Nieporozumienie

2 Tym. 2:15 Staraj się, abyś stanął przed Bogiem jako wypróbowany pracownik, który nie ma się czego wstydzić i który dobrze rozkłada słowo prawdy.

Sakramenty są świętymi znakami i pieczęciami przymierza łaski (1 Mojż. 17:7, 10; Rzym. 4:11).Chrzest jest znakiem i pieczęcią Nowego Przymierza, wszczepienia w Chrystusa, odrodzenia i adopcji, zastępując starotestamentowe obrzezanie (Rzym. 4:11 Kol 2:11-12). Jako sakrament, oznacza i wskazuje na wewnętrzne obmycie krwią przez Ducha Chrystusa (1 Piotra 3:21) i przypieczętowuje Bożą obietnicę łaski dla wierzących i ich dzieci (Dzieje 2:38-39; 1 Kor 7:14).

Jako znak: Chrzest wskazuje na duchową rzeczywistości, a konkretnie na obmycie z grzechów krwią Jezusa Chrystusa aplikowaną przez Ducha Świętego i wszczepienie do jego ciała (1 Kor. 12:13; Gal. 3:27)

Jako pieczęć: Działa jako Boże, widzialne przyrzeczenie, które potwierdza obietnice Boga zawarte w przymierzu łaski, zapewniając, że Bóg jest Bogiem wierzącego i jego wybranych (nie wszystkich) dzieci. (Dzieje 2:39)

Zgodnie z Większym Katechizmem Westminsterskim, w odpowiedzi na Pytanie 165, Czym jest chrzest, czytamy

Chrzest jest sakramentem Nowego Testamentu, w którym Chrystus ustanowił obmycie wodą w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, aby było znakiem i pieczęcią wszczepienia w Chrystusa, odpuszczenia grzechów przez jego krew, odrodzenie przez jego Ducha; a także usynowienia i zmartwychwstania ku życiu wiecznemu. W tym sakramencie osoby ochrzczone zostają uroczyście przyjęte do widzialnego Kościoła i otwarcie zobowiązują się, że będą należeć w pełni i wyłącznie do Pana. (Mat. 28:19; 2 Kor. 11:20, 23; Mat. 26:26-28; Mat. 5:26; Gal. 3:26-27; 1 Kor. 15:29; Rzym. 6:5; 1 Kor. 12:13; Rzym. 6:4)

Generalnie powszechny argument przeciwników chrztu dzieci i niemowląt odnosi się do założenia, że Pismo Święte nigdzie wprost nie nakazuje ani też nie ukazuje takiej praktyki. Również generalnie rzecz ujmując chrzest uwarunkowany jest wiarą osoby chrzczonej. Wyznawcy tradycji chrztu osób dorosłych upierają się, że chrzest przeznaczony jest tylko dla tych, którzy osiągnęli wiek rozumu i uwierzyli. Wskazują, że nigdzie w Nowym Testamencie nie czytamy o chrzcie niemowląt.

Jednak z drugiej strony nigdzie w Nowym Testamencie nie czytamy o wychowanych w wierzących gospodarstwach domowych dzieciach, które osiągnęły wiek rozumu, a następnie zostały ochrzczone. Jedyne wyraźne opisy chrztów w Biblii dotyczą osób nawróconych z judaizmu lub pogaństwa. W przypadku dzieci wierzących nie ma bezpośredniej wzmianki o chrzcie – ani w niemowlęctwie, ani później. Nigdzie Pismo nie stwierdza

„i ochrzczone zostało niemowlę wodą”

Nowy Testament, choć nie mówi wprost, kiedy (i czy) wierzący powinni chrzcić swoje dzieci, nie milczy na ten temat. Dobrze rozłożone Słowo Boże, Słowo Prawdy w pełni utwierdza nas w przekonaniu o konieczności chrztu dzieci i niemowląt zrodzonych z osób wierzących. Natomiast zakaz chrztu dzieci jest oczywiście sprzeczny z Pismem i historyczną praktyką chrześcijańską.


Zbawienie w pokoleniach

Bóg jest Bogiem Przymierza i zbawia w pokoleniach. To nie oznacza, że ​​niewierzący małżonkowie chrześcijan powinni być ochrzczeni. Królestwo Boże do nich nie należy i nie wiadomo czy oni się nawrócą (Co bowiem wiesz, żono, czy zbawisz męża? Albo co wiesz, mężu, czy zbawisz żonę?, por. 1 Kor. 7:16). Niewierzących małżonków nie można „przyprowadzić do Chrystusa” w ich niewierze. Ale u niemowląt nie ma takich przeszkód. Do nich należy królestwo, mówi Jezus, i należy ich do Niego przyprowadzić; a to oznacza chrzest .I dlatego chrzcimy dzieci.

Argument Biblijny za chrztem dzieci będących w przymierzu jest następujący:

1) Przymierze poczynione jest z potomstwem Abrahama nie tylko z nim samym

1 Mojż. 17:7 I utwierdzę moje przymierze między mną a tobą oraz twoim potomstwem po tobie przez wszystkie pokolenia jako wieczne przymierze, abym był ci Bogiem i twemu potomstwu po tobie.

2) Chodzi o jednego potomka którym jest Chrystus

Gal. 3:16 Otóż Abrahamowi i jego potomkowi zostały dane obietnice. Nie mówi: I jego potomkom, jak o wielu, ale jak o jednym: I twemu potomkowi, którym jest Chrystus.

3) Przymierze zawarte z potomkiem czyli z Chrystusem dotyczy wszystkich, którzy są w Chrystusie

Gal. 3:29 A jeśli należycie do Chrystusa, to jesteście potomstwem Abrahama, a zgodnie z obietnicą – dziedzicami.

4) Przymierze dotyczy także dzieci obietnicy, czyli tych wszystkich dzieci, które są powołane przez Boga

Dzieje 2:38-39 38. Wtedy Piotr powiedział do nich: upamiętajcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na przebaczenie a otrzymacie dar Ducha Świętego. 39. Obietnica ta bowiem dotyczy was, waszych dzieci i wszystkich, którzy są daleko, każdego, kogo powoła Pan, nasz Bóg.

5) Obietnica Bożego Przymierza dotyczy potomstwa osób wierzących, czyli święte dzieci jakie uznajemy za będące w Chrystusie.

1 Kor. 7:14 Mąż niewierzący bowiem jest uświęcony przez żonę, a żona niewierząca uświęcona jest przez męża. Inaczej wasze dzieci byłyby nieczyste, teraz zaś są święte.

Wnioski: Święte dzieci obietnicy Przymierza należy chrzcić, niezależnie od czasu powołania dziecka.
.


Chrzest domostw

Za czasów Apostołów chrzczono dzieci. Skąd o tym wiemy? Pismo Święte daje nam jasne o tym informacje. Otóż zgodnie ze świadectwem autorytatywnego i nieomylnego Słowa Bożego wiemy, że chrzczono cale domostwa, w tym sługi, niewolników oraz potomstwo, czyli dzieci.

A) Korneliusz ochrzczony z całym domem, Korneliusz był ojcem a wiemy o tym, ponieważ Korneliusz był co najmniej dowódcą kohorty, wymiennej z nazwy Italska czyli 1 legionowej a ta składała się z 800 ludzi. Zazwyczaj dowódca kohorty był trybunem lub legatem i podlegał konsulowi. Korneliusz nie mógł być dowódcą centurii gdyż ci ni mogli mieć domów i rodziny. Dom i rodzina przysługiwała im dopiero po minimum 20 latach służby (zazwyczaj dopiero po skończeniu służby centurion dostawał ziemię i mógł się żenić mieć rodzinę).

Dzieje 10:24 A nazajutrz weszli do Cezarei. Korneliusz zaś czekał na nich, zwoławszy swoich krewnych i bliskich przyjaciół.

Dalsze zeznanie Piotra mówi o zbawieniu Korneliusza i jego domu precyzując podstawę naszego rozważania:

Dzieje 11:14 On ci powie słowa, przez które będziesz zbawiony, ty i cały twój dom (οἶκός oikos)

B) Lidia ochrzczona z całym swoim domem. Lidia była matką

Dzieje 16:15 A gdy została ochrzczona razem ze swoim domem (οἶκος oikos), poprosiła: Jeśli uznaliście mnie za wierną Panu, wejdźcie do mojego domu i zamieszkajcie w nim. I wymogła to na nas.

C) Strażnik więzienny ochrzczony z całym domem, strażnik był ojcem

Dzieje 16:32-33 32. I głosili słowo Pańskie jemu i wszystkim jego domownikom (οἰκίᾳ oikia) 33. Tej samej godziny w nocy wziął ich ze sobą, obmył ich rany i natychmiast się ochrzcił, on i wszyscy jego domownicy.

D) Stefanas ochrzczony z całym domem, Stefanas był ojcem

1 Kor. 1:16 Ochrzciłem też dom (οἶκον  oikon) Stefanasa. Poza tym nie wiem, czy ochrzciłem jeszcze kogoś.

Skąd wiemy, że Korneliusz, Lidia, strażnik więzienny i Stefanas byli rodzicami? Wszędzie użyte zostało słowo οἶκος oikos które posiada interesującą etymologię. Starożytne greckie słowo oikos odnosiło się do trzech powiązanych, ale odrębnych pojęć [1]:

– rodziny
– majątek rodziny
– i dom.

Chrzest nie dotyczył majątku ani budynku. Chrzest dotyczył rodzinyJak wyglądała rodzina? Oikos było podstawową jednostką społeczną w większości greckich miast-państw. W normalnym użyciu na poddaszu oikos w kontekście rodzin odnosiło się do linii pochodzenia od ojca do syna, z pokolenia na pokolenie.

Wnioski: Chrzest domostw oznacza chrzest dzieci.
.


Analogia wnioskowania

Dowód na chrzest dzieci leży również w tym samym miejscu, w którym leży nauczanie o spożywaniu Wieczerzy Pańskiej przez kobiety. Ponieważ kobiety należą do Kościoła, tak jak mężczyźni, uznajemy iż kobiety mogą spożywać wieczerzę. Stąd gdy czytamy o spożywaniu Wieczerzy np. wśród Apostołów, rozumiemy że kobiety brały w tym udział.

To samo z chrztem dzieci. Ponieważ dzieci należą do Przymierza rozumiemy, że dzieci należy chrzcić. Wprawdzie ani kobiety ani dzieci nie są bezpośrednio ukazane jako uczestnicy odpowiedniego sakramentu, jednak do tego prowadzi nas wnioskowanie. Jest to dobra i konieczna konkluzja biblijnych przesłanek.
.


Patrystyka

Jak za chwilę zobaczymy, nie ma wątpliwości, że wczesny Kościół praktykował chrzest niemowląt. I chociaż garstka wczesnych pisarzy chrześcijańskich podsuwała pomysł opóźniania chrztu dzieci (a nawet dorosłych!), to aż do czasu Reformacji nie wyrażono żadnych zastrzeżeń chrześcijan co do legalności samego chrztu niemowląt. 

Weźmy pod uwagę, że ojcowie wychowani w domach chrześcijańskich (tacy jak np. Ireneusz z Lyonu) raczej nie uznaliby chrztu niemowląt za apostolski, gdyby ich własny chrzest bywał odroczony do osiągnięcia wieku dojrzałości i rozumu. A jednak wczesnochrześcijańskie świadectwo patrystyczne dowodzi tej praktyki. Posłuchajmy ojców kościoła.
.

Ireneusz z Lyonu, 189 A.D.

A jednak Ireneusz, uczeń Polikarpa, który był uczniem Jana Apostoła, uznaje niemowlęta za odrodzone i zbawione. Pogląd Ireneusza na chrzest wodny zakładał odrodzenie jako występujące równolegle do sakramentu. Stąd mówiąc o odrodzeniu niemowląt miał na myśli ich chrzest wodą, czego dowodzi w swoim dziele Przeciw herezjom napisanym około 189 roku!

„On [Jezus] przyszedł, aby wszystko przez siebie zbawić; wszyscy, powiadam, którzy przez Niego odradzają się w Bogu: niemowlęta i dzieci, młodzież i starcy. Dlatego przeszedł przez wszystkie wieki, stając się niemowlęciem dla niemowląt, uświęcając niemowlęta; dziecię dla dzieci, uświęcając tych, którzy są w tym wieku. . . [aby] mógł być doskonałym nauczycielem we wszystkim, doskonałym nie tylko pod względem przedstawiania prawdy, doskonałym także pod względem względnego wieku” [2]

Ponieważ Ireneusz urodził się w chrześcijańskim domu w Smyrnie około roku 140, oznacza to, że został ochrzczony około roku 140. Ponieważ w tym czasie biskupem Smyrny był Polikarp, wszystko wskazuje na tego ostatniego jako udzielającego chrztu Ireneuszowi, gdy ten był niemowlęciem. Przypomnijmy: Polikarp to osobisty uczeń Apostoła Jana.
.


Hipolit Rzymski 215 A.D.

Hipolit Rzymski, biskup Rzymu i jeden z najważniejszych teologów II i III wieku, który zwalczał Kaliksta i Zefiryna za bałwochwalczy modalizm, można by rzec Reformator swoich czasów, w 215 roku w Tradycji Apostolskiej pisze wprost o chrzcie dzieci osób wierzących. Podstawą do udzielenia chrztu małym dzieciom była wiara ich rodziców.

„Najpierw chrzcijcie dzieci, a jeśli mogą mówić same za siebie, pozwólcie im to robić. W przeciwnym razie niech przemówią w ich imieniu rodzice lub inni krewni”[3]


Cyprian z Kartaginy 253 A.D.

Pierwszy zawarty w pismach patrystycznych wyraźny dowód na to, że dzieci z wierzących domów były chrzczone, pochodzi z wczesnego Kościoła, gdzie chrzest niemowląt był jednolicie przestrzegany i uważany za apostolski. Tak naprawdę jedyną odnotowaną kontrowersją na ten temat była debata, która toczyła się w III wieku n.e., czy opóźniać chrzest do ósmego dnia po urodzeniu, podobnie jak jego starotestamentowy odpowiednik – obrzezanie. Posłuchajmy słów Cypriana z Kartaginy zapisanych w 253 roku w Liście do Fidusa

„Co się tyczy niemowląt: Ty [Fidusie] powiedziałeś, że nie należy ich chrzcić w drugim lub trzecim dniu po urodzeniu, że należy wziąć pod uwagę stare prawo obrzezania i że nie uważacie, że należy przyjąć chrzest i uświęcenie w ósmym dniu po urodzeniu. W naszej Radzie wydawało nam się, że jest zupełnie inaczej. Nikt nie zgodził się na kurs, który Twoim zdaniem powinien zostać obrany. Przeciwnie, wszyscy sądzimy, że nikomu nie należy odmówić miłosierdzia i łaski Bożej” [4]

Stare Prawo obrzezania podnoszone przez Fidusa nakazywało obrzezanie ósmego dnia życia i to było właśnie jego argumentem.

3 Mojż. 12:3 A ósmego dnia zostanie obrzezany jego napletek.

Nieco dalej, w tym samym piśmie Cyprian zauważa, że chrzest małych dzieci powinien być łatwiejszy do akceptacji ponieważ niemowlęta nie posiadają innych grzechów jak grzech pierworodny.

„Jeśli w przypadku najgorszych grzeszników i tych, którzy poprzednio wiele zgrzeszyli przeciwko Bogu, gdy potem uwierzą, zostaje im udzielone odpuszczenie grzechów i nikt nie jest powstrzymywany od chrztu i łaski, o ileż bardziej więc powinien nie należy powstrzymywać dziecka, które niedawno się narodziło, nie popełniło żadnego grzechu poza tym, że narodziło się z ciała według Adama, i od pierworodztwa zaraziło się tą starą śmiercią. Z tego właśnie powodu [dziecko] łatwiej przychodzi do otrzymania odpuszczenia grzechów, ponieważ odpuszczone mu grzechy nie są jego grzechami, lecz cudzymi” [5]


Grzegorz z Nazjanzu 388 A.D.

Grzegorz z Nazjanzu był erudytą teologiem chrześcijańskim, który wniósł znaczący wkład w naukę o Trójcy i Nicejskie Wyznanie Wiary. Grzegorz uczestniczył w I Soborze w Konstantynopolu (381). Wątpliwości co do chrztu niemowląt nazywał wprost niewiarą rodziców i gorąco zachęcał do udzielania sakramentu najmłodszym członkom rodziny.

„Czy masz małe dziecko? Nie pozwól grzechowi na żadną okazję; raczej niech niemowlę będzie uświęcone od dzieciństwa. Od najmłodszych lat niech będzie konsekrowany przez Ducha. Czy boicie się pieczęci [chrztu] z powodu słabości natury? Och, co za małoduszna matka i jak mało wiary! [6]

W tym samym dziele, czyli w Mowie o chrzcie świętym, stwierdza o konieczności chrztu wodnego dzieci jako potwierdzenia ich zapieczętowania przez Ducha Świętego ku zbawieniu.

„‚Wystarczająco’ – powiedzą niektórzy – „dla tych, którzy proszą o chrzest, ale co masz do powiedzenia o tych, którzy są jeszcze dziećmi i nie są świadomi ani utraty, ani łaski? Czy ich też mamy ochrzcić? Oczywiście [odpowiadam], jeśli istnieje jakieś pilne niebezpieczeństwo. Lepiej, żeby zostali uświęceni nieświadomie, niż odeszli niezapieczętowani i niewtajemniczeni” [7]


Jan Chryzostom 388 A.D.

Chryzostom to ważny ojciec wczesnego Kościoła, który był arcybiskupem Konstantynopola. Jest znany ze swoich kazań i wystąpień publicznych, potępiania nadużyć władzy  zarówno przez przywódców kościelnych, jak i politycznych. Znany ze swojej ascetycznej wrażliwości. Epitet Χρυσόστομος (Chrysostomos) oznacza po grecku „złotousty” i odnosi się do jego słynnej elokwencji. Chryzostom był jednym z najbardziej płodnych autorów wczesnego Kościoła chrześcijańskiego. O chrzcie niemowląt pisał:

„Widzisz, ile korzyści niesie chrzest i niektórzy uważają, że jego niebiańska łaska polega jedynie na odpuszczeniu grzechów, ale my wyliczyliśmy dziesięć zaszczytów [których on udziela]! Dlatego chrzcimy nawet niemowlęta, choć nie są skalane grzechami [osobistymi], aby dano im świętość, sprawiedliwość, przybranie, dziedzictwo, braterstwo z Chrystusem i aby byli członkami Jego [Chrystusa]” [8]


Augustyn z Hippony 400 – 412 A.D.

Augustyn to teolog i filozof pochodzenia berberyjskiego oraz biskup Hippony Regius w Numidii w rzymskiej Afryce Północnej. Jego pisma wywarły wpływ na rozwój zachodniej filozofii i zachodniego chrześcijaństwa i jest uważany za jednego z najważniejszych ojców Kościoła łacińskiego okresu patrystycznego. Według jego współczesnego, Hieronima, Augustyn „ustanowił na nowo starożytną wiarę„. O chrzcie niemowląt Augustyn stwierdza, że to rodzice odpowiadają za chrzest swoich dzieci:

„To, co utrzymuje Kościół powszechny, nie jako ustanowione [wymyślone] przez sobory, ale jako coś, co zawsze utrzymywano, jak najbardziej słusznie uważa się za przekazane przez władzę apostolską. Ponieważ inni odpowiadają za dzieci, aby sprawowanie sakramentu było dla nich pełne, z pewnością jest to dla nich korzystne dla ich konsekracji, ponieważ oni sami nie są w stanie odpowiedzieć” [9]

Ponownie chrzest niemowląt określa jako tradycję apostolską obecną w Kościele od zawsze:

„Zwyczaju Matki Kościoła w zakresie chrzczenia niemowląt z pewnością nie należy lekceważyć ani uważać go w jakikolwiek sposób za zbędny, ani też nie należy wierzyć, że jego tradycja jest czymś innym niż apostolskim [10]

Odnosząc się do praktyki chrzczenia niemowląt czynionej przez Cypriana dowodzi, że ten ostatni działał zgodnie z powszechną praktyką kościoła chrześcijańskiego:

„Cyprian nie wydawał nowego dekretu, lecz trzymał się najtrwalszego przekonania Kościoła, aby skorygować niektórych, którzy uważali, że niemowląt nie należy chrzcić przed ósmym dniem po urodzeniu. … Zgodził się z niektórymi współbiskupami, że dziecko może zostać należycie ochrzczone zaraz po urodzeniu [11]

Na koniec odnosząc sakrament chrztu wodą do dzieła Ducha Świętego czyli do odrodzenia wręcz naciska na chrzest niemowląt ludzi wierzących:

„Dzięki tej łasce w ciało Jego [Chrystusa] zostają wszczepione także dzieci ochrzczone, które z pewnością nie są jeszcze w stanie nikogo naśladować. Chrystusa, w którym wszyscy zostali ożywieni… daje także wierzącym najbardziej ukrytą łaskę swego Ducha, łaskę, którą w tajemnicy udziela nawet w niemowlęta. … Jeśli ktoś zastanawia się, dlaczego dzieci zrodzone z ochrzczonych powinny same być ochrzczone, niech zajmie się tym krótko. … Sakrament chrztu jest z pewnością sakramentem odrodzenia [12]


Wartość chrztu dzieci

Aby zrozumieć, że chrzest dzieci nie jest pustym symbolem należy najpierw poznać jego duchowe podstawy.

Po pierwsze wyznajemy, że istnieje jedno wieczne przymierze Boga z Jego ludem, które dotyczy wyłącznie wybranych do zbawienia, w tym wszystkich dzieci obietnicy, które mają rodziców wierzących (1 Mojż. 17:7; Gal. 3:16; Dzieje 2:39; 1 Kor. 7:14).

Po drugie Stare Przymierze różni się od Nowego Przymierza sposobem administracji sakramentów. Choć administracje są różne, odnoszą się do tej samej duchowej rzeczywistości. Obrzezanie i chrzest to znak i pieczęć odrodzenia / obrzezania serca (5 Mojż. 30:6; Kol. 2:11-12, Tyt. 3:5; Rzym. 4:11; Efez. 1:13)

Po trzecie w obu formach administracji uczestniczą zarówno wybrani jak Jakub czy Szymon Piotr, oraz niewybrani jak Ezaw czy Szymon Czarnoksiężnik (1 Mojż. 17:10-12; Rzym. 9:13; Dzieje 8:13,21).

W świetle tych fragmentów ttierdzenie iż ochrzczone dzieci „nic nie zyskują” przez chrzest nie jest to zgodne z nauką Biblijną i Reformowaną.

Zgadzamy się, że chrzest wodą nie daje automatycznie zbawienia i nie zastępuje osobistej wiary. Ale z tego nie wynika, że jest pusty lub bez znaczenia. W teologii Reformowanej sakramenty – w tym chrzest – są widzialnymi znakami i pieczęciami niewidzialnej łaski, przez które Bóg realnie działa mocą Ducha Świętego. Gdyby były jedynie symbolami informacyjnymi, byłyby religijną fikcją. Konfesja Belgijska przekazuje tę prawdę w Artykule 33

Wierzymy, że nasz łaskawy Bóg, mając na uwadze naszą słabość i ułomność, ustanowił sakramenty, aby przez nie przypieczętować swoje obietnice [Rzym. 4:11; 1 Mojż. 17:11] i dać gwarancją dobrej woli i łaskawości względem nas, a także by posilać i wzmacniać naszą wiarę – te złączył On ze Słowem Ewangelii, aby to, co zawarł w Jego Słowie, i to, co wypracowuje w naszych sercach, jeszcze lepiej przemawiało do naszych zmysłów, i aby utwierdzało w nas zbawienie, które nam daje.
.
Są one widzialnymi znakami i pieczęciami tego co duchowe i niewidzialne – przez nie Bóg działa w nas za sprawą mocy Ducha Świętego. Znaki nie są puste czy bez znaczenia, jakoby miały nas okłamywać. A to dlatego, że Jezus Chrystus stanowi ich prawdę, a bez Niego nie miałyby żadnego znaczenia [Kol. 2:11, 17; 1 Kor. 5:7]
. [13]

Dlatego chrzest dziecka osób wierzących:

  • wskazuje na Chrystusa jako prawdziwie ofiarowanego także za dzieci obietnicy,
  • pieczętuje obietnicę, nie stan serca,
  • stanowi o formalnym włączeniu do kościoła widzialnego, instytucjonalnego
  • zostaje postawione pod Słowem, znakami i dyscypliną przymierza (realizowaną w odpowiednim czasie),

List do Kolosan pokazuje, że Chrystus jest naszym obrzezaniem, a chrzest jest znakiem i pieczęcią tej duchowej rzeczywistości. Tak jak obrzezanie było aplikowane dzieciom w Starym Przymierzu jako znak obietnicy, tak chrzest pełni analogiczną funkcję w Nowym.

Kol. 2:11-14 11. W nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, lecz obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego; 12. Pogrzebani z nim w chrzcie, w którym też razem z nim zostaliście wskrzeszeni przez wiarę, która jest działaniem Boga, który go wskrzesił z martwych. 13. I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy; 14. Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża;

W zawiązku z tym wierzymy, że w odpowiednim czasie Chrystus stosuje zasługi krzyża wobec ochrzczonych dzieci:

  • Uśmierca starego człowieka (pogrzebani z nim w [duchowym] chrzcie, werset 11)
    .
  • Odradza nowego człowieka (razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechywerset 13)
    .
  • Obrzezuje serce (obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego; werset 13)
    .
  • Czyni podmiotami całkowitego przebaczenia (przebaczając wam wszystkie grzechy, werset 13)
    .
  • Wymazuje ich grzechy (wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, werset 14)

Z tego powodu małe dzieci, co do których wierzymy, że są dziećmi obietnicy, poprzez chrzest stają się członkami kościoła widzialnego na podstawie duchowej obietnicy.

I teraz kluczowa konsekwencja. W systemie baptystycznym wszystko powyższe zostaje dzieciom odmówione. Konsekwentnie są one traktowane jako:

– nieobjęte przymierzem,
– z nieobrzezanym sercem,
– bez pieczęci obietnicy,
– nienależące do Kościoła duchowego i widzialnego.

Jeśli zachować to rozumowanie do końca, przeciwnicy chrztu dzieci muszą wyznać, że małe dzieci – umierające w tym stanie – co do jednego nie mają żadnej obietnicy, a więc muszą iść na zatracenie.

Ponieważ małe dzieci w rozumowaniu baptystów nie są w przymierzu, są pozbawione Chrystusa, obce względem społeczności Kościoła, obce dla przymierza i obietnicy zbawienia, są bez nadziei zbawienia oraz bez Boga na świecie. Wszystko to, ponieważ poza przymierzem nie ma zbawienia.

Efez. 2:12 Byliście w tamtym czasie bez Chrystusa, obcy względem społeczności Izraela i obcy przymierzom obietnicy, niemający nadziei i bez Boga na świecie.

Tego wniosku jednak nikt nie chce przyjąć.

Tak więc jeśli małe dzieci nie są w przymierzu obietnicy, faktycznie nie powinny być chrzczone, ale wtedy wszystkie idą na zatracenie.

Albo też jeśli Pismo Święte ma rację i dzieci obietnicy osób wierzących są w przymierzu, wtedy należy udzielać im sakramentu będącego znakiem i pieczęcią tego przymierza. W takim wypadku wszystkie dzieci obietnicy pochodzące z osób wierzących trafią do nieba nawet jeśli umrą w wieku niemowlęcym.

Pismo pokazuje jedyny możliwy porządek: obrzezani byli zarówno Jakub, jak i Ezaw. Na obu zastosowano sakrament będący znakiem i pieczęcią. Jeden okazał się wybrany, drugi potępiony. Sakrament nie rozstrzygał wyboru, lecz należał do administracji przymierza.

Tak samo czynimy my: chrzcząc wszystkie dzieci wierzących, rozumiejąc, że chrzest ma znaczenie zbawcze wyłącznie dla dzieci obietnicy, a jako znak i pieczęć przymierza obowiązuje wszystkich objętych administracją.

Dlatego twierdzenie, że ochrzczone dzieci „nic nie zyskują”, nie oddaje stanowiska Reformowanego. One nie zyskują zbawienia ex opere operato, ale zyskują realny status przymierzowy, znak i pieczęć obietnicy oraz formalne włączenie do ludu Bożego.

Problem zatem nie leży w chrzcie, lecz w sprowadzeniu sakramentu do pustego symbolu – a tego Reformowana teologia nigdy nie uczyła.


Podsumowanie

Efez. 4:4-6 4. Jedno jest ciało i jeden Duch, jak też zostaliście powołani w jednej nadziei waszego powołania. 5. Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; 6. Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i w was wszystkich.

Chociaż Kalwin twierdził (zgodnie z prawdą), że chrzest jest „znakiem przebaczenia”, co nie oznacza mocy oczyszczenia w wodzie, jest to Boże oświadczenie, że wierzący są wcieleni w Ciało Chrystusa. Kalwin zauważa zatem, że „w chrzcie przyoblekamy się w Chrystusa”. Jan Kalwin sugeruje również, że chrzest niemowląt jest środkiem łaski. Jednym z powodów, dla których dzieci powinny być teraz chrzczone, tak jak obrzezano dzieci w Starym Testamencie, jest to, że Bóg wylewa swoją łaskę z większą przejrzystością i obfitością na Kościół niż na Izrael. Kalwin nie tylko nauczał chrztu niemowląt ale też zwalczał anabaptyzm i to z całą stanowczością.

„Ponieważ jednak w tym wieku pewne szaleńcze duchy wywołały i nadal powodują wielkie zamieszanie w Kościele z powodu pedochrztu, nie mogę tutaj w ramach dodatku dodać czegoś, co powstrzyma ich wściekłość. Jeśli ktoś uzna mnie za bardziej rozwlekłego, niż temat jest tego wart, niech zastanowi się, że w najważniejszej chwili tak wiele zawdzięcza pokojowi i czystości Kościoła, że nie powinniśmy wybrednie sprzeciwiać się temu…” [14]

Ciekawi zatem fakt, że współcześnie tak wielu tzw. „Kalwinistów” odrzuca kalwińską jakby nie patrzeć doktrynę chrztu niemowląt :). Zdaje się, że współczesny „kalwinizm” to coś w rodzaju baru sałatkowego, gdzie każdy wybiera duchową strawę jaka mu pasuje, odrzucając całość „menu”. Dlatego też zgodnie z Konfesją Belgijską

„…potępiamy błąd anabaptystów, którzy nie zadawalają się jednym chrztem, który otrzymali, a ponadto potępiają chrzest niemowląt ludzi wierzących, które według nas powinny być chrzczone i zapieczętowane znakiem przymierza, podobnie jak dzieci w Izraelu były uprzednio obrzezane na podstawie tych samych obietnic, jakie zostały dane naszym dzieciom”.[15]

O tym, że chrzest wyłącznie osób dorosłych jest stosunkowo nową i niebiblijną praktyką świadczy samo zapoczątkowanie tego rodzaju działania przez pioniera ruchu Baptystycznego. Co ma do powiedzenia John Smyth, pionier tego wyznania? Przeczytajmy najciekawszy fragment… Otóż John Smyth

„W 1609 na kanwie lektury Nowego Testamentu odrzucił praktykę chrztu niemowląt i stanął na stanowisku chrztu osób świadomych tego aktu. Zgodnie z tym przekonaniem ochrzcił (przez polanie wodą) sam siebie, Thomasa Helwysa i innych współtowarzyszy. Krąg osób powiązanych nową praktyką uznał się za odrębny zbór. Powstał w nim jednak spór. Smyth opowiedział się za połączeniem z mennonitami, Thomas Helwys natomiast był zwolennikiem odrębnego działania, co też zresztą zrealizował na terenie Anglii zakładając zbór baptystyczny w Spitalfields” [16]

Próżno szukać w Słowie Bożym przykładu samochrztu. A jednak ruch baptystyczny zapoczątkowała taka właśnie, niebiblijna praktyka. Praktyka jak widać dość ekumeniczna i to w negatywnym tego słowa znaczeniu. Smyth chciał połączenia z mennonitami, czyli legalistycznymi heretykami, również praktykującymi chrzest dorosłych. Tyle w tym wszystkim dobrego, że chociaż sam chrzest przeprowadzono prawidłowo, przez polanie a nie przez zanurzenie….

Do odrzucenia anabaptystycznego błędu wzywamy wszystkich Reformowanych Braci. Tak jak jest jeden duchowy chrzest, tak też nie ma potrzeby powtarzać chrztu niemowląt rodziców wyznających chrześcijaństwo, czyli wiarę Reformowaną.

Przypisy

[1] Źródło
[2] Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom  2.22.4 (A.D. 189)
[3] Hipolit Rzymski, Tradycja Apostolska  21.4 (A.D. 215)
[4] Cyprian z Kartaginy Listy  64,2 (A.D. 253)
[5] Tamże, 64.5
[6] Grzegorz z Nazjanzu, Mowa o Chrzcie Świętym  40.7 (A.D. 388)
[7] Tamże, 40.28
[8] Jan Chryzostom, Katechezy chrzcielne u Augustyna, przeciwko Julianowi  1.6.21 (A.D. 388)
[9] Augustyn z Hippony, O chrzcie, Przeciwko donatystom  4.24.31 (A.D. 400)
[10] Augustyn z Hippony, Dosłowna interpretacja Księgi Rodzaju 10.23.39 (A.D. 408)
[11] Augustyn z Hippony, Listy  166:8:23 (A.D. 412)
[12] Augustyn z HipponyPrzebaczenie i sprawiedliwe pustynie grzechu oraz chrzest niemowląt  1.9.10; 1.24.34; 2.27.43 (A.D. 400 – 412)
[13] Konfesja Belgijska 33
[14] Jan Kalwin, Instytuty 4. 16.1
[15] Konfesja Belgijska 34
[16] William H. Brackney, Historical Dictionary of Baptists, Lanham – Londyn 1999, s. 386.


Zobacz w temacie