Korupcja Słowa Bożego: Kontrowersja Arminian a Synod w Dort

 

Powszechna łaska

Rzym. 1:20-22

20. To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.

21. Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.

22. Podając się za mądrych, zgłupieli;

W 1924 roku Kościół Chrześcijańsko-Reformowany powołał się na kanony 2.5 i 3–4.8–9 jako dowód konfesyjny na rzecz doktryny dobrointencyjnej oferty ewangelii.

Z dobrointencyjną ofertą związane są zwłaszcza trzy herezje arminiańskie.

Po pierwsze, Arminianie nauczali o pewnej powszechnej łasce Bożej, która jest udzielana wszystkim ludziom. Podczas gdy wielu wyznawców tradycji Dort również naucza o powszechnej łasce, a nawet powołuje się na Kanony, aby uzasadnić swoje poglądy, termin „powszechna łaska” pojawia się w Kanonach jedynie w ustach Arminian, gdzie jest potępiany. Łaska powszechna została utożsamiona ze światłem natury, które stanowi dary pozostawione człowiekowi po upadku. Synod w Dort odrzucił błąd

tych, którzy nauczają: Że skażony i naturalny człowiek może tak dobrze wykorzystać powszechną łaskę (przez którą rozumieją światło natury), bądź dary jakie mu wciąż pozostały po upadku, że może stopniowo, poprzez ich dobre wykorzystanie zyskać większą łaskę, to znaczy łaskę ewangeliczną, czyli zbawiającą, oraz samo zbawienie; i że w ten sposób Bóg ze swej strony okazuje się zawsze gotowy do objawienia Chrystusa wszystkim ludziom, ponieważ wobec wszystkich stosuje wystarczająco i skutecznie środki konieczne do nawrócenia..[1]

Arminianie twierdzili, że światło natury ukazuje Boga gotowego objawić Chrystusa wszystkim ludziom oraz w wystarczającym i skutecznym stopniu zastosować wobec wszystkich środki niezbędne do przyjęcia Chrystusa, uwierzenia i upamiętania. Zatem należy właściwie wykorzystać światło natury, aby stać się godnym zbawczej łaski. W tym momencie Arminianie wprowadzili ideę wolnej woli, tak że zbawienie człowieka ostatecznie zależy od wykorzystania jego wolnej woli.

Ten sam pogląd, nauczany przez Arminian i potępiony przez ojców Kościoła w Dort, pojawił się ponownie w teologii Reformowanej w związku z utożsamieniem objawienia powszechnego z łaską powszechną. Nauczali tego William Masselink i Herman Bavinck.[2]

(więcej…)

Luter kontra współczesny luteranizm

Minuta ciszy….

Jan 8:34 Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu

Zdawać by się mogło, że luteranie będą zgadzać się z Marcinem Lutrem, przynajmniej teologicznie. Jeśli nie całkowicie, to chociaż w podstawach soteriologii jasno prezentowanej przez Lutra. Luter podstawę i uzasadnienie Reformacji Protestanckiej teologicznie odnajdywał w odrzuceniu doktryny wolnej woli. Teologię braku wolnej woli nazywał zawiasem, na którym obracają się drzwi do teologii Protestanckiej.

“Ponadto udzielam ci [tj. papiście Erazmowi] serdecznej pochwały i uznania z tego jeszcze powodu, że ty sam, w przeciwieństwie do wszystkich innych, zaatakowałeś prawdziwą rzecz, to jest zasadniczą kwestię. …Ty, i tylko Ty, dostrzegłeś zawias na którym wszystko się obraca, i wycelowałeś w krytyczny punkt” [1]

Jasne i klarowne twierdzenie Lutra o konieczności uznania niewolnej woli jest negowane przez współczesnych luteran. Dzięki podstępnej pracy Filipa Melanchtona, autora zmiękczenia stanowiska teologicznego Lutra, po latach współcześni luteranie nie chcą nic z twierdzenia Lutra. Nie chcą doktryny niewolnej woli, gwoli ścisłości, jedynej teologii oddającej całą chwałę Bogu w zbawieniu, Bogu, który czyni wszystko ze względu na siebie samego i swoje imię!

Izaj. 48:11 Ze względu na siebie, na siebie samego, to uczynię, bo jakże miałoby być splugawione moje imię? Przecież mojej chwały nie oddam innemu.

Luteranie chcą czegoś innego. Chcą być odpowiedzialni za swoje zbawienie poprzez uznanie wolnej woli obecnej w każdym człowieku. Jako że Pismo Święte pozostawia nas z mandatem obrony prawdy (Tyt. 1:9-11; Judy 1:7), pokażemy oś sporu Reformatora Lutra z papistą Erazmem. Zaprezentowana luteranom wymiana zdań między Lutrem, ojcem luteranizmu a Erazmem, obrońcą papizmu, została brutalnie zanegowana przez luteran i to w sposób szokujący nawet mało zorientowanego chrześcijanina.

Z całą pewnością twierdzenie „Luter w grobie się przewraca” jest w tym miejscu adekwatne…..

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Marcin Luter i Jan Kalwin

Wprowadzenie

Psalm 5:5 Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma. Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość.

Średniowiecze nie przyniosło zbyt wielu wartościowych informacji na temat tej dobrointencyjnej oferty ewangelii. Wystarczy krótka wzmianka o kilku wydarzeniach.

Spór między zwolennikami Augustyna a semipelagianami trwał z przerwami przez wiele lat. Spór toczył się na kilku synodach prowincjonalnych, a synod w Walencji w 855 roku zatwierdził nawet stanowisko Augustyna. Synod w Tuksy w 860 roku, ostatni synod rozstrzygający spór, odwołał decyzje Walencji i ponownie potwierdził stanowisko pelagiańskie.[1] Kościół rzymskokatolicki był wierny doktrynom, którym sprzeciwiał się Augustyn:

  • wolnej woli,
    .
  • zasługom dobrych uczynków,
    .
  • miłości Boga do wszystkich ludzi
    .
  • i krzyżowi Chrystusa o uniwersalnej wartości

– wszystkim tym doktrynom, które później skojarzono z błędem dobrointencyjnej oferty.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: pelagianizm i semi-pelagianizm

Geneza

2 Kor. 2:17 Nie jesteśmy bowiem jak wielu, którzy fałszują słowo Boże, lecz ze szczerości, jak od Boga mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga.

Chociaż termin „dobrointencyjna oferta ewangelii” wszedł do użycia dopiero po Reformacji, a doktryna ta nie była dyskutowana aż do poreformacyjnej historii kościoła, kwestie związane z tą doktryną znajdowały się w agendzie kościoła już na początku V wieku. Dyskusja i debata nad tymi kwestiami były częścią sporu między

  • Augustynem, biskupem Hippony,
    .
  • a pelagianami
    .
  • i semipelagianami.

Augustyn był zagorzałym obrońcą suwerennej i szczególnej łaski i otrzymał tytuł Doctor Gratiae (doktor łaski). Geneza dobrointencyjnej oferty ewangelii wiąże się z pelagianizmem i semipelagianizmem.

(więcej…)

Sól ziemi, światłość świata, część 1

Podstawa rozważania

Mat. 5:13-16

13. Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

14. Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze.

15. Nie zapala się świecy i nie stawia jej pod naczyniem, ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.

16. Tak niech wasza światłość świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie.

Podstawą naszego rozważania jest wykład Słowa Bożego zwany Kazaniem na Górze, a konkretnie jego mały fragment nauczający o soli ziemi i światłości świata.  Pan rozpoczął swoją służbę po chrzcie Jana, po kuszeniu, kiedy to przemieścił się do górnej Galileli,  (Mat. 4:13-16) z racji przemieszania wielu nacji na tym terenie zwanej Galileą pogan. Chrystus rozpoczął głoszenie Ewangelii tam, gdzie mogli ją usłyszeć rodowici Hebrajczycy, samarytanie oraz obcokrajowcy. Posługa Chrystusa przyciągnęło ogromne rzesze, tak, że szło za nim mnóstwo ludzi z Galilei i Dekapolu, Jerozolimy, Judei i Zajordania (Mat. 4:25).

Chrystus w 13 wersecie wypowiedział znamienne słowa:

13. Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Istnieje szereg interpretacji tego wersetu a jedną z nich, jedną z najbardziej koszmarnych i błędnych zarazem jest interpretacja Arminian. To heretycka i bluźniercza interpretacja, u podstaw której leży przekonanie o utracalności zbawienia. Arminianie dowodzą, że werset ten potwierdza doktrynę Remonstracji o utracalności zbawienia. Przypomnijmy, stanowisko Remonstrancji nauczało, że

„…prawdziwie wierzący i odrodzeni nie tylko mogą całkowiciei ostatecznie odpaść od usprawiedliwiającej wiary, a także od łaski i zbawienia lecz w rzeczywistości często odpadają od niej i są na zawsze zgubieni. [1]

Nic w interpretacji historycznego Arminianizmu i współczesnych jego odłamów nie uległo zmianie. Tak w XVI jak i w XXI wieku oparty o dwa błędy Arminianizm przekręca znaczenie Pisma Świętego, odcinając swoich wiernych od Chrystusa, Ewangelii i zbawienia.

Prawidłowa interpretacja zatem ma wielką wagę dla życia wiecznego. Jest to jeden z fragmentów, którego wypaczenie jest zbyt niebezpieczne, aby można by pozostawić go w rękach fałszywej religii.

(więcej…)

Laodycejski, letni „kalwinizm”

Obj. 3:15-16  Znam twoje uczynki: nie jesteś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący. A tak, ponieważ jesteś letni i ani zimny, ani gorący, wypluję cię z moich ust. 

Laodycejski, letni „kalwinizm” to książka, która uderza jak dzwon prawdy w wygodną ciszę teologicznej poprawności. Nie jest to pozycja dla duchowo letnich – to manifest dla tych, którzy wierzą, że Ewangelia nie jest propozycją, ale suwerennym wezwaniem Boga, któremu człowiek ani nie może, ani nie powinien stawiać oporu.

Autorzy poruszają się z bezkompromisową precyzją po polu walki, jakim stał się współczesny „reformowany” świat. Ich głos to głos otrzeźwiający – nieidący na kompromisy z sentymentalnym ekumenizmem, ale głęboko osadzony w ortodoksyjnej teologii Reformowanej. Książka stanowi zdecydowane wezwanie do duchowego odnowienia, szczególnie dla tych, którzy tylko z nazwy uchodzą za kalwinistów, a w rzeczywistości tolerują fałszywą ewangelię Arminiusza.
.
.

Nie sposób przecenić jej walorów teologicznych – autorzy:

  • Przywracają pięć punktów kalwinizmu (TULIP) jako integralną część Ewangelii, a nie fakultatywne dodatki do chrześcijańskiej wiary.
    .

  • Pokazują, że odrzucenie nauki o wybraniu i skutecznej łasce nie jest drobną różnicą teologiczną, lecz odstępstwem od Ewangelii.
    .

  • Konfrontują Arminianizm nie jako alternatywną tradycję protestancką, lecz jako inną ewangelię, o wyznawcach której Paweł mówi: „Niech będzie przeklęty” (Gal 1:8-9).
    .

  • Odsłaniają letniość fałszywych kalwinistów, którzy wolą wspólne konferencje z Arminianami niż posłuszeństwo wobec prawdy.

Dla fałszywych kalwinistów, książka jest lustrem, w którym zobaczą własną kompromitację – ugodowość, brak dyscypliny doktrynalnej, lęk przed sądzeniem fałszywej nauki. To wezwanie do upamiętania. Dla Arminian, to wezwanie do nawrócenia, bo głoszona przez nich „ewangelia” – oparta na wolnej woli, powszechnym odkupieniu i słabej łasce – nie jest Ewangelią zbawiającą.

Nie chodzi tu o polemikę akademicką. To duchowa wojna – i ta książka jest orężem. Uderza w duchową apatię, rozbraja hipokryzję i przywraca boski autorytet Pisma Świętego jako jedynej normy doktryny.

Warto również podkreślić, że książka nie pozostaje na poziomie czystej teorii. Jej biblijne uzasadnienia są precyzyjne, a wykład doktryny – pastoralny i ekspozycyjny zarazem. Każdy rozdział to nie tylko diagnoza, ale i wezwanie do działania – do oczyszczenia kościoła z herezji i do głoszenia suwerennego Chrystusa, który nie błaga grzeszników, ale ich skutecznie zbawia.

Laodycejski, letni „kalwinizm” to książka duchowo niebezpieczna – ale nie dla wiernych Chrystusowi. Dla nich jest jak ogień oczyszczający i miecz prawdy. Dla fałszywych kalwinistów i Arminian – to głos sądu i wezwanie do upamiętania.

Z pełnym przekonaniem polecamy tę pozycję każdemu, kto pragnie trzeźwej, głębokiej i biblijnie wiernej teologii. To nie tylko książka – to wezwanie do powrotu do prawdziwej Ewangelii suwerennego Boga.

(więcej…)

C. S. Lewis: demoniczna soteriologia

Wiara demonów

Jakuba 2:19 Ty wierzysz, że jest jeden Bóg, i dobrze czynisz. Demony także wierzą i drżą.

Lewis, podobnie jak demony, o których wspomina Jakub, wierzył w jednego Boga. Człowiek ten opowiada o swoim nawróceniu na monoteizm w swojej autobiografii Surprised by Joy. W ostatnim rozdziale tej książki krótko omawia swoje „nawrócenie na chrześcijaństwo”.

Jednak, ściśle rzecz biorąc, nawet to jego nawrócenie, nie mówiąc już o tym na monoteizm, nie jest nawróceniem na chrześcijaństwo, lecz na przekonanie, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. To również wydaje się być wiarą co najmniej jednego demona, który w Ewangelii Marka zwraca się do Jezusa jako do „Świętego Bożego”, który przyszedł, aby go zniszczyć.

Marek 1:24 Ach, cóż my z tobą mamy, Jezusie z Nazaretu? Przyszedłeś nas zniszczyć? Wiem, kim jesteś: Świętym Boga.

Uznanie Jezusa za Mesjasza lub nawet za istotę boską nie jest wystarczające do zbawienia, ponieważ judaizujący w Galacji, na których Apostoł Paweł rzuca potępiające klątwy, wierzyli zarówno w Jezusa jako Mesjasza, jak i w boskość Chrystusa.

(więcej…)

C. S. Lewis: heretycka doktryna Pisma i fałszywa epistemologia

Czy C. S. Lewis poszedł do nieba?

1 Tym. 4:1 A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów;

Clive Staples Lewis [1] był jednym z najbardziej wpływowych, jeśli nie najbardziej wpływowym, anglikańskim pisarzem XX wieku. Żaden świadomy zachodni chrześcijanin nie mógł żyć w połowie i pod koniec XX wieku bez zetknięcia się z Lewisem, ponieważ był on zarówno intelektualnie płodny, jak i dobrze znany.

Kiedy byłem młody, byłem zauroczony Lewisem, jak przypuszczam, wielu młodych ludzi. Po jego śmierci w listopadzie 1963 r. w Stanach Zjednoczonych rozwinął się literacko-teologiczny kompleks C.S Lewisa, z dziesiątkami, jeśli nie setkami, książek i tysiącami esejów o Lewisie opublikowanych głównie przez jego wielbicieli. Jego książki sprzedały się w milionach egzemplarzy, znacznie więcej po jego śmierci niż w jakimkolwiek innym okresie jego życia.

Pomimo tego wszystkiego, poświęcono niewiele krytycznej uwagi teologicznym ideom, których Lewis faktycznie nauczał w swoich książkach, nawet przez tych, którzy nazywają siebie protestantami i ewangelicznymi chrześcijanami. Nadałem prowokacyjny tytuł mojej pogadance, próbując sprowokować niektórych z tych ludzi do krytycznego myślenia o teologii Lewisa.

I słusznie, bo Lewis nie był ewangelicznym chrześcijaninem.

(więcej…)

Fundamentaliści i „niezniszczalna” Krew Chrystusa, część 6

 

Obsesja na punkcie „hymnów”

Jakuba 5:13 Cierpi ktoś wśród was? Niech się modli. Raduje się ktoś? Niech śpiewa psalmy (ψαλλέτω psalleto)

Kościoły fundamentalistyczne zamiast nakazanych przez Słowo, natchnionych przez Boga 150 Psalmów (zwanych też hymnami i pieśniami, por. Mat. 26:30; Efez. 5:18-19, Kol. 3:16; Jakuba 5:13), najczęściej śpiewają „hymny”, nienatchnione ludzkie kompozycje.

Fundamentaliści twierdzą, że jednym ze znaków modernizmu w kościołach, jak twierdzą, jest to, że „hymny” o krwi zostały usunięte z nowoczesnych śpiewników. [80] Według nich współcześni odstępczy ewangelicy nie lubią już śpiewać o krwi Chrystusa.

Dumni ze swojego postrzeganego separatyzmu od apostazji, fundamentaliści bez wstydu i entuzjastycznie śpiewają hymny” o krwi.

(więcej…)

Zniewolenie woli, część 1: woluntaryzm a suwerenna wola Boga

Woluntaryzm

Rzym. 6:20 Dopóki bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od sprawiedliwości.

Istnieje bardzo poważny błąd, w który powszechnie wierzy się i który jest promowany w naszych czasach – błąd woluntaryzmu. Przez termin woluntaryzm nie mam na myśli faktu, że człowiek ma wolę. To z pewnością jest biblijne. W akcie stworzenia Bóg dał człowiekowi zdolność woli i ta zdolność nie została utracona w chwili jego upadku. Wszyscy ludzie mają wolę. Przez tę wolę podejmujemy wszelkiego rodzaju decyzje i dokonujemy wszelakich wyborów każdego dnia. Przez woluntaryzm mam na myśli fałszywą naukę, że człowiek ma wolną wolę.

Większość ludzi wierzy, że człowiek nie tylko ma wolę, ale że jego wola jest wolna.

To błąd na kosmiczną skalę.

(więcej…)

Arminianizm: najbardziej destruktywna herezja kościoła

Początki herezji

1 Mojż. 3:1-5

1. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta polne, które PAN Bóg uczynił. Powiedział on do kobiety: Czy Bóg rzeczywiście powiedział: Nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu?

2. I kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew tego ogrodu;

3. Ale o owocu drzewa, które jest pośrodku ogrodu, Bóg powiedział: Nie będziecie z niego jeść ani go dotykać, abyście nie umarli.

4. I wąż powiedział do kobiety: Na pewno nie umrzecie;

5. Ale Bóg wie, że tego dnia, gdy z niego zjecie, otworzą się wasze oczy i będziecie jak bogowie znający dobro i zło.

Najbardziej rozpowszechnioną i destrukcyjną herezją kościoła jest dziś Arminianizm. Herezja ta rozpoczęła się w ogrodzie Eden pod subtelnym pozorem szatańskiego podstępu, mającego na celu zniszczenie właściwej relacji między Bogiem a człowiekiem. Szatan kusił Ewę słowami: „Będziesz jak Bóg…” Arminianizm to po prostu stare kłamstwo węża, przebrane w nowe szaty.

Piąta kolumna, tak zwani pseuko-kalwiniści, z lubością bratają się z Arminianami wyznając przy tym, że fałszywa ewangelia wolnej woli zbawia. Omamieni koncepcją paradoksu dowodzą, że do Boga prowadzą dwie drogi, które w ich rozumieniu są jedną i tą samą drogą:

Pierwsza droga to wiara w Chrystusa, który skutecznie zbawił swój lud, skutecznie przyciągając wszystke, bezsilne owce do siebie, nie tracąc po drodze ani jednej owcy, za którą oddał życie. Zbawienie od początku do końca zależne jest od suwerennego Boga a Chrystus wypełnia wolę Bożą niezawodnie. To nauczanie oparte jest o Pismo:

Jan 10:11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce.
.
Jan 6:44 Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
.
Jan 6:37 Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz.
.
Jan 6:39 A to jest wola Ojca, który mnie posłał, abym nie stracił nic z tego wszystkiego, co mi dał, ale abym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
.
Jan 10:28 A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.

Druga droga naucza czegoś przeciwnego, że Chrystus umarł za wszystkich, nikomu zbawienia nie zapewniając a jedynie umożliwiając zbawienie, uzależniając wszystko od rzekomej wolnej woli i wyboru człowieka, który obarczony został obowiązkami zabiegania o zbawienie i wzbudzenia w sobie wiary. Nie ma ani jednego tekstu Pisma potwierdzającego herezję Arminian. Przeciwnie, znajdziemy w nim jedynie jej obalenie.

Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

Jak doszło do tego, że Arminianizm zdominował dzisiejszą przestrzeń religijną i króluje wśród współczesnych nie-katolików? I jakie są tego konsekwencje?

(więcej…)

Jak dokładna musi być Ewangelia?

Ostrożność sądu

Przysłów 17:15 Kto usprawiedliwia niegodziwego i kto potępia sprawiedliwego, obaj budzą odrazę w PANU

Skoro Bóg jest suwerenny, czy dla zbawienia ma znaczenie, jak precyzyjna jest wiedza na temat zbawczej Ewangelii? Pytanie to, choć pozornie proste, prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji. Jeśli bowiem wyznawcy ewangelii powszechnego odkupienia i powszechnego zadośćuczynienia, nie są usprawiedliwieni, to usprawiedliwianie tych ludzi jako zbawionych, choć niekonsekwentnie wierzących, budzi w Bogu odrazę. Z drugiej jednak strony jeśli są zbawieni, oskarżanie Arminian o herezję sprowadza na oskarżycieli gniew Boży.

Podczas gdy tolerancyjni „kalwiniści” mówią nam, że choć Arminianie mogą myśleć, że ich zbawienie jest uwarunkowane w nich samych (tj. w ich aktach rzekomej wolnej woli, czy samowzbudzeniu w sobie wiary), ci sami Arminianie są nadal zbawieni i że ich zbawienie nie jest uwarunkowane w nich samych. Tolerancyjni twierdzą, że Bóg nie skąpi miłości Arminianom.

Jako Reformowani chrześcijanie twierdzimy coś przeciwnego. Arminianizm to wiara w inną, przeklętą ewangelię.

(więcej…)

Herman Bavinck: promotor herezji powszechnej łaski

Argument Kalwina

Przysłów 3:33 Przekleństwo PANA jest w domu niegodziwego, lecz PAN błogosławi mieszkanie sprawiedliwych

Herezja powszechnej łaski naucza, że Bóg posiada łaskawe nastawienie do wszystkich ludzi, które przejawia się między innymi w zsyłaniu deszczu, urodzaju oraz napełnianiu serca radością a umysłów rozumem. Wielu Reformowanych chrześcijan zdaje się nie dostrzegać zgubnych skutków herezji powszechnej łaski, w szczególności w odniesieniu do teologii, przez co bagatelizując zagrożenie wystawiają się na zgubne działanie fałszywej doktryny.

W I Księdze Instytutów Religii Chrześcijańskiej Jana Kalwina natkniemy się na rozważanie czwartego rozdziału przeczące herezji powszechnej łaski. Dotyczy ono ogólnego i powszechnego objawienia. W sekcji pierwszej Kalwin naucza, że wszyscy upadli ludzie, pomimo posiadania prawdziwiej wiedzy o Bogu pochodzącej z ogólnego objawienia (Rzym. 1:18-22),  tłumią tę powszechną wiedzę na jeden z dwóch sposobów:

„Niektórzy być może słabną przez swoje przesądy, podczas gdy inni buntują się przeciwko Bogu z umyślną niegodziwością, ale wszyscy odchodzą od prawdziwej wiedzy o Nim” [1]

Zwróćmy uwagę na tłumienie Bożej prawdy w niesprawiedliwości pochodzące z całkowicie zdeprawowanego umysłu każdego nieodrodzonego człowieka:

Rzym. 1:18 Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują (κατεχόντωνkatechonton – tłumić, powstrzymywać, zatrzymywać) prawdę w niesprawiedliwości.

Żadnego człowieka nie trzeba nakłaniać, aby zaprzeczał prawdzie o Bogu odnajdywanej w ogólnym objawieniu. Pismo stwierdza:

Jer. 17:9 Najzdradliwsze ponad wszystko jestserce i najbardziejprzewrotne. Któż zdoła je poznać?

Nasz Pan dowodzi całkowitej i absolutnej deprawacji każdego człowieka tymi oto tymi słowy:

Marek 7:21-23 21. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, cudzołóstwa, nierząd, zabójstwa; 22. Kradzieże, chciwość, niegodziwość, podstęp, wyuzdanie, oko złe, bluźnierstwo, pycha, głupota.23. Całe to zło pochodzi z wnętrza i kala człowieka.

I gdzie tu miejsce na powszechną łaskę, o której tak wielu rozprawia? W Biblii jej nie znajdziemy.

(więcej…)

Phil Johnson: konfuzja skompromitowanego “kalwinisty”, część 7

Pustosłowie Johnsona

Psalm 143:12 W swoim miłosierdziu wytrać moich wrogów i zgładź wszystkich przeciwników mojej duszy, bo jestem twoim sługą.

Phil Johnson, prawa ręka Johna MacArthura i do niedawna serdeczny przyjaciel Stevena Lawsona myli Bożą opatrzność z łaską, której nadaje nazwę „powszechna”. Przeocza szereg argumentów Pisma Świętego obalających koncepcję rzekomej Bożej przychylności i miłości dla potępionych (czy też jak to ujmuje jego infralapsariańska wersja „kalwinizmu” dla niewybranych). Boże miłosierdzie i łaska zawsze związane są z krzyżową ofiarą Chrystusa zatem nie mogą obejmować kogokolwiek innego niż wszystkich wybranych do zbawienia. Również przeoczany jest tutaj fakt, że dzięki Bożemu miłosierdziu wrogowie wybranych, tj. potępieni, nie tyle zyskują Bożą przychylność lecz zostaną wytraceni. A to całkowicie przeczy koncepcji powszechnego miłosierdzia tak jak je rozumie i prezentuje nasz teologiczny celebryta.

W ostatnich artykułach przedstawiliśmy podstawowe zarzuty, jakie Phil Johnson wysuwa przeciwko protestanckim kościołom reformowanym, które nie zgadzają się z jego definicją hiperkalwinizmu. Wyjaśniliśmy różnicę między poważnym powołaniem ewangelicznym a „dobrointencyjną” lub „bezpłatną” ofertą ewangelii. Obaliliśmy prawdziwy hiperkalwinizm, który zaprzecza obowiązkowi wszystkich ludzi, by upamiętali się i wierzyli w Chrystusa. Obaliliśmy teorię „powszechnej łaski”, która jest rzekomą przychylnością Boga wobec potępionych. Odnieśliśmy się do niektórych tekstów, które Johnson przytacza na poparcie swojej teorii powszechnej łaski.

Poniższy cytat z Johnsona wskazuje na temat niniejszego artykułu — na łaskę Bożą a powstrzymywanie grzechu. Oddajmy na moment głos Johnsonowi:

Łaska powszechna jest rozciągnięta na wszystkich. Jest to dobroć Boga dla ludzkości w ogólności, dzięki której Bóg łaskawie powstrzymuje pełną ekspresję grzechu i łagodzi destrukcyjne skutki grzechu w społeczeństwie ludzkim. Łaska powszechna nakłada moralne ograniczenia na zachowanie ludzi, utrzymuje pozory porządku w sprawach ludzkich, wymusza poczucie dobra i zła poprzez sumienie i rząd cywilny, umożliwia mężczyznom i kobietom docenienie piękna i dobra oraz udziela błogosławieństw wszelkiego rodzaju zarówno wybranym, jak i niewybranym. [1]

Pamiętajmy, że Johnson twierdzi, że jest prawdziwym kalwinistą:

„Aby nikt nie zastanawiał się, gdzie leżą moje przekonania, jestem kalwinistą, potwierdzającym bez zastrzeżeń Kanony Synodu Dort”. [2]

Zanim zajmiemy się powyższym punktem Johnsona, zbadajmy Kanony dotyczące ludzkiej deprawacji. Pogląd Johnsona zaprzecza doktrynie całkowitej deprawacji jak ją przedstawiono w Kanonach. Boże powstrzymywanie grzechu może być potwierdzone bez uciekania się do herezji „powszechnej łaski”.

(więcej…)

Nieślubne dziecko rogatego

Religia coraz bardziej powszechna

Mat. 24:3-5

3. A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?

4. I odpowiedział im Jezus: Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł.

5. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem, mówiąc: Ja jestem Chrystusem. I wielu zwiodą.

Ostrzeżenie wyrażone przez Chrystusa dotyczy teologii. Odnosząc się do zwodzicieli Pan wyraźnie wskazał na konkretną metodę zwodzenia: będą oni prezentowali, nauczali i promowali fałszywego chrystusa. Przychodząc pod imieniem Chrystusa, tzn. zachowując wspólnotę nazwy [1] zwodziciele będą głosić innego chrystusa (idea ta rozwinięta została przez Apostoła Pawła, por. Gal. 6:14) w ten sposób kładąc fałszywy fundament pod fałszywą, niezbawczą ewangelię (1 Kor. 3:11). Zgodnie z biblijną zasadą, według której głosiciel Słowa reprezentuje jego autora (Łuk. 10:16; Efez. 4:21; Jan 13:20; Gal. 4:14), głosząc innego chrystusa zwodziciele będą przemawiać w imieniu uzurpatora, tak, jakby sam diabeł przemawiał ich ustami.

Ostrzeżenie dotyczy także podstępu. Ten proklamowany, fałszywy chrystus stara się imitować prawdziwego Chrystusa. To utrudni jego rozpoznanie. Pan mówi bowiem z naciskiem: „uważajcie!” Greckie słowo użyte w tekście przez Ducha Świętego brzmi βλέπετε blepete a jego znaczenia nie można przecenić: patrzcie, bacznie obserwujcie, rozeznawajcie – oto słowa miłości Pasterza do Jego ludu. Uważajcie na fałszywego chrystusa, który przez usta zwodzicieli będzie  mnie udawał, podszywał się pode mnie.

Ostrzeżenie dotyczy również zwiedzenia. Konsekwencją nieuwagi, nieostrożności, lenistwa a nawet źle pojętej miłości będzie zwiedzenie. Uważajcie abyście nie byli zwiedzeni – tak mówi Pan. Uważajcie abyście nie zaakceptowali tego fałszywego chrystusa. Nie nazywajcie go Panem, nie czcijcie go, nie poświęcajcie mu swojego czasu, nie miejcie społeczności z jego wyznawcami.

Ostrzeżenie dotyczy także skali zwiedzenia. Wielu przyjdzie pod imieniem fałszywego chrystusa. I wielu zwiodą. Konsekwentnie powszechną religią nie będzie prawdziwy Chrystus ale kult fałszywego chrystusa. Wielu zwodzicieli i wielu zwiedzionych fałszywym chrystusem, budujących swoje doktrynalne warownie na fundamencie z piasku – na fałszywym chrystusie.

Ostrzeżenie to także intensyfikuje się. W miarę zbliżania się do czasu powtórnego przyjścia Chrystusa znak tego będzie coraz bardziej wyraźny. Powstanie coraz więcej fałszywych chrystusów mnożąc fałszywe kulty i pogłębiając zwiedzenie. Takie są nie tylko znaki przyjścia Chrystusa ale i końca świata, jaki znamy.

Artur W. Pink był jednym z czołowych kaznodziei Reformowanych wyraźnie dostrzegającym to zagrożenie. Identyfikując rzymski katolicyzm oraz Arminianizm jako główne narzędzie ojca wszelkiego zwiedzenia obie religie nazywał dzieckiem samego diabła.

(więcej…)

Grzesznicy w rękach legalistycznego boga

Podwójna sprawiedliwość, podwójne standardy

Rzym. 5:16-17 

16. A z darem nie jest tak, jak z tym, co przyszło przez jednego, który zgrzeszył. Wyrok bowiem jest z powodu jednego przestępstwa ku potępieniu, ale dar łaski z powodu wielu przestępstw ku usprawiedliwieniu.

17. Jeśli bowiem z powodu przestępstwa jednego śmierć zaczęła królować przez jednego, tym bardziej ci, którzy przyjmują obfitość tej łaski i dar sprawiedliwości, będą królować w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa.

Zbawienie panującego Pana (w skrócie ZPP, po angielsku „Lordship Salvation” czy też LS) to herezja nauczająca usprawiedliwienia przez wiarę oraz przez uczynki.

Sama nazwa „zbawienie panującego Pana” jest nieco myląca ponieważ wszyscy prawowierni chrześcijanie wierzą w Chrystusa jako Pana zatem nasze odrzucenie herezji często interpretowane jest jako odrzucanie panowania Chrystusa, co nie jest zasadnym oskarżeniem. Chrystus jest Panem:

1 Kor. 4:5 Nie głosimy bowiem samych siebie, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem, a samych siebie, że jesteśmy waszymi sługami dla Jezusa.
.
1 Kor. 8:6 To dla nas jest jeden Bóg, Ojciec, z którego wszystko, a my w nim, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko, a my przez niego.

Co różni heretyków od ortodoksów to odrzucenie konieczności poddania się panowaniu Chrystusa rozumianej jako podstawa usprawiedliwienia grzesznika przed Bogiem. Zwolennicy ZPP wierzą w usprawiedliwienie z uczynków, tj. z uczynków poddania się Chrystusowi przez dożywotnie posłuszeństwo prawom i nakazom Chrystusa, przez co mieszają Prawo i Ewangelię.

Legalistyczny mechanizm herezji jest straszny. Nie ma w nim miejsca ani na upamiętanie ani na Boże karcenie. Od wierzącego wymaga się doskonałości, bezgrzeszności i całkowitego, dożywotniego posłuszeństwa Chrystusowi jako warunku zbawienia.

Grzech popełniony przez wyznawcę ZPP skreśla go z listy zbawionych. Tak jak Prawo nie pozostawia miejsca na łaskę tak i nie pozostawia go poszukujące usprawiedliwiania w Prawie „zbawienie panującego Pana”.

Przekonać się o tym mogli nawet najbardziej prominentni liderzy herezji..

(więcej…)

Historia hipo-kalwinizmu, część 3

John MacArthur, Jr.

2 Kor. 2:17  Nie jesteśmy bowiem jak wielu, którzy fałszują słowo Boże, lecz ze szczerości, jak od Boga mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga.

Rzekomy „kalwinista” John MacArthur, popularny pastor kościoła Grace Community Church w Kaliforni , wkroczył do akcji ze swoją książką pt. The Love of God, wspominając o kontrowersjach w CRC i OPC i opowiadając się zdecydowanie po stronie hipo-kalwinistów przez potwierdzenie herezji a) dobrointencyjnej oferty zbawienia  b) powszechnej miłości Boga do wszystkich oraz c) obecnej w Bogu woli szczerego zbawienia każdego człowieka pomimo odrzucenia ich z dekretu o wybraniu do zbawienia. W czterech uzupełnieniach przedstawia czterech historycznych ojców hipo-kalwinizmu. Jest nawet tak uprzejmy, że przedrukowuje po jednym heretyckim fragmencie z każdego z nich

1) Chalmersa „Fury Not in God”,
2) Fullera „On the Love of God, and Whatever it Extends to the Non-Elect”,
3) Bostona „Christ the Savior of the World”
4) Browna „The Love of God to the World”

Ku zaskoczeniu wszystkich, w książce umieścił jeden fragment popierający historycznych kalwinistów, czego pan MacArthur z pewnością nie miał na myśli. Mówi on tak:

„Mój przyjaciel niedawno dał mi siedem lub osiem artykułów, które krążyły w ostatnich miesiącach w Internecie. Wszystkie zostały napisane i zamieszczone na różnych forach komputerowych przez chrześcijan. I wszystkie zaprzeczają temu, że Bóg kocha każdego. Szczerze mówiąc, zaskakujące jest, jak wszechobecna stała się ta idea wśród ewangelików”.[47]

Czy to mogły to być pomruki Reformacji i powiew duchowego odnowienia w jego umyśle? Nic bardziej mylnego.

(więcej…)

Historia hipo-kalwinizmu, część 2

Hoeksema i CRC

2 Kor. 2:15-16 15. Jesteśmy bowiem dla Boga przyjemną wonią Chrystusa wśród tych, którzy są zbawieni, i wśród tych, którzy giną. 16. Dla jednych wonią śmierci ku śmierci, a dla drugich wonią życia ku życiu. Lecz do tego któż jest zdatny?

W 1924 roku 38-letni kaznodzieja o nazwisku Herman Hoeksema był centrum kontrowersji w Kościele Chrześcijańsko-Reformowanym (CRC). CRC przedstawiło „Trzy punkty powszechnej łaski”, które zawierały część stwierdzającą, że Bóg w ogólnej ofercie ewangelii wykazuje przychylne nastawienie do ludzkości w ogóle. Hoeksema twierdził, że nie jest to Reformowane i postanowił kontynuować głoszenie nieskażonej prawdy – że głoszenie Ewangelii służy jako łaska dla wybranych i środek zatwardzania dla potępionych.

Łuk. 10:21 W tej godzinie Jezus rozradował się w duchu i powiedział: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlętom. Tak, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.

On i dwaj inni duchowni, Henry Danhof i George Ophoff, zostali wyrzuceni z CRC za odmowę wyrażenia zgody z poglądem CRC na powszechną łaskę. Z tego zerwania z hipo-kalwinizmem powstały Protestanckie Kościoły Reformowane (PRC). [29] Hoeksema i PRC byli (i nadal są) najbardziej płodnymi polemistami przeciwko herezji dobrointencyjnej oferty. Hoeksema w broszurze przeciwko Trzem Punktom Powszechnej Łaski zatytułowanej „Potrójne naruszenie fundamentu prawdy reformowanej” powiedział:

Ale co Bóg głosi w Ewangelii? Czy potwierdza, że jest łaskawy lub będzie łaskawy dla wszystkich, którzy słuchają? Czy nakazuje swoim sługom głosić, że Jego intencją jest zbawienie wszystkich słuchaczy? Wręcz przeciwnie. Żaden kaznodzieja Ewangelii nie może rościć sobie prawa do przekazywania takiego przesłania. Ten, który mimo wszystko przedstawia Ewangelię w tym świetle, nie przynosi wezwania Słowa, ale swoją własną filozofię. On psuje Ewangelię i czyni Boga kłamcą. [30]

(więcej…)

Fundamentaliści i „niezniszczalna” Krew Chrystusa, część 1

 

Wstęp

1 Piotra 1:18-19 18. Wiedząc, że nie tym, co zniszczalne, srebrem lub złotem, zostaliście wykupieni z waszego marnego postępowania przekazanego przez ojców; 19. Lecz drogą krwią Chrystusa jako baranka niewinnego i nieskalanego;

Biblia chwali dzieło odkupienia Pana Jezusa Chrystusa, w „krwi jego krzyża” (Kol. 1:20). Bóg „ustanowił [Chrystusa] przebłaganiem przez wiarę w jego krew” (Rzym. 3:25). Wierzący są „usprawiedliwieni jego krwią” (Rzym. 5:9); mamy „odkupienie przez jego krew, przebaczenie grzechów” (Efez. 1:7 ; por. Kol. 1:14 ; 1 Piotra 1:17-18); wierzący poganie, „którzy niegdyś byli daleko, stali się bliscy przez krew Chrystusa” (Efez. 2:13); krew Chrystusa „oczyszcza sumienie” dziecka Bożego (Hebr. 9:14); mamy „śmiałość, aby przez krew Jezusa wejść do Najświętszego Miejsca” (Hebr. 10:19); zostaliśmy „uświęceni krwią przymierza” (Hebr. 10:29).

Tą samą krwią jesteśmy

Oczywiste jest, że temat krwi Chrystusa jest ważny w boskim objawieniu. Jednak niektórzy, w gorliwości, która nie jest zgodna z wiedzą (Rzym. 10:3), popadli w loty fantazji dotyczące natury krwi Jezusa Chrystusa, przyjmując mistyczne teorie na temat krwi, które nie tylko nie mają miejsca w Piśmie Świętym, ale też prowadzą do heretyckich poglądów na temat Osoby i dzieła samego Pana Jezusa Chrystusa.

(więcej…)

Odpieralna łaska łże-kalwinistów

Bez kontekstu, bez Ducha, bez prawdy

Dzieje 7:51 Ludzie twardego karku, nieobrzezanego serca i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak wasi ojcowie, tak i wy!

Hipo-kalwiniści często wysuwają te same argumenty przeciwko kalwinizmowi, co Arminianie. Na przykład wyrywają z Pisma Świętego pojedyncze wersety, które zdają się sugerować, że Bożej łasce można się przeciwstawić, aby wesprzeć ich fałszywe nauczanie o uniwersalnej, odpieralnej Bożej łasce, która w rzeczywistości nie zbawia. Kiedy to czynią, zachowują się jak heretycy, nie interpretując zgodnie z zasadą Pisma Świętego, która jasno uczy:

Rzym. 9:18-19 18. A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym. 19. Ale mi powiesz: Dlaczego więc jeszcze oskarża? Któż bowiem sprzeciwił się jego woli?
.
Izaj. 43:12-13 12. Ja ogłaszałem, wybawiałem i opowiadałem, gdy nie było wśród was żadnego obcego boga. Wy jesteście moimi świadkami, mówi PAN, że ja jestem Bogiem. 13. Zanim powstał dzień, ja jestem, a nie ma nikogo, kto by wyrwał cokolwiek z mojej ręki. Gdy coś uczynię, któż to odwróci?
.
Dan. 4:35 Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?

(więcej…)