Trzy przesłania

16. A gdy ten list zostanie u was przeczytany, dopilnujcie, aby przeczytano go także w kościele w Laodycei, a wy abyście przeczytali ten z Laodycei.

17. Powiedzcie też Archipowi: Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą przyjąłeś w Panu.

18. Pozdrowienie moją, Pawła, ręką. Pamiętajcie o moich więzach. Łaska niech będzie z wami. Amen.

Wysoce interesujące i duchowo budujące będzie rozpoznanie wzajemnej relacji apostolskich pozdrowień, odniesienia do uwięzienia i błogosławieństwa w zrozumianym przez nas kontekście doktryn Słowa i pastorskiej posługi. Przypomnijmy: pasterze-nauczyciele przez posługę Słowa budują kościół i bronią jego fundamentu:

  • integralności kanonu przeciwdziałając ujmowaniu i dodawaniu do niego na poziomie całych Ksiąg, jak i poszczególnych wersetów (por. werset 16)
    .
  • wiary, pozytywnie głosząc prawdę Pisma oraz walcząc z przeciwnikami, niszcząc ich zaszczepianą w kościele fałszywe doktryny i duchowość (por. wersety 16-17)
    .
  • harmonii współistnienia członków lokalnego i uniwersalnego kościoła, opierając się o regułę wiary, czyli dobrze wyłożone doktryny zamkniętego kanonu Pisma.

Walka ta ma niebagatelne znaczenie. Jeśli fundament zostanie naruszony, budynek kościoła będzie się chwiał. Natomiast zniszczenie fundamentu oznacza ruinę całej budowli. Dlaczego? Ponieważ kościół zbudowany jest na prawdzie a prawda wynika z kanonu. Prawda nie ma żadnego innego źródła jak Kanon. Kanon i prawda w nim zawarta jest fundamentem. Prawda zawarta w Kanonie stosowana jest w posłudze podwójnie: dla budowania duchowego chrześcijan i duchowego niszczenia heretyków. To zapewnia harmonię współistnienia członków kościoła na poziomie lokalnym oraz powszechnym.

Teraz uchwycenie związku między doktryną Pisma i posługi Słowa a wersetem 18 nie jest proste, ponieważ pozdrowienia, uwięzienie i błogosławieństwo zdają się stanowić samodzielne nauczanie, niejako oderwane od poprzednich wersetów. To tak, jakby Apostoł kończąc list stosował zwyczajową formułę pożegnania. Jest to jednak pozorna izolacja. Gdy będziemy mieli na uwadze spójność Pisma, które nie przedstawia prawd w sposób losowy i chaotyczny, lecz z konkretnym zamiarem i przeznaczeniem zgodnym z wolą Ducha Świętego, zobaczymy nasz tekst w organicznym związku logicznych konsekwencji i szybko znajdziemy rozwiązanie pozornego dylematu.

Dokonajmy zatem wstępnej analizy każdego elementu przesłania wersetu 18, aby po usystematyzowaniu treści odkryty został końcowy przekaz i autorska intencja ostatniego wersetu Listu. Odpowiemy na pytanie: jak pozdrowienia, uwięzienie i błogosławieństwo odnoszą się do doktryny Pisma i pastorskiej posługi budowania i obrony kościoła? I co to wszystko znaczy dla nas w praktyce?

.


Apostolskie pozdrowienia

Pozdrowienie moją, Pawła, ręką.

Po pierwsze zauważamy, że pierwsze twierdzenie wersetu 18 odnosi się do dwóch rzeczywistości.

1) Pozdrowień słanych od Apostoła do Kolosan

2) Własnoręcznego zapisania tych pozdrowień przez Apostoła

Znaczenie pozdrowień

W odróżnieniu od pozdrowień wyrażanych przez słowo χαίρω chairo  – które może przybrać bardzo oficjalny charakter (Marek 15:18; 2 Jana 1:10; Dzieje 23:26) użyte w tekście greckie ἀσπασμὸς aspasmos oznacza uścisk lub salutowanie wyrażające uznanie, przysługę lub błogosławieństwo [1] To ostanie występuje w Nowym Testamencie 10 razy a jego użycie użycia dowodzą, że pozdrowienia przesyłały sobie strony wzajemnie się uznające i respektujące autorytet. Były one wyrazem ciepłego szacunku i uznania stron, niosły ze sobą element przyjaźni i rodzinnego ciepła.

  • Żydowscy rabini otrzymywali przyjazne, publiczne pozdrowienia od swoich wyznawców (Mat. 23:7)
    .
  • Maria usłyszała ciepłe, uspokajające pozdrowienia od Gabriela (Łuk. 1:29)
    .
  • Maria, matka Jezusa przesłała rodzinne pozdrowienia Elżbiecie, matce Jana Chrzciciela (Łuk. 1:41)

Użycie tego słowa dowodzi, że Paweł identyfikował się z Kościołem w Kolosach obdarzając go gorącym uczuciem. Ponieważ jednak list był natchniony przez Ducha, nie możemy uznać Apostoła za przyczynę sprawczą Listu (causa efficiens). Był on jedynie instrumentem Ducha Świętego (causa instrumentalis).

William Whitaker (1548 – 1595), znamienity Kalwinista, akademik, teolog i członek Reformowanego jeszcze za jego czasów Kościoła Anglikańskiego o ludzkich autorach Pisma, a zatem i o Pawle, powiedział:

„Wierzymy, że zostali nakłonieni i poruszeni do pisania przez szczególną władzę Chrystusa i Ducha Świętego: ponieważ Pismo nazywa się θεόπνευστος (theopneustos), to znaczy, że zostało przekazane przez impuls i sugestię Ducha Świętego. A w 2 Piotra 1:21, Piotr świadczy, że święci mężowie Boży mówili „gdy byli poruszeni przez Ducha Świętego”. Co jasno wskazuje, że podążali za impulsem i autorytetem Ducha Świętego, a nie za własną wolą i wyborem. Mężczyźni byli jedynie instrumentami; to Duch Święty im dyktował”. [2]

Duch Święty, przyczyna sprawcza listu, podyktował Pawłowi słowa samego Chrystusa. W rzeczywistości to Chrystus pozdrawiał utrapiony Kościół, tym jednym słowem:  ἀσπασμὸς aspasmospozdrowienia! wylewając na niego całą swoją miłość  Czy możemy przeoczyć doniosłość Chrystusowego zaangażowania w miłość do oblubienicy? Duchowy Kościół w każdej epoce i niezależnie od położenia jest mocno umiłowany przez Pana. W Pieśni nad Pieśniami Chrystus ukazał nieco z tego uczucia:

PnP 4:9 Zachwyciłaś moje serce, moja siostro, moja oblubienico! Zachwyciłaś moje serce jednym twoim okiem i jednym łańcuszkiem na twojej szyi.

O jakżeż mocno bije serce Chrystusa dla Kościoła, jego oblubienicy, z siłą tak wielką, że zachwyca się każdym calem jej duchowego bytu. Serce Chrystusa jest zachwycone Kościołem w najmniejszym jego detalu. Chrystus miłując oblubienicę jest o nią zazdrosny. Jak w Kolosach tak i wśród nas codziennie widzi, że dziewicza czystość Kościoła zagrożona jest przez grzech, herezje, złych ludzi i świat z jego wszystkimi narzędziami i środkami deprawacji. W Drugim Liście do Koryntian Apostoł wyraził nawet tę Bożą zazdrość:

2 Kor. 11:2 Jestem bowiem zazdrosny o was Bożą zazdrością; zaślubiłem was bowiem jednemu mężowi, aby przedstawić was Chrystusowi jako czystą dziewicę.

Chrystus pozdrawiając przez Pawła Kościół w Kolosach wezwał go do zachowania się w czystości, do gorliwego trwania w doktrynie, do odrzucenia fałszywych nauk, do zastosowania dyscypliny kościelnej wobec heretyków. W tym pozdrowieniu został zawarty Archip, pastor Kolosów, na którym spoczywał główny ciężar tego zadania.
.


Osobiste poręczenie a fizyczność Apostoła

W tym miejscu musimy odnieść się do fizyczności Apostoła.

Co do fizyczności, przypomnieć należy, że imię „Paweł” to w rzeczywistości przydomek. Παῦλος Paulos  ma pochodzenie łacińskie i oznacza mały. Historia kościoła naucza nas, że był to człowiek wprawdzie dobrze zbudowany, ale niezbyt urodziwy i w czasie pisania Listu starzejący się, łysiejący [3]

Żywy opis wrogów Apostoła podkreśla słaby stan jego zdrowia: niezbyt wymowny,  możliwe, że miał problemy z wysławianiem się a jego fizyczność, choć mocna, wykazując słabość wyjaśni może szereg chorób, potencjalnie dręczących Pawła.

2 Kor. 10:10 Mówią bowiem: Listy ważkie są i mocne, ale gdy się zjawia osobiście, jest słaby (ἀσθενής asthenes – schorowany, niedołężny), a jego mowa godna pogardy.

Mocna budowa ciała z jednoczesną słabością fizyczną może wskazywać na kilka stanów, np.

  • sarkopenię (utratę masy i siły mięśniowej, często związaną z wiekiem, ale też z brakiem białka),
    .
  • zespół kruchości (zmniejszona wydolność, zmęczenie, spowolnienie),
    .
  • miopatię (chorobę mięśni, np. genetyczną),
    .
  • albo problemy metaboliczne, hormonalne lub nawet anemię (niedokrwistość),
    .
  • czy przewlekłe zmęczenie (astenię).

To współgrałoby z osobistym świadectwem Apostoła, w którym uchyla on rąbka tajemnicy znoszonych trudów dla Ewangelii:

2 Kor. 11:27 W trudzie i znoju, często w czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zimnie i nagości;

Być może nawet Apostoł zlecał pisanie listów swoim sekretarzom z powodu postępującego w czasie niedowładu rąk.

  • Gal. 6:11 (49-50 A.D.) – list napisany własnoręcznie, o czym Paweł wspomina, to może świadczyć o początkach trudności
    .
  • 2 Tes. 3:17 (51 – 52 A.D.); 1 Kor. 16:21 (55 A.D.); Kol. 4:18 (60 – 62 A.D) – listy pisane przez amanuensisa, czyli osobę, której Apostoł dyktował

Kolejnym wytłumaczeniem niedołęstwa jest choroba oczu (trzydniowa ślepota, nieumiejętność rozpoznania arcykapłana, gotowość wyłupienia oczu przez Galacjan dla Pawła Dzieje 9:9; 23:5; Gal. 4:15), co nie wyklucza oboczności fizycznego upośledzenia rąk. Jego stan zdrowia mógł również bardzo poważnie wpływać na sposób wysławiania się (mowa do niczego).

O postępującym schorzeniu ciała, które prowadziło tego bohatera wiary do osłabienia psychicznego, czytamy w jego Pierwszym Liście do Koryntian. Nie tylko był on podległy niemocy ale też cierpiał w duszy strach przechodzący niemal w cielesny paraliż.

1 Kor. 2:3 I byłem u was w słabości (ἀσθενείᾳ astheneia – chorobie), w bojaźni (φόβῳ  fobo – strach, terror) i z wielkim drżeniem (τρόμῳ πολλῷ trome pollo – często powracające drgawki).

Apostoł działał na polu misyjnym będąc pod wpływem i wbrew objawom depresji lękowej. Słowo τρόμος tromos – oznacza dosł. wywołane strachem drgawki –  zwrot używany do opisania niepokoju tego, kto całkowicie nie ufa swojej zdolności do spełnienia wszystkich wymagań, ale religijnie robi wszystko, co w jego mocy, aby wypełnić swój obowiązek. W słowie πολύς polus – nacisk położony jest na powracające i powtarzające się liczne wystąpieniatutaj: strachu.

Możemy zatem uznać, że okresowo Paweł bywał skrajnie wyczerpany fizycznie i psychicznie oraz że to wpływało na jego ocenę przez świat zewnętrzny. Takie byłoby fizyczne wytłumaczenie powodu, dla którego Apostoł dodawał osobisty podpis pod listami jego autorstwa, o czym wielokrotnie wspomina.
.


Duchowy wymiar tego poręczenia

Co do duchowości znaczenia osobistego pozdrowienia musimy zrozumieć, że słaby stan zdrowia nie był ostatecznym powodem pozostawienia przez Apostoła znaku w każdym podyktowanym sekretarzowi liście. Tak, Paweł był udręczony na ciele i duchu, tak, był schorowany i w kajdanach. Ale to, co ciążyło mu jeszcze bardziej było świadomością, że w jego czasach, obok niezliczonej liczby fałszywych nauczycieli i łże-proroków, po świecie krążyło wiele pseudoepigrafów, listów rzekomego apostolskiego autorstwa.

2 Tes. 2:2 Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas pisany, jakoby już nadchodził dzień Chrystusa.

Oto kilka przykładów pseudoepigrafów, tak z czasów Pawłą jak i późniejsze:

  • List Barnaby (datowany na lata 70–135 n.e.) 1 List Klemensa (datowany na około 69–70 n.e. przez niektórych badaczy)
    .
  • List do Laodycejczyków (znany falsyfikat, który został wykluczony z kanonu Nowego Testamentu)
    .
  • Korespondencja Pawła i Seneki (apokryficzny zbiór listów). 

Co nie powinno nas dziwić, w procesie fałszerstwa przodowali gnostycy, poznani przez nas śmiertelni wrogowie Pawła:

Wiele (najwyraźniej) gnostyckich pism, takich jak te zachowane w tekstach z Nag Hammadi, jest sformułowanych jako pseudoepigraficzne „Ewangelie” – czyli jako nauki Jezusa, zazwyczaj opowiedziane po zmartwychwstaniu, przekazane wybranym uczniom. Teksty gnostyckie często sugerują, że te nauki odzwierciedlają szczególne objawienie, którego inni chrześcijanie nie znają. [4] 

Duch Święty nie był zaskoczony działaniami heretyków, gnostyków w szczególności. Jako że unosił Pawła w procesie pisania Listów, zadbał o umieszczenie w nich swoistej pieczęci, namacalnego dowodu potwierdzającego ich oryginalność. Zostało to cudownie związane z niedołęstwem Apostoła. Otóż pozdrowienia (ἀσπασμὸς apoasmos) aż trzykrotnie zostały powiązane ze  stwierdzeniem o własnoręcznym apostolskim zapisaniu słów na papirusie lub pergaminie:

1 Kor. 16:21 Pozdrowienie moją, Pawła, ręką.

2 Tes. 3:17 Pozdrowienie moją, Pawła, ręką; jest ono znakiem w każdym liście; tak piszę.

Kol. 4:18 Pozdrowienie moją, Pawła, ręką. Pamiętajcie o moich więzach. Łaska niech będzie z wami. Amen.

Szczególnie wyraźnie wiążąc osobiste pozdrowienia z podpisem czynionym swoją ręką Apostoł przekazał wszystkim pokoleniom chrześcijan, że pierwotne, lokalne kościoły Jezusa Chrystusa, otrzymując apostolskie pozdrowienia z łatwością mogły zweryfikować autorstwo tekstu rozpoznając styl jego ręcznego pisma. Były to zawsze duże litery zapisane w unikalnym, charakterystycznym dla Apostoła stylu i z cechami wyjątkowymi dla niego.To umożliwiało rozpoznanie a nawet porównanie danego Listu z innymi autografami Pawła. Pamiętajmy, w latach 60-tych pierwszego wieku kościół apostolski miał dostęp do oryginalnych Listów: do Galacjan, obu do Tesaloniczan i Koryntian, do Rzymian, z czego ważnym jest pierwszy z nich: cały napisany własnoręcznie przez Pawła. W Liście do Galacjan czytamy:

Gal. 6:11 Widzicie, jaki długi list(czy też raczej πηλίκοις… γράμμασιν pelikois grammain jak wielkimi literami ) napisałem do was własnoręcznie.

Oprócz tego Archip, odpowiedzialny za odczytanie Listu Kolosanom, gościł w kościele Tychika i Onezyma, wysłanników apostolskich, zaś Filemon, jego ojciec, jako osobisty przyjaciele Pawła mógł zapoznać Archipa ze swoim mentorem, któremu przecież był winien życie, o czym również świadczy własnoręcznie:

Filem. 1:19 Ja, Paweł, napisałem własnoręcznie, ja zapłacę, by nie mówić już o tym, że jesteś mi winien samego siebie.

Jeśli nie Archip, to z pewnością stary Filemon znał Pawła, znał jego pismo i mógł potwierdzić: tak, to rzeczywiście tekst autorstwa Apostoła. A rozpoznając w nim Boży, najwyższy autorytet został zobligowany do rozpoczęcia procesu kopiowania treści tak, aby inne kościoły mogły z niego skorzystać, rozpoczynając tym samym proces kanonizacji natchnionego Listu: całej jego treści i każdego słowa.

gdy ten list zostanie u was przeczytany, dopilnujcie, aby przeczytano go także w kościele

Pozdrowienie zatem miało duchowy wymiar. Służyło jako pieczęć uwiarygadniająca kanoniczność Pisma a przez to dodawała kolejny natchniony tekst do zasobów kościoła troskliwego i zazdrosnego o oblubienicę Chrystusa, powiększając depozyt wiary i usprawniając zdolności apologetyczno-polemiczne starszych i pastorów-nauczycieli. Praca powielania była kontynuowana z wielką pieczołowitością w taki sposób, że do dzisiejszych czasów Słowo żywego Boga dotarło do nas w niezmienionej treści, opatrznościowo zachowane tak doskonale, że czytając List do Kolosan dziś, mamy całkowitą pewność co do jego zgodności z autografem w każdym aspekcie.

Według głównego nurtu (czy też głównego ścieku) badań krytycznych, kilka kanonicznych listów Nowego Testamentu, choć cenionych przez tradycje chrześcijańskie, jest przez wielu uczonych uznawanych za pseudoepigrafy (napisane przez autora innego niż wymieniona postać, prawdopodobnie przez następców piszących w jego imieniu) i datowanych głównie na koniec I lub początek II wieku. W wątpliwość poddawanych jest

  • Sześć, rzekomo spornych listów Pawła: do Efezjan, do Kolosan, 2 do Tesaloniczan, 1 do Tymoteusza, 2 do Tymoteusza i do Tytusa, powszechnie uznawanych przez uczonych tego świata za dzieła późniejszych autorów piszących w imieniu Pawła.
    .
  • Inne sporne listy kanoniczne to: Drugi List Piotra jest powszechnie uważany za pseudoepigraf, prawdopodobnie pochodzący z II wieku. Opinie tych wywyższonych ponad Boga ludzi na temat Pierwszego Listu Piotra, Jakuba i Judy są podzielone, ponieważ niektórzy również datują go na koniec I lub początek II wieku i uważają za pseudoepigraf.

„Oświecone” przez ten świat umysły negują plenarne natchnienie Pisma, kanoniczność niektórych ksiąg czy ich opatrznościowe zachowanie w czystości, jako niezmiennego Słowa samego Boga. Jednym z pierwszych i z najbardziej zajadłych przeciwników Chrystusa był Richard Simon, zmarły w 1712 roku francuski ksiądz katolicki, który pierwszy podjął, opartą na racjonalizmie, próbę badania i krytycznej interpretacji tekstów biblijnych

Protestantyzm jest oparty na zasadzie Sola Scriptura, której podstawą jest wiara w nieomylność Pisma Świętego. Dopiero Richard Simon stworzył metodyczny i naukowy system podważania Starego Testamentu. był biegłym filologiem i kolekcjonerem hebrajskich manuskryptów. To od Simon pochodzą teorie o wielu autorach ksiąg mojżeszowych. To on twierdził, że tekst biblijny jest mocno skażony kolejnymi kopiami i redakcjami tekstu. To on podkreślał, że w związku z tym jedynie Kościół rzymski ma prawo do interpretowania Biblii, ponieważ papież jako następca świętego Piotra jest jedynym źródłem i gwarantem prawdy. [5]

Bluźniercze słowo człowieka zamieniło Boga na papieża czyniąc z niego jedyne źródło niezawodnej prawdy, jak twierdził Simon, podczas gdy Biblia, spisane słowo Boga została skorumpowana i zmanipulowana tak, że bez papieskiej wykładni nie można jej ufać ani wierzyć. Idąc śladami Simona wielu krytycznych badaczy jak Karl Barth, Rudolf Butmann,  Hermann Samuel Reimarus, Gotthold Lessing, Ferdinand Baur czy David Strauss twierdziło, że Biblia nie jest natchniona, przynajmniej nie w pełni i że należy ją odmitologizować. Ale myli się ten, kto za całe zło krytyki tekstu obarcza ateistów i rzymskich katolików i nominalnych protestantów. Janusz Kucharczyk reprezentujący Kościół Chrześcijan Baptystów w Polsce, a zatem nominalnych protestantów, sam określając się kalwinistą, wyraźnie natchniony poglądami Simona, przed śmiercią zapowiedział krucjatę wobec biblijnej prawdy o stworzeniu świata:

“Pozdrawiam kreacjonistów, od następnego roku (niekoniecznie od początku) zacznie się intelektualna rzeź waszych pseudoortodoksyjnych baśni na chwałę Jezusa Chrystusa. Amen! Żelazem będę wypalał wasze przekonania, a im mocniej hałasujecie, tym mocniej będę palił...[6]

Kolejni heretycy być może nie odrzucali natchnienia, ale dowodzili, że co najmniej kilka pism Nowego Testamentu (np. Listy pasterskie, List do Efezjan, 2 List Piotra) są pseudoepigrafami. Jeszcze inni, pseudokalwińscy fundamentaliści jak James White czy John MacArhtur, choć nie chcą wykluczać całych Ksiąg z pasją dowodzą konieczności odarcia depozytu wiary kościoła z rzekomych wtrętów i adnotacji, które kolejne pokolenia według nich potraktowały jako tekst oryginalny. Przykłady tego przemyślanego i czynionego z premedytacją działania są zatrważające.

Odnosząc na moment poglądy panów White i MacArthura do Listu do Kolosan, podczas gdy przekonywali swoich wyznawców, że od Tekstu Otrzymanego ważniejszym jest tekst krytyczny, w konsekwencji powiedzieli światu, że Chrystus nie pozdrawia swojego Kościoła, ponieważ tekst krytyczny usuwa frazę „i od Pana Jezusa Chrystusa”

Kol. 1:2 Do świętych i wiernych braci w Chrystusie Jezusie, którzy są w Kolosach. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa.

Ponownie ci sami heretycy wyrzucili doktrynę odkupienia w krwi z dzieła odkupienia, teraz czytając ich wersję przebaczenie nie jest związane ze śmiercią Pana, nie jest „przez jego krew”

Kol. 1:14 W którym mamy odkupienie przez jego krew, przebaczenie grzechów.

Wycięli również obiekt Bożego gniewu „na synów nieposłuszeństwa”, jako rzekomo niewspierany przez najstarsze i zatem najlepsze wedle ich uznania manuskrypty. Teraz gniew Boży po prostu przychodzi, nie wiadomo jednak na kogo.

Kol. 3:6 Z powodu których przychodzi gniew Boży na synów nieposłuszeństwa.

To nie są pomniejsze zmiany ale naruszenie fundamentu Kościoła. To prowadzący do ruiny cios w wiarygodność i prawdomówność Świętego Pisma. Kolosanie, ci z czasów Pawła, mając autorską pieczęć, jego osobisty podpis, widząc dzisiejsze konfabulacje wyższej krytyki tekstu, zwyczajnie wyśmialiby niecne zamiary uczonych tego świata separując się od nich na wieki.

Niezależnie poczynań gnostyków oraz wbrew współczesnym krytykom tekstu. Ignacy Antiocheński w swojej walce duchowej powoływał się na Pawła i Piotra, szczególnie w znanym Liście  do obywateli Tarsu. Ton listu charakteryzują bogate ostrzeżenia przed herezjami o charakterze gnostyckim (doketyzm, negacja pełnego człowieczeństwa/boskości Chrystusa) i wezwania do wytrwałości, jedności pod przewodnictwem biskupów i świętego życia. List napisany między 107 a 110 rokiem II wieku (tuż przed męczeńską śmiercią z rąk Trajana):
Byliście uczniami Pawła i Piotra; nie traćcie tego, co wam powierzono. Pamiętajcie o Ewodiasie, waszym zasłużonym błogosławionym pasterzu, w którego ręce apostołowie najpierw powierzyli władzę nad wami. Nie okażmy hańby naszemu Ojcu. Okażmy się Jego prawowitymi dziećmi, a nie bękartami. [7]

Umiłowani, nie traćmy tego, co nam powierzono, nie traćmy Listu do Kolosan w jego rozciągłości. Idźmy raczej śladami pierwszego Kościoła, z lwim zapałem broniąc natchnienia każdej litery trzymanego w naszych rękach Słowa Boga najwyższego. Od tego zależy wytrwanie lub upadek naszego Kościoła. Stójmy murem za twierdzeniem Jana Chryzostoma:

„Święte są zaiste wszystkie Listy Pawła, ale pewną przewagę mają te, które wysłał po uwięzieniu:… Dlaczego jednak twierdzę, że te Listy mają przewagę nad pozostałymi pod tym względem, skoro pisze w więzieniu? Jak gdyby wojownik pisał w czasie rzezi i zwycięstwa; tak też w istocie czynił”. [8]

Jak wyraża to Konfesja Belgijska, Reformowany chrześcijanin nie kwestionuje autorytetu Pisma Świętego, żadnej jego Księgi, rozdziału, wersetu czy słowa. Raczej

„Przyjmujemy wszystkie te księgi i tylko te jako święte i kanoniczne, aby kierowały, ustanawiały i utwierdzały naszą wiarę. Wierzymy bez żadnych zawahań wszystkiemu, co w nich zapisano, nie dlatego, że Kościół przyjmuje i zatwierdza je, ale przede wszystkim dlatego, że Duch Święty potwierdza w naszych sercach, iż pochodzą one od Boga i ponieważ same o tym świadczą.[9]


Apostolskie więzy

Pamiętajcie o moich więzach.

Wróćmy teraz do Pawła. Rozpoznaliśmy, że był uwięziony w chorobie i niedołęstwie. Obrazu rozpaczy dopełnia fizyczne przykucie łańcuchem jego ręki do stale pilnującego jego osoby strażnika, najprawdopodobniej rzymskiego setnika lub żołnierza. O jakżeż żałosny to widok, czy dziwi nas, że Apostoł Apostoł wspomniał o tym aż dwukrotnie, i że oba świadectwa dotyczą tego samego okresu uwięzienia?: 

Dzieje 28:20 Dlatego też zaprosiłem was, aby się z wami zobaczyć i porozmawiać, bo z powodu nadziei Izraela jestem związany tym łańcuchem.

Efez. 6:20 Dla której sprawuję poselstwo w łańcuchach, abym o niej odważnie mówił, tak jak powinienem mówić.

Permanentne ograniczenie zdolności manualnych i tak osłabionego już więźnia trwało prawie dwa lata. Każdego dnia żołnierze pełnili przy nim służbę w sześciogodzinnych zmianach. Zawsze inwigilowany, zawsze uwięziony, zawsze schorowany i uciskany. Łańcuch ciążył mu, a kto dłuższy czas nosił kajdany wie, że to rani ciało.O ograniczeniu tym świadczą badacze:

„Łańcuch”, który nosił  był łańcuchem o długości 45 cm, który łączył kajdanki na nadgarstku Pawła z kajdankami na nadgarstku rzymskiej gwardii. Nie było godziny w ciągu dnia, żeby Paweł nie znajdował się w odległości 45 cm od rzymskiego żołnierza gwardii cesarskiej. [10]

Czy wzywając do zachowywania w pamięci jego więzów, Apostoł pragnął współczucia i być może wsparcia? Bynajmniej. On nie narzekał, nie chciał litości. W jakim zatem duchu pisał?

Po pierwsze wskazywał na swój autorytet apostolski. Jego głos był głosem samego Chrystusa. To, co zapisał w Liście, było natchnione z Ducha, należało traktować owe słowa jako Słowo Boże, prawdę objawioną. William Barclay zauważył ten związek:

„Odniesienia Pawła do jego cierpień nie są prośbą o współczucie; są jego roszczeniami do autorytetu, gwarancjami jego prawa do głosu”. [11]

Po drugie Paweł udzielał zachęty w cierpieniach. Naszym świadkiem będą dwa napisane w tym samym czasie Listy: do Efezjan i Filipian. Oba powstałe w tej samej celi i warunkach bytowych:

Efez. 3:13 Proszę zatem, abyście nie zniechęcali się z powodu moich utrapień, jakie znoszę dla was, bo to one są waszą chwałą.

Efez. 6:20 Dla której sprawuję poselstwo w łańcuchach, abym o niej odważnie mówił, tak jak powinienem mówić.

Filip. 1:13 Tak że moje więzy z powodu Chrystusa stały się znane w całym pałacu i u wszystkich innych.

Filip. 2:17 Lecz choćbym został złożony na ofiarę i w posłudze waszej wiary, raduję się i cieszę z wami wszystkimi.

Radujcie się Kolosanie! Radujcie się z powodu moich więzów, ponieważ dzięki nim daję wam przykład do naśladowania. W waszych utrapieniach, troskach, kłopotach a nawet w obliczu śmierci radujcie się. Bóg nie jest związany ani Jego słowo Ewangelii!

2 Tym. 2:9 Dla której znoszę cierpienia jak złoczyńca, aż do więzów, ale słowo Boże nie jest związane.

Uwięzienie, ciężary celi, nie są żadną przeszkodą dla działania Kościoła. Radujcie się z tego, bo Słowo Pana nie jest związane. Natchnione Pismo ma moc nie wy. Głosząc wiernie Ewangelię nawet w celi śmierci, spełnicie nakazaną przez Chrystusa posługę. Nie Bójcie się, ponieważ Pan zbuduje swój kościół a bramy piekieł go nie przemogą! Pamiętajcie o moich więzach jako przykład dla was. To wielkie błogosławieństwo znosić utrapienia dla Chrystusa! Bądźcie błogosławieni i pocieszeni:

2 Kor. 1:6 Jeśli więc doznajemy ucisku – to dla waszego pocieszenia i zbawienia, które sprawia, że znosicie te same utrapienia, które i my cierpimy; i jeśli doznajemy pociechy – to dla waszego pocieszenia i zbawienia.

Po trzecie, pamiętajmy o modlitwie za wszystkich świętych cierpiących prześladowania i więzienie.

Wreszcie, Pismo Święte wymaga, abyśmy pamiętali o spustoszeniu i udrękach, które dotykają innych, zwłaszcza Kościół Boży. Tak więc, choć nam nigdy nie wiedzie się tak dobrze, choć Bóg daje nam to, czego pragniemy, to jednak wspomnienie cierpień i trosk innych powinno nas skłaniać do żalu i modlitwy za nich.[12]

Chrystus, nasz umiłowany obiekt modlitw „sam przeszedł przez cierpienia i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą” [13]. Pamiętajmy zatem o więzach Braci, modląc się gorliwie o nich każdego dnia.
.


Błogosławieństwo

Łaska niech będzie z wami. Amen.

Gramatyka utwierdza nas w przekonaniu, że nie chodzi tu jakąś łaskę ale z powodu użycia przedimka określonego mamy odczyt η χάρις he charis – ta konkretna łaska samego najwyższego Boga. Łaska najwyższego Boga niech będzie z wszystkimi świętymi, wybranymi Chrystusa. Łaska krzyża, objawiona przez spisane Słowo, fundament naszej wiary. Ta łaska trwa na wieki, tak jak Słowo Boże trwa na wieki. Boża łaska nie jest zależna od człowieka. To Boża łaska, Jego łaska. Tego, który nie otrzymuje rady od nikogo ponieważ wie wszystko.

Izaj. 40:8-10 8. Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo naszego Boga trwa na wieki. 9. Wstąp na wysoką górę, Syjonie, który opowiadasz dobre wieści. Podnieś mocno swój głos, Jerozolimo, która opowiadasz dobre wieści; podnieś go, nie bój się, powiedz miastom Judy: Oto wasz Bóg. 10. Oto Pan BÓG przyjdzie z mocą, jego ramię będzie panować. Oto jego zapłata z nim, a jego dzieło przed nim.

Izaj. 40:11 Jak pasterz będzie pasł swoją trzodę, swoim ramieniem zgromadzi baranki, na swoim łonie będzie je nosił, a ciężarne poprowadzi ostrożnie.

Izaj. 40:13-14 13. Kto kierował Duchem PANA, a kto był jego doradcą, aby go pouczać? 14. Kogo się radził, aby nabyć rozumu? Kto pouczył go o ścieżkach sądu? Kto nauczył go wiedzy i wskazał mu drogę roztropności?

Ostatnie słowo, amen, jak je czytamy, służy nam niczym pochodnia oświetlająca mroki wynaturzeń wyższej krytyki tekstu. Nie wszystkie manuskrypty zawierają wariant z dodatkiem Ἀμήν Amen zwierał go kodeks synajski ale uczeni tego świata postanowili w swojej cielesnej mądrości nie opierać się o teksty używane w Kościele, który jest filarem i podporą prawdy ale raczej o najstarsze kodeksy, z tym jednak warunkiem, że są one zgodne z Kodeksem Aleksandryjskim. Ten ostatni jest ich bogiem. Cokolwiek od niego odbiega, jest weryfikowane tak, aby odpowiadać temu odczytowi w najlepszym możliwym stopniu. Wybór Kodeksu Aleksandryjskiego jako wzorzec był arbitralny. Po prostu tak postanowiono, depcząc Bożą opatrzność na drodze w „poszukiwaniu zaginionej Biblii”

Dlaczego jeszcze odrzucono amen? Ponieważ po tym słowie w niektórych manuskryptach był w nim jeszcze ciąg dalszy. Czytamy

πρός Κολασσαεῖς ἐγράφη ἀπό Ῥώμης διά τυχικοῦ καί Ὀνησίμου
.
pros Kolossaeis egrafe apo Romes dia Tychikou kai Onesimou
.
do Kolosan napisałem z Rzymu przez Tychika i Onezyma

Rzeczywiście ktoś manipulował świętym tekstem, ale uwaga, nie w większości świętych apografów, podstawy naszego Textus Receptus i Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej, które nie zawierają ludzkiego wtrętu. Na tym polega cudowna Boża opatrzność, że zachował on czysty tekst w większości tekstów Biblijnych. Co ciekawe, wtręt znajdziemy nawet własnym wielbionym przez Krytyków kodeksie synajskim, jednym z trzech źródeł naukowego „objawienia” XIX wiecznych heretyków Westcotta i Horta. Szukając „zaginionej Biblii” Westcott i Hort wyrzucili AMEN z Pisma Świętego.

Ale AMEN – ZAISTE, – NIECH TAK BĘDZIE jest na końcu. Bóg zapewnia nas przez to słowo o pewności zwycięstwa. Potwierdza nam wszystkie Boże obietnice wiekuistym słowem najwyższego, który nie może przecież kłamać:

Tyt. 1:2 W nadziei życia wiecznego, które obiecał przed dawnymi wiekami ten, który nie kłamie, Bóg;

Nasz fundament nie zostanie naruszony a budynek kościoła będzie stał mocno na Słowie. Nie pozwolimy na zniszczenie fundamentu i na ruinę budowli kościoła. Zbudowani na prawdzie wyczytanej z Kanonu jesteśmy i na zawsze będziemy utwierdzeni w Bożej doktrynie. Nasi pastorzy i starsi zawsze będą odwoływać się do objawionej prawdy jako ostatecznego argumentu. Prawda zawarta w Kanonie stosowana będzie w naszej posłudze dla budowania duchowego chrześcijan i duchowego niszczenia heretyków.

To, dzięki Bożej łasce, zapewni harmonię współistnienia członków kościoła na poziomie lokalnym oraz powszechnym. Oto prawdziwy ekumenizm i obcowanie świętych, tak jasno opisane w naszym Katechizmie

„…wszyscy wierzący – jako całość i jako jednostki – tworzą społeczność w Jezusie Chrystusie, gdyż są członkami Jego ciała. Dlatego dzielą z Nim wszystkie jego bogactwa i dary. Mają też obowiązek chętnego i radosnego służenia nimi innym członkom dla ich pożytku i zbawienia.” [14]

Wcześniejszy werset 18 – Kolosy: końcowe pozdrowienia, napomnienia i błogosławieństwa, część 1

Sola Scriptura umiłowani

Przypisy

[1] Strong’s Exhaustive Concordance of the Bible, źródło 
[2] William Whitaker, Dysputy o Piśmie Świętym, s. 526
[3] w apokryficznych Dziejach Pawła i Tekli Tytus podaje oczekującemu na Pawła taki oto opis Apostoła: „mały, łysy, z długimi nogami,dobrze zbudowany, z brwiami, które się spotkały, raczej z długim nosem i pełen łaski.”
[4] Revelation and Christian Tradition, źródło
[5] Historia naturalna kłamstwa, źródło
[6] Janusz Kucharczyk, wykładowca greki i filozofii na WBST, źródło
[7] Ignacy Antiocheński, List do mieszkańców Tarsu, 8
[7] Jan Chryzostom, Homilia 1 do Listu do Kolosan, źródło
[8] Konfesja Belgijska 5
[10] Mike Riccardi, Taking Advantage of Evangelistic Opportunities, źródło
[11] William Barclay, Komentarz do Nowego Testamentu
[12] Anthony Burgess,The Extent of Original Sin, s. 107
[13]  Konfesja Belgijska 36
[14] Katechizm Heidelberski Pyt. i Odp. 55


Zobacz w temacie