Neron wznieca Wielki Pożar w Rzymie, zrzuca winę na chrześcijan. Początek prześladowania chrześcijaństwa przez państwo
Data: 64.07.18
Cesarz chcąc oczyścić Rzym z biedoty wzniecił Wielki Pożar. Ogień zainicjowany został w nocy z 18 na 19 lipca w części miasta gdzie sprzedawano łatwopalne dobra. Według Tacyta (56-117) ogień płonął kilka dni niszcżąc cztery z czternastu dzielnic i powodując poważne zniszczenia w siedmiu kolejnych. Pochodzenie ognia jest nieznane, jednakże Solfoniusz i Kasjusz Dio sugerowali, że to było dzieło samego Nerona. Tacyt obarczał winą chrześcijan, którzy przyznali się do tego w wyniku tortur. Przypadkowe pożary nie były czymś odosobnionym. Dwa inne powstały w 69 roku (za cesarza Witeliusza) i w 80 (za Tytusa). Według Tacyta w czasie pożaru Neron przebywał poza Rzymem (aczkolwiek popularna legenda głosi, że spożywał posiłek patrząc na płonące miasto) Po usłyszeniu o pożarze Neron wraca do Rzymu w pośpiechu organizując akcję gaszenia. Po pożarze Neron zbudował wielki pałac w strawionej przez pożar dzielnicy. To spowodowało plotki o podłożeniu ognia przez Nerona.
17 letni Neron oskarża o pożar chrześcijan i rozpoczyna prześladowania. Tacyt pisze:
„W konsekwencji aby pozbyć się podejrzeń Neron zrzucił winę na zniewnawidzonych chrześcijan i poddał ich najwyszukańszym torturom. Chrystus, od którego pochodzi ich nazwa, wycierpiał okrutną kaźń z rąk Poncjusza Piłata za panowania Tyberiusza. Najpierw zaaresztowano uznanych za winnych a potem na podstawie ich zeznań wielką rzeszę innych nie za samo podpalenie lecz za ich nienawiść do ludzkości. Wszelkie pochańbienie spotykało ich przy zadawaniu śmierci. Pokryci skórami bestii byli rozszarpywani przez psy, przybijani do krzyży, skazywani na płomienie i paleni, aby służyli za źródło światła gdy dzień zmierzchał” [Annuals XV. 44].
