Marcin Luter też był Kalwinistą!

Fakty znane mało komu

Rzym. 9:20-21 20. Człowieku! Kimże ty jesteś, że prowadzisz spór z Bogiem? Czy naczynie gliniane może powiedzieć do tego, kto je ulepił: Dlaczego mnie takim uczyniłeś? 21. Czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły zrobić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego?

Jan Kalwin (1509 – † 1564) nigdy osobiście nie spotkał Marcina Lutra (1483 – † 1546). W rzeczywistości Kalwin i Luter nigdy nie komunikowali się bezpośrednio. Nie jest jasne, co właściwie Luter myślał o Kalwinie, gdyż młody Francuz prawie nie pojawia się w korespondencji Niemca. Z drugiej strony Kalwin podziwiał Lutra i czerpał korzyści z jego pism. W 1545 roku, czyli na rok przed śmiercią Lutra, Kalwin wysłał do niego kilka ze swoich prac prosząc o aprobatę. Zwrócił się do Lutra: „Do bardzo znakomitego pastora Kościoła Chrześcijańskiego, dr M. Lutra, mojego bardzo szanowanego ojca”.

W latach 1515-16 (gdy Kalwin miał 7 lat) powstał komentarz Lutra do Listu do Rzymian. Nie był on powszechnie dostępny aż do roku 1960 ze względu na brak krytycznej wersji. Istniała wpradzie kopia zachowana w bibliotece Watykanu, na którą natrafił profesor Johannes Ficker. Aby potwierdzić wiarygodność Ficker rozpoczął poszukiwania oryginalnego tekstu w bibliotekach niemieckich i europejskich. W 1905 roku osobiście udał się do Królewskiej Biblioteki Berlińskiej. Okazało się, że oryginalny manuskrypt znajdował się tam od wielu lat tyle że w zapomnieniu. Po zbadaniu obu dokumentów, watykańskiej kopii i oryginału z biblioteki, w 1938 roku utworzona została krytyczna kompilacja w języku łacińskim. Tłumaczenie z łaciny na j. angielski powstało rok później, tyle że nie zostało ono opublikowane aż do 1961 roku. (źródło)

Inaczej mówiąc: większość kaznodziejów na świecie nie była w stanie zapoznać się z przełomową pracą Lutra na temat Listu do Rzymian do czasu opublikowania pierwszego przekładu na język angielski w 1961 r.

Okazuje się, że Reformator Marcin Luter w komentarzu zwanym „Wykłady do Listu do Rzymian” nauczał o Ograniczonym Odkupieniu. Wyznawał on także predestynację oraz odrzucał wolną wolę.

(więcej…)

Sprawa Ewangelii nie jest zgubiona

Obraz nędzy i rozpaczy

Przysłów 30:12 Jest pokolenie, które we własnych oczach jest czyste, lecz nie jest obmyte ze swego plugastwa

Słowo Boże może być przerażające. Może także wzbudzać trwogę oraz paraliżować umysł. Jak inaczej zareagować na tekst Przysłów, który nie jest ostrzeżeniem, nie wzywa do upamiętania, lecz ogłasza sąd bez nadziei? A mowa w nim nie o ateistach, nie o wyznawcach obcych bogów, lecz o ludziach zaznajomionych z Bogiem objawionym w Piśmie, tyle że w błędny sposób.

Doświadczenie nie jednostek, nie sporej grupy ani nawet nie połowy, lecz całego pokolenia (z chlubnymi wyjątkami) to fałszywe przekonanie o osobistej sprawiedliwości, o oczyszczeniu z grzechu (!) podczas gdy w Bożych oczach są splugawieni, czego konsekwencją jest wieczne zatracenie (Gal. 1:8-9; 5:2; 2 Piotra 2:1-4; Judy 1:4). Ludzie ci posiadali teologię, praktykowali religijny kult a jednak byli całkowicie zwiedzeni fałszywą doktryną, a mówiąc bardziej szczegółowo wyznawali inną ewangelię (Mat. 24:5, 24; 2 Kor. 11:3-4; Gal. 1:6-7; 1 Jana 2:22). Wróg nie jest zewnętrzny, lecz jest ukryty, to ludzie mieniący się nauczycielami Bożego Słowa, którzy głosząc obcą doktrynę okazują się drapieżnymi wilkami.

Dzieje 20:29 Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada.

Jakżeż aktualny dzisiaj jest ten obraz. Pomijając problemy natury eklezjalnej (nepotyzm, symonia, dyktatura silnorękich „pastorów” oraz koniunkturalizm) dwie kwestie przykuwają uwagę prawowiernych teologów:

1. Porzucenie przez „protestantyzm” Ewangelii przywróconej przez Reformację oraz

2. Odejście od fundamentalnych standardów przekazywanych przez historyczne Wyznania Wiary.

O tym, że współczesne instytucjonalne chrześcijaństwo zawiodło nie mają wątpliwości nawet eklezjalnie liberalne środowiska skupione wokół nauczania nieżyjącego już R. C. Sproula. Sproul bił na alarm:

Wątpię, czy w naszej historii wiele razy było tyle gniewu, wrogości, rozczarowań i frustracji w kościele instytucjonalnym, co dzisiaj. Trudno nie być krytycznym wobec kościoła, ponieważ pod wieloma względami kościół nas zawiódł. Ale jeśli kościół upadł, to znaczy, że my zawiedliśmy.[1]

Instytucjonalne kościelnictwo zawiodło.  Czas na radykalne zmiany.

I to od Ciebie czytelniku zależy, czy te zmiany nastąpią.

(więcej…)

Kanony Synodu w Laodycei z 364 roku

Historyczne wprowadzenie

Laodycea, w której zebrał się synod, to Laodycea we Frygii Pacatiana (gr. Πακατιανή – „pokojowa”), zwana także Laodyceą nad Lycum, którą należy starannie odróżnić od Laodycei w Syrii. Co do dokładnej daty Synodu toczy się wiele dyskusji. Piotr de Marca ustalił ją na 365 rok, ale Pagi w swojej Krytyce o Annałach Baroniusza wydaje się obalić argumenty, na których opierał się de Marca, i zgadza się z Gothofredem, umieszczając ją około 363 roku.

Wiemy jednakże, że Synod odbył się wkrótce po zakończeniu wojny między Cesarstwem Rzymskim a Imperium Perskim, prowadzonej przez cesarza Juliana. Julian, ostatni cesarz konstantyński, podjął próbę odrodzenia pogaństwa i wznowienia dyskryminacji chrześcijan. Po jego śmierci w bitwie 26 czerwca 363 r. oficerowie armii wybrali na swojego następcę chrześcijańskiego Jowiana. Jowian, w niepewnej sytuacji, z dala od zapasów, zakończył niekorzystną dla Rzymu wojnę z Persją. Wkrótce został zastąpiony przez Walentyniana I, który mianował swojego brata Walensa cesarzem Wschodu.

(więcej…)

Miłość świata do ludu Bożego, część 5

W imię ojca, syna i spokoju świętego

Jer. 6:13-14 13. Gdyż od najmniejszego z nich aż do największego – wszyscy oddani są chciwości i od proroka aż do kapłana – wszyscy popełniają oszustwo. 14. I leczą rany córki mego ludu tylko powierzchownie, mówiąc: Pokój, pokój! Ale nie ma pokoju.

Trudno wyobrazić sobie bardziej odrażającą praktykę od lekarza z premedytacją uśmiercającego swoich pacjentów. Oto człowiek, któremu ufamy iż zgodnie z odebranym wykształceniem będzie starał się uczynić wszystko aby pokonać dolegliwość nagle staje się katem. Może gdyby taki „doktor” oficjalnie ogłosił się zabójcą, jego ofiary miałyby jeszcze szansę uratować życie, ale kiedy niegodziwość czyniona jest podstępnie, biada chorym….

Podobnie fałszywi nauczyciele, głosząc pokój i bezpieczeństwo nieodrodzonym i nieznającym Ewangelii wyznawcom „innego chrystusa” (2 Kor. 2:17; Gal. 1:6-9; 2 Piotra 2:1-3) w miejsce Biblijnej prawdy proklamują potrzebę zachowania „statusu quo” społeczności, nad którymi niepodzielnie panują (Mat. 20:25-26; 1 Piotra 5:3; 3 Jana 1:9). Świat przestaje być polem misyjnym zaś dobrem nadrzędnym staje się święty spokój.

„Ekumenia miała swoje ważne miejsce jeśli chodzi o reprezentowanie mniejszości wyznaniowych i próbę podjęcia współistnienia z kościołem wiodącym w Polsce, czyli z kościołem rzymsko-katolickim.  Inaczej głos mniejszości nie byłby słyszalny, tutaj mówimy też w kontekście systemu komunistycznego, czy socjalistycznego. Czyli to była taka trochę ochrona, takie podbicie bezpieczeństwa mniejszości. I Polska Rada Ekumeniczna tak zwana, tutaj była takim narzędziem wspomagającym z jednej strony, uczącym tej współpracy, czy z jednej strony przyjmowania przez kościół dominujący, a jednocześnie współpracowania z innymi wyznaniami kościołów małych” – Marek Głodek, KChB źródło

Skutki duchowego nierządu tego, co śmie nazywać się „kościołem Pana Jezusa” ze strukturami państwowymi są tragiczne, czego dowodzi Słowo Boże a potwierdza historia. O zgrozo, nierozerwalną korelację między polityką zachowawczą a degeneracją kościoła zauważają nawet sami rzymscy katolicy, co jedynie dowodzi iż ślepota neo-ewangelików jest przerażająca bo większa niż reprezentantów „dominującej religii państwowej”. Posłuchajmy konkluzji, do jakich doszedł historyk i badacz, doktor honoris causa Katolickiego Uniwersytetu w Nijmegen:

„spokój zapewnił wielką liczbę członków, lecz wartość ich, dawniej wobec zagrażającego męczeństwa tak wysoka, obniżyła się; stwierdzamy też znaczną infiltrację otaczającego zewsząd pogaństwa, różne skażenia i kompromisy”L. J. Rogier, Historia kościoła, t. I s. 182

Skażenia, kompromisy i znaczna infiltracja oraz mierni członkowie – oto koszty tak wysoce cenionego przez odstępczych neo-ewangelików spokoju.

(więcej…)

Desposyni – krewni Chrystusa

Fakty i mity

Rzym. 7:22-23 22. Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka. 23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

Studiując historię kościoła czasem można natrafić na dość interesujące informacje, które nieco burzą idealistyczny mit czystośći pierwszego chrześcijaństwa. Wiemy oczywiście, że tak jak każdą zbiorowość tak też i kościół tworzyli i tworzą ludzie. Upadli i grzeszni, choć (przynajmniej nominalnie) wyznający Chrystusa.

Dość ciekawym zjawiskiem okazuje się swoisty „nepotyzm” pierwszego kościoła, gdzie najwyraźniej koneksje krwi z Mesjaszem mogły odgrywać ważną rolę w procesie ustanawiania, czy też akceptacji przywódctwa.

„Wokół Jakuba [przyrodniego brata Jezusa] zgromadziła się pewna liczba krewnych Pana (Desposyni), którzy w środowisku hebrajczyków zajmowali ważne miejsce. To właśnie zjawisko E. Stauffer nazwał kalifatem. Krewni ci stanowili ośrodek potężnego stronnictwa i na podstawie protestów ze strony hellenistów możemy wnosić, że dążyli do skupienia w swym ręku kierwonictwa Kościoła. Po rozproszeniu hellenistów oni są przywódcami Kościoła w Jerozolizmie L. J. Rogier, Historia kościoła tom 1 s. 25-26

(więcej…)

Wstęp do Belgijskiego Wyznania Wiary

 

Wstęp

Konfesja Belgijska jest wielkim wyznaniem Reformowanym, które w ogromny sposób zwraca koszty czasu i wysiłków poświęconych na czytanie i studiowanie.

W tym eseju przedstawię Belgijskie Wyznanie Wiary, czyniąc na jego temat sześć kluczowych spostrzeżeń, które będą stanowić dobry powód do rozważenia jego bogatego nauczania w kolejnych artykułach.

(więcej…)

Noc świętego Bartłomieja: katolicki wzór cnót męskich i niewieścich

Historyczny „Marsz dla Jezusa”

Konfesja Belgijska 12, Stworzenie wszystkich rzeczy a zwłaszcza aniołów

Diabeł i złe duchy są do tego stopnia zepsute, że są wrogami Boga i wszystkiego, co dobre – aż do granic swych możliwości jako zabójcy czyhają, by zniszczyć Kościół i każdego jego członka oraz aby przez swoje zwodzenie zatracić wszystkich (1 Mojż. 3:1; Mat. 13:25; 2 Kor. 2:11; 11:3, 14)– dlatego zgodnie z ich niegodziwością są z góry skazane na wieczne potępienie i oczekują każdego dnia tej straszliwej kaźń.

Obj. 17:1 I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, i odezwał się do mnie, mówiąc mi: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką nierządnicą, która siedzi nad wieloma wodami;

Co byś powiedział drogi „neo-ewangelikalny” czytelniku, gdyby pierwszym widokiem po twoim przebudzeniu były zwłoki zgwałconej matki leżące w kałuży krwi sączącej się z odciętej głowy? A tuż obok znajdowało się rozczłonkowane i owinięte jelitami ciało młodszej siostrzyczki rzucone na truchło zmasakrowanego ojca, któremu odcięto ręce i genitalia? Nad tym wszystkim zaś czuwał „pobożny” watykański agent w randze biskupa, dzierżąc w jednej ręce krucyfiks, w drugiej zaś sztylet z radością zachęcający katów do wydłubania ci oczu….

Ponieważ współcześni, rozmiękczeni przez systemowe kościelnictwo pseudo-kalwiniści kładą ogromny nacisk na pokojowe traktowanie wyznających inną ewangelię i innego chrystusa „chrześcijan” (katolików i Arminian, por. Mich. 3:5-6; Jer. 6:14), warto zapoznać się z opisem wydarzeń nocy świętego Bartłomieja umieszczonym w książce pt. „Foxe’s book of martyrs” [Foxa księga męczenników] zwracając przy tym uwagę nie tylko na zagrożenie, jakie niesie ze sobą bratanie się z heretykami, ale także na bezpardonowy i nieprzebierający w epitetach język, jaki został użyty do ich opisania.

Pamiętajmy przy tym, że książka ta, z jej przekazem i językiem, była jedną z dwóch najbardziej rozpowszechnionych wśród protestantów i znajdowała się niemal na każdej półce stanowiąc lekturę obowiązkową dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Pierwszą była oczywiście Biblia.

Poznajmy promowane przez religię Watykanu cnoty męskie i niewieście jej wyznawców, mając przy tym nadzieję, że to przywróci rozum bratającym się z katolikami i Arminianami ugrzecznionym tzw.  „kalwinistom”

(więcej…)

Kto jest Panem, Chrystus czy Cesarz?

Pewność nadziei

2 Kor. 4:5 Nie głosimy bowiem samych siebie, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem, a samych siebie, że jesteśmy waszymi sługami dla Jezusa.

Pewnego dnia będziemy podobni do Niego (Łuk. 24:39; 1 Jana 3:2; 1 Kor. 15:53-54; Filip. 3:21; Psalm 17:15). To nasza nadzieja. Ale to nie jest nadzieja, którą odkładamy na półkę i nie jest to nadzieja, która wysyła nas do jaskini (Obj. 6:15). To nadzieja, która z ufnością wysyła nas w świat (Efez. 1:13; Kol. 1:27; 1 Tes. 2:19). Możemy

  • ufać Bogu,
  • ufać Jego Słowu,
  • ufać Chrystusowi,
  • ufać Ewangelii
  • i ufać nadziei.

Rzym. 5:5 nadzieja nie zawodzi, ponieważ miłość Boga jest rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany.

(więcej…)

Arminianizm: antropocentryczny ściek teologiczny, część 1

W okowach fałszywej doktryny

Kol. 2:8 Uważajcie, żeby was ktoś nie obrócił na własną korzyść przez filozofię i próżne oszustwo, oparte na ludzkiej tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.

Nie ma wątpliwości, że współczesny neo-ewangelikalizm z jego kultem „wolnej woli” jest całkowicie heretycką i odstępczą religią. Posłuchajmy Marcina Lutra, protoplastę protestantyzmu, który w monumentalnym dziele „O niewolnej woli” z 1525 roku odpowiedział papiście Erazmowi z Roterdamu na jego argumenty o roli wolnej woli i dobrych uczynków w zbawieniu, które ten przedstawił rok wcześniej  traktacie „O wolnej woli”

„Co więcej, składam tobie [tj. Erazmowi] serdeczne pochwały z tego powodu, że ty sam, w przeciwieństwie do wszystkich innych, zaatakowałeś prawdziwą rzecz, to jest zasadniczą kwestię. Nie męczyłeś mnie tymi zewnętrznymi kwestiami dotyczącymi papiestwa, czyśćca, odpustów i tym podobnych drobiazgów, a nie istotnym problemem, z powodu którego wszyscy do tej pory zabiegali o moją śmierć (choć bez powodzenia). Ty i tylko ty sam zauważyłeś zawias, na którym wszystko się obraca, i wycelowałeś w istotne miejsce.Marcin Luter, O niewolnej woli

Co zaatakował papista Erazm i co zarazem według Reformatora Lutra było „zawiasem, na którym opiera się Reformacja” oraz rzeczywiście „istotnym miejscem” teologii? Mowa o wyznawanej przez prawdziwy Kościół doktrynie niewolnej woli człowieka.

(więcej…)

Bitwa Kalwina o Reformację

Przedmowa

Reformacja nie jest i nigdy nie była budowana przez zasiadanie na wygodnych kanapach i kontemplację podłości upadłego świata. Nie polega także na odbudowie moralności społeczeństw, w których mieszkają chrześcijanie.

Reformacja to ekstremalny wysiłek wkładany w egzegezę Słowa, dzięki któremu możliwa jest rafinacja prawdy oraz identyfikacja herezji. To nieustanna walka z kłamstwem, fałszywymi braćmi, oskarżeniami i osobistymi słabościami.

Reformacja zbudowana jest na krwi, pocie i łzach kaznodziejów. To walka z przeciwnościami losu i wbrew wszelkim przeciwnościom, walka do końca, nawet w obliczu nieuchronnej klęski.

Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od bandytów, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach wśród fałszywych braci; W trudzie i znoju, często w czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zimnie i nagości; A poza tymi sprawami zewnętrznymi, w tym, co mi codziennie ciąży, w trosce o wszystkie kościoły. (2 Kor. 11:26-28)

Reformacja zatem to bezkompromisowa propagacja prawdy Ewangelii i eliminacja heretyków wraz z ich naukami. To walka kosztem zdrowia i popularności, to walka o prawdę aż do śmierci.

Nie ma lepszego przykładu Reformatora nad Jana Kalwina.

(więcej…)

Katechizm Baptystyczny z 1677 roku

Przedmowa

„Katechizm Keacha (znany również jako Katechizm Baptystyczny 1677 lub Katechizm Baptystyczny 1693 to katechizm Baptystów Reformowanych składający się z zestawu 118 podstawowych pytań i odpowiedzi dla czytelników Pisma Świętego, uczących podstaw wiary Baptystów Reformowanych.

Katechizm jest podobny do wcześniejszego Katechizmu Heidelberskiego i Katechizmu Westminsterskiego, z wyjątkiem części dotyczących chrztu. Powstał po Konfesji Baptystów z 1677 r., która w 1689 r. została ratyfikowana przez ponad 100 kongregacji baptystycznych w Anglii i Walii jako Wyznanie Wiary, podpisana przez Hanserda Knollysa, Williama Kiffina, Benjamina Keacha i innych. Konfesja została napisana w języku angielskim. Partykularni baptyści, którzy trzymali się doktryny kalwińskiej, utworzyli ją aby dać formalne biblijne wyjaśnienie swojej wiary chrześcijańskiej z perspektywy baptystycznej.

Katechizm został oficjalnie opublikowany przez brytyjskich baptystów w 1693 roku. Wyznanie, na którym Katechizm się opierał, zostało później przyjęte przez Philadelphia Baptist Association w 1742 roku w Ameryce.” [1]

(więcej…)

Pastor mądry po szkodzie: część 2 – historyczne ataki na kalwinizm

Przedmowa

1 Kor. 11:3-4 3. Lecz boję się, by czasem, tak jak wąż swoją przebiegłością oszukał Ewę, tak też wasze umysły nie zostały skażone i nie odstąpiły od prostoty, która jest w Chrystusie. 4. Gdyby bowiem przyszedł ktoś i głosił innego Jezusa, którego my nie głosiliśmy, albo gdybyście przyjęli innego ducha, którego nie otrzymaliście, albo inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosilibyście go z łatwością.

Przez wiele lat prawowierni chrześcijanie nie mogli zrozumieć skąd u ortodoksyjnych Braci bierze się tak przemożna chęć „bratania się” z Arminianami i Amyraldianinami – heretykami wyznającymi inny Krzyż, inną Ewangelię i w konsekwencji innego Chrystusa. W rzeczywistości odpowiedzi udziela Pismo w monumentalnym stwierdzeniu: przyczyną tego jest niezrównana przebiegłość szatana.

Wielcy teologowie także są na nią podatni, a to z powodu ogromnej popularności, jaka im przypadła w udziale. Tracąc doktrynalną czujność wpadają w skrzętnie ukryte, doktrynalne sidła diabła aby pełnić jego wolę.

Poniższy artykuł wskazuje na subtelność herezji dobrointecyjnej ofrety ewangelii Marrowizmu i powszechnej łaski Kuperyzmu, których należy się wystrzegać, stawką bowiem jest skażenie umysłu, odstępstwo od prostoty i wejście w podwójne standardy, jakżeż mocno potępiane przez Słowo Boże: strzeż tego, co ci powierzono, unikaj pospolitej, czczej gadaniny i sprzecznych twierdzeń rzekomej wiedzy; (1 Tym. 6:20).

Pismo jest logiczne i nie posiada paralelnych, wykluczających się nawzajem prawd.

(więcej…)

Pastor mądry po szkodzie: część 1 – historyczne wezwanie do walki

Reformacja jest możliwa

2 Tym. 2:24-26 24. A sługa Pana nie powinien wdawać się w kłótnie, lecz ma być uprzejmy względem wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący złych; 25. Łagodnie nauczający tych, którzy się sprzeciwiają; może kiedyś Bóg da im upamiętanie, aby uznali prawdę; 26. Oprzytomnieli i wyrwali się z sideł diabła, przez którego zostali schwytani do pełnienia jego woli.

…ale niezwykle trudna do osiągnięcia. Co stoi na przeszkodzie? Dlaczego Kościół przeżywa nie tyle stagnację co całkowity regres? Gdzie podziała się doktrynalna gorliwość XVI wiecznych Reformatorów i gotowość do poświęceń, nawet za cenę życia?

Na przeszkodzie Reformacji stoją współcześni liderzy i przywódcy, wyznający wprawdzie, choć nominalnie, Reformowaną soteriologię (znaną powszechnie jako Doktryny Łaski) a mimo wszystko będący jednocześnie złymi chrześcijanami. Ci tzw. ortodoksi brnąc w herezje dobrointencyjnej oferty zbawienia, powszechnej łaski i swoistego uniwersalnego odkupienia (przez które Chrystus rzekomo zapewnił niezbawczą łaskę) oraz poprzez złe praktyki (chociażby śpiewanie ludzkich hymnów zamiast Psalmów), z niesłychaną upartością z ich strony  bronią herezji  jako „akceptowalnej ortodoksji” i, w konsekwencji, chronią podobnych sobie heretyków, których nazywają  „niedojrzałymi braćmi w wierze”.

Owi żli pastorzy, wykarmieni przez ideologię ponaddoktrynalnej jedności (której głównym proponentem był żyjący w XX wieku Carl Henry), najczęściej wyrośli i rezydujący w eklektycznych denominacjach przyzwalających na dowolność wierzeń, zamiast walczyć z wrogiem Ewangelii raczej wybierają przyjacielskie poklepywanie się po plecach i uściski. Oni nie są w stanie pokonać intelektualnej bariery jaka uniemożliwia im całkowitą i bezwarunkową separację od głosicieli „innej ewangelii” Arminianizmu i Amyraldianizmu. Czy opartego o doktrynę uniwersalnego odkupienia Semi-Pelagianizmu.

O ile ostry język i twardą mowę Chrystus zarezerwował dla upartych heretyków i zwodzicieli (Mat. 23:15, 19, 27, 33) co zostało potwierdzone przez rozmaitych autorów Pisma: Pawła (1 Kor. 16:22; Gal. 1:8-9), Judę (Judy 1:4, 8, 12-13), Piotra (2 Piotra 2:1-2, 12-14, 22) i Łukasza (Dzieje 13:9-10) o tyle też to samo Słowo Boże względem złych chrześcijan nakazuje cierpliwość i łagodność, ponieważ:

  • to Bóg udziela łaski upamiętania
  • dzięki czemu będą w stanie zrozumieć prawdę
  • i przez to wyrwać się z doktrynalnych sideł diabła

Zatem drodzy, zgodnie z Bożym nakazem, z cierpliwością znosząc wasz sprzeciw i w oczekiwaniu na interwencję Najwyższego, pragniemy przedstawić wam historyczny argument, który mamy nadzieję, otrzeźwi was i umożliwi uwolnienie się z ekumenicznych sideł diabła. Posłuchajmy słów Hermana Hanko, emerytowanego profesora historii Kościoła i studiów nad Nowym Testamentem, posłuchajmy historii o śmiertelnych zmaganiach – atakach heretyków i obronie prawdy przez pobożnych teologów od I wieku do czasów obecnych.

(więcej…)

Miłość świata do ludu Bożego, część 4

Zarys problemu

Hebr. 11:36-37 36. Jeszcze inni doświadczyli szyderstw i biczowania, ponadto kajdan i więzienia. 37. Byli kamienowani, przerzynani piłą, doświadczani, zabijani mieczem, tułali się w owczych i kozich skórach, cierpieli niedostatek, ucisk, utrapienie;

Historia pokazuje, że zaraz po okresie aplstolskim (Dzieje 5:13) w czasie pokoju, gdy nie ma prześladowania, do Kościoła przenikają obce doktryny (2 Kor. 11:4; 1 Tym. 6:20; 2 Tym. 2:17; Hebr. 13:9) , mnożą się chciwi na zysk fałszywi nauczyciele (Mat. 7:15; 10:16; Dzieje 20:29; 1 Tym. 6:5; 2 Piotra 2:1-4), zanika także dyscyplina kościelna – narzędzie oczyszczenia (Ezech. 22:27; 34:8; 2 Kor. 5:7; Gal. 5:12).

Z drugiej strony ponieważ chrześcijaństwo często zapuszcza swoje korzenie w pogańskiej kulturze zdobywając rzesze wiernych (Mat. 13:31-32), świeccy przywódcy siłą rzeczy będą starać się okiełznać działania Kościoła, używając go do własnych celów i jednocześnie dbając o swoje w nim wpływy (od kontroli struktury po zmianę doktryny), przed czym mocno ostrzegał Chrystus (Marek 8:15). Tak rodzi się odstępczy kościół państwowy.

Kiedy polityka państwa, unii czy imperium zawodzi rządzący nie są chętni wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i ponieść ich konsekwencje. Władza świecka zawsze dąży do dyktatury, nawet jeśli nie są to oficjalnie przyjęte standardy, mentalność polityków pozostaje ta sama – pragną coraz większej koncentracji siły, po to, aby w ostateczności stać się tyranią.

Zaś popełniane przez władzę błędy i wynikające z nich problemy godzą w wiarygodność elit i to właśnie dlatego władza potrzebuje kozła ofiarnego, a nie ma na świecie łatwiejszego celu falszywych oskarżeń niż, zdawałoby się bezbronne, ortodoksyjne chrześcijaństwo ceniące bardziej nakazy Boga niż ludzi (Jan 8:47; Dzieje 4:19; 5:29).

(więcej…)

Francis Turretin, uczony w Piśmie, Boży mędrzec

Słowo wstępu

Mat. 2:33-34 Węże, plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli uniknąć potępienia ognia piekielnego? Dlatego ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych w Piśmie.

Francis Turretin (1623 – † 1687) jest szczególnie znany jako zagorzały przeciwnik heretyckiej teologii Akademii Saumur (ucieleśnionej przez Moise Amyrauta i zwanej Amyraldianizmem) oraz jako płomienny obrońca kalwińskiej ortodoksji reprezentowanej przez Synod w Dort z 1619 roku. To także jeden z autorów Konsensusu Helweckiego z 1675 roku, obrońca predestynacji i słownej inspiracji Biblii.

Każdy dekret Boży jest wieczny; dlatego nie może zależeć od stanu, który ma miejsce tylko w czasie. Boże dekrety zależą od jego upodobania (εὐδοκία eudokia) (Mat. 11:26; Efez. 1:5;  Rzym. 9:11). Dlatego dekrety nie są zawieszone na jakimkolwiek innym warunku poza Bogiem. Każdy dekret Boży jest niezmienny (Izaj. 46:10; Rz 9:11)” – Francis Turretin, Boże dekrety

Francis Turretin spełniał biblijne kryteria Bożego mędrca i uczonego w Piśmie niemal doskonale. W czasie gdy wydane przez gardziel piekieł plemię żmijowe torowało drogę herezji uniwersalnego odkupienia, Bóg na ratunek posłał Swojemu ludowi człowieka, którego geniusz, logika i erudycja przyćmiły pozostałych teologów.

(więcej…)

Amyraldianizm a formuła Konsensusu Helweckiego, część 5

Przedmowa

1 Kor. 5:6 Trochę zakwasu całe ciasto zakwasza.

Chrystus Pan nauczał aby wystrzegać się kwasu, czyli fałszywej nauki (Mat. 16:6-12). Mało jednak kto zwraca uwagę, że Pan wspominał także o kwasie Heroda co jest jednoznacznym odniesieniem do polityki mieszającej się w sprawy religijne. (Marek 8:15).

  • Greckie ὁράω horao wskazuje na potrzebę bycia w stanie stałej ostrożności i poszukiwania zagrożeń
    .
  • Greckie βλέπω blepo odnosi czytelnika do uważnej obserwacji w celu rozeznawania

Reformacja upadła, ponieważ „wielcy teolodzy” XVI wieku skuszeni politycznymi profitami w imię „jedności ponad podziałami” porzucili ostrzeżenia Chrystusa i dopuścili do działania, wydawałoby się, niewielki błąd doktrynalny, różnicę o niemal nieistotnych (pozornie) konsekwencjach dla teologii.

2 Tym. 2:16-17 Unikaj zaś pospolitej, czczej gadaniny, bo prowadzi ona do coraz większej bezbożności. A ich mowa szerzy się jak gangrena.

Dwieście lat później wywołana przez nieusuniętą gangrenę herezji uniwersalnego odkupienia i wolnej oferty zbawienia dla wszystkich religia chrześcijańska nie tylko została zdziesiątkowała liczebnie ale też sprowadzona do nierównej walki z przeważającymi siłami heretyków: od Arminian po katolików. W konsekwencji współcześnie większość tzw. teologów reformowanych wybrała drogę na skróty: odrzucenie istotnych kanonów wiary aby móc z podniesionym czołem nazywać Arminian braćmi.

Artykuł służy ku przestrodze wszystkim tym teologom, którzy dali się zwieść fałszywej teologii w imię fałszywej jedności, których wzywamy do całkowitej separacji od heretyków wyznających uniwersalne odkupienie oraz wolną ofertę zbawienia (rzekome pragnienie Boga, aby ocalić każdego potępionego)

(więcej…)

Kilka wspaniałych cytatów z najlepszych dzieł purytańskich, część 2

Od autora

„Nieświadomy chrześcijanin to sklep diabła, w którym wykuwa wszelkiego rodzaju niegodziwości”Anonim
.
„Ignorancja to głębokie piekło” Jan Chryzostom

Purytanie bez wątpienia wywarli głęboki wpływ na mnie i moją więź z Chrystusem. Przybliżyli mnie do Chrystusa, w wyniku czego czuję sympatię do nich i ich pracy. Jedno studium Wyznania Westminsterskiego z 1647 r. sprawi, że każdy myślący chrześcijanin nabierze przekonania o wielkości teologii purytańskiej.

Cytaty które zaprazentuje są w większości wzięte z dzieł purytańskich, które opublikowaliśmy za pośrednictwem Puritan Publications.

(więcej…)

Kilka wspaniałych cytatów z najlepszych dzieł purytańskich, część 1

Od autora

Purytanie bez wątpienia wywarli głęboki wpływ na mnie i moją więź z Chrystusem. Przybliżyli mnie do Chrystusa, w wyniku czego czuję sympatię do nich i ich pracy. Jedno studium Wyznania Westminsterskiego z 1647 r. sprawi, że każdy myślący chrześcijanin nabierze przekonania o wielkości teologii purytańskiej.

Cytaty które zaprazentuję są w większości wzięte z dzieł purytańskich, które opublikowaliśmy za pośrednictwem Puritan Publications.

(więcej…)

Klucze piotrowe, papieski wytrych

Moc konfabulacji

Mat. 16:19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego. Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

Według papistów jedyny prawdziwy kościół to ten zgromadzony wokół osoby pontiffa czyli Ojca Świętego, apostolskiego sukcesora. Zadaniem papieża jest czuwanie nad doktryną oraz zarządzanie strukturami. Jednym z biblijnych argumentów jaki podają nasi katoliccy przyjaciele jest tekst Mateusza, gdzie według nich Pan ustanowił urzad papieski oraz okreslił zakres jego władzy. Posłuchajmy interpretacji dokonanej ustami agentów Watykanu

„Klucze do nieba lub klucze św. Piotra są postrzegane jako symbol władzy papieskiej i są widoczne na papieskich herbach (herbach poszczególnych papieży) oraz na herbach Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego:
.
„Oto [Piotr] otrzymał klucze królestwa niebieskiego, powierzona mu jest moc wiązania i rozwiązywania, powierzona jest mu troska o cały Kościół i jego rząd [łac. cura ei totius Ecclesiae et principatus committitur (Epist., lib. V, ep. xx , w PL, LXXVII, 745)]”
.
Joyce, George (1911). „Moc kluczy”. Encyklopedia katolicka. 8. Nowy Jork: Robert Appleton Company. Źródło 6 września  2017 r.

Zapamiętajmy czego nauczają wyznawcy watykańskich doktryn:

  • Klucze oznaczają ostateczną władzę nad Kościołem w ujęciu strukturalnym i doktrynalnym
  • Władza nad całym Kościołem spoczywa w ręku jednej osoby
  • Jest to władza przechodnia, sukcesywna

Nic z powyższego nie zgadza się z nauką Pisma Świętego.

(więcej…)

Marcin Luter, śmierć i spuścizna

Na łożu śmierci

Mat. 23:4 Dlatego ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych w Piśmie. Niektórych z nich zabijecie i ukrzyżujecie, a niektórych ubiczujecie w waszych synagogach i będziecie ich prześladować od miasta do miasta;

Marcin Luter zmarł 18 lutego 1546 r. Miesiąc wcześniej napisał do przyjaciela, skarżąc się na ułomności swojego wieku:

„Ja, stary, znużony, leniwy, zmęczony, zziębnięty, zmarznięty, i co najważniejsze, jednookim człek” Następnie wzdycha, „na wpół martwy jakim jestem, mógłbym być pozostawionym w spokoju”.

Jednak Luter nie został pozostawiony w spokoju.

(więcej…)