
Spis treści
Słuchacze Chrystusa
Mat. 5:17-20
17. Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
18. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni.
19. Kto by więc złamał jedno z tych najmniejszych przykazań i uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim.
20. Mówię wam bowiem: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie obfitsza niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy, żadnym sposobem nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Jesteśmy w piątym rozdziale Ewangelii Mateusza w wersetach 17-20. Tematem naszego rozważania będzie Boże Prawo, o którym mówi Jezus Chrystus. Wiemy, że znajdujemy się w momencie, w którym określiliśmy pierwotnego odbiorcę tekstu jako głównie osoby wierzące, o czym nam mówią wersety 3 do 11, kiedy to w serii wielu błogosławieństw zidentyfikowaliśmy, że to są wszyscy ci, którzy należą do Chrystusa, ponieważ posiadają konkretne cechy osób odrodzonych
- są ubodzy w duchu
- są zasmuceni przez Boga
- są miękkiego usposobienia
- łakną zewnętrznej sprawiedliwości
- są miłosierni
- mają czyste serca
- żyją w pokoju z Bogiem
- są z tego powodu prześladowani
Konsekwentnie o tej grupie mówi się, że do niej należy królestwo z wszystkimi jego przyszłymi błogosławieństwami:
Mat. 5:3-11 3. Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie. 4. Błogosławieni, którzy się smucą, ponieważ oni będą pocieszeni. 5. Błogosławieni cisi, ponieważ oni odziedziczą ziemię. 6. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, ponieważ oni będą nasyceni. 7. Błogosławieni miłosierni, ponieważ oni dostąpią miłosierdzia. 8. Błogosławieni czystego serca, ponieważ oni zobaczą Boga. 9. Błogosławieni czyniący pokój, ponieważ oni będą nazwani synami Bożymi. 10. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie. 11. Błogosławieni jesteście, gdy z mego powodu będą wam złorzeczyć, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe, przeciwko wam.
I w tym kontekście czytamy również o tym, że powinniśmy się weselić i radować w każdym prześladowaniu.
Duchowy wymiar wezwania
Werset 6, który nam mówi o tym, że powinniśmy pragnąć sprawiedliwości, powinien regulować nam także interpretację wersetu 20. Przeczytamy jeszcze raz werset 20.
Mat. 5:20 Mówię wam bowiem: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie obfitsza niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy, żadnym sposobem nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Królestwo Boże, o którym tutaj mówimy, można interpretować na dwa główne sposoby.
Po pierwsze chodzi tutaj o Kościół Boży, który jest właśnie królestwem Bożym na ziemi. Kościół duchowy.
Po drugie ten Kościół Boży, czyli duchowy zgromadzony jest w instytucji kościelnej. Oczywiście nie wszyscy, którzy są w kościele instytucjonalnym należą do Kościoła duchowego. Natomiast wszyscy, którzy są w kościele duchowym powinni znajdować się w kościele instytucjonalnym.
To o czym chcemy powiedzieć dotyczy sprawiedliwości, która jest nam potrzebna i jest obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w piśmie i faryzeuszy. Jest nam potrzebna abyśmy mogli wejść do królestwa Bożego. Oczywiście nikt nie może wejść do Królestwa Bożego ani do Kościoła duchowego, ani do wieczności z Bogiem za pomocą swoich uczynków czy też starając się zdobyć swoją sprawiedliwość.
Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.
Ale nie jest to jedyny aspekt, o którym będziemy mówić, ponieważ oczywiście sprawiedliwość, której pragniemy, to jest ta sprawiedliwość Jezusa Chrystusa, przypisywana nam i poczytywana na naszą korzyść ze względu na Jego wszelkie zasługi życia i śmierci.
1 Kor. 1:30 Lecz wy z niego jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem;
2 Kor. 5:21 On bowiem tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.
Gal. 3:13 Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie)
Stałość Prawa
17. Nie sądźcie, że przyszedłem znieść prawo, albo proroków nie przyszedłem znieść ale wypełnić
Chciałbym teraz zwrócić również uwagę na kolejny fakt. Wiemy, że Pan Jezus Chrystus w wersecie 17 powiedział:, że nie zniesie Prawa ale je wypełni. Pamiętajmy, że w 597 roku p.n.e Żydzi zostali za króla Sedekiasza uprowadzeni do niewoli babilońskiej i tam ustał kult świątynny. Wprowadzono bardzo dużo innowacji religijnych. Między innymi ustanowiono judaizm rabiniczny. Powołani zostali nauczyciele, których zadaniem było zachowanie religii żydowskiej na wygnaniu, kiedy to najważniejsza część tej religii, czyli ofiary składane w świątyni nie mogły zostać sprawowane.
Mniej więcej w tym samym czasie powoli zaczyna powstawać Miszna i Gemara i Talmud.
- Miszna jest to ustna tradycja spisana w czasie.
. - Gemara jest to komponent Talmudu zawierający rabiniczne analizy i komentarze do tej Miszny, czyli do ustnej do ustnej tradycji.
. - Talmud sam składający się właśnie z Miszny Gemary i Midrasz, czyli interpretacja i komentarze do Tory.
W międzyczasie dochodzi do szeregu wypaczeń prawa Bożego. Ustanawiane są coraz mocniej zaznaczone tradycje ludzkie. Babilon jest właśnie tym miejscem, w którym ze względu na brak możliwości czystości przenikają do niego zanieczyszczenia. Ale kutl żydowski jeszcze wcześniej zauważmy już podlegał zanieczyszczeniom fałszywymi religiami. Chociażby kult Tamuza, kult sodomitów, jaki był obecny, czy to w samej świątyni, czy wokół niej, doprowadziły do tego uprowadzenia, a ruina przeniosła się dalej.
Oczywiście ludzie nie zostali oczyszczeni przez uprowadzenie babilońskie. To się nie stało i transformacja religii żydowskiej doprowadziła do tego, że rzeczywiście powstały prawa i swoistego rodzaju przepisy ludzkie, których przestrzeganie było możliwe dla człowieka. I na podstawie tych przestrzegań, tych przepisów i prawa ludzkiego faryzeusze nauczali, że można osiągnąć życie wieczne, jeśli człowiek dokładnie przestrzega tego skorumpowanego systemu prawnego.
Jezus Chrystus mówiąc słowa w 17 wersecie, nie myślcie, że przyszedłem znieść prawo albo proroków odnosi się właśnie do tego, że nic nie zostało zmienione i przywraca zdrowy rozsądek słuchaczom, twierdząc, że rzeczywiście stare Prawo, stare ścieżki, które były obecne i zapisane na księgach proroczych i począwszy od pięcioksięgu Mojżesza, to wszystko jest dokładnie obowiązujące. I Chrystus powiedział znamienne słowa. Nie przyszedłem tego znieść, ale je wypełnić.
Zatem po pierwsze ustanawia nam zasadę, że Prawo Boże nie zostało przez niego zniesione i zaraz dojdziemy tutaj do pewnych aspektów tej wypowiedzi. Nie przyszedł je, aby znieść to Prawo, ale po to, aby je wypełnić, ponieważ dziełem Chrystusa było właśnie wypełnienie Prawa w miejsce i na rzecz grzeszników, Prawa, które było przez grzeszników niemożliwym do wypełnienia.
I nie mówimy tutaj o ludzkich tradycjach czy ludzkim prawie dodanym do Bożego Prawa, o jego wypaczeniu, o korupcji świątynnej. Przecież pamiętamy, że saduceusze i faryzeusze byli chciwi, naśmiewali się z wszystkich tych, którzy starali się żyć pobożnie, a saduceusze w ogóle odrzucali koncepcję istnienia życia pozagrobowego. Zostali przez to zganieni przez Pana. Także nawet faryzeusze przyklasnęli, mówiąc, że rzeczywiście Chrystus dobrze im odpowiedział (Mat. 22:23-28)
Marek 12:18 Potem przyszli do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania
Byli to ludzie, których ideologia może być podobna do dzisiejszego ateizmu praktycznego, albo w zasadzie nawet satanizmu: liczy się tu i teraz. Liczą się pieniądze. Kto ma pieniądze, ten ten ma dobrze. Temu Bóg błogosławi.
Jednak Pan mówi, że przyszedł, aby wypełnić Prawo. Wypełnić Prawo i wypełnić wszystkie proroctwa, które były co do niego przepowiedziane. I powiedział również, że Prawo wcale nie przemija, chociaż nie istnieje ono w zniekształconej formie wyznawanej przez faryzeuszy. Faryzeusze wyznawali to formę zanieczyszczoną. Chrystus nam mówi tym samym, że Boże Prawo w swoim w swojej intencji czy też w swojej substancji jest stałe i niezmienne. Pamiętamy biblijną doktrynę, trzecie użycie Prawa, gdzie Prawo moralne, Prawo zarówno dekalogu, jak i wszystkich Bożych przykazań pozostaje cały czas w mocy.
Rzym. 7:22 Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka.
Nic nie zostało zmienione. Bóg nie obalił Prawa, nie obalił go w taki sposób, że substancja Prawa stała się niezasadna. Zatem cały czas mamy obowiązujących nas 10 przykazań. Natomiast administracja tego wszystkiego uległa zmianie. Administracja uległa zmianie ze względu na krzyż Chrystusa, który zniósł ceremonie (Kol. 2:13-17; Efez. 2:14-19). Zniósł ceremonie, to co było cieniami i typami zostało wypełnione właśnie w Chrystusie.
Kol. 2:16-17 16. Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. 17. Są to cienie rzeczy przyszłych, ciało zaś jest Chrystusa.
I teraz zamiast Paschy mamy Wieczerzę Pańską. Nie potrzebujemy już więcej składać ofiar, ponieważ Chrystus jest naszą ofiarą. W Konfesji Belgijskiej czytamy:
Wierzymy i wyznajemy, że Jezus Chrystus, który jest końcem Prawa (Rzym. 10:4), zniósł przez swoją przelaną krew wszelkie inne przelewanie krwi przez ludzi w celu przebłagania lub zadośćuczynienia za grzech oraz że zniósłszy obrzezanie, które również upuszczało krew, a ustanowił w jego miejsce sakrament chrztu (Kol. 2:11; 1 Piotr 3:21; 1 Kor. 10:2), przez który jesteśmy włączeni do Kościoła Bożego i oddzieleni od wszystkich innych ludzi i obcych religii, byśmy mogli w pełni należeć do Tego, kogo znak nosimy, a który to znak służy za świadectwo wiecznej łaskawości ku nam naszego Boga i Ojca. [1] Konfesja Belgijska 34]
Przykłady można mnożyć. Chrystus jest naszym arcykapłanem. Zostało wzniesione za tym arcykapłaństwo według porządku Aarona. A pozostaje nieprzechodnie kapłaństwo według porządku Melchizedeka, ponieważ Chrystus nie musi ciągle się ofiarowywać. Nie trzeba składać ofiar ze zwierząt, czy z chlebów, czy z innych elementów, tak aby nasze grzechy zostały odpuszczone, czy żeby Bóg został uspokojony w jakiś sposób. Oczywiście te same ofiary nie mogły tego uczynić. One wskazywały tylko na typ Jezusa Chrystusa.
Hebr. 10:2 W przeciwnym razie przestano by je składać, dlatego że składający je, raz oczyszczeni, nie mieliby już żadnych grzechów na sumieniu.
Konieczność Prawa
18. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni.
Tak więc werset 18 nam mówi, prędzej ziemia i niebo przeminą niż jakaś jota czy kreska z Prawa. Celem Prawa było jego wypełnienie a nie przeminięcie. I to Jezus Chrystus wypełnił Prawo
Jan 19:30 A gdy Jezus skosztował octu, powiedział: Wykonało się. I schyliwszy głowę, oddał ducha.
Tutaj niektórzy podają argument, że kiedy Jezus Chrystus wypełnił Prawo, Prawo przeminęło, bo wszystko się wypełniło w Chrystusie. Nie jest to do końca dobra interpretacja. Owszem, przeminęła część ceremonialna, część zwana prawem cywilnym. Obowiązki te zostały zniesione, co mamy jasno wyjaśnione w Liście do Kolosan i w liście do Efezjan.
List do Efezjan mówi nam o obaleniu muru, który został dzielił dwie nacje Żydów i nie-Żydów, pogan. Ten mur w świątyni został zniesiony przez krzyż Chrystusa.
List do Kolosan mówi nam, że nikt ze względu na krzyż Chrystusa nie powinien nas już osądzać co do sabatu, innych tego typu świąt jedzenia. Są to oczywiście cienie, które wskazywały jako typ na Chrystusa.
Konsekwencje odrzucenia Prawa
19. Kto by więc złamał jedno z tych najmniejszych przykazań i uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim.
Konsekwentnie werset 19 nam mówi rzecz znamienną. Ktokolwiek więc złamałby jedno z tych najmniejszych przykazań, uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim królestwie niebieskim. Tutaj zatrzymajmy się na chwilę.
Dwie interpretacje są bardzo możliwe co do tego wersetu.
1) Jeśli poczytamy Jana Kalwina i na przykład Johna Gila, dowiemy się, że bycie nazwanym najmniejszym w Królestwie Niebieskim oznacza wykluczenie z kościoła i wykluczenie z nieba jako takiego. Tutaj zarówno Kalwin, jak i Gill postrzegali dosyć prawidłowo zasady dyscypliny kościelnej. Ci, którzy są wykluczeni, czy też są dyscyplinowani w kościele, traktowani są dokładnie tak, jakby byli wykluczeni z nieba. I jeśli nie upamiętają się, jak najbardziej są wykluczeni. Nigdy nie byli wierzącymi.
Jest to ta interpretacja, która jest dosyć restrykcyjną interpretacją. Gdyby ją zastosować w stosunku do osób, które mówią: „nie musimy zgromadzać się w Dniu Pańskim” i tak by nauczały ludzi według interpretacji Jana Kalwina i Johna Gillla, taki człowiek nie zasługuje na miano chrześcijanina.
Myślę, że nie do końca musimy opierać się na tych interpretacjach. One mają w sobie dużo, dużo racji, jeśli chodzi na przykład o rzeczy istotne, takie jak chociażby oddawanie czci komu innemu niż Bóg, jak tworzenie obrazów Boga, jak chociażby branie imienia na daremno. Natomiast wiemy, że niektórzy ludzie nie mają jeszcze dobrego zrozumienia Dnia Pańskiego i chodzą w niedzielę do kościoła, ponieważ taka jest tradycja. Tak często tłumaczą to baptyści, w szczególności baptyści Reformowani, ale mówią, że czynią to nie dlatego, że taki jest Boży nakaz w przykazaniu, ale dlatego, że jest to dzień wolny od pracy. Dodają oczywiście, że gdybyśmy żyli w krajach muzułmańskich, to równie dobrze takim dniem mógłby być piątek.
Jest to bardzo poważne zabłądzenie, jeśli chodzi o teologię. Trzecie użycie Prawa wskazuje nam o nieprzemijalności Prawa Bożego. A dzień szabatu, dla chrześcijan tym dniem jest oczywiście niedziela, nadal moralnie obowiązuje. Zwróćmy uwagę na stanowisku Synodu w Dort względem Dnia Pańskiego:
W czwartym przykazaniu Prawa Bożego znajduje się element ceremonialny i moralny. Odpoczynek w siódmym dniu po stworzeniu i ścisłe przestrzeganie tego dnia, którym naród żydowski był szczególnie obciążony, miało charakter ceremonialny. Że określony i wyznaczony dzień został odłożony na służbę Bogu i że w tym celu wymagany jest taki odpoczynek, jaki jest konieczny do służby Bożej i do uświęconej kontemplacji; ten element jest moralny. Sabat Żydów został odłożony na bok, a chrześcijanie mają obowiązek uroczyście obchodzić Dzień Pański. Dzień ten był zawsze zachowywany w pierwotnym Kościele od czasów Apostołów. Dzień ten powinien być tak poświęcony służbie Bożej, aby w nim ludzie odpoczywali od wszelkich prac służebnych, z wyjątkiem tych, które są wymagane przez dobroczynność i bieżące potrzeby, a także od wszelkich takich rozrywek, które uniemożliwiają służbę Bożą. [2]
2) Myślę, że ci, którzy nieświadomie i bez zrozumienia istoty Dnia Pańskiego łamią nakaz pański lub rozwiązują to przykazanie, czy traktując je dosyć lekko, po prostu będą nazwani najmniejszymi w królestwie niebieskim. Bóg przebaczy im ten grzech, jeśli o to chodzi. Natomiast nie będą oni mieli dokładnie tej dużej chwały, jaką będą mieli ci, którzy jak mówi druga część tego wersetu, będą będzie wypełniali to przykazanie i będą nauczali tego moralnego Prawa. Ci ostatni będą nazwany wielkimi w królestwie niebieskim.
Być najmniejszym nie oznacza być wykluczonym.
Przypisy
[1] Konfesja Belgijska 34
[2] Stanowisko Synodu w Dort, który zebrał się w latach 1618-169 dostępne w Abraham Kuyper, Traktat o Sabacie
Nauczanie wygłoszone dnia 31.08.2025
Zobacz w temacie
- Co z Prawem?
- Trzecie użycie Prawa
- Czy szabas jest prawem moralnym?
- O koniecznośći zgromadzeń w Dniu Pańskim
- Prawo Mojżeszowe: Jego Funkcja oraz Cel w Nowym Testamencie
- Legalizm a posłuszeństwo – jaka jest różnica?
. - Prawo a Ewangelia, część 1
- Prawo a Ewangelia część 2
- Ewangelia: obietnica a nie oferta
- Ewangelia suwerennej łaski Bożej
- Umarli w Chrystusie, martwi dla Prawa
- Pielgrzymka kaleki
- Najmniejsi i najwięksi w królestwie niebieskim
