczenia i miłości, tak może i oni będą mogli lepiej funkcjonować, widząc ten dobry chrześcijański przykład.

Klemens Aleksandryjski w swoich Kobiercach zalecał on co następuje:

„Pan uczy nas modlić się za nieprzyjaciół i pomagać nawet ich zwierzętom, ukazując, że zapomnienie doznanych krzywd prowadzi do dobroci, a dobroć do rozbrojenia wrogości.” [3]

I rzeczywiście, jeśli stoimy wobec naszych wrogów z pozytywnym nastawieniem, z nastawieniem łagodności, dobroci, wytrąca to im wszelkie argumenty z rąk. Spodziewają się przecież wojny, spodziewają się kontrataków. Z naszej perspektywy, kiedy oddajemy im dobrem za zło, kiedy nas znieważają, kiedy nas policzkują, widzą oni tą dobroć i rzeczywiście rusza ich nawet sumienie.

1 Piotra 3:13 Kto wyrządzi wam zło, jeśli będziecie naśladowcami dobra?

Augustyn z Hippony zwany wielkim doktorem łaski, na podstawie którego to rozważań powstała i miała szansę powstać Reformacja, powiedział:

„Cierpliwy woli raczej, nie czyniąc zła, znosić zło, niż — nie znosząc — popełnić zło; dzięki cierpliwości zarówno łagodzi to, co znosi, jak i unika gorszych nieszczęść, w które popadłby przez niecierpliwość.” [4]

Augustyn zauważał, że niecierpliwość prowadzi do pogłębienia grzechu i Augustyn wzywał do znoszenia zła w cierpliwości, wszelkiego zła, aby nie popaść w jeszcze gorsze nieszczęścia!

Jan Chryzostom, złotousty teolog żyjący w Antiochii, miejscu gdzie poraz pierwszy uczniów Chrystusa nazwano od chlubnego imienia naszego Pana „chrześcijanami” (Dzieje 11:26) o cierpliwości powiedział:

„Bezbożni przez własną wolę sprowadzają na siebie sąd; Bóg jednak dopuszcza ich czyny i obraca je ku pożytkowi sprawiedliwych, czyniąc nawet prześladowanie narzędziem uświęcenia.” [5]

Tak więc Chryzostom był świadomy, że Bóg zaleca nam cierpliwość, ponieważ ta cierpliwość we wszelkich prześladowaniach, nawet wewnątrz kościelnych, prowadzi nas do coraz większego uświęcenia.

Jakuba 1:4 Cierpliwość zaś niech dopełni swego dzieła, abyście byli doskonali i zupełni, niemający żadnych braków.

Ojcowie Kościoła uczą nas, że cierpliwość jest wielką cnotą. Jej znaczenia nie można przecenić, służy ona do zachowania jedności w kościele oraz ukazuje nas światu jako godnych naśladowców Chrystusa.
.


Zastosowanie doktryny

Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.

Co zrobić kiedy widzimy, że bezbożność w kościele jest praktykowana? Oczywiście należy ją identyfikować i należy jej w odpowiedni sposób przeciwdziałać pamiętając, że nawet ta wewnątrzkościelna bezbożność prowadzi członków kościoła, którzy należą do Chrystusa, którzy są odrodzeni z Ducha Świętego, prowadzi  do coraz większego uświęcenia.

Ignacy Antiocheński, o którym wcześniej wspomniałem był przyjacielem Polikarpa. Był ojcem kościoła współczesnym Apostołom, niektórych znał osobiście. W swoim liście do Polikarpa zalecił mu pewną zasadę, którą Polikarp zastosował i być może nawet ze względu na to przykazanie sprawował on swoją funkcję anioła czy też pastora, biskupa kościoła w Smyrnie w sposób doskonały. Co powiedział Ignacy Polikarpowi?

„Pilnuj swego stanowiska z całą gorliwością ciała i ducha. Staraj się o jedność, rzecz spośród wszystkich najlepszą. Pomagaj wszystkim tak, jak tobie pomaga Pan, dla wszystkich miej cierpliwość miłości pełną, tak łaśnie jak ją okazujesz. Trwaj w modlitwach nieustannych: proś o mądrość jeszcze większą od tej, którą już posiadasz ()  Jeśli miłujesz dobrych tylko uczniów, żadnej nie masz zasługi. Raczej złych łagodnością skłaniaj do posłuszeństwa [6]

W tym liście Ignacy zawarł sedno bożej cierpliwości obecnej w nas. Przez cierpliwość zwyciężamy nad złem. Zło mamy zwyciężać dobrem.

Rzym. 12:21 Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.

Mamy znosić złych uczniów. Mamy też znosić złych nadzorców. Do czasu. Oczywiście pamiętajmy, że przecież zło, które wykonują członkowie kościoła musi podlegać dyscyplinie kościelnej. Ale zasada pozostaje niewzruszona. Zasada pozostaje niewzruszona tak jak czytam:

Hebr. 13:17 Bądźcie posłuszni waszym przywódcom i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad waszymi duszami jako ci, którzy muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, bo to nie byłoby dla was korzystne.

Zasadą obowiązującą wszystkich członków kościoła jest podporządkowanie się decyzjom rady starszych. Ale równie ważnym stwierdzeniem jest ekstremalne rozliczenie starszych przez Chrystusa. Wszyscy starsi musimy zdać sprawę ze sposobu, w jaki zarządzamy kościołem. Mamy to czynić

  • z radością
    ,
  • nie ze wzdychaniem
    ,
  • nie w kłótniach
    ,
  • nie w sporach
    ,
  • nie w zasadzie zadzierżystości
    .
  •  ale z miłością
    .
  • znosząc tych, którzy prawdzie się sprzeciwiają
    .
  • nie szukając swojego
    .
  • ani realizacji swoich własnych emocji.

Zatem z jednej strony jest zasada posłuszeństwa, z drugiej strony jest zasada odpowiedzialności, a środkiem, który umożliwia nam rozpoznanie naruszenia tej zasady przez starszych jest czynienie swoich powinności w sposób niezasadny przez wzdychanie, przez zadzierżystość.
.


O Starszych

Chciałbym przywołać tutaj w tej chwili tekst Tytusa, pierwszy rozdział wersety od 5 do 9. W nich oto Paweł mówi w ostatnim, jednym z ostatnich listów swojego życia, jeśli nie ostatnim, pozostawił on pastoralne zalecenia do pokolenia, które miało przejąć kościół z rąk apostolskich. Pisze on do Tytusa.

Tyt. 1:5-9 5. Zostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś uporządkował to, co tam jeszcze zostało do zrobienia, i ustanowił w każdym mieście starszych, jak ci nakazałem; 6. Jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierne, nieobwiniane o hulaszcze życie lub niekarność. 7. Biskup bowiem, jako szafarz Boży, ma być nienaganny, niesamowolny, nieskory do gniewu, nieoddający się piciu wina, nieskłonny do bicia (tj. niezadzierżysty), niegoniący za brudnym zyskiem; 8. Lecz gościnny, miłujący dobro, roztropny, sprawiedliwy, święty, powściągliwy; 9. Trzymający się wiernego słowa, zgodnego z nauką, aby też mógł przez zdrową naukę napominać i przekonywać tych, którzy się sprzeciwiają.

Oprócz cech szafarza, oprócz cech związanych ze Słowem Bożym, ze znajomością doktryny, mamy tutaj przedstawione cechy osobowości każdego starszego.

Są to cechy pozytywne, które pomagają w cierpliwości znosić tych, którzy nauce się sprzeciwiają, którzy są samowolni, którzy starają się wykonywać swoje własne agendy w kościele i do czasu znosić ich, jeśli nie dają się napomnieć, wykonywać dyscyplinę kościelną

Ale z drugiej strony mamy zasadę negatywną, aby bracia sprawujący urząd biskupi, urząd starszego, nie byli osobami pełnymi gniewu, dającymi się łatwo sprowokować, działającymi samowolnie, którzy są niepowściągliwi. To są właśnie bardzo złe, tak zwane antykwalifikacje, które umożliwią nam rozpoznanie osoby, która sprawuje urząd w sposób zaburzony.

Kiedy taki starszy jest samowolny, okazuje się być, że robi się i czyni się dyktatorem. Ale Paweł mówi, że biskup nie może być samowolny. Musi działać w kolektywie starszych. Musi działać nieagresywnie, podporządkowując się działaniom całej rady starszych. Nie może być to osoba wybuchowa, czytamy nieskory do gniewu. Jeśli jest nieopanowany, jeśli żyje namiętnościami, jeśli nie panuje nad swoim gniewem, zamiast prowadzić do miłości, prowadzi do strachu, do buntu, do gniewu. I wcale nikogo to nie powinno dziwić, ponieważ pod panowaniem takiego człowieka kościół będzie tracił.

Jeśli starszy oddaje się piciu wina, jeśli oddaje się jakimś używkom, od których staje się uzależniony, stanowi to zagrożenie, ponieważ oddaje kontrolę nad swoim życiem substancji, której nadużywając w ostateczności uzależniając się od niej, może prowadzić go do porywczości, do tego, że będzie arogancki. Nie mamy tu na myśli leków, które są przepisane zgodnie z zasadami medycznymi. Nie o to tutaj chodzi. Chodzi nam tutaj o mentalne podejście do korzystania z używek jako pewnej formy odreagowania życia, która to ta forma odreagowania bierze górę nad człowiekiem zamiast słowo Boże, taki uzależniony człowiek prowadzi kościół do zguby.

Jeśli taki starszy ma skłonność do agresji. Czytamy, jeśli jest zadzierzysty, mówi nam o tym grecką frazę μὴ πλήκτην me plekten, która przetłumaczona została jako nieskłonny do bicia. Me plekten można tłumaczyć jako niezadzierżysty, czyli taki, który szuka zaczepki. Szukanie zaczepki prowadzi do reakcji. Reakcja jest zawsze reakcją negatywną. Reakcja zaczepna najczęściej prowadzi słabszych braci w wierze do odpowiedzi równie agresywnej i spirala agresji w kościele nakręca się. Mamy tu do czynienia wtedy z nękaniem słowami, z groźbami, z zaczepkami, poleganiem na swojej osobowości, na swojej pozycji. Brak w tym zrozumienia, że tak naprawdę biskup jest sługą, sługą Chrystusa i sługą Kościoła. I nie powinien się on wywyższać się ani być agresywny, zaczepny, bo to prowadzi do wielkiej szkody dla kościoła.

Starszy gonić za brudnym zyskiem, ponieważ zysk finansowy wskazuje na jego serce. Ten człowiek mija się z powołaniem. Zamiast służyć jako pasterz, okazuje się, że służy mamonie, co prowadzi do zguby kościoła. Może on chcieć wykorzystywać kościół, do którego należy, do realizacji swoich celów. I oprócz pieniędzy zyskiem może być tutaj sława, chęć pokazania swojej twarzy, chęć zaistnienia. W każdym takim przypadku starszy, który goni za zyskiem, nie traktuje swego zgromadzenia jak ludu, których Bóg powierzył pod jego opiekę, ale raczej jako środek, przez który może coś osiągnąć.

Jednak obok cech negatywnych zauważamy, że prawdziwy starszy jest doświadczony, wykwalifikowany, jest zupełnie odmienny od tych negatywnych cech. Jest to człowiek

  • bez zarzutu
    ,
  • który okazuje wspaniałomyślność
    ,
  • gościnność
    ,
  • kocha to co dobre
    ,
  • przejawia opanowanie
    ,
  • jest sprawiedliwy
    ,
  • święty
    ,
  • zdyscyplinowany
    .
  • trzyma się mocno prawdy objawionej przez Boga.

Innymi słowy jest człowiekiem, który poddaje całe swoje życie Bogu i który mu służy pokornie i wiernie, niejednokrotnie, cierpliwie znosząc przeciwności. Zgodnie z nauczaniem pierwszego listu do Koryntian w 13 rozdziale miłuje swoich współbraci i wszystkiemu wierzy, co przez to rozumiemy, że szuka się najlepszego możliwego wyjaśnienia działań współwierzących, tak aby zachować jedność kościoła, o ile to tylko możliwe.

1 Kor. 13:7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko przetrzyma.

I do zadań starszego należą w związku z tym właśnie karmić, prowadzić, zarządzać i bronić kościoła, a nie głodzić, prowadzić na fałszywe ścieżki, źle rządzić i atakować kościół. Rozważmy to jeszcze raz bardzo mocno.

Karmienie kościoła. Znajdziemy to na przykład w Psalmie 17. Wszyscy wiemy, że obliczem Boga i jego podobieństwem jest Chrystus jest nasz Pan. Karmić kościół, prowadzić do upodobnienia wszystkich wierzących do Chrystusa. Chrystus był cierpliwy dla wszystkich ludzi. Prowadzenie

Psalm 17:15 Ja zaś w sprawiedliwości ujrzę twe oblicze, a gdy się obudzę, nasycę się twoim podobieństwem.

Karmienie trzody to także Chrystus. U Izajasza czytamy

Izaj. 40:11 Jak pasterz będzie pasł swoją trzodę, swoim ramieniem zgromadzi baranki, na swoim łonie będzie je nosił, a ciężarne poprowadzi ostrożnie.

Rządzenie trzodą to także Chrystus. Bóg ustanowił Chrystusa aby rządził Kościołem

Psalm 2:6 Ja ustanowiłem mojego króla na Syjonie, mojej świętej górze.

Bronienie trzody to również Jezus. Chrystus jest najwyższym obrońcą swojego umiłowanego Kościoła:

Jan 10:28 A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.

Starszy, który upodabnia się do Chrystusa, czyni wszystkie swoje starania, aby nikt nie wyrwał nikogo z ręki Chrystusa, ponieważ Chrystus czyni to przez niego. Stąd więc w drugim Tymoteusza czytamy:

2 Tym. 2:24 A sługa Pana nie powinien wdawać się w kłótnie, lecz ma być uprzejmy względem wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący złych;

Cierpliwie znoszący złych. Dlaczego? Ponieważ członkowie kościoła z jednej strony mają czynić wszelkie starania dla zachowania jedności w kościele przez posłuszeństwo starszym, ale nie zawsze się to udaje i tu właśnie pojawia się element działania starszego, reakcja właściwa na wszelkiego rodzaju rozdwojenia w kościele, tak aby utrzymywany był najwyższy standard zarządzania jedności.

Stąd musimy wypatrywać wśród starszych odchyleń od wymagań dla starszego. Jest to koniecznie, szczególnie gdy zostaje zakłócona zasada posłuszeństwa. To, że owce bywają nieposłuszne nie zmienia postaci rzeczy. Starszy jest odpowiedzialny za wyciszanie tego nieposłuszeństwa, właściwą na nie reakcję, a nie prowadzenie do jeszcze większej eskalacji konfliktów. To na starszych ciąży obowiązek dawania przykładu zgodnie z tym, co mówi nam Piotr

1 Piotra 5:2-32. Paście stado Boga, które jest wśród was, doglądając go nie przymuszając, ale dobrowolnie, nie dla brudnego zysku, ale z ochotą; 3. I nie jak ci, którzy panują nad dziedzictwem Pana, lecz jako wzór dla stada.

I dalej mowa o wielkiej nagrodzie

1 Piotra 5:4 A gdy się objawi Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnącą koronę chwały.


Konfesyjne wezwanie do jedności

Na koniec chciałbym zacytować z Konfesji Belgijskiej wiążące nas wszystkich przypomnienie i artykuł, który mówi nam o jedności kościoła. Niezależnie od tego, co dzieje się w kościele, czy kościół jest chwilowo skłócony, czy w kościele znajdują się problemy, czy w kościele znajdują się frakcje i tarcia. Czytamy, co następuje.

Wierzymy, że skoro to święte zgromadzenie jest zebraniem tych, którzy są zbawieni, a poza nim zbawienia nie ma1, to nikt – niezależnie od jego stanu czy uwarunkowań nie powinien od niego odłączyć się, aby być samemu, lecz wszyscy ludzie są zobowiązani przyłączyć się i zjednoczyć z nim podtrzymywać jedność Kościoła [7] 

Tak więc Bóg jest Bogiem porządku, Bogiem jedności, Bogiem, który wzywa wszystkich do harmonijnego działania, do odpuszczania sobie nawzajem, do cierpliwego znoszenia Braci. A starszyzna w tym wszystkim odpowiedzialna jest za wyłapywanie wszystkich anomalii i odpowiednie z nimi działanie, tak aby zarówno owce Chrystusa, jak i pasterze pod Chrystusem spełniali swoje zadania zgodnie z Pismem Świętym i ku chwale Boga, w jedności znosząc się nawzajem.

Bogu zatem niech będzie chwała za jego zasadę.

Nauczanie wygłoszone dnia 14.12.2025

Przypisy

[1] Polikarp ze Smyrny, List do Filipian 8.1
[2] Tertulian z Kartaginy, Przeciw poganom (Ad Nationes) 1.12
[3] Klemens Aleksandryjski, Kobierce (Stromata) 4.8
[4] Augustyn z Hippony, O cierpliwości (De patientia) 2.3
[5] Jan Chryzostom, Homilie do Listu do Rzymian VIII (Rzym. 8,28); por. O Opatrzności Bożej (De Providentia) 1.6
[6] Ignacy Antiocheński, List do Polikarpa 1.2.2
[7] Konfesja Belgijska 28


Zobacz w temacie