Utrata życia

Jan 3:6 Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem.

Wielką prawdą przekazywaną przez Ewangelię Jana jest dualizm natur odrodzonego człowieka. Z jednej strony widzimy cielesną, czyli to, zostało zrodzone z ciała, z drugiej zaś duchową, zrodzoną przez Boga Ducha Świętego.

Warto tu jednak przypomnieć, że rzeczywistość, o której mówi Jan nie odnosi się do każdego człowieka. Martwi duchowo nie są narodzeni z Ducha, zatem nie posiadają ożywionej natury duchowej. Przychodząc na świat każdy nieodrodzony człowiek rodzi się pod Bożym przekleństwem zapowiedzianym Adamowi jeszcze w Raju:

1 Mojż. 2:17 Ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz.

W dniu spożycia zakazanego owocu Adam nie umarł fizycznie (to stało się 930 później, por. 1 Mojż. 5:5), jednak Boża obietnica śmierci pozostała w mocy. W chwili zgrzeszenia Adam umarł duchowo i utracił Boży obraz:

  • Utracił swoją świętość i zdolność czynienia dobra stając się niesprawiedliwym i grzesznym
    .
  • Jego wcześniej oświecony rozum zamienił się w całkowitą ciemność
    .
  • Prawdziwe poznanie Boga zastąpione zostało obskurną ignorancją
    .
  • Miłość do Boga zniknęła w jednej chwili, jej miejsce wypełniła nienawiść

Adam z żyjącego w przymierzu z Bogiem przyjaciela swojego Stwórcy stał się teraz przyjacielem szatana, który go skusił oraz wrogiem Najwyższego. Kanony z Dort opisują rzeczywistość upadku właśnie jako utratę Bożego obrazu:

„Człowiek został pierwotnie ukształtowany na obraz Boga. Jego zrozumienie było przyozdobione prawdziwym i zbawiającym poznaniem swego Stwórcy oraz rzeczy duchowych; jego serce i jego wola były prawe, zaś wszystkie jego uczucia były czyste i cały człowiek był święty. Buntując się jednak przeciwko Bogu za podszeptem diabła, oraz z własnej woli, człowiek utracił te wspaniałe dary; a w ich miejsce człowiek zyskał ślepotę umysłu, wdał się w okropną ciemność, marność i przewrotność sądu; stał się nieprawy, buntowniczy, uparty w swym sercu i woli, oraz nieczysty w swych uczuciach. [1]

Całkowicie zdeprawowany, cielesny i duchowo martwy Adam, reprezentant wszystkich ludzi mógł od tej pory płodzić jedynie duchowo martwe i cielesne dzieci. Potomstwo pochodzące z lędźwi Adama, dziedzicząc po swoim ojcu grzech pierworodny, stało się do niego podobne: pozbawione obrazu Bożego.

Grzech Adama jest dziedziczny. Potomstwo Adama mogło jedynie płodzić kolejne generacje martwych duchowo, cielesnych ludzi a dowodem na to była konieczność śmierci każdego bez wyjątku: zapłatą bowiem za grzech jest śmierć (Rzym. 6:23). Ponieważ śmierć dotyka każdego, nawet tych, którzy nie popełnili grzechu podobnego do przestępstwa Adama (Rzym. 5:14) w szczególności zaś dzieci w łonach matek, rozumiemy, że grzech będący podstawą śmierci każdego człowieka jest dziedziczny [2] Odpowiadając na pytanie „skąd się bierze skażenie natury ludzkiej?” Katechizm Heidelberski słusznie zauważa:

Ma ono swoje źródło w upadku i nieposłuszeństwie Adama i Ewy, pierwszych rodziców, w Raju. Ludzka natura została wtedy do tego stopnia skażona, że odtąd wszyscy poczynamy się i rodzimy jako ludzie grzeszni [3]

Karą za grzech jest śmierć. Duchowa, dotycząca wszystkich potomków Adama i konsekwentnie fizyczna. Gdy Adam stracił nieśmiertelność całej jego osobie, duszy i ciału groziło coś jeszcze gorszego, druga śmierć: wieczne zatracenie w ogniu piekielnym (Obj.21:8), sprawiedliwej karze za naruszenie przykazania i obrazę Bożej świętości (Mat. 25:41-46). Piekło to naturalna konsekwencja grzechu – tam skończą wszyscy martwi duchowo, zmarli w ciele grzesznicy. Najpierw tylko w duszy (pierwsza śmierć) ale po Sądzie Ostatecznym również w ciele (druga śmierć). Mówi o tym szereg fragmentów Pisma (Jan 5:28-29; Dan. 12:2; Mat. 10:28; Dzieje 24:15)

Ale Bóg dla niektórych, dla wybranych (w tym dla Adama i jego żony, Ewy), przewidział łaskę wiecznego życia, które zapewnił w Chrystusie. Ponieważ darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu (Rzym. 6:23), w momencie odrodzenia Adama przez Ducha Świętego nabył on nową jakość: wewnętrzną zasadę nieśmiertelnego, niezniszczalnego i bezgrzesznego człowieka. Innymi słowy odzyskał obraz Boży.

Poznajmy tego nowego człowieka, który z woli Bożej jest udziałem każdego odrodzonego. Kim jest ten człowiek i jakie ma cechy?


Konsekwencje odrodzenia

W momencie odrodzenia do życia powołany zostaje nowy człowiek. Jest to całkowicie nowe stworzenie, diametralnie i antytetycznie różne od starego, cielesnego człowieka. Jego pojawienie się w nas całkowicie przyćmiewa tego ostatniego. Można to przyrównać do detronizacji starego i złego króla, który wprawdzie nie został zabity ale żyje pozbawiony władzy, czy też władzę tą mając ograniczoną do tego stopnia, że można powiedzieć o nim iż został wręcz ukrzyżowany

2 Kor. 5:17 Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; to, co stare, przeminęło, oto wszystko stało się nowe.

Nowa zasada życia jest tak związana z samym Chrystusem, że Słowo Boże odważnie naucza nas twierdzenia, że żyje w nas Chrystus. Najwyraźniej odrodzony człowiek jest taki sam co do jakości co Chrystus. Czy możemy sobie wyobrazić cokolwiek bardziej doskonałego niż Pan z nieba? Czy możemy przecenić ten cudowny, pochodzący z nieba dar? Nowy człowiek! Jak Chrystus!

Gal. 2:20 Z Chrystusem zostałem ukrzyżowany: żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie.

Jak zauważa Matthew Poole:

„Chrystus przez swego Ducha żyje we mnie, odnowił i przemienił mnie, uczynił mnie nowym stworzeniem i zrodził we mnie nowe pragnienia i skłonności. [4]

John Gill rozszerza tę definicję o duchowe zjednoczenie nowego człowieka z Chrystusem

„który był nie tylko autorem i opiekunem jego życia duchowego, ale samym życiem; ukształtowany w jego duszy, zamieszkał w jego sercu, był z nim zjednoczony, stanowił jedność z nim, skąd wypływały wszystkie istotne zasady i istotne działania, a także płynęła wszelka wspólnota i pociecha życia duchowego”. [5]

Dwojakie życie

Regeneracja, czyli Boże suwerenne dzieło odrodzenia, tworząc nową zasadę życia powołuje do istnienia zupełnie nową i całkowicie odmienną od starej naturę. Duchowa natura jest całkowitym przeciwieństwem starej cielesnej. Osoba w dalszym ciągu pozostaje jedną co do umysłu, ale w tej osobie są już dwaj ludzie, dwie natury, dwa światy, dwa życia. Cielesne i ziemskie oraz duchowe i niebiańskie.

Ci, którzy są odrodzeni, mają w sobie dwojakie życiejedno cielesne i ziemskie, w którym uczestniczą od swoich pierwszych narodzin i które jest udziałem wszystkich ludzi; drugie natomiast duchowe i niebiańskie, które otrzymują wraz z powtórnym narodzeniem, a które bierze się ze Słowa Ewangelii i ze społeczności z ciałem Chrystusa – życie to nie jest powszechne, lecz należy jedynie do wybranych Bożych. [6]

Przywołując ponownie tekst Jana powiemy: Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem. (Jan 3:6).Dwojakie życie jest udziałem odrodzonych. Wszystkich, bez wyjątku.
.


Gwarancja życia wiecznego

Zasada nowego życia jest pierwszym plonem, dowodem i gwarancją zbawienia. Chrystus obiecał, że wszyscy odrodzeni przez Ducha wejdą do Jego świętego Królestwa. Rozumiemy zatem, że odrodzenie jest gwarancją zbawienia

Jan 3:5 Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli ktoś nie został zrodzony z wody i z Ducha, nie może (δύναται dynataiwejść do królestwa Bożego.

W odrodzeniu przejawia się Boża moc stworzenia, równa stworzeniu wszechświata. Nowy człowiek otrzymuje moc wejścia do Królestwa. Greckie słowo δύναμαι dynomai zapisane w stronie medialnej mówi nam o tej mocy jako o zdolności jako uzdolnieniu pochodzącym od samego Boga:

dýnamai (czasownik pierwotny) – wykazywać zdolność (siłę); zdolny (umożliwiony przez Boga), obdarzony mocą [7] 

Dodajmy, że moc wejścia do nieba wynika z zasługi Chrystusa: Jego życia i śmierci w imieniu i na rzecz grzesznika, wszystko przyjmowane przez wiarę. Wiara zatem jest tą niezniszczalną mocą. Zasługi Chrystusa zostają przypisane grzesznikowi przez wiarę.


Niezniszczalność duchowego człowieka

Nowa zasada życia powstaje przez Słowo Boże i siłą rzeczy jest niezniszczalna. Chrystus, Słowo Boże, przeznaczony jako ofiara zastępcza wszystkich wybranych do zbawienia za pomocą swojej krwi nabył prawo odrodzenia tych, za których oddał życie. O tym odrodzeniu mówi nam Pismo, że jest niezniszczalne, ponieważ pochodzi z nasienia o takiej właśnie jakości. Tak jak Chrystus jest niezniszczalny i trwa na wieki, tak jak Jego Słowo Ewangelii trwa na wieki (Hebr. 1:10-11;13:8; 1 Piotra 1:25) tak też owoc odrodzenia pochodzący z wiecznego i niezniszczalnego nasienia Słowa Bożego trwa na wieki.

1 Piotra 1:23 Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale z niezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki.

Samo odrodzenie nie odbywa się w próżni. Środkiem używanym przez Boga jest doktryna Ewangelii (1 Piotra 1:23; Rzym. 10:17; Jan. 5:24), przez którą Duch Święty regeneruje wybranych. Odrodzenie nie jest spontaniczne ale wynika z głoszenia prawdy Ewangelii i odbywa się w obrębie tejże prawdy. Nawet dzieci wierzących rodziców jako włączone do Królestwa i Przymierza jeśli zostają odrodzone jeszcze w łonie matek, to tylko ze względu na Ewangelię, której słuchaczami byli ich rodzice (1 Tes. 1:5; Rzym. 8:15; Jan. 6:29; Kol. 2:12; Filip. 1:29; Efez. 2:8; 1 Kor. 7:14).
.


Bezgrzeszność

Zadać w tym momencie należy pytanie: skoro nieśmiertelny Adam przez grzech uśmiercił swojego duchowego człowieka, czy aby i teraz, gdy odrodzony zgrzeszy, może umrzeć tak jak Adam w Raju? Błogosławiona prawda Słowa Bożego wyklucza taką możliwość:

1 Jana 3:9 Każdy, kto się narodził z Boga, nie popełnia grzechu, bo jego nasienie w nim pozostaje i nie może grzeszyć, gdyż narodził się z Boga.

1 Jana 5:18 Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, ale kto się narodził z Boga, zachowuje samego siebie, a zły go nie dotyka.

Wyjaśnienie bezgrzeszności nowego człowieka zostaje potwierdzone przez grzeszność pierwszej, cielesnej natury. Bóg tak ułożył dwoistość tych przeciwstawnych natur, że gdy wykonywany jest grzech, grzeszy tylko cielesność ale nigdy nowa, święta zasada. List do Rzymian mówi nam jasno

Rzym. 7:17-18 17. Teraz więc już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. 18. Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro, bo chęć jest we mnie, ale wykonać tego, co jest dobre, nie potrafię.

W ciele nie mieszka dobro. W ciele mieszka tylko grzech. I odwrotnie, w duchowym człowieku nie mieszka grzech a jedynie dobro. Te dwie natury są od siebie całkowicie oddzielone tak, że jedna nie przekazuje właściwości drugiej. Grzech nie kala duchowego człowieka. Ale i dobro nie wpływa do cielesnego człowieka. Ten pierwszy zawsze jest dobry i nigdy grzeszny, ostatni zawsze grzeszny i nigdy dobry.
.


Konflikt

Pomyślmy teraz jak ogromny konflikt toczy się między dwiema naturami: między zasadą życia i śmierci, świętości i grzeszności, pobożności i deprawacji. W Konfesji Westminsterskiej czytamy o mocy zepsucia grzesznej natury podkreśla rzeczywistość zmagań:

Podczas tego ziemskiego życia zepsuta natura pozostaje w tych, którzy się odrodzili. Chociaż w Chrystusie ta zepsuta natura otrzymuje przebaczenie i jest umartwiona, jednak zarówno samo zepsucie, jak i wszystko, co z niego wynika, pozostaje w rzeczywistości i w pełni grzechem [8]

List do Rzymian uświadamia nas nawet o niemożliwości czynienia tego, co chcemy, tak potężna jest to wojna gdzie zła natura czasem jest górą:

Rzym. 7:15-18 15. Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię. 16. A jeśli robię to, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że prawo jest dobre. 17. Teraz więc już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. 18. Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro, bo chęć jest we mnie, ale wykonać tego, co jest dobre, nie potrafię.

Jednak myli się ten, kto twierdzi, że wojna jest przegrana. Nowy człowiek ożywiony i podtrzymywany przy życiu przez Ducha Świętego nie jest słabszy. W rzeczywistości nie jest nawet równy co do siły. Jest silniejszy od ciała śmierci. O wiele silniejszy. Tak, zmagania bywają niekiedy potwornie wyczerpujące tak, że niejednokrotnie wróg duszy wygrywa:

Gal. 5:17 Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.

Ale w ostatecznym rozrachunku jest to wróg pozbawiony dominującej przewagi. O ciele mówi Pismo, że jest ukrzyżowany. W jego ręce i nogi wbite są gwoździe. Ma ograniczoną siłę i pole manewru. Jest on w dużej części obezwładniony a przez to bezbronny!

Gal. 5:24 A ci, którzy należą do Chrystusa, ukrzyżowali swoje ciało wraz z namiętnościami i pożądliwościami.


Uświęcenie

I to prowadzi nas do kolejnego przesłania. Umysł, o który toczy się zażarty spór między ciałem a duchem, starym a nowym człowiekiem, jest polem bitwy. Zwyciężająca strona przejmuje nad nim tym większą kontrolę im bardziej udało się jej pokonać adwersarza. O gwałtowności sporu świadczy List do Efezjan wzywający nawet do zrzucenia starego człowieka i przyobleczenia się w nowego.

Efez. 4:22-24 22. Że – co się tyczy poprzedniego postępowania – powinniście zrzucić z siebie starego człowieka, który ulega zepsuciu przez zwodnicze żądze; 23.I odnowić się w duchu waszego umysłu; 24. I przyoblec się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i w prawdziwej świętości.

Nowy człowiek nabywa każdego dnia nowych sił. Stary natomiast niszczeje. Im dłużej chrześcijanin żyje i trwa w Chrystusie, tym większą zdobywa przewagę. Początkowo niewielka zasada życia, poprzez Słowo Boże, jego słuchanie i praktykowanie rozrasta się, wypełnia umysł, a po przegranej w cudowny sposób zostaje odnowiony przez samego Boga. Oto niezniszczalne nasienie, oto nowy człowiek!

2 Kor. 4:16 Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień.

Pamiętajmy jednak, że wiara, która jest siłą napędową nowej zasady życia potrzebuje substancji. Tą duchową substancją jest lektura Słowa BBożego

Rzym. 10:17 Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie – przez słowo Boże.

Lektura Słowa Bożego i praktyka jego nakazów wyraźnie wpływa na nowego człowieka. Konfesja Belgijska nie waha się nawet przed użyciem słowa „odrodzenie”. Rzeczywiście tak potężne jest spisane Słowo Boże, czytane, czy interpretowane w postaci kazania, że odradza nowego człowieka dając nowe siły, nowe życie i uwalniając umysł od niewoli grzechu. Wszystko to czyni Duch Święty, jest to zatem proces jednostronny, monergistyczne dzieło Boże.

Wierzymy, że prawdziwa wiara wzbudzona w człowieku przez słuchanie Słowa Bożego i działanie Ducha Świętego, odradza go i czyni nowym człowiekiem, sprawiając w nim nowe życie, i uwalnia go z niewoli grzechu. [9]

To łaska Boża sprawia, że grzech nie będzie nad nami panował (Rzym. 6:14). Dzięki Bożej łasce

ci, którzy są jedno z Chrystusem, będąc rzeczywiście powołani i odrodzeni, otrzymują od Boga nowe serce i nowego ducha. Przez Słowo i Ducha mieszkającego w nich dokonuje się dalsze dzieło osobistego uświęcenia. Wszystkie te błogosławieństwa przypadają im z powodu zasług, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Panowanie grzechu nad nimi skończyło się, a wynikające z niego złe pragnienia są ciągle osłabiane i uśmiercane; natomiast zbawienne łaski są w nich ciągle ożywiane i wzmacniane. W ten sposób rozwija się w praktyce prawdziwa świętość, bez której nikt nie ujrzy Pana. [10]


Błogosławiona przyszłość

Zmagania złej i dobrej natury mają jednak swój kres. Po pierwsze w chwili śmierci zostajemy uwolnieni od ciała śmierci i przechodzimy do błogosławionego stanu społeczności z Bogiem. Kiedy namiot ciała zostaje zniszczony, bezgrzeszny, aczkolwiek jedynie duchowy człowiek staje się budowlą w niebie, niewzruszonym budynkiem w domu Bożym:

2 Kor. 5:1 Wiemy bowiem, że jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy budowlę od Boga, dom nie ręką uczyniony, wieczny w niebiosach.

Błogosławieństwo tego stanu podkreślone zostało w Konfesji Westminsterskiej:

„Ciała ludzi po śmierci obracają się w proch i ulegają rozkładowi, lecz ich dusze, które ani nie umierają, ani nie zapadają w stan nieświadomości – są bowiem z natury nieśmiertelne – natychmiast powracają do Boga, który je dał. Dusze sprawiedliwych, których świętość osiągnęła doskonałość w śmierci, wchodzą do raju, gdzie są z Chrystusem, patrząc na twarz Boga w świętości i chwale, oczekują na pełne odkupienie ich ciał [11]

Tak więc obecnie ze wzdychaniem oczekujemy odkupienia naszych ciał (Rzym. 8:23) ale w dniu Sądu Ostatecznego wszystko się zmieni. Otrzymamy nowe, całkowicie bezgrzeszne ciała, które w odróżnieniu do dobrego ciała ziemskiego Adama, nie będą mogły zgrzeszyć rozpoczynając nowy cykl śmierci. Tym razem będziemy nosić obraz ostatniego Adama. Chrystusa Pana, bezgrzesznego. Zawsze.

1 Kor. 15:49 A jak nosiliśmy obraz ziemskiego, tak będziemy nosili obraz niebieskiego.

To Chrystus, nasz oczekiwany Pan i Zbawiciel przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała, zgodnie ze skuteczną mocą, którą też może poddać sobie wszystko (Filip. 3:21).Oto nasze ostateczne zwycięstwo. Nad grzechem, śmiercią i cielesnością. Tu prawdziwie wypełnia się słowo, że śmierć została połknięta w zwycięstwie Chrystusa (1 Kor. 15:54) I jemu za to niech będzie wszelka cześć, uwielbienie i chwała.

A ty czytelniku, skoro już wiesz tyle o nowym, niezniszczalnym człowieku, czy nadal możesz podążać za heretyckimi wywodami zwodzicieli rzymsko-katolickich i neo-ewangelickich aby wierzyć w utracalność zbawienia i drugą, duchową śmierć?

Solus Christus

Przypisy

[1] Kanony z Dort 3/4.1
[2] Konfesja Belgijska 15, Wierzymy, że przez nieposłuszeństwo Adama grzech stał się udziałem całej ludzkości. Deprawuje on całą naturę i jest dziedziczny, i nawet dzieci w łonach swych matek są nim skażone. Powoduje w człowieku wszelkie rodzaje grzechów, będąc ich korzeniem i dlatego wzbudza w Bogu wystarczające obrzydzenie i wstręt, aby potępić całą ludzkość.
[3]  Katechizm Heidelberski Pyt. i Odp. 7
[4] Matthew Poole, Komentarz do Gal. 2:20, źródło
[5] John Gill, Komentarz do Gal. 2:20, źródło
[6] Konfesja Belgijska 35
[7] HELPS Word-studies
[8] Konfesja Westminsterska 6
[9] Konfesja Belgijska 24
[10] Konfesja Westminsterska 13
[11]  Tamże, 33


Zobacz w temacie