utworzone przez Reformowani | lis 28, 2025 | Egzegezy, Soteriologia: nauka o zbawieniu, Teologia reformowana

Wojna światów
2 Tes. 3:1-5
1. Na koniec, bracia, módlcie się za nas, aby słowo Pana szerzyło się i rozsławiało jak i u was;
2. I abyśmy byli wybawieni od przewrotnych i złych ludzi; nie wszyscy bowiem mają wiarę.
3. Lecz wierny jest Pan, który was utwierdzi i będzie strzec od złego.
4. Co do was, mamy ufność w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić.
5. Pan zaś niech skieruje wasze serca ku miłości Bożej i ku cierpliwemu oczekiwaniu Chrystusa.
Ostatni rozdział Drugiego Listu do Tesaloniczan zawiera uniwersalny nakaz modlitwy do Jezusa Chrystusa. Obowiązuje on cały Kościół, wszystkich wierzących. W otwierających wersetach ukazane zostały błogosławione prawdy:
- przyczyny modlitwy: rozwój misji ewangelizacyjnej i ochrona przed przeciwnikami
.
- obiekt modlitwy, którym jest Chrystus, obrońca i strażnik Kościoła
.
- skutek modlitwy: wytrwanie świętych
W tym wszystkim należy pamiętać, że Chrystus nie może zawieść swojego ludu, ponieważ odkupienie, jakiego dokonał na krzyżu, gwarantuje wytrwanie najgorszych nawet koszmarów życia. Centralnym obiektem przesłania jest zatem Chrystus zabezpieczający Kościół w jego misji głoszenia Ewangelii oraz wierna modlitwa Kościoła jako środek łaski
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 26, 2025 | Herezja Remonstrancji, Teologia reformowana

Powszechna łaska
Rzym. 1:20-22
20. To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.
21. Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.
22. Podając się za mądrych, zgłupieli;
W 1924 roku Kościół Chrześcijańsko-Reformowany powołał się na kanony 2.5 i 3–4.8–9 jako dowód konfesyjny na rzecz doktryny dobrointencyjnej oferty ewangelii.
Z dobrointencyjną ofertą związane są zwłaszcza trzy herezje arminiańskie.
Po pierwsze, Arminianie nauczali o pewnej powszechnej łasce Bożej, która jest udzielana wszystkim ludziom. Podczas gdy wielu wyznawców tradycji Dort również naucza o powszechnej łasce, a nawet powołuje się na Kanony, aby uzasadnić swoje poglądy, termin „powszechna łaska” pojawia się w Kanonach jedynie w ustach Arminian, gdzie jest potępiany. Łaska powszechna została utożsamiona ze światłem natury, które stanowi dary pozostawione człowiekowi po upadku. Synod w Dort odrzucił błąd
tych, którzy nauczają: Że skażony i naturalny człowiek może tak dobrze wykorzystać powszechną łaskę (przez którą rozumieją światło natury), bądź dary jakie mu wciąż pozostały po upadku, że może stopniowo, poprzez ich dobre wykorzystanie zyskać większą łaskę, to znaczy łaskę ewangeliczną, czyli zbawiającą, oraz samo zbawienie; i że w ten sposób Bóg ze swej strony okazuje się zawsze gotowy do objawienia Chrystusa wszystkim ludziom, ponieważ wobec wszystkich stosuje wystarczająco i skutecznie środki konieczne do nawrócenia..[1]
Arminianie twierdzili, że światło natury ukazuje Boga gotowego objawić Chrystusa wszystkim ludziom oraz w wystarczającym i skutecznym stopniu zastosować wobec wszystkich środki niezbędne do przyjęcia Chrystusa, uwierzenia i upamiętania. Zatem należy właściwie wykorzystać światło natury, aby stać się godnym zbawczej łaski. W tym momencie Arminianie wprowadzili ideę wolnej woli, tak że zbawienie człowieka ostatecznie zależy od wykorzystania jego wolnej woli.
Ten sam pogląd, nauczany przez Arminian i potępiony przez ojców Kościoła w Dort, pojawił się ponownie w teologii Reformowanej w związku z utożsamieniem objawienia powszechnego z łaską powszechną. Nauczali tego William Masselink i Herman Bavinck.[2]
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 18, 2025 | Teologia reformowana, Teologia systematyczna

Bóg nieznany neo-ewangelikom
Psalm 5:6 Wytracisz tych, którzy mówią kłamstwa. PAN brzydzi się człowiekiem krwawym i podstępnym.
Psalm 11:5 PAN doświadcza sprawiedliwego, ale jego dusza nienawidzi niegodziwego i tego, kto kocha bezprawie.
W Piśmie Świętym istnieją zasadniczo dwa terminy tłumaczone jako „nienawiść”. W Starym Testamencie jest to słowo שָׂנֵא sane. Termin grecki to μισέω miseo. Słowniki nie rzucają zbyt wiele dodatkowego światła na znaczenie tego słowa ani w języku hebrajskim, ani greckim.
W słowniku hebrajsko-angielskim Geseniusa do Starego Testamentu znajdujemy następujące informacje:…
Nienawidzieć, czy to osoby, (Psalm. 5:6; 31:7; 5 Mojż. 22:13; 2 Sam. 13:15, 22) czy rzeczy (Izaj. 1:14; Psalm 11:5; Przysłów 1:22). Część sonay rzecz. nienawidzący, wróg,(Psalm 35:19; 38:20); z przyrostkiem sono ten, kto go nienawidzi, (5 Mojż.. 7:10); również sonay lo (5 Mojż. 4:42; 19:4, 6, 11; Joz. 20:5). Żeńska liczba mnoga sonot wrogie kobiety, Ez. 16:27.
.
Niphal czasownik. (Przysłów 14:17).
.
Piel czasownik. mesanay nienawidzący, wróg, (Psalm 18:41; 55:13; 68:2); itp.
.
Pochodne: sanly, senayah.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 13, 2025 | Historia chrześcijaństwa, Teologia reformowana

Święty Synod
Izaj. 28:12 A gdy im powiedział: To jest odpoczynek, dajcie odpocząć spracowanemu; to jest wytchnienie. Ale oni nie chcieli słuchać.
Opowiada się historię delegata na Synod w Dort, który zawsze, gdy wspominano o tym synodzie, uchylał kapelusza i wykrzykiwał: „O, najświętszy Synodzie!”. Nie jest to dominująca postawa wobec Synodu w Dort, we współczesnych kościołach Reformowanych. Ale powinna taka być.
Taka jest nasza postawa.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 6, 2025 | Herezja Remonstrancji, Historia chrześcijaństwa, Teologia reformowana

Wprowadzenie
Psalm 5:5 Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma. Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość.
Średniowiecze nie przyniosło zbyt wielu wartościowych informacji na temat tej dobrointencyjnej oferty ewangelii. Wystarczy krótka wzmianka o kilku wydarzeniach.
Spór między zwolennikami Augustyna a semipelagianami trwał z przerwami przez wiele lat. Spór toczył się na kilku synodach prowincjonalnych, a synod w Walencji w 855 roku zatwierdził nawet stanowisko Augustyna. Synod w Tuksy w 860 roku, ostatni synod rozstrzygający spór, odwołał decyzje Walencji i ponownie potwierdził stanowisko pelagiańskie.[1] Kościół rzymskokatolicki był wierny doktrynom, którym sprzeciwiał się Augustyn:
- wolnej woli,
.
- zasługom dobrych uczynków,
.
- miłości Boga do wszystkich ludzi
.
- i krzyżowi Chrystusa o uniwersalnej wartości
– wszystkim tym doktrynom, które później skojarzono z błędem dobrointencyjnej oferty.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 5, 2025 | Egzegezy, Teologia reformowana

Biblijna ilustracja
Mat. 5:13 Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Sól. Chlorek sodu. Połączenie dwóch pierwiastków, które oddzielnie są wybuchowe i trujące, ale jako związek chemiczny są codziennie nieszkodliwie wchłaniane do organizmu. Sól występuje w wielu częściach świata w dużych złożach i w stanie czystym. W Palestynie jest jednak często mieszana z zanieczyszczeniami, takimi jak alkalia i gips; sól ta traci swój słony smak. Przez wiele wieków sól była używana zarówno jako środek konserwujący, jak i przyprawa, która nadaje potrawom smak i aromat.
Najważniejsza wzmianka o soli w Piśmie Świętym znajduje się w Ewangelii Mateusza 5:13, gdzie Jezus mówi swoim uczniom i każdemu wierzącemu: „Wy jesteście solą ziemi”
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lis 4, 2025 | Egzegezy, Eklezjologia: nauka o kościele, Teologia reformowana

Niewielu wybranych
Rzym. 11:2-6
2. Bóg nie odrzucił swego ludu, który przedtem znał. Czyż nie wiecie, co Pismo mówi o Eliaszu? Jak się skarży przed Bogiem na Izraela:
3. Panie, pozabijali twoich proroków i zburzyli twoje ołtarze; tylko ja sam pozostałem i czyhają na moje życie.
4. Ale cóż mu odpowiada Bóg? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
5. Tak i w obecnym czasie pozostała resztka według wybrania przez łaskę.
6. A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.
Jednym z największych problemów kościoła chrześcijańskiego jest jego powszechność. Ale myli się ten, kto twierdzi, że powszechność, o jakiej mowa, to wielonarodowy charakter ciała Chrystusa, który w dniu pięćdziesiątnicy przestał być hebrajski i stał się katolicki. Mówiąc o szkodliwej powszechności mamy na myśli raczej przymusową i odgórnie nakazaną lub społecznie wymuszoną konieczność członkostwa każdego człowieka w tym, czy innym kościele zwanym „chrześcijańskim”. Konieczną i nieuniknioną konsekwencją siłowego włączania do instytucji kościoła jest stale rosnąca w nim obecność nieodrodzonych „konwertytów” z całym ich bagażem społeczno-światopoglądowym. Jak zauważył Walerian Krasiński, już w IV i V wieku kościół, „chcąc szybko przyciągnąć pogan”, rozszerzył bramy tak szeroko, że pogaństwo niemal wypchnęło chrześcijaństwo z jego wnętrza.
„Ten opłakany stan rzeczy, jak już powiedziałem, wynikał głównie z polityki kompromisu, za pomocą której przywódcy kościoła starali się pozyskać dla siebie jak najwięcej pogan, którzy w konsekwencji przyjmowali chrzest bez nawracania. Ten kompromis z pogaństwem często posuwał się do skrajności” [1]
Historia pierwszego kościoła ukazuje nam konsekwencje masowego napływu „wiernych” jako wprowadzenie do instytucji kościoła kultów bałwochwalczych. W IV wieku, po 350 latach od oczyszczenia świątyni przez Jezusa z korupcji religii, wśród „chrystianizowanych” przymusowo pogan
„… życie religijne w najistotniejszych sprawach nadal czerpało z podłoża dawnych wierzeń, których korzenie tonęły w pomroce dziejów… z kultu sił natury, konkretyzującego się w tradycyjnych świętach i rytuałach, często związanych z miejscami, gdzie ludzie doświadczali obecności sacrum – górą, gajem, drzewem świętym czy świętym źródłem”. [2]
Gdy plewa zasadzają się na glebie domu Bożego, następuje duchowa degradacja. Odrzucenie doktryny stopniowo prowadzi całą instytucję do agnostycyzmu, sakralizmu i w ostateczności nawet ateizmu. „Z czasem takie osoby rezygnują ze wszelkiego publicznego kultu, a czyniąc to, zazwyczaj mają wypalone sumienie i popadają w rozwiązłość.” [3], zauważył Thomas Ridgley w swoim monumentalnym dziele „Body of Divinity” (Ciało Teologii). Swoje apogeum degradacja osiągnęła po edykcie Teodozjusza z 380 roku, wtedy to rozpoczął się proces konstytucji herezji rzymskiego katolicyzmu, na co decydujący wpływ miały:
- masowe i powierzchowne konwersje pogan,
.
- łączenie praktyk pogańskich z chrześcijańskimi,
.
- oraz instytucjonalny kompromisu kościoła z dawnymi kultami.
Owoce rzymskiego katolicyzmu możemy obserwować dziś na własne oczy. Nominalnie Polska jawi się jako kraj katolicki. Ale zdecydowana większość katolików określa się jako „wierzący ale nie praktykujący”. To, w co wierzą owi niepraktykujący katolicy, w pobożnym chrześcijaninie budzi trwogę. Nie wierzą w Boga. Wierzą w ewolucję. Nie wierzą w stworzenie. Wierzą w wielki wybuch. Wierzą w materialne powodzenie, w sukces w zawodowy, w socjalizm, w marksizm, komunizm. Ale aby uspokoić sumienie ciągle są nominalnymi członkami swojego kościoła, służąc opasłym pasterzom mamony. Ot, chociażby gdy ksiądz przychodzi po kolędzie. Albo gdy trzeba wziąć ślub, pogrzebać zmarłego.
Upadek kościoła powszechnego pierwszych wieków w odmęty ateizmu, sakralizmu i modernizmu rzymskiego katolicyzmu nie jest odizolowanym przypadkiem. W każdym wieku duchowy Kościół, wybrana resztka zmagała się w walce o przetrwanie z kościołem cielesnym. I w każdym wieku zdawała się przegrywać tę walkę.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | paź 30, 2025 | Sabatarianie i legaliści, Teologia reformowana
Książka „Co z Prawem? Reformowana obrona miejsca i funkcji Prawa w życiu nowotestamentowego wierzącego” (do pobrania tutaj) to jedno z najjaśniejszych i najbardziej klarownych opracowań współczesnej myśli Reformowanej na temat prawa Bożego. Wielebny Ronald Hanko w sposób wyjątkowo zrównoważony, głęboki i jednocześnie przystępny przedstawia klasyczne stanowisko Kościołów Reformowanych w kwestii trwałości i roli Prawa moralnego.
Już od pierwszych stron autor uderza w ton, który łączy precyzję doktrynalną z duszpasterską troską. Hanko nie tylko systematyzuje naukę o trzech rodzajach Prawa – moralnym, ceremonialnym i cywilnym – ale także ukazuje ich nierozerwalny związek z przymierzem łaski i dziełem Chrystusa. Ta teologia Prawa jest organiczna, chrystocentryczna i głęboko zakorzeniona w strukturze przymierza.
W duchu teologii przymierza autor odsłania, że Prawo moralne nie jest zewnętrznym kodeksem narzuconym człowiekowi, lecz odblaskiem samego charakteru Boga – Jego świętości, sprawiedliwości i wierności przymierzu. Dlatego właśnie Prawo nie mogło zostać zniesione, ale musi być rozumiane jako narzędzie łaski, które prowadzi wierzących do Chrystusa i kształtuje ich w świętości.
Książka jest również znakomitym antidotum na współczesny antynomizm, który w różny sposób próbuje odłączyć wiarę od posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Hanko z wielką mocą, ale i pastoralną wrażliwością, ukazuje, że prawdziwa wolność chrześcijanina polega nie na odrzuceniu Prawa, lecz na życiu w jego świetle – już nie jako pod przekleństwem, lecz w mocy Ducha Świętego. Prawo, które niegdyś potępiało, staje się teraz „prawem wolności” (Jakuba 2:12), ponieważ jest wpisane w serce odrodzonego człowieka.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | paź 17, 2025 | Historia chrześcijaństwa, Teologia historyczna, Teologia reformowana

Wprowadzenie
1 Kor. 1:10 Proszę więc was, bracia, przez imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy to samo mówili i żeby nie było wśród was rozłamów, ale abyście byli zespoleni jednakowym umysłem i jednakowym zdaniem.
Na podstawie „Wyznania wiary chrześcijaństwa”, tom I, §59 Philipa Schaffa
W sporze sakramentalnym – najbardziej gwałtownym, rozpraszającym i bezowocnym w historii Reformacji – Kalwin stał w połowie drogi między Lutrem a Zwinglim i starał się zjednoczyć elementy prawdy po obu stronach w swojej teorii duchowej, rzeczywistej obecności i spełnienia Chrystusa przez wiarę.[1] Nie zadowalało to ani sztywnych luteran, ani sztywnych zwinglian.
- Ci pierwsi nie dostrzegali żadnej istotnej różnicy między Kalwinem a Zwinglim, ponieważ obaj odrzucali dosłowną interpretację „to jest moje ciało” oraz cielesną obecność i spożywanie. [2]
.
- Ci drudzy podejrzewali Kalwina o skłanianie się ku luterańskiej konsubstancjacji i wpływanie na Bucera, który stał się nieznośny swoimi łatwymi kompromisami i źle skrywanymi ustępstwami na rzecz luterańskiego poglądu w Konkordii Wittenberskiej (1536).
Rana została ponownie otwarta przez zaciekły atak Lutra na zwinglian (1545) i ich ostrą odpowiedź. Kalwin był niezadowolony z obu stron i zalecał umiar. Harmonizacja nauczania Kościołów Szwajcarskich była bardzo pożądana. Bullinger, który jako pierwszy wyszedł poza pierwotne podstawy zwingliańskie i docenił głębszą teologię Kalwina, wysłał mu swoją książkę o sakramentach w rękopisie (1546), prosząc o wyrażenie swojej opinii.
Kalwin uczynił to z wielką szczerością i z pewną dozą krytyki, która początkowo zirytowała Bullingera. Następnie odbyła się korespondencja i osobista konferencja w Zurychu, która doprowadziła do całkowitego zjednoczenia kalwińskiej i zwingliańskiej części Kościołów Szwajcarskich w tej drażliwej kwestii.[3] Negocjacje przyniosły wielki zaszczyt obu stronom i ujawniły godnego podziwu ducha szczerości, umiaru, wyrozumiałości i cierpliwości, który zwyciężył nad wszelkimi osobistymi wrażliwościami i irytacjami.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | paź 7, 2025 | Teologia reformowana

Pragnienie zbawienia bliźniego
Przysłów 16:4 PAN uczynił wszystko dla samego siebie, nawet niegodziwego na dzień zła.
Należy podkreślić: chociaż Bóg nie pragnie zbawienia wszystkich ludzi, jedno po drugim, powołaniem chrześcijanina – twoim i moim powołaniem – jest pragnienie zbawienia bliźnich. Jest to biblijne. Apostoł Paweł powiedział do króla Agryppy:
Dzieje 26:29 … Dałby Bóg, abyś i niemal, i całkowicie nie tylko ty, ale i wszyscy, którzy mnie dziś słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, z wyjątkiem tych więzów
Paweł pragnął, życzył sobie lub chciał („Dałby Bóg”), aby każdy obecny (Agryppa i „wszyscy, którzy mnie dziś słuchają”) stał się chrześcijaninem, choć nie więźniem, jak on sam („stali się takimi, jakim ja jestem, z wyjątkiem tych więzów”). To apostolskie pragnienie jest dla nas wzorem do naśladowania.
Paweł mówi coś podobnego w Liście do Rzymian 10:1 (Bracia, pragnieniem mego serca i modlitwą, którą zanoszę do Boga za Izrael, jest jego zbawienie) i na samym początku Listu do Rzymian 9, tego wspaniałego rozdziału o bezwarunkowej, podwójnej predestynacji (nawet w pokoleniach wierzących).
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | paź 3, 2025 | Chrześcijańska moralność, Egzegezy, Teologia reformowana

Boży zamysł
Mat. 5:31-32 31. Powiedziano też: Kto oddala swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. 32. Lecz ja wam mówię: Kto oddala swoją żonę – poza przypadkiem nierządu – prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto żeni się z oddaloną, cudzołoży.
Na początku Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę, męża i żonę dając im nakaz posiadania potomstwa, które zapełniłoby całą ziemię (1 Mojż. 1:27-28). Zamysłem Bożym nie była samotność człowieka, lecz związek przymierza męża i żony, związek, którego celem była wzajemna pomoc (1 Mojż. 2:18). Przymierze męża i żony jest wyjątkowe w zamyśle: dwoje ludzi staje się jednym ciałem (1 Mojż. 23-24). Bożym zamysłem od zawsze był jeden mąż i jedna żona, związani świętym przymierzem małżeństwa, związek z którego rodzić miało się Boże potomstwo, dzieci przymierza (Mal. 2:15)
Stąd Słowo Boże naucza o małżeństwie jako o świętym i nierozerwalnym związku. Rozerwanie małżeństwa oznacza grzech.Niestety szatan wtargnął do Bożego świata, zwiódł najpierw kobietę, potem mężczyznę, przez co zagościł w nim grzech. Wypaczeniu uległa ludzka natura. Wcześniej dobra, teraz całkowicie zdeprawowana. Wcześniej niewinna, teraz przeżarta grzechem. Człowiek poznał gorzki smak złamania Bożego Prawa:
1 Mojż. 3:7 I otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy. Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski.
Upadek nie unieważnił instytucji małżeństwa, jednak obecnie tworzą je grzesznicy. Grzeszny mąż i grzeszna żona. Chrystus zauważył tragiczną konsekwencję grzechu w małżeństwie: oddalenie i rozwód na stale zagościły wśród potomków Adama i Ewy.
Kto oddala żonę
Tekst grecki mówi o rozwodzie: ἀπολύων apoluon – rozwodzi się – apoluon to imiesłów czasu teraźniejszego gnomicznego wskazując na ponadczasowy charakter rozwodów
„Czas teraźniejszy gnomiczny różni się od czasu teraźniejszego zwyczajowego tym, że czas teraźniejszy zwyczajowy odnosi się do regularnej czynności, podczas gdy czas teraźniejszy gnomiczny odnosi się do ogólnego, ponadczasowego faktu.” [1]
Pan pozostawił Kościołowi regulacje dotyczące kwestii rozwodu.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | wrz 16, 2025 | Teologia reformowana

Przykład 11 września 2001
Amos 3:6 Czy trąba zadmie w mieście, a lud się nie ulęknie? Czy w mieście zdarzy się nieszczęście, którego PAN by nie uczynił?
Świat wciąż pamięta o tych, którzy zginęli w atakach terrorystycznych na Stany Zjednoczone 11 września 2001 roku. Kto może zapomnieć te obrazy World Trade Center – samoloty uderzające w dwa wieżowce, ludzi wyskakujących z okien na dziesiątkach pięter, a w końcu runięcie WTC, w którym giną tysiące ludzi?
Co Kościół powinien sądzić o tym strasznym wydarzeniu? A co o tym wszystkim myśli Bóg? Córka Billy’ego Grahama, Anne Graham Lotz, stwierdza:
„Wierzę, że Bóg jest głęboko zasmucony tym, tak jak my. Ale od lat mówimy Bogu, żeby zniknął z naszych szkół, z naszego rządu i z naszego życia. A będąc dżentelmenem, jakim jest, wierzę, że spokojnie się wycofał”.
- Czy wiecznie błogosławiony Bóg, który jest nieskończenie radosny w swojej doskonałej wspólnocie przymierza w Trójcy, naprawdę może być „głęboko zasmucony”?
.
- Czy to prawda, że kiedy ludzie grzeszą, Bóg „spokojnie się wycofuje” jak „dżentelmen”?
.
- Czy ataki terrorystyczne naprawdę należy tłumaczyć stwierdzeniem, że podczas gdy Bóg porzucił Swój opatrznościowy rząd nad narodami, wkroczył szatan i wysłał morderczych terrorystów, by siali spustoszenie, przez co Bóg był „głęboko zasmucony tym, tak jak my”?
Musimy zapytać wraz z Apostołem: „Co mówi Pismo?” (Rzym. 4:3).
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | wrz 9, 2025 | Egzegezy, Soteriologia: nauka o zbawieniu, Teologia reformowana

Analogia Scriptura i historia kościoła
Mat. 5:13-16
13. Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
14. Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze.
15. Nie zapala się świecy i nie stawia jej pod naczyniem, ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.
16. Tak niech wasza światłość świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie.
W interpretacji Słowa Bożego zawsze stosujemy zasadę „analogii wiary”, która polega na przechodzeniu od podstawowych i jasnych artykułów wiary do zrozumienia tych mniej jasnych. Badając użycia frazy „sól ziemi” i „światłość świata” udamy się do Pisma Świętego, aby poznać umysł Chrystusa i Jego autorską intencję, tak abyśmy prawidłowo rozumiejąc co Chrystus miał na myśli wypowiadając te słowa, mogli potwierdzić wyrażoną dotychczas doktrynę.
Zwrócimy się także do historii kościoła i Reformacji, w celu potwierdzenia ciągłości nauczania. To zaiste fascynująca podróż
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | sie 27, 2025 | Eklezjologia: nauka o kościele, Teologia reformowana

Recepta Kalwina dla współczesnego Kościoła
1 Kor. 14:40 Wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku.
Dzisiejszy kościół reformowany uznaje Jana Kalwina za jednego z naszych wielkich duchowych poprzedników i uznaje jego oddanie czystości w kościele, a tak zwani „kalwiniści” popierają jego idee dotyczące predestynacji i suwerenności Boga.
Ci sami „kalwiniści” jednak wzbraniają się przed pomysłem usunięcia wszelkich instrumentów z nabożeństw i w wielu przypadkach nie zdają sobie sprawy, że Kalwin potępiał ich używanie. Powszechny styl nabożeństw w dzisiejszych kościołach często odbiega od tego, co uważano za czyste nabożeństwo Reformowane ustanowione bezpośrednio po Reformacji.
Omówmy jak wygląda nabożeństwo w dzisiejszych kościołach i co pisma Kalwina mają do powiedzenia na ten temat.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | sie 19, 2025 | Prima Scriptura, Teologia reformowana

Przedmowa
Rzym. 16:17-18
17. A proszę was, bracia, abyście wypatrywali tych, którzy powodują rozłamy i zgorszenia przeciwko tej nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich.
18. Gdyż tacy nie służą naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi, a przez gładkie słowa i pochlebstwo zwodzą serca prostych ludzi.
To, że MacArthuryzm jest skrajnie niebezpieczny świadczy apologetyczna metodologia jego wyznawców. Łże-kalwiniści bronią herezji w sposób bardzo podstępny. Jako, że sami są pozbawieni znajomości Ewangelii, nie umieją ani rozeznać prawdy, ani jej bronić, ani tym bardziej wykrywać błędów, przyjęta przez nich postawa nie jest w żadnym wypadku merytorycznym odparciem postawionych zarzutów, lecz filozoficzno-erystycznym, osadzonym w otoczce ogólnych cytatów Słowa Bożego argumentem uderzającym w emocje czytelnika.
Tą łże-kalwińską taktykę jasno wyraża pogląd, który baczny obserwator bardzo szybko odniesie do obrony tej tak mocno rozpowszechnionej herezji wśród osób, które „reformowane” są tylko z nazwy:
„Czym innym z kolei jest fałszywy osąd i wyrokowanie w stosunku do ewangelicznie wierzącego członka kościoła Chrystusa odnośnie jego zbawienia na podstawie plotek, półprawd, wyciąganie fragmentów wypowiedzi z szerszego kontekstu, bądz też uporczywe „chwytanie się” nie do końca poprawnych sformułowań. Dotyczy to wybranych publikacji, wybranych konkretnych materiałów danego kaznodzieji, czy to w formie spisanej czy audiowizualnej.” [1]
Gładka mowa i zdawałoby się stonowana forma wypowiedzi bardzo szybko może zwieść serca prostych ludzi. W końcu, któż nie zgodzi się z twierdzeniem, że wyrywanie wypowiedzi z kontekstu jest złe? Również sugestia, że „nie do końca poprawne sformułowania” nie powinny być podstawą uporczywego na brata w Chrystusie łatwo może przekonać słabe i niedoświadczone umysły, że rzeczywisty teologiczny heretyk tak naprawdę jest dzieckiem Bożym, tyle tylko, że nieco błądzącym. Otóż w kwestii Ewangelii nie ma miejsca na pomyłki. Jest tylko jedna, wieczna, obiektywna biblijna Ewangelia (Obj. 14:6; 1 Kor. 15:1-4) i jedna wiara (Efez. 4:5; Hebr. 11:1)
Posłuchajmy Ronalda Williama DiGiacomo, starszego Ortodoksyjnego Kościoła Prezbiteriańskiego. Będzie to kolejny, mocno osadzony w biblijnej tradycji Reformowanej głos sprzeciwiający się herezji „zbawienia panującego Pana”. DiGiacomo w klarowny i przystępny sposób przeciwstawiając biblijną, systematyczną teologię Standardów Westminsterskich MacArthuryzmowi nie tylko skutecznie obala wysyłającą na zatracenie doktrynę „zbawienia panującego Pana”, nie tylko analizuje ją w jej naturalnym kontekście i ostrzega przed zgubnym implikacjami, ale też udowadnia, że MacArthuryzm z teologią Reformowaną czy Kalwinizmem nie ma nic wspólnego.
Tekst ten dedykujemy wszystkim, jednak szczególnie osobom mocno związanym przez tradycje MacArthuryzmu.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | sie 13, 2025 | Egzegezy, Teologia reformowana

Ostrzeżenie i obietnica
Mat. 24:9-13
9. Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was mordować i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia.
10. A wówczas wielu się zgorszy, będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.
11. Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą.
12. A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie.
13. Lecz kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony.
Może pojawić się w naszych umysłach pytanie, czy zachęta do wytrwania i ostrzeżenie rzeczywiście powinny być zawarte w znakach czasu. Samo w sobie mogłoby wydawać się nie na miejscu, jednak faktem jest, że zapewnienie o zbawieniu wierzących jest znakiem, że Bóg gwarantuje nam bezpieczeństwo i zbawienie swojego Kościoła aż do końca.
To, że Bóg gwarantuje wytrwanie do końca wynika z tekstu greckiego. Lepszym tłumaczeniem wersetu 13 będzie
13. Ten jednak, wytrwawszy (ὑπομείνας hypomeinas to imiesłów czasu przeszłego dokonanego) aż do końca, będzie zbawiony.
Z jednej strony nastaną prześladowania, z drugiej pojawia się Boża obietnica względem nas. My wszyscy, wytrwawszy do końca, będziemy zbawieni. Sam fakt, że Bóg ocala swój wybrany lud w obliczu surowej próby, jest niewątpliwym znakiem czasów ostatecznych.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | sie 5, 2025 | Egzegezy, Teologia reformowana, Teologia systematyczna

Bóg pozbawiony wiedzy?
Jer. 7:31 Ponadto zbudowali wyżyny Tofet, która jest w dolinie syna Hinnom, aby palić swoich synów i swoje córki w ogniu, czego nie nakazałem i co nie przyszło mi nawet na myśl.
Jer. 19:5 I pobudowali wyżyny Baalowi, aby spalić swoich synów w ogniu jako całopalenia dla Baala, czego im nie nakazałem ani nie mówiłem i co nie przyszło mi nawet na myśl.
Jer. 32:35 Zbudowali wyżyny Baala w dolinie syna Hinnom, by przeprowadzić swoich synów i swoje córki przez ogień ku czci Molocha, czego im nie nakazałem, nie przyszło mi nawet na myśl, by czynić tę obrzydliwość i Judę przywodzić do grzechu.
Jer. 44:21 Czy PAN nie pamięta kadzidła, które paliliście w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy, wy i wasi ojcowie, wasi królowie i wasi książęta oraz lud ziemi, i czy nie wziął sobie tego do serca?
Pytanie dotyczące wszechwiedzy Boga jest bardzo interesujące. Skoro Bóg posiada wieczną wiedzę o wszystkim, jak interpretować teksty, które nauczają, że grzechy ludzi zapisane w powyższych tekstach nigdy nie przyszły Panu na myśl? Były to przecież rzeczy, co do których Bóg stwierdza „nie nakazałem ani nie mówiłem i co nie przyszło mi nawet na myśl.”
- Niektórzy odwołują się do tych tekstów, twierdząc, że Bóg nie przesądził z góry ani nie zadekretował grzechu.
.
- Inni twierdzą, że sugerują one element „zaskoczenia” w Bogu, a zatem, do pewnego stopnia, Bóg nie spodziewał się On, że te rzeczy się wydarzą,
.
- Wnioskują zatem, że Bóg nie zna przyszłości.
Skoro Bóg wie wszystko i suwerennie wszystko zadekretował, w tym grzech, jak wytłumaczyć te fragmenty?
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | lip 22, 2025 | Herezja Remonstrancji, Teologia reformowana
Obj. 3:15-16 Znam twoje uczynki: nie jesteś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący. A tak, ponieważ jesteś letni i ani zimny, ani gorący, wypluję cię z moich ust.
Laodycejski, letni „kalwinizm” to książka, która uderza jak dzwon prawdy w wygodną ciszę teologicznej poprawności. Nie jest to pozycja dla duchowo letnich – to manifest dla tych, którzy wierzą, że Ewangelia nie jest propozycją, ale suwerennym wezwaniem Boga, któremu człowiek ani nie może, ani nie powinien stawiać oporu.
Autorzy poruszają się z bezkompromisową precyzją po polu walki, jakim stał się współczesny „reformowany” świat. Ich głos to głos otrzeźwiający – nieidący na kompromisy z sentymentalnym ekumenizmem, ale głęboko osadzony w ortodoksyjnej teologii Reformowanej. Książka stanowi zdecydowane wezwanie do duchowego odnowienia, szczególnie dla tych, którzy tylko z nazwy uchodzą za kalwinistów, a w rzeczywistości tolerują fałszywą ewangelię Arminiusza.
.
.
Nie sposób przecenić jej walorów teologicznych – autorzy:
-
Przywracają pięć punktów kalwinizmu (TULIP) jako integralną część Ewangelii, a nie fakultatywne dodatki do chrześcijańskiej wiary.
.
-
Pokazują, że odrzucenie nauki o wybraniu i skutecznej łasce nie jest drobną różnicą teologiczną, lecz odstępstwem od Ewangelii.
.
-
Konfrontują Arminianizm nie jako alternatywną tradycję protestancką, lecz jako inną ewangelię, o wyznawcach której Paweł mówi: „Niech będzie przeklęty” (Gal 1:8-9).
.
-
Odsłaniają letniość fałszywych kalwinistów, którzy wolą wspólne konferencje z Arminianami niż posłuszeństwo wobec prawdy.
Dla fałszywych kalwinistów, książka jest lustrem, w którym zobaczą własną kompromitację – ugodowość, brak dyscypliny doktrynalnej, lęk przed sądzeniem fałszywej nauki. To wezwanie do upamiętania. Dla Arminian, to wezwanie do nawrócenia, bo głoszona przez nich „ewangelia” – oparta na wolnej woli, powszechnym odkupieniu i słabej łasce – nie jest Ewangelią zbawiającą.
Nie chodzi tu o polemikę akademicką. To duchowa wojna – i ta książka jest orężem. Uderza w duchową apatię, rozbraja hipokryzję i przywraca boski autorytet Pisma Świętego jako jedynej normy doktryny.
Warto również podkreślić, że książka nie pozostaje na poziomie czystej teorii. Jej biblijne uzasadnienia są precyzyjne, a wykład doktryny – pastoralny i ekspozycyjny zarazem. Każdy rozdział to nie tylko diagnoza, ale i wezwanie do działania – do oczyszczenia kościoła z herezji i do głoszenia suwerennego Chrystusa, który nie błaga grzeszników, ale ich skutecznie zbawia.
Laodycejski, letni „kalwinizm” to książka duchowo niebezpieczna – ale nie dla wiernych Chrystusowi. Dla nich jest jak ogień oczyszczający i miecz prawdy. Dla fałszywych kalwinistów i Arminian – to głos sądu i wezwanie do upamiętania.
Z pełnym przekonaniem polecamy tę pozycję każdemu, kto pragnie trzeźwej, głębokiej i biblijnie wiernej teologii. To nie tylko książka – to wezwanie do powrotu do prawdziwej Ewangelii suwerennego Boga.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | cze 19, 2025 | Eschatologia: nauka o rzeczach ostatecznych, Soteriologia: nauka o zbawieniu, Teologia reformowana

Zapowiedziana zmiana
2 Kor. 3:14-18
14. Lecz ich umysły zostały zaślepione; aż do dziś bowiem przy czytaniu Starego Testamentu ta sama zasłona pozostaje nieodsłonięta, gdyż jest usuwana w Chrystusie.
15. I aż do dziś, gdy Mojżesz jest czytany, zasłona leży na ich sercu.
16. Gdy jednak nawrócą się do Pana, zasłona zostanie zdjęta.
17. Pan zaś jest tym Duchem, a gdzie jest Duch Pana, tam i wolność.
18. Lecz my wszyscy, którzy z odsłoniętą twarzą patrzymy na chwałę Pana, jakby w zwierciadle, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, za sprawą Ducha Pana.
Główną myślą Pawła, przekazywaną w wersecie 18 jest chwała, w szczególności chwała Pana Jezusa widoczna w zbawieniu grzesznika. Chrystus emanuje chwałą, która może być podziwiana jedynie przez Jego wyznawców – wszystkich chrześcijan. Stwierdzenie o „odsłoniętej twarzy„ odnosi nas wprost do dzieła Ducha: nawrócenia i oświecenia, które zapewnił „nam wszystkim„.
Mówiąc o zwierciadle Bóg daje do zrozumienia, że obserwacja nie odbywa się przez fizyczne oczy, ale przyjmowana jest przez wiarę: poprzez zrozumienie prawdy o Chrystusie jako wcielonym Bogu i krzyżu, Jego chwalebnym dziele odkupienia wybranych. Zarówno zdolność do podziwiania dzieła Chrystusa, jak i aplikacja wszystkich wcześniej wymienionych łask jest dziełem Ducha Świętego. To On uzdalnia, wprowadza w prawdę, dając właściwe jej zrozumienie.
Chrześcijanin zatem obdarzony zostaje obrazem Bożym. Jego wewnętrzny, doskonały, stworzony w sprawiedliwości człowiek (Efez. 4:24; Kol. 3:10) poprzez oświecony rozum (1 Jana 5:20) odnawia się w poznaniu Boga (Jan 17:3), a mając prawdziwe poznanie, w rezultacie zmienia swoje postępowanie, coraz bardziej upodabniając się do Chrystusa (1 Jana 4:7). W ten sposób zostaje przemieniony z „chwały w chwałę” – aby coraz bardziej przypominać swojego Pana i Zbawiciela jednocząc się z Bogiem w świętości umysłu.
Trzy analogiczne fragmenty Pisma Świętego wyjaśniają kwestię chwały jako jedność w świętości, zjednoczenie, upodobnienie do chwalebnego obrazu Syna umożliwione przez duchowe poznanie Chrystusa jako Boga i doskonałego człowieka:
Jan 17:22 I dałem im tę chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jesteśmy jedno.
.
Rzym. 8:29 Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi.
.
2 Kor. 4:6 Ponieważ Bóg, który rozkazał, aby z ciemności zabłysnęło światło, ten zabłysnął w naszych sercach, aby zajaśniało w nas poznanie chwały Bożej w obliczu Jezusa Chrystusa.
Przemiana z chwały w chwałę odnosi nas zatem do sedna i celu Bożego Przymierza: ostatecznej pełni wiecznej społeczności ze Stwórcą. Bóg zbawił swój lud nie tylko od grzechu, ale ku świętości. Prawda o przymierzu jako doskonałej i niezakłóconej grzechem relacji między Stwórcą a odkupionym stworzeniem w wieczności jest tym samym jasno wyrażona. Jak zauważył Herman Hoeksema:
„Życie wieczne to poznanie Boga i społeczność z Bogiem, zakorzenione we wcieleniu i dane nam przez Ducha Syna Bożego. Jest to prawdziwa i najbardziej intymna wspólnota, o której Pan mówi w swojej modlitwie kapłańskiej” [1]
Tego naucza Paweł, tego naucza prawowierny Kościół. Jednak nie wszyscy podzielają biblijny pogląd.
(więcej…)
utworzone przez Reformowani | cze 2, 2025 | Egzegezy, Teologia reformowana

Wyznanie Apostolskie
Wierzę… w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny; umęczon pod Ponckim Piłatem, urzyżowan, umarł i pogrzebion; zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał; wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego; stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wypada teraz przedstawić bogaty teologicznie, bardzo wymowny, często używany, dobrze znany i bardzo lubiany cytat Kalwina na temat błogosławieństw, które otrzymujemy w zjednoczeniu z Chrystusem. W tych pięciu zdaniach jest aż 19 zdań, które zaczynają się od „jeśli szukamy” lub „jeśli”:
Jeśli szukamy zbawienia, to samo imię Jezusa uczy nas, że jest ono „z Niego” [1 Kor. 1:30]. Jeśli szukamy innych darów Ducha, znajdziemy je w Jego namaszczeniu. Jeśli szukamy siły, to leży ona w Jego panowaniu; jeśli czystości, to w Jego poczęciu; jeśli łagodności, to pojawia się ona w Jego narodzeniu. Albowiem przez swoje narodzenie stał się do nas podobny pod każdym względem [Hebr. 2:17], aby mógł nauczyć się odczuwać nasz ból [por. Hebr. 5:2].
.
Jeśli szukamy odkupienia, leży ono w Jego męce; jeśli uniewinnienia, to w Jego potępieniu; jeśli odpuszczenia przekleństwa, to w Jego krzyżu [Gal. 3:13]; jeśli zadośćuczynieniu, to w Jego ofierze; jeśli oczyszczenia, to w Jego krwi;
.
jeśli pojednania, to w Jego zstąpieniu do piekła; jeśli umartwienia ciała, to w Jego grobie; jeśli nowości życia, to w Jego zmartwychwstaniu; jeśli nieśmiertelności, to w tym samym; jeśli odziedziczenia Królestwa Niebieskiego, w Jego wejściu do nieba;
.
jeśli ochrony, jeśli bezpieczeństwa, jeśli obfitego zaopatrzenia we wszelkie błogosławieństwa, w Jego Królestwie; jeśli niezakłóconego oczekiwania sądu, w mocy danej mu do sądzenia. [169]
Poznajmy Biblijny argument Kalwina
1 Kor. 1:30 Lecz wy z niego jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem;
.
Hebr. 2:17 Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu.
.
Hebr. 5:2 Który może współczuć nieświadomym i błądzącym, gdyż sam podlega słabościom.
.
Gal. 3:13 Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie);
Jednakże mniej znanym faktem jest to, że Kalwin odnosi tutaj do potrzeb wierzących chrystologiczną część Wyznania Apostolskiego.[170]
(więcej…)