Rys historyczny

Psalm 131:1-3

1. Pieśń stopni Dawida. PANIE, moje serce nie wywyższa się i moje oczy nie są wyniosłe ani nie ubiegam się o wielkie rzeczy albo zbyt cudowne dla mnie.

2. Doprawdy uciszyłem i uspokoiłem swoją duszę jak dziecko odstawione od piersi swej matki; moja dusza jest jak dziecko odstawione.

3. Niech Izrael pokłada nadzieję w PANU odtąd na wieki.

Umiłowani, Psalm 131 możemy nazwać Psalmem całkowitego posłuszeństwa i jest to całkowite posłuszeństwo związane z nadzieją, jaką mamy w Panu Bogu. Chciałbym najpierw przedstawić jego synopis i historyczną konotację.

Psalm ten został napisany przez Dawida, zresztą nosi w sobie nazwę 5 stopni Dawida. I bez wątpienia Dawid jest autorem tego Psalmu. Mógł go napisać w młodości, zanim objął tron, albo gdy przebywał obok tronu Saula, gdy był przez niego prześladowany. I powodem tego prześladowania było oszczerstwo, jakoby miał złe zamiary wobec Saula, że chciał go zdetronizować i że Dawid był ambitny w dążeniu do korony i chciał tronu Saula i knuł i opracowywał środki przeciwko Saulowi, że chciał przejąć władzę, o czym nam mówi pierwsza Księga Samuela

1 Sam. 24:9 Następnie Dawid powiedział do Saula: Dlaczego słuchasz opowieści ludzi, którzy mówią: Oto Dawid pragnie twojej zguby?

I w odniesieniu oczywiście do wszystkiego, co uważał za niewinne, jak odstawione od piersi dziecko, był daleki od wszelkich takich poglądów. Jest w takim stanie, w którym żył dla prawdy i w prawdziwości odwoływał się właśnie do Boga jako świadka w sprawie.

Pewien żydowski komentator, Kimci, uważa, że Dawid swoim przykładem nauczył Żydów jak zachowywać się w niewoli i tak jak oni się w mieli się zachowywać tak, jak on się zachowywał i tak oni powinni się zachowywać z wszelką pokorą.

Syryjski tytuł tego psalmu brzmi: „Powiedziano o Jezusie synu Józefa, o Arcykapłańskiej o pokorze” , ale nie możemy przyjąć tej syryjskiej nazwy. Wiemy, że psalm z całą pewnością napisał Dawid. I psalm ten 131 chciałbym podzielić następująco. Posiada on trzy wersy, ale chciałbym przedstawić sześć punktów.

1) Inwokacja
2) Uniżenie myśli
3) Praktyka pokory
4) Poskromienie ambicji
5) Pokój serca
6) Nadzieja Kościoła

Rozważmy każdy z punktów błogosławionego Psalmu.


Inwokacja

1. Pieśń stopni Dawida. PANIE,

Co do inwokacji w wersecie pierwszym czytamy: Panie. Panie jest to wezwanie Boga, jest to wezwanie człowieka, który składa wyznanie przed tym, który bada serca i nerki. Innymi słowy, Dawid bierze Boga na świadka swojej sprawy. To, że Bóg wie wszystko, chociażby w Objawieniu i Psalmach czytamy:

Obj. 2:23 ja jestem tym, który bada nerki i serca. I oddam każdemu z was według waszych uczynków.

Psalm 7:9 Niech skończy się zło niegodziwych, a umocnij sprawiedliwego, Boże sprawiedliwy, ty, który badasz serca i nerki.

Taka nadzieja właśnie przyświeca Dawidowi, aby Bóg go umocnił.
.


Uniżenie myśli

1. …moje serce nie wywyższa się …

Co do uniżenia myśli, w pierwszym wersecie czytamy: Moje serce nie wywyższa się. Moje serce się nie wywyższa. W tym miejscu Bóg udziela nam bardzo praktycznej lekcji, którą powinniśmy się kierować w życiu. Powinniśmy się zadowalać losem, który Bóg nam przeznaczył i rozważać to, do czego Pan Bóg nas powołuje, a nie dążyć do tego, aby nasz los został przez nas ukształtowany.

Hebr. 10:36 Potrzeba wam bowiem cierpliwości, abyście wypełniając wolę Boga, dostąpili spełnienia obietnicy.

Często w świecie czytamy, że mamy być kowalami własnego losu. Ale jako chrześcijanie działamy troszeczkę inaczej. Kształtujemy nasz los nie samodzielnie, ale zgodnie z tym, jakie są Boże oczekiwania i z całą stanowczością i kierujemy nasze siły po to, aby wiedzieć czego Bóg od nas od nas chce. Stąd zamiast podejmować się zbyt wielkich rzeczy:

  • jesteśmy umiarkowani w pragnieniach,
    .
  • unikamy pochopnych, ryzykownych przedsięwzięć
    .
  • i ograniczamy się do tej sfery, której Pan Bóg nas postawił

I Dawid zaprzecza jakoby serce jego wyniosłe, gdyż jest to prawdziwa przyczyna wszelkiej nieuzasadnionej lekkomyślności, zarozumiałości w postępowaniu. Pycha jest dokładnie tym, co skłania ludzi do namiętności, do zuchwałych uniesień, do nierozważnego pośpiechu i do pokrążenia całego świata w chaosie. Widzimy to na przykładzie polityków, których pycha chęć zysku, chęć osiągania wielkich rzeczy prowadzi do wielu wojen, kryzysów i do wielkiej tragedii. W Księdze Przysłów czytamy: „O Bogu, który widzi człowieka, mówi: „Ostrzega nas przed człowiekiem, który jest mądry w swoich oczach”. Pismo mówi nam, że więcej jest nadziei dla głupca niż dla niego.

Przysłów 26:12 Widzisz człowieka, co mądry w swoich oczach? Więcej nadziei dla głupca niż dla niego.

Zatem jeśli myślimy o sobie, że jesteśmy bardzo mądrzy, że jesteśmy wyżsi niż inni, że jesteśmy mądrzejsi od innych, powinniśmy nasze myślenie zmienić i stronić od ludzi, którzy tak myślą. W Liście do Rzymian czytamy

Rzym. 12:3 Mówię bowiem przez łaskę, która mi jest dana, każdemu, kto jest wśród was, aby nie myślał o sobie więcej niż należy, ale żeby myślał o sobie skromnie, stosownie do miary ilości wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił.

Zatem nie ustanawiamy się jako osoby mądrzejsze od innych, ale myślimy skromnie, patrzymy na siebie zgodnie z tym, jak Pan Bóg nas pobłogosławił, bo czemu mielibyśmy się chwalić tym, co Bóg nam nie udzielił, jakby to było naszą zasługą?

1 Kor. 4:7 Kto bowiem czyni cię różnym? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to dlaczego się chlubisz, jakbyś nie otrzymał?

A skoro Bóg wszystkiego nam udzielił, to czym się możemy chwalić, jeśli chodzi o nasze osoby? Absolutnie niczym nie powinniśmy się w żaden sposób wynosić. I w 16 wersecie 12 rozdziału Listu do Rzymian czytamy o skutkach takiego nie wywyższania się, ale postępowania zgodnie z zasadą wiary, której Bóg każdemu dzielił.

Rzym. 12:16 Bądźcie między sobą jednomyślni. Nie miejcie o sobie wysokiego mniemania, ale się ku niskim skłaniajcie. Nie uważajcie samych siebie za mądrych.

Mamy być jednomyślni i nie powinniśmy mieć o sobie wysokiego mniemania, ale skłaniać się ku niskich i nie uważajmy się samych siebie za mądrych. Tekst ten nam mówi wprost, że rezultatem pokory, rezultatem mądrości Bożej jest uniżenie, które pokazuje nam, że jesteśmy sługami jedni dla drugich. A jeśli Pan Bóg nas więcej pobłogosławił od innych, to nie po to, abyśmy się wynosili, ale tylko i wyłącznie po to, abyśmy tym bardziej obficie służyli naszym braciom, siostrom, współdomownikom wiary.
.


Praktyka pokory

1. … i moje oczy nie są wyniosłe 

Teraz jeśli chodzi o praktykę pokory, czytamy w wersecie pierwszym „Moje oczy nie są wyniosłe.” Ludzie generalnie mają tendencję do tego, żeby myśleć, że są lepsi od innych. Do postrzegają się jako lepszych od innych i zawsze mówią:

„Jestem na pewno lepszy niż Hitler, lepszy niż Stalin, lepszy niżten zły polityk czy też mój sąsiad, który zgwałcił kobietę albo bandyta, który siedzi w więzieniu.

I taka jest tendencja właśnie upadłego umysłu, że zawsze przykłada do siebie miarę, zgodnie z którą będzie błyszczał wobec swojego bliźniego. To tendencja całego grzesznego pokolenia

Przysłów 30:12 Jest pokolenie, które we własnych oczach jest czyste, lecz nie jest obmyte ze swego plugastwa.

Ale gdyby tak spojrzeć na to, od drugiej strony można by przyłożyć w miarę lepszych ludzi od siebie, ale nikt w zasadzie nie stara się porównywać do osób lepszych. Raczej porównuje się do osób gorszych po to, żeby właśnie pokazać swoją większość. To prowadzi do pychy, to prowadzi do wyniosłości i do tego, że ludzie postrzegając się jako lepsi traktują z góry swojego bliźniego, traktują ich w sposób gorszy ze względu na przykład

  • na swoje urodzenie,
    .
  • czy na zamożność,
    .
  • czy na wykształcenie.

Traktują innych w sposób lekceważący, krzywdzący, ale czytamy oczywiście w liście do Filipian w drugim rozdziale, żebyśmy nie czynili nic z kłótliwości ani z próżnej chwały. A właśnie oczy wyniosłe prowadzą nas do próżnej chwały, ale w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie.

Filip. 2:3 Nie czyńcie nic z kłótliwości ani z próżnej chwały, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie.

Zatem kiedy spotykamy naszego bliźniego, Brata w Chrystusie, Siostrę w Chrystusie, uważamy ich za wyższych od siebie, za mądrzejszych pod wieloma względami, rozumiemy, że Bóg również ich obdarował i nie posiadamy pełni wszelkiej mądrości, pełni wiary, pełni wszystkich darów duchowych, ponieważ tak Bóg ukształtował ciało Chrystusa, abyśmy służyli jedni drugim sobie nawzajem tym darem, który na każdy z nas został pobłogosławiony, bo ciało właśnie wzbiera siebie przyczynia się do wzrostu wzajemnie, a nikt nie buduje sam siebie.

1 Kor. 12:4-7  4. A różne są dary, lecz ten sam Duch. 5. Różne też są posługi, lecz ten sam Pan. 6. I różne są rezultaty, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. 7. A każdemu jest dany przejaw Ducha dla wspólnego pożytku.

1 Tes. 5:11 Dlatego zachęcajcie jedni drugich i budujcie się wzajemnie, jak to zresztą czynicie.

1 Piotra 4:10 Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej usługujcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał.

Rzym. 14:19 Tak więc dążmy do tego, co służy pokojowi i wzajemnemu zbudowaniu.

Żaden dar Ducha Świętego nie służą do tego, aby budować siebie. Więc jeśli mamy mądrość od Boga, zdolność do jakiegoś działania, zdolność do wykładania słowa, czy zdolność do właściwego zarządzania kościołem, czy zdolność do modlitwy, to nie po to, żeby budować samych siebie, ale w pokorze, uznając innych za wyższych od siebie, żebyśmy właśnie budowali Kościół.

Właściwa nazwa kaznodziejstwa to sługa Chrystusa. Wszyscy jesteśmy sługami Chrystusa i sługami jednych drugich. Żaden kaznodzieja, czy diakon, czy sprawujący urząd wierzącego nie powinien się wywyższać, ponieważ właśnie po to został ustanowiony w kościele w tym miejscu, aby służyć innym. W Księdze Przysłów czytamy o wyniosłych oczach, że jest to grzech.

Przysłów 21:4 Wyniosłe oczy, pyszne serce i praca niegodziwych są grzechem.

Ci, którzy pracują w pysze, grzeszą. Czytamy w 30 rozdziale tej samej księgi w wersecie o pokoleniu, którego oczy są wyniosłe i powieki wzniesione. Są to pyszne pokolenia, które opisują czas w w jakim żyjemy.

Przysłów 30:13 Jest pokolenie, którego oczy są wyniosłe i powieki wzniesione.

Ludzie w czasach ostatecznych są właśnie pyszni, wyniosłego serca, skoncentrowani na sobie. myślą tylko o tym, jak najlepiej wyglądać, jak błyszczeć w towarzystwie i często poświęcają całe życie po to tylko, aby się nad innymi wynosić i zdobywać swoją popularność.

2 Tym. 3:1-2 1. A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy. 2. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni;

Mówię tutaj o tak zwanych influencerach, współcześnie internetowej pladze, która pokazuje nam, że ludzie, którzy są najpiękniejsi, najmądrzejsi, najbardziej wysportowani czy najlepsi w jakiejś dziedzinie mają mówić innym jak mają żyć. Ale w Psalmie 18 czytamy, że oczy wyniosłe Bóg poniży, ale z drugiej strony strapiony lud Pan Bóg wybawi.

Psalm 18:27 Ty bowiem lud strapiony wybawisz, a oczy wyniosłe poniżysz.

My jako chrześcijanie jesteśmy inni. Jesteśmy inni od ludzi tego świata. Nie jesteśmy wyniośli. Nie, nie postrzegamy się jako wyższych. Zresztą Pan Bóg sam powiedział, że wybrał to, co jest niczym spośród tego świata, by zawstydzić tych, którzy uważają, że są czymś.

1 Kor. 1:27-28 27. Ale Bóg wybrał to, co głupie u świata, aby zawstydzić mądrych, wybrał to, co słabe u świata, aby zawstydzić mocnych. 28. I to, co nieszlachetne u świata i wzgardzone, wybrał Bóg, a nawet to, co nie jest, aby to, co jest, obrócić wniwecz;


Poskromienie ambicji

1. … ani nie ubiegam się o wielkie rzeczy albo zbyt cudowne dla mnie.

My znamy swoje własne miejsce w kościele, poskramiamy ambicje. Werset cały czas nam mówi: „Nie ubiegam się o wielkiej rzeczy albo zbyt cudowne dla mnie”. Tutaj najlepszym wyjaśnieniem będzie właśnie porównanie pokory i prostoty umysłu psalmisty z umysłem małego dziecka, w którym nie ma świadomości do stworzenia ambicji jakichś wielkich ziemskich celów. Chodzi tutaj o porównanie nie dziecka odstawionego od piersi, które właśnie zjadło mleko.

Nie o to chodzi, ponieważ dzieci zawsze wracają do potrzeby tego mleka, ale raczej chodzi tu o dziecko, które zostało odstawione od piersi w sensie że już jakiś czas przestało być karmione piersią, aby właśnie zapomnieć o swoim dziecięcym pożywieniu, ale nie jest to dziecko w dalszym ciągu świadome żadnych szczególnych pragnień ani zachcianek życiowych i  spokojnie oddaje się opiece i wychowaniu matki.

Tutaj przykład Dawida jest taki. Oczywiście Dawid dokonał wielu wielkich rzeczy.

  • Znał prawo, którego starannie przestrzegał.
    .
  • Studiował wielkie rzeczy Ewangelii, którą miał bardzo wielki szacunek. i której pragnął zrozumieć.
    .
  • Zabił lwa, niedźwiedzia, które weszły do jego ojca.
    .
  • Zabił Goliata za pomocą procy i kamienia (1 Sam. 17).
    .
  • Poprowadził armię Izraela, zabił dziesiątki tysięcy przeciwników.

1 Sam. 18:7 Kobiety śpiewały na przemian, grały i mówiły: Saul pobił swoje tysiące, ale Dawid swoich dziesiątki tysięcy.

Ale Dawid nie szukał ludzkiej wielkości ani wielkich rzeczy tego świata dla siebie. Nie miał ambitnych celów. Nie pragnął królestwa, do którego został namaszczony, zanim oczywiście nie nadszedł właściwy czas.

To prowadzi nas do konkluzji, że

  • Dopóki mamy wyraźne powołanie od Boga, nie możemy powiedzieć, że sprawy będą przed nami zamknięte lub zakryte lub zbyt wielkie dla nas, pod warunkiem, że jesteśmy gotowi do całkowitego posłuszeństwa Bogu.
    .
  • I z drugiej strony ci, którzy poddają się wpływowi ambicji wkrótce zatracą się w labiryntach kłopotów.Bóg wprawia zakłopotanie i w konfuzję tych, którzy są dumni, którzy są wysokiego serca i mają chełpliwe cele, chełpliwe przedsięwzięcia, czyli dzieci tego świata.

Również jeśli chodzi o powoływanie na urząd, każdy człowiek powinien być cierpliwy. Mówię to o szczególnych urzędach jako na i starszych czytaj czy też pastorskim, ponieważ w liście do Hebrajczyków pięć w czwartym wersecie czytamy, że nikt nie bierze się sam do tej godności tylko ten, który zostaje powołany przez Boga tak jak Aaron.

Hebr. 5:4 A nikt sam sobie nie bierze tej godności, tylko ten, który zostaje powołany przez Boga, tak jak Aaron.

I zgodnie z naszą Konfesją każdy człowiek, który pragnie służby szczególnej diakońskiej czy w biskupiej powinien czekać, aż zostanie odpowiednio rozpoznany przez kościół i powołany.

Wierzymy, że sługi Bożego Słowa, starsi i diakoni powinni być wybierani do sprawowania odpowiednich urzędów na drodze sprawiedliwego wyboru Kościoła, który będzie wzywał imienia Pana, i w takim porządku, jak uczy Słowo Boże. Dlatego każdy musi baczyć, aby przypadkiem sam się nie narzucał, lecz jest zobowiązany czekać, aż Bóg sam go powoła, aby miał świadectwo swego powołania i był przekonany i zapewniony, że to wyszło od Boga. [1]

W 1 Jana czytamy niejako antytezę całego naszego psalmu, który nam mówisz o tym, że wszystko co jest na świecie, pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia nie pochodzi od ojca, ale od świata.

1 Jana 2:16 Wszystko bowiem, co jest na świecie – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia – nie pochodzi od Ojca, ale od świata.

A nasz tekst mówi nam właśnie, że psalmista ma pokorne serce, nie wywyższa się, nie ma wyniosłych celów, nie ma więc wielkich ambicji, oczywiście w świeckim rozumieniu tego słowa. Jego ambicje duchowe są takie, jakie Pan Bóg mu wyznaczył i dokładnie biegnie w tym biegu, który mu Pan wyznaczył, co potwierdza nam chociażby list do Hebrajczyków w 12 rozdziale, w pierwszym wersecie.

Hebr. 12:1 Skoro i my mamy wokół siebie tak wielką chmurę świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo osacza, w cierpliwości biegnijmy w wyznaczonym nam wyścigu;

Ten bieg wyścigu, który podejmujemy się jest niejednokrotnie bardzo trudny. Są wokół nas przeciwności, ale jeśli nasze ambicje rzeczywiście nie są z ciała, ale są to ambicje, które pochodzą od Pana Boga i jest właśnie ta konieczna miara wiary, której Pan Bóg nam udzielił, w tym miejscu będziemy dawać siebie wszystko, wiedząc, że cała nasza nadzieja jest Panu Bogu i że on doprowadzi swój zamiar do skutku. Pierwszy Koryntian 9 pokazuje nam, w jaki sposób powinniśmy postępować. 24 werset i dalsze mówią nam, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy biegną, lecz tylko jeden zdobywa nagrodę.

1 Kor. 9:24-27 24. Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. 25. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną. 26. Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. 27. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony.

Również i Paweł nie miał zbyt wielkich ambicji, aspiracji. Po prostu umartwiał grzech, biegł w tym wyścigu, jaki Pan Bóg by Pan Bóg mu wyznaczył po to, aby osiągnąć wyznaczony przez Pana Boga cel. Miał on pokorne serce, a jego oczy nie były wyniosłe i nie były to rzeczy zbyt cudowne dla niego. Po prostu wykonywał dzieło Boże.

Również jeśli myślimy o tym, że będziemy mieli możliwość wyznaczania sobie zbyt ambitnych celów i Pan Bóg jakoś się dostosuje do tego, myślę, że tekst Jakuba czwartego rozdziału bardzo szybko studzi taki ludzki cielesny entuzjazm. W rozdziale czwartym od 13 wersetu czytamy o bogaczach, którzy stawiali sobie takie bardzo ambitne cele.

Jakuba 4:13 A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro udamy się do tego miasta i zatrzymamy się tam przez rok, będziemy handlować i osiągniemy zyski;

Wielkie plany podsumowuje werset 14

Jakuba 4:14 Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest wasze życie? Doprawdy jest parą, która pojawia się na krótko, a potem znika.

Oczekiwana postawa jest w wersecie 15

Jakuba 4:15 Zamiast tego powinniście mówić: Jeżeli Pan zechce i będziemy żyli, zrobimy to lub owo.

I tak powinno właśnie wyglądać sprawowanie naszego chrześcijańskiego życia.
.


Pokój serca

2. Doprawdy uciszyłem i uspokoiłem swoją duszę jak dziecko odstawione od piersi swej matki; moja dusza jest jak dziecko odstawione.

Co do pokoju serca, jak już wcześniej zidentyfikowaliśmy chodzi tutaj o dziecko, które przestało już być karmione przez matkę. Jest świadome, ale jego pokój życia jest dokładnie takim pokojem, który polega na decyzjach i opiece matki. Naszym opiekunem jest Pan Bóg. I o tym będzie za chwileczkę mówił werset trzeci. Jednakże chciałbym tutaj wskazać, że w omawianym przez nas fragmencie zalecana jest prostota, o której mówił Chrystus.

Mat. 18:3 I powiedział: Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Jeśli mamy tę prostotę serca i pokój w sercu, wykonując Bożą powierzoną nam sprawę, wykonujemy wszystkie rzeczy, które nie są zgodnie z naszym wyobrażeniem o tym, co Bóg powinien dla nas zrobić, ale dzieło zgodne z tym, co my powinniśmy robić według Bożego planu. Modlimy się przecież bądź wola twoja.To trzecia prośba modlitwy wzorcowej. Co ona oznacza?

„Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”, to znaczy: spraw, abyśmy, podobnie jak cała ludzkość, wyrzekli się własnej woli i bez sprzeciwu wykonywali Twoją, bo tylko ona jest dobra – aby w ten sposób każdy spełniał swe obowiązki i powołanie tak chętnie i wiernie, jak czynią to aniołowie w niebiesiach. Psalm 143:10; Mat.16:24; Łuk.22:42; Tyt.2:12. [2]

Wiemy, że Pan Bóg nagradza takie wierne sługi. W jaki sposób? Mamy dwa przykłady w Ewangelii Łukasza w 16 i w 19 rozdziale, które pokazują nam w jaki sposób Bóg traktuje swoje wierne  sługi, którzy nie wykraczają ponad to, co Pan Bóg im wyznaczył. Mówi nam słowo Boże

Łuk. 16:10 Kto jest wierny w najmniejszym, i w wielkim jest wierny, a kto w najmniejszym jest niesprawiedliwy, i w wielkim jest niesprawiedliwy.

To jest pewnego rodzaju preludium do dalszego rozważania. Otóż jeśli ktoś jest w małym, to co Pan Bóg powierzył mu jako małe, jest wierny, będzie też wielkim wierny. To implikuje wniosek, że rzeczywiście Bóg tym, którzy są wierni w małym będzie powierzał coraz większe, bardziej zacne i godne zadania. I rzeczywiście 19 rozdział Ewangelii Łukasza mówi nam o rozliczeniu dobrego sługi przez Boga, który usłyszał takie słowa:

Łuk. 19:17 I powiedział do niego: Dobrze, sługo dobry, ponieważ byłeś wierny w małym, sprawuj władzę nad dziesięcioma miastami.

 Tu nie chodzi o to, jak traktują ten tekst milenialiści, że Pan Bóg da 10 miast z poganami tym, którzy będą się tej osoby słuchać. Chodzi tutaj o coś innego, że ci, którzy się sprawdzają w małych rzeczach, tym Pan Bóg powierzy rzeczy większe.


Nadzieja Kościoła

3. Niech Izrael pokłada nadzieję w PANU odtąd na wieki.

Co do nadziei Kościoła, werset, który kończy psalm, widzimy powód, dla którego Dawid stwierdził, że nie podjął niczego w duchu cielesnej ambicji. Dawid wzywa Izrael do pokładania nadziei w Panu. Chodzi tutaj o bezpieczeństwo Kościoła. Dawid wiedział, że oczywiście zasiada na stronie królestwa z bożego nadania, w którym to przypadku wierni mieli pewnie otrzymanego, obiecanego błogosławieństwa. Ale nasza nadzieja jest słuszna, gdy zachowujemy skromne i trzeźwe spojrzenie na siebie i nie pragniemy ani nie podejmujemy się niczego bez kierownictwa i aprobaty Boga.

Nawet jeśli zasiadamy na takim wielkim tronie jak Dawid, jeśli pamiętamy, Dawid sprawował zaszczytny urząd, ponieważ był również prorokiem, wypowiadał słowa prorocze. Psalmy natchnione przez Boga w dużej części są jego dziełem. Dawid był królem, nie był kapłanem, ale był właśnie królem, prorokiem, wielkim władcą Izraela,  za którego panowania Izrael osiągnął pokój, przynajmniej do czasu. Ale Dawid nie postrzegał siebie w sposób wyniosły.

Co co dalej? Jeśli chodzi o panowanie Chrystusa nad swoim kościołem, którym to w Chrystusie Kościół posiada całą nadzieję, wiemy, że zgodnie z Hebrajczyków 36 Chrystus jako Syn właśnie panuje nad swoim domem. To jest nad Kościołem. 

Hebr. 3:6 Lecz Chrystus jako syn panuje nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli tylko ufność i chwalebną nadzieję aż do końca niewzruszenie zachowamy.

Wniosek jest bardzo prosty.

  • Chrystus panuje nad tymi, którzy zachowują niewzruszoność wiary i nadziei. Nasza nadzieja jest w Chrystusie niewzruszona i jest on naszym królem. I wiemy to właśnie ze względu na niezachwialność naszej nadziei.
    .
  • Z drugiej strony ci, którzy są chwiejni, którzy nie mają, wiary, nie są domostwem Chrystusa.

Chrystus jako nasz król uzdalnia nas do tej trwałości, wiary i niewzruszoności. Stąd cała nadzieja jest w Chrystusie, w Panu, w Jezusie Chrystusie na całe wieki. Bóg nadziei napełnia nas wszelką radością, pokojem w wierze właśnie po to, abyśmy obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego.  Co mówi nam List do Rzymian?

Rzym. 15:13 A Bóg nadziei niech was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego.

Bóg doprowadza nas do sytuacji, w której kiedy widzimy, że zgodnie z cielesnym myśleniem nie ma na nic żadnej nadziei, Bóg daje nam tę radość i prowadzi nas w niezachwianej nadziei, w radości, w mocy Ducha Świętego do wykonywania tego, co zleci nam, zlecił nam Pan Bóg. Jeśli chodzi o tych, którzy nie należą do Pana Boga, John Kennedy z Dingwal to nie jest żaden z tych słynnych Kennedyich, ale był to Reformowany teolog, który żył między 1819 a 1884 rokiem powiedział:

„Ale są jeszcze inna sidła na niespokojne dusze zastawione ręką kusiciela… Obraz chrystusa ich wyobraźni zastępuje Chrystusa objawionego w Słowie i ku tej stworzonej przez siebie rzeczy kierują swoją nadzieję. To jest tak samo fatalny błąd jak inne.” [3]

Ci ludzie kierują swoją nadzieję ku wymyślonemu przez siebie chrystusowi. Jest to tak samo fatalny błąd, jak i inne teologiczne błędy. Nie możemy pokładać fałszywej nadziei w chrystusie, który ma spełniać nasze zachcianki. Tak więc ci, którzy nie należą do Chrystusa, budują swoje plany, jak chociażby tu możemy wspomnieć o Adamie Piątkowskim, fanatyku religijnym z Wrocławia, któremu podobno Bóg oddał całe miasto w wizji proroczej, gdzie w tym śnie, który on sobie wyssał z palca, całe miasto Wrocław zostało oddane dla niego.

Dzisiaj wiemy, że ten człowiek popewił koszmarny błąd, koszmarny grzech, ponieważ ufał tak naprawdę fałszywemu chrystusowi. Okazuje się, że jest to cudzołożnik, który nie osiągnął żadnego celu. Po prostu stał się pośmiewiskiem, pośmiewiskiem i zgorszeniem w świecie chrześcijańskim.

Judy 1:8 Podobnie ci ludzie rojący sny plugawią ciało, gardzą panowaniem i bluźnią przełożonym.

Z drugiej strony my jako prawdziwie wierzący, jako ci, którzy pokładamy ufność Bogu, wiemy, że nawet gdybyśmy mieli zostać sami na placu boju, gdybyśmy mieli zostać pozbawieni wszelkiej nadziei poza Bogiem, to ta nadzieja jest wystarczająca. Ta nadzieja nawet w  byciu samotnym wystarcza do osiągnięcia wszystkich celów, jakie Pan Bóg nam wyznaczy, ponieważ udzieli nam co do tego odpowiedniej miary wiary i niejednokrotnie, niejednokrotnie samotni bojownicy o prawdę musieli zmagać się z całymi systemami, płacąc czasem i życiem właśnie za swoje zmagania, oddając swoje życie na to, także rzymskokatolickich. Ci, którzy byli prześladowani, którzy głosili prawdę jako głosy na pustyni wzywające do upamiętania. Ci ludzie musieli składać swoje życie jako męczennicy.

Ale bardzo ciekawą rzecz zauważył Charles Spurgeon. Mamy wiele obiekcji co do teologii Spurgeona, w szczególności do jego bratania się z Arminianami, ale pewne rzeczy powiedział dobrze, pozwolę się sobie zacytować.

„Bracia, to wspaniała rzecz być zupełnie samotnym w boju Pańskim. Przypuśćmy, że jest nas tylko pół tuzina. Sześciu mężczyzn nie jest zbyt silnych i może być przyczyną słabości gdyż sami wymagają opieki. Jeśli jesteś zupełnie sam, tym lepiej. Wtedy pozostaje więcej miejsca dla Boga. Kiedy dezercja oczyściła już miejsce i nie pozostawiła ci żadnych przyjaciół, teraz każdy zakątek może być wypełniony Bóstwem. Dopóki istnieją rzeczy, na których można polegać i na które można liczyć i pokładać w nich nadzieję, nie ma wtedy miejsca na proste zaufanie Bogu: lecz teraz nasza pieśń jest tylko dla Pana; Bo wielki jest Święty Izraelski w pośrodku ciebie (Izaj. 12:6). [4] 

A my dodamy: Niech Izrael pokłada nadzieję w Panu odtąd aż na wieki.
.


Konfesyjne napomnienie

Na zakończenie chciałbym przytoczyć z Konfesji Belgijskiej z artykułu 29, który nam mówi o rozpoznawaniu prawdziwych wierzących.

Co się tyczy członków Kościoła, mogą oni być rozpoznani w oparciu o cechy chrześcijan, a mianowicie przez: wiarę i unikanie grzechu po tym, jak przyjęli Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela; dążenie do prawości; miłość prawdziwego Boga i bliźniego; nie zbaczanie na prawo ani na lewo; krzyżowanie cielesności. Jednak nie należy tego tak rozumieć, jakoby wyzbyli się oni wszelkich słabości, lecz raczej, że walczą oni ze słabościami z pomocą Ducha przez wszystkie dni swojego życia, ciągle uciekając się do krwi, śmierci, cierpienia i posłuszeństwa naszego Pana Jezusa Chrystusa, w którym mają odpuszczenie grzechów przez wiarę w Niego [5]

Mamy zatem wytrwałość chrześcijan w każdej możliwej sytuacji, w której Pan Bóg nasz postawił jako element umożliwiający rozpoznanie prawdziwego chrześcijanina i odróżnienie go od fałszywego. Prawdziwy Kościół tworzą tacy właśnie prawdziwi, wytrwający do końca chrześcijanie. Z wytrwałością zapewnioną przez krew Chrystusa i posługę życia Ducha Świętego. Z drugiej strony w tym samym miejscu czytamy o fałszywym kościele:

Jeśli zaś chodzi o fałszywy kościół, to przypisuje on sobie i swoim obrządkom więcej władzy i znaczenia niż to czyni Słowo Boże i nie bierze na siebie jarzma Chrystusa. Nie sprawuje sakramentów w sposób wskazany przez Chrystusa w Jego Słowie, lecz dodaje do nich lub od nich ujmuje, jak mu się podoba; polega bardziej na ludziach niż na Chrystusie i prześladuje tych, którzy żyją świętym życiem zgodnie z Bożym Słowem i napominają go za jego błędy, zawiść i bałwochwalstwo”. [6]

Fałszywy kościół, to przypisuje on sobie i swoim obrządkom więcej władzy i znaczenia niż to, czyli słowo Boże. Mamy tu te chore ambicje, o których wspominał wam werset pierwszy Psalmu 131. I nie bierze na siebie jarzma Chrystusa, czyli nie pokłada nadziei w Chrystusie. Stara się o rzeczy większe niż Pan Bóg, przeszkadza Kościołowi i nie żyje świętym życiem. Tak więc taki człowiek, który jest określony w Konfesji Belgijskiej w 29 rozdziale jest członkiem fałszywego kościoła synagogi szatana.

Również artykuł 28 mówi nam o posłuszeństwie i o ambicjach chrześcijanina jako synchronizowanych czy też dostosowanych do tego, co Bóg nam nakazuje. I to jest bardzo ważny tekst dla nas.

Wierzymy, że skoro to święte zgromadzenie jest zebraniem tych, którzy są zbawieni, a poza nim zbawienia nie ma, to nikt – niezależnie od jego stanu czy uwarunkowań – nie powinien od niego odłączyć się, aby być samemu, lecz wszyscy ludzie są zobowiązani przyłączyć się i zjednoczyć z nim – podtrzymywać jedność Kościoła, poddawać się jego doktrynie i dyscyplinie, brać na siebie jarzmo Jezusa Chrystusa i jako współzależni członkowie tego samego Ciała służyć zbudowaniu braci zgodnie z darami, jakie Bóg każdemu udzielił. [7]

I myślę, że ten ostatni artykuł podsumowuje dokładnie to, co mówi nam psalm. Psalm 131, który nam nakazuje być posłusznym Bożym nakazom. Naszym celem jako kościoła jest posłuszeństwo Chrystusowi. Jakkolwiek by ten cel nie został przez niego wyznaczony.

1 Sam. 15:22 …Oto posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara, lepiej jest słuchać, niż ofiarowywać tłuszcz baranów.

I jemu niech będzie we wszystkim chwała.

1.O Panie serce nisko me
Wywyższać nie chcę się

2. I oczy w dół zwrócone mam
Wielkości nie chcę też

3. Nie wstąpi zbyt cudowna myśl
Do serca mego bram

4. Doprawdy spokój w duszy tkwi
Z ufnością w Panu trwam

5. Jak dziecko co odstawion jest
Od piersi matki swej

6. Spokojna dusza w Panu mym
Niech powie Izrael

7. Pan czuwa nad kościołem swym
I karmi ciągle nas

8. Więc ufność wieczną w Panu mam
Od teraz po wsze czas

Nauczanie wygłoszone dnia 17.10.2025

Przypisy

[1] Konfesja Belgijska 32
[2]  Katechizm Heidelberski Pyt. i Odp. 124
[3] John Kennedy z Dingwall (1819-1884) O kazaniach Arminian i przebudzeniowcach
[4] Słowa te przypisuje się Ch. H. Spurgeonowi. Podobne myśli zawarł on w kazaniu Alone, yet Not Alone, źródło
[5] Konfesja Belgijska 29
[6] Tamże
[7] Tamże, 28


Zobacz w temacie