Arminianizm: podstępny bękart Jezuitów

W kuźni herezji

2 Piotra 2:1-2 1. Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. 2. Wielu zaś podąży za ich zgubną drogą, a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona.

Nie ma na świecie nic gorszego niż fałszywa ewangelia. Prawda jest taka, że Bóg wybrał sobie do zbawienia konkretnych ludzi (Ograniczone odkupienie), przeznaczył ich do tego przed założeniem świata (Wybrany przez Boga), posłał Swojego Syna aby umarł na krzyżu za nich właśnie, w ich miejsce przyjmując na siebie Boży gniew za wszystkie możliwe grzechy jakie popełnili i popełnią (O grzechu niewiary). Po usłyszeniu Ewangelii (Skąd się biorą „uszy do słuchania”?) duchowy trup zostaje wskrzeszony i ochrzczony Duchem Świętym (Chrzest w Duchu Świętym a zbawienie), kąpiel odrodzenia czyni go nowym stworzeniem (Bóg Duch Święty: Regeneracja) I to nie jest tak, że może się on opierać. Trup nie może się opierać (I nieodparta łaska). Mając nowe serce i podarowaną wiarę (Jego wiara w nas) następuje upamiętanie, odwrócenie się od grzechu (Pokuta, upamiętanie, skrucha i nawrócenie), pragnienie naśladowania Chrystusa.

Zaś fałszywa ewangelia mówi tak:

  • to człowiek decyduje o przyjęciu zbawienia,
  • to człowiek wybiera Boga,
  • człowiek jest zobowiązany do wytrwania w wierze, którą sam w sobie musi wzbudzić,
  • w konsekwencji to człowiek może zdecydować odpaść od wiary i Boga.

Człowiek, człowiek, człowiek. Synergizm soteriologiczny nie zbawia. Skąd on się wziął?

(więcej…)

Semper Reformanda kontra formalizm

Temat rozważania

Prawda… także i w Kościele jest wiele do zreformowania.” Jodocus van Lodenstein, Contemplation of Zion

Sformułowanie ecclesia reformata, semper reformanda (kościół reformowany, zawsze reformujący) jest używane tak często, że stało się mottem i sloganem. Ludzie używali go do wspierania zaskakującej gamy programów i celów teologicznych i kościelnych. Naukowcy odkryli jego pochodzenie w książce oddania napisanej przez Jodocusa van Lodensteina w 1674 roku.

Van Lodenstein bez wątpienia nie miał zamiaru być twórcą frazesów lub sloganów. Jaki był jego zamiar i co miał na myśli przez to zdanie?

(więcej…)

Konstytucja 3 maja: definitywna śmierć polskiej reformacji

Dzień hańby dla Kościoła

Niektórzy będą śmiało twierdzić, że konstytucja 3 maja z 1791 roku była kamieniem milowym polskiej demokracji i wspaniałą, choć niespełnioną próbą ratowania ojczyzny. Inni oddadzą jej hołd jako drugiej na świecie, zaraz po amerykańskiej, a pierwszej konstytucji w Europie. Jeśli drogi czytelniku uważasz się za protestanta, powinno cię zastanowić, czemu agenci Watykanu tak mocno akcentują ten dzień.

Otóż w rzeczywistości ten haniebny dokument  nie tylko stał się powodem drugiego rozbioru Rzeczypospolitej, ale też przypieczętował los polskich protestantów, degradując ich do pozycji pariasów likwidując polityczne i w zasadzie każde inne znaczenie samego protestantyzmu w Polsce.

(więcej…)

Kalwinizm w Polsce, cz. 5

Kalwinista Mikołaj Rej

Postacią skrajnie odmienną od Orzechowskiego, aczkolwiek również wykazującą resentyment, był Mikołaj Rej – jeden z przywódców wyznania helweckiego (kalwinizmu), ojciec literatury polskiej. Współwyznawcy uwielbiali go za zdrowy rozsądek, humor, gościnność i szlachecką szczodrość, chwalili jego duży talent, podczas gdy przeciwnicy nie szczędzili mu obelg:

  • szatan nieokrzesany
  • dragon
  • Saranapal (leń) z Nagłowic

– oto niektóre wyzwiska, jakimi go darzono. Były również inne, bardziej kwieciste:

„doktor apostackiego kościoła, co w żarciech, karciech y w rymowaniu życie strawił, a nie teologiey się uczył”

W rzeczywistości życie prywatne Reja nie różniło się zbytnio od powszechnego trybu życia szlachty, w swoich dziełach natomiast był żarliwym moralistą, któremu leżała na sercu sprawa czystości doktryny chrześcijańskiej oraz braterstwa. Świadczy o tym choćby Rozmowa między panem, wójtem a plebanem – utwór, który śmiało sięga do źródeł społecznych zadrażnień, te zaś w ówczesnej Polsce nie były jeszcze tak ostre, jak w sąsiednich Niemczech.

(więcej…)

Kalwinizm w Polsce, cz. 4

Król kontra papiści

Gdy na posłuchu u króla Zygmunta Augusta nuncjusz papieski nalegał, by uwięzić przywódców reformacji, monarcha odparł, że prawa krajowe zabraniają gwałtów i prześladowań. Odpowiedź bardzo charakterystyczna. Stawia ona Polskę na czele Europy jako państwo o najwyższej w owej epoce kulturze prawniczej.

(więcej…)

Kalwinizm w Polsce, cz. 3

Patriotyzm protestantów polskich

W XVI wieku nastroje reformacyjne podsyca walka polityczna pomiędzy szlachtą a duchowieństwem o władzę i przywileje. Szlachta podejmuje w tym czasie starania o zniesienie prawa, które w pewnych wypadkach przyznaje duchowieństwu władzę sądowniczą nad przedstawicielami stanu rycerskiego. Jednocześnie pragnie ona uwolnić się od opłat, tak zwanej „dziesięciny”, na rzecz duchowieństwa i odwrotnie, zmusić duchownych do płacenia podatków na skarb państwa.

(więcej…)

Kalwinizm w Polsce, cz. 2

Prusy Książęce a polski protestantyzm

Ważne znaczenie dla sprawy reformacji w Polsce miała sekularyzacja Zakonu Krzyżackiego oraz powstanie Prus Książęcych. Pierwszy książę Prus, Albrecht Hohenzollern, roztoczył szczególną opiekę nad polskimi reformatorami, uniwersytet w Królewcu, stolicy księstwa, stał się potężną i zasłużoną dla polskiej reformacji instytucją zważywszy, iż w roku 1525 Prusy Książęce liczyło około 180 tysięcy mieszkańców, z czego Polacy – nazywani tam Mazurami, a przybyli z Mazowsza oraz z Ziemi Chełmińskiej – w czasach Albrechta (1525 – 1568) stanowili około 100 tysięcy mieszkańców.

Przyjęcie luteranizmu przez księcia zakładało głoszenie nowej wiary w języku ojczystym, więc po niemiecku, litewsku, prusku, holendersku, czesku i wreszcie po polsku – lud wiejski obowiązany był pod karą chłosty odmawiać Ojcze Nasz i Wierzę w Boga w tymże ojczystym języku. Pozyskanie tej ludności dla potrzeb nowej religii, a także dla nowo powstałego państwa wymagało wykształcenia pastorów i nauczycieli posługujących się językiem polskim, a także wydrukowania w tym języku podstawowej literatury religijnej, głównie katechizmów, Biblii i śpiewników.

(więcej…)

Kalwinizm w Polsce, cz.1

Hołd Pruski

W roku 1525 kończy się ostatnia wojna z Krzyżakami. Wielki mistrz, książę Albrecht Hohenzollern zrzuca płaszcz zakonny i ożeniwszy się przyjmuje luteranizm. Król Polski, Zygmunt Stary, odbiera od niego hołd i potwierdza oficjalnie tym aktem wyznanie swego lennika, co jest pierwszym w dziejach dyplomacji przykładem urzędowego uznania protestantyzmu.

(więcej…)

Od kiedy istnieje rzymski katolicyzm? – cz. 1 urząd papieża

Błędna koncepcja

Istnieje pogląd, jakoby zaraz po śmierci Apostołów Kościół Chrystusa Pana stoczył się w otchłań herezji aby ostatecznie, w krótkim czasie ukonstytuował się twór zwany rzymskim katolicyzmem. Okazuje się jednak, że proces upadku nominalnego chrześcijaństwa nie był natychmiastowy i trwał całe wieki a prawdziwi chrześcijanie, choć w mniejszości, zawsze istnieli obok odszczepieńców. Sobór Nicejski, któremu patronował cesarz Konstantyn Wielki nie dał początku rzymskiemu katolicyzmowi.

(więcej…)

Waldensi, protestanci XII wieku

Czas powstania i cele grupy

„Że Bóg zbawia od zepsucia i potępienia tych, których wybrał od założenia świata, nie ze względu na ich usposobienie, wiarę czy świętość jaką w nich przewidział, ale ze względu na samą łaskę w Chrystusie Jezusie, Jego Synu., przechodząc mimo całej reszty według nieprzezwyciężonego powodu Jego własnej wolnej woli i sprawiedliwości.” – Artykuły wiary Waldensów XII wiek

Waldensi to ugrupowanie chrześcijańskie, zainicjowane przez Piotra Waldo, zawiązane w południowej Francji około 1 170 jako tzw. „ubodzy z Lyonu”, występujące przeciw władzy i bogactwu Kościoła i działające we

  • Francji,
  • Włoszech,
  • Niemczech,
  • Czechach
  • i Polsce (Śląsk),

Potępieni przez papiestwo, ekskomunikowani i prześladowani przez inkwizycję.

(więcej…)

Purytańskie przywiązanie do Sola Scriptura

Wstęp

Prosto z Reformacji XVI wieku wybrzmiał odgłos trąby, który zdobył serce Bożych ludzi. Ten odgłos trąby był wezwaniem do działania, znanym nam jako Sola Scriptura, co po łacinie oznacza “jedynie Pismo”. Służyło ono jako fundament dla czterech innych sola: sola gratia, sola fide, solus Christus oraz soli Deo Gloria. Pięć z nich łączą się tak naprawdę w jedno prawdziwe stwierdzenie, w jedną deklarację prawdy na temat zbawiającej ewangelii Jezusa Chrystusa. Pomyślcie o tym w następujący sposób.

Wyobraźcie sobie wspaniałą starożytną świątynię, w której fundamentem, na którym wszystko spoczywa, jest sola scriptura, wszystko to, w co wierzymy, wszystko to, czego przestrzegamy, wszystko, co jest drogie naszym duszom spoczywa na mocnym fundamencie sola scriptura. Rzym powiedział, że przestrzegamy Pisma, ale jest to Pismo i… Pismo i kościelne tradycje, Pismo i kościelna hierarchia, Pismo i rada kościoła, Pismo i autorytet papieża, a Reformatorzy powracając do Biblii powiedzieli:

Nie, to jest sola scriptura

Jest to tylko Pismo. A jeśli cokolwiek innego zostanie dodane do fundamentu kościoła, to pojawią się pęknięcia w fundamencie i nie utrzyma on nauczania i głoszenia ewangelii Jezusa Chrystusa. Sprzeciwili się również anabaptystom i  libertynom, którzy chcieli dodać swoje sny, wizje, nowe objawienia i swoje prorocze objawienia. Reformatorzy powiedzieli:

„Nie, ma być tylko Pismo”

(więcej…)

Reformacja przeciw antytrynitarnym herezjom

Herezja Serweta

Historia rzymsko-katolickiego teologa, Michała Serweta jest tragiczna z dwóch powodów. Po pierwsze człowiek ten wyznając heretyckie doktryny nie tylko sam poszedł na zatracenie ale i pociągnął za sobą wielu wyznawców.

Z drugiej strony będąc prześladowanym przez agentów Watykanu starał się znaleźć wsparcie u Reformatorów. Niestety jego próby przeniesienia na kanwę Reformacji sprzecznych z Pismem nauk doprowadziły do spalenia na stosie przez władze Genewy, wtedy będące pod wpływem antykalwińskich libertynów, czyli ówczesnych zielonoświątkowców.

(więcej…)

Reformacja przeciw idolatrii

Czas retrospekcji

εἰδωλολατρεία eidoloatriaoddawanie czci obrazowi, od słów:
εἴδωλον eidolon – w greckich pismach od Homera: obraz, podobieństwo, cokolwiek reprezentujące formę obiektu, rzeczywistego lub urojonego;
λατρεία latreiasłużba należna Bogu

Szanowny czytelniku, czy pamiętasz jeszcze czasy odseparowania ewangelików od katolików? Jakieś 25 lat temu było nie do pomyślenia aby jedni i drudzy odprawiali wspólne msze i nabożeństwa, nikomu nawet nie śniło się o spożywaniu eucharystii a wzajemne uznawanie chrztów wodnych trąciło o absurd. Przyczyną tego była głoszona przez katolików inna ewangelia, oparta o łaskę oraz uczynki jako źródło zbawienia.

Dzisiaj, niestety, możemy obserwować analogię do czasów pierwszego chrześcijaństwa. Pierwsze 400 lat istnienia kościoła to okres rozkwitu prawdy, zwalczania herezji, życia w wierze, męczeńskiej śmierci. W marcu 313 r. Cesarz Konstantyn wydał słynny edykt mediolański, który dał każdej osobie prawo do praktykowania dowolnej religii według własnego wyboru. Wraz z edyktem Konstantyn formalnie uznał chrześcijaństwo i położył kres prześladowaniom. I od tej pory rozpoczął się dramatyczny upadek teologiczny chrześcijaństwa. Już pod koniec V wieku w Kościele widzimy współistnienie ortodoksji i herezji. To był ciągle jeden Kościół, jedna instytucja, jednak obok prawowiernych biskupów byli i heretycy, którzy ostatecznie wspierani politycznie przez Cesarzy wygrali wojnę o prawdę. To oni popierali cielesnych i grzesznych władców, przez co mogli liczyć na przywilieje. Z drugiej strony nauczyciele poddający biblijnej krytyce władzę byli konsekwentnie spychani na margines.

(więcej…)

Acta martyrum: montanizm czyli wczesnochrześcijańska gangrena zielonoświątkowa

Ekstazy garbatych nosów

Montanizm uznawany jest przez samych zielonoświątkowców jako prekursor ich ruchu. Nikogo nie skrzywdzimy nazywając ruch zielonoświątkowy neomontanizmem. Jeden z wybitnych pisarzy charyzmatycznych, Larry Christenson, uważa, że ruch montanistyczny jest częścią tradycji zielonoświątkowej.

Doskonałym świadectwem egzaltacji wyznawców wiary montanistycznej, w Lyonie czy w Kartaginie, są acta martyrum.

W roku 172 we Frygii – ziemi w najwyższym stopniu mistycznej – Montanus wpada w ekstazę. Cały kraj był tym poruszony, a biskupi nie wiedzieli, co robić. „Święci frygijscy” modlili się z afektacją, trzymając palec wskazujący na nosie, przez co zasłużyli sobie na przydomek „garbatych nosów„. Miejscowości Pepuza i Tymion, będące kolebkami sekty, uważano za święte miasta; ludność udawała się tam w pielgrzymkach bacznie śledząc lazurowe niebo, by zobaczyć, czy Nowa Jerozolima nie zstępuje z obłoków. W oczekiwaniu na to wydarzenie ci sami prozelici obsypywali proroków i prorokinie złotem, srebrem i obdarowywali kosztownymi szatami.

(więcej…)

Jeśli kalwinizm jest prawdą, po co ewangelizować?

Historia Kalwinizmu

Gdy patrzymy na historię Stanów Zjednoczonych, widzimy że największe przebudzenia, te najbardziej imponujące w historii tego kraju zostały wywołane przez suwerenność Boga, z udziałem ludzi którzy byli oddani doktrynom łaski. Pierwsze wielkie przebudzenie w 1730-1740 z udziałem Jonathana Edwards’a i George Whitefield’a. Były one niezwykłym wylaniem łaski Bożej, jak również wylaniem Bożego przebudzenia przez ludzi którzy głosili doktryny łaski.

Standardową krytyką kalwinizmu jest to, że podważa on słuszność ewangelizacji, że jeśli Bóg już dokonał wyboru, to nie ma żadnego powodu żeby ewangelizować. Ale faktem jest, że największymi ewangelistami w historii Kościoła, przez większą jego część, byli kalwiniści.

(więcej…)

Moc chrześcijanina

Rys historyczny

Dwa poważne zagrożenia dotykają fundamentu Kościoła, którym jest nauka wynikająca ze spisanego Słowa Bożego. Pozornie odmienne, jednak w rzeczywistości po bliższym zbadaniu, opierające się na podobnym założeniu. Pierwszym jest niewystarczalność Pisma, drugim niewiarygodność Pisma. I choć grupy trzymające się tych dwóch teorii atakują Słowo Boże z nieco innej perspektywy, to jednak końcowym celem w obu przypadkach jest odseparowanie człowieka od jedynego obiektywnego źródła prawdy teologicznej.

(więcej…)

Ilu będzie zbawionych, cz. 6 – Nowe Przymierze: czas Reformacji

Czas Reformacji – do tej pory 500 lat

Prosto z Reformacji XVI wieku wybrzmiał odgłos trąby, który zdobył serca Bożych ludzi. Ten odgłos trąby był wezwaniem do działania, znanym nam jako

  1. Sola Scriptura – co po łacinie oznacza “jedynie Pismo”. Służyło ono jako fundament dla czterech innych sola:
  2. Sola Gratia – zbawienie jest tylko z łaski
  3. Sola Fide – zbawienie jest tylko przez wiarę
  4. Solus Christus – zbawienie jest tylko przez Chrystusa
  5. Soli Deo Gloria – tylko Bogu chwała

Pięć z nich łączą się tak naprawdę w jedno prawdziwe stwierdzenie, w jedną deklarację prawdy na temat zbawiającej ewangelii Jezusa Chrystusa.

(więcej…)

Milicjades i Euzebiusz a montanizm

Przedmowa

Istnieje przekonanie, że świadectwo Euzebiusza i Milicjadesa potwierdzają istnienie w kościele cudów i znaków jeszcze w IV wieku. Euzebiusz w swojej Historii Kościelnej cytuje Ireneusza, Tertuliana i Milicjadesa jako dowód kontynuacji takich darów Ducha Świętego jak mówienie wieloma zagranicznymi językami bez ich uczenia się i  nieomylne przepowiadanie przyszłości czyli prorokowanie.

W niniejszej pracy dokonana zostanie analiza wypowiedzi Milicjadesa w kontekście historycznym oraz w kontekście nauki Pisma Świętego ze szczególnym uwzględnieniem chronologii wydarzeń Dziejów Apostolskich, na których opiera swoją apologetykę przeciw Montanizmowi. Zostanie również wskazany błąd eisegezy Euzebiusza, sktutkujący nieprawidłowymi założeniami doktrynalnymi a w konsekwencji błędnymi wnioskami.

(więcej…)

Kanony Synodu w Dort

Wprowadzenie do Synodu w Dordrechcie

Zwołanie i obrady Synodu w Dordrechcie (1618-1619) można uważać za „jedno z najbardziej interesujących wydarzeń siedemnastego stulecia”. Zgromadzenie Teologów w Westminster było oczywiście bardziej interesujące dla prezbiterian angielskich i amerykańskich, jednak Synod w Dordrechcie miał szczególną wagę sam w sobie z uwagi na doniosłość tematu. Nie było to tylko spotkanie wybranych teologów z jednego narodu, lecz zgromadzenie świata kalwinistycznego dla wydania świadectwa przeciwko podnoszącym się i uciążliwym błędom — dla rozwiązania kwestii, którą bezpośrednio i głęboko zainteresowane były wszystkie reformowane Kościoły Europy. Kwestią było to, czy poglądy Arminiusa, które zajmowały tak wiele umysłów, można było pogodzić z wyznaniem wiary Kościołów belgijskich.1 Aby czytelnik mógł lepiej zrozumieć kanony synodu w Dordrechcie, poniżej podano krótkie naświetlenie sporu teologicznego jaki miał miejsce w Holandii na początku XVII w., oraz wyjaśnienie okoliczności historycznych związanych z tym synodem.

W 1610 r., w rok po śmierci profesora Uniwersytetu w Lejdzie Jakuba Arminiusa, jego zwolennicy opracowali pięć artykułów wiary. Arminianie, jak ich później nazwano, przedstawili owe pięć artykułów Stanom Holandii w formie „remonstrancji”, tzn. protestu. Stronnictwo arminian uważało swe nauki za postęp w stosunku do odczuwanej surowości niektórych doktryn kalwinistycznych Kościołów Holandii. Usilnie domagali się, by uwzględniono stanowisko doktrynalne remonstrancji i poprawiono Belgijskie Wyznanie Wiary oraz Katechizm Heidelberski (oficjalne dokumenty doktrynalne Kościołów Holandii).

J. I. Packer podsumowuje naukę arminian w następujący sposób:

Teologia zawarta w remonstrancji opiera się na dwóch założeniach filozoficznych:
.
– po pierwsze — ponieważ Biblia uważa wiarę za wolny i odpowiedzialny akt człowieka, nie może więc być ona powodowana przez Boga, lecz jest sprawowana niezależnie od niego;
.
– po drugie — ponieważ Biblia uważa wiarę za element obligatoryjny ze strony tych wszystkich, którzy słuchają ewangelii, wobec tego zdolność do uwierzenia musi być uniwersalna.
.
Stąd też utrzymywali oni, że Pismo Święte należy tak interpretować, by wykazać, że naucza ono następujących pięciu punktów:
.

  1. Człowiek nigdy nie jest tak dogłębnie skażony przez grzech, aby nie mógł uwierzyć ewangelii, kiedy jest mu ona zwiastowana.
  2. Człowiek nie jest też tak dogłębnie kontrolowany przez Boga, aby nie mógł jej odrzucić.
  3. Bóg uprzednio wiedział, którzy sami z siebie uwierzą i to właśnie ich wybiera do zbawienia.
  4. Śmierć Chrystusa nie zapewniła zbawienia nikomu, gdyż nie zabezpieczyła nikomu daru wiary (nie ma takiego daru). Śmierć ta raczej otworzyła możliwość zbawienia każdemu, kto uwierzy.
  5. Wierzący odpowiedzialni są za zachowanie siebie w stanie łaski poprzez zachowanie wiary — ci którzy tego nie dopełnią odpadają i są zgubieni.
    .

W ten sposób arminianizm uzależnił zbawienie człowieka w ostatecznym rozrachunku od człowieka, zaś zbawienną wiarę uważano w całości jako dzieło człowieka, nie zaś Boga w nim.

J.I. Packer Introductory Essay to John Owen’s Death of Death in the Death of Christ, s. 4.

(więcej…)

Sześć rzeczy, których nie wiedziałeś o Janie Kalwinie

Jan Kalwin

Po usłyszeniu tego nazwiska, co jest pierwszą rzeczą, która przychodzi ci na myśl? Jeśli jesteś jak większość chrześcijan, myślisz o dwóch rzeczach:  solidna jak skała wiara w przeznaczenie, no i osoba, która zabijała ludzi na stosie.

Pierwsza myśl jest prawdziwa; druga nie.

Jestem zobowiązany do dzielenia się słowami Kalwina ze światem codziennie. W rezultacie, musiałem pilnie studiować jego prace i nauczyłem się mnóstwo o jego życiu, czego nie wiedziałem wcześniej. Domyślam się, że możesz też nie wiedzieć wielu z tych rzeczy.

(więcej…)