Wartość chrztu dzieci

Pusty sakrament?

Kol. 2:10-14

10. I jesteście dopełnieni w nim, który jest głową wszelkiej zwierzchności i władzy;

11. W nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, lecz obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego;

12. Pogrzebani z nim w chrzcie, w którym też razem z nim zostaliście wskrzeszeni przez wiarę, która jest działaniem Boga, który go wskrzesił z martwych.

13. I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy;

14. Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża;

Chrystus, Głowa przymierza łaski, oddał swoje życie za całe przekazane Mu przez Ojca potomstwo, przekazane w wieczności, zanim powstał świat (Efez. 1:4-5; Hebr. 2:13). Potomstwo przekazane Chrystusowi przez Ojca to wybrani z wszystkich narodów, każdej rasy, płci i wieku. To starcy, dorośli, młodzieńcy, małe dzieci, niemowlęta a nawet dzieci w łonach matek. Chrystus w nie mniejszym stopniu oddał życie za wybranych dorosłych niż dzieci i niemowlęta. Zadośćuczynił za wszystkie dzieci obietnicy.

W odpowiednim dla każdego czasie Bóg go regeneruje, usprawiedliwia przypisaną sprawiedliwością Chrystusa i uświęca wlewając nową zasadę życia, wszystko z powodu wymazania obciążającego wykazu przybiwszy go do krzyża. Chrystus w ten sposób jest poręczycielem zbawienia dla każdego wybranego zgodnie z obietnicą: starca, dorosłego, młodzieńca, dziecka, niemowlęcia i dziecka w łonie matki. Z tego powodu wierzymy, że dzieci osób wierzących, niemowlęta, na podstawie obietnicy przymierza nie mniejszym stopniu podlegają sakramentowi chrztu co dorośli.

Z tym nie zgadzają się anabaptyści (tj. wtórnochrzcielnicy), wyznawcy powszechnej religii wymuszający chrzest jedynie osób intelektualnie dojrzałych i wierzących. W tym duchu pewien gorliwy Baptysta poddaje zasadność udzielania sakramentu chrztu dzieciom osób wierzących twierdząc, że jest to zabieg pusty, pozbawiony duchowej rzeczywistości. Co gorsza, żarliwie stwierdza, że obietnice Boże zawarte w sakramencie stosowanym wobec dzieci osób wierzących są bezowocne tak samo jak przymierze, do którego nie mogą należeć:

„Ochrzczone dzieci faktycznie nic nie zyskują względem tych nieochrzczonych. Z tego co się dowiedziałem te dzieci niczego nie otrzymują w praktyce ponieważ deklaracja, że są objęte przymierzem i obietnicami które nic im nie dają są tylko pustymi pojęciami za którymi nic nie stoi.”

W rozumowaniu tym zauważamy, że Boże chrzest przymierza jest niezasadny, ponieważ Boże obietnice są bez wartości. Również chrzest jako znak i pieczęć przymierza nie ma żadnego znaczenia dla ochrzczonych dzieci, ponieważ dzieci w praktyce chrztu niczego nie otrzymują.

Ponieważ powyższe błędne rozumowanie jest reprezentatywne dla anabaptystów, warto je obnażyć stosując do duchowych rzeczy duchową miarę.

(więcej…)

Kościół oczyszczony przez cierpienia

Wprowadzenie

1 Tes. 1:1-4

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

Nie sposób przecenić wagi ciężaru doktrynalnego i wpływu na doktrynę katolicką (tj. powszechną) Pierwszego Listu do Tesaloniczan. Na przestrzeni wieków był on używany we wczesnochrześcijańskich sporach o eschatologię, [1], cielesność Chrystusa i rzeczywistość zmartwychwstania przeciw gnostykom [2] antropologię [3], także przeciwko montanistom, proto-zielonoświątkowcom z ich herezją pozabiblijnych proroctw [4], z arianami odrzucającymi Boskość Chrystusa [5],  przeciw herezji snu dusz [6] wreszcie łaskę i apostolski autorytet i tradycję. Doprawdy List ten odbił się szerokim echem prowadząc przez ścieżki Apostołów, aby uniknąć fetoru herezji.

Dzięki Bożej opatrzności i łasce możemy rozważyć pierwszy werset błogosławionego Listu traktującego o niemal doskonałym Kościele otwierający szerokie wrota świętej doktryny. Pierwszy werset, choć krótki, jest niezwykle treściwy doktrynalnie a ponieważ nie jest możliwe szczegółowe rozważenie każdego teologicznego aspektu, zadowolić się będziemy musieli najważniejszym przesłaniem. W związku z tym przyjmiemy najprostszy możliwy podział:

1) Identyfikacja nadawcy
2) Identyfikacja odbiorcy
3) Ich relacje
4) Jedność duchowa Kościoła z Bogiem i Chrystusem
5) Afirmacja łaski i pokoju
6) Źródło obu powyższych

Zaglądając pod każdy liść wspaniałej rośliny pierwszego wersetu odkryjemy wiele owoców Ducha Świętego, które, mamy gorącą nadzieję, zaspokoją nasze duchowe  apetyty na niesfałszowane mleko Słowa Bożego, którego całym fundamentem i sumą jest prawda i tylko prawda (1 Piotra 2:2; Psalm 119:160).

Ponieważ każda podróż musi gdzieś się zacząć, przejdźmy do pierwszego punktu rozważania. Niech Pan oświeca nasze duchowe oczy w tej podróży.

(więcej…)

Śladami Bożej opatrzności

Rozciągłość opatrzności

Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.

W wierzeniach pogańskich, zwłaszcza słowiańskich, los (Dola, Sudźba) był przypisywany noworodkowi przy narodzinach przez Rodzanice, trzy niewidzialne istoty losu, które przędą nić przeznaczenia, doli lub niedoli życia. Mit o trzech boginiach losu (Norny u Skandynawów, Mojry u Greków) jest powszechny w kulturach indoeuropejskich, co pokazuje wspólne, duchowe, a raczej demoniczne korzenie tych wierzeń. 

Współczesny ateizm, z jego naturalistycznym poglądem na powstanie świata wszystkie wydarzenia przypisuje przypadkowi. Dla ateisty los nie jest sterowany przez boską opatrzność, lecz wynika z przypadków, praw natury i ludzkich działań, co prowadzi do podejścia pragmatycznego (naturalizm, apateizm), gdzie człowiek sam odpowiada za sens i cel życia, nie oczekując boskiej interwencji w bieżące wydarzenia.

W odróżnieniu od wierzeń pogańskich i ateizmu, Biblia jasno naucza, że wszystko na świecie dzieje się ze względu na odwieczne Boże upodobanie, które Bóg ujawnił w akcie stworzenia oraz ciągle okazuje w aktach opatrzności. Boża opatrzność dla chrześcijan zawsze była tematem wielkiej wagi, szczególnie w trudniejszych dla kościoła okresach prześladowań i korupcji. W IV księdze pism pseudo-klementyńskich odnajdziemy ważne stwierdzenie dające nam wgląd w sposób myślenia wczesnych chrześcijan:

„Wydaje mi się konieczne, aby na początku rozprawy o prawdziwym oddawaniu czci Bogu pouczyć przede wszystkim tych, którzy jeszcze nie zdobyli żadnej wiedzy w tym temacie, że przez cały czas należy utrzymywać, że Boska Opatrzność, przez którą świat jest rządzony i administrowany, jest bez zarzutu. [1] 

Idąc śladem Bożej opatrzności dojdziemy do Konfesji Westminsterskiej, wielkiego dzieła Reformacji, która niczym echo powtarza wiarę pierwszych wieków, rozwiniętą i lepiej wyjaśnioną:

„Boża opatrzność dosięga wszystkich stworzeń, ale w szczególności odnosi się do Jego Kościoła. Opatrzność kieruje wszystkimi rzeczami dla dobra Kościoła.” [2]

W prostych słowach Konfesja naucza nas, że Boża opatrzność dotyczy przede wszystkim Bożego Kościoła. Oczywiście Bóg zachowuje ten świat w jego formie w ten, czy inny sposób udzielając dóbr materialnych różnym ludziom, niekiedy bardzo zwyrodniałym.

Hiob 12:6 Namioty łupieżców są spokojne i bezpieczni są ci, którzy drażnią Boga, a którym Bóg obficie daje w ręce.

Psalm 73:6 Dlatego są opasani pychą jak złotym łańcuchem i odziani w okrucieństwo jak w szatę ozdobną.

Psalm 37:35 Widziałem niegodziwego bardzo wyniosłego i rozpierającego się jak zielone drzewo laurowe;

Ale w tym wszystkim Pan Bóg ma swój cel. Zaopatrzenie złych, odstępczych, potępionych ludzi nie służy im samym. Pomijając aspekt Bożego sądu, jaki zostanie wykonany na każdym, kto Bogu nie oddał chwały za otrzymane dobra, mamy na uwadze ich rolę na świecie w kontekście Kościoła. Niewierzący są naszymi pracodawcami, lekarzami, a nawet pracownikami. Wykorzystując Boże dobra w zły sposób, mimo wszystko są sługami Boga, choć mimowolnymi.

Boża opatrzność jednak przede wszystkim dotyczy Kościoła. Kościół jest głównym celem Bożej opatrzności. 

(więcej…)

Przeciw sporom w kościele

Wezwanie

1 Kor. 6:7-11

7. W ogóle już to przynosi wam ujmę, że się ze sobą procesujecie. Czemu raczej krzywdy nie cierpicie? Czemu raczej szkody nie ponosicie?

8. Przeciwnie, wy krzywdzicie i wyrządzacie szkodę, i to braciom.

9. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;

10. Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

11. A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga.

 

Kościół umiłowani jest kościołem złożonym z ludzi, z ludzi żywych, z ludzi, którzy zostali powołani przez Chrystusa, z ludzi, którzy zostali uświęceni, obmyci, z ludzi, którzy zostali oczyszczeni z grzechu w sensie prawnym i jednocześnie z ludzi, w których działa Duch Święty, prowadząc do coraz większej świętości umysłu. Jednak jak widzimy w pierwszym liście do Koryntian w szóstym rozdziale zawarte zostały bardzo poważne ostrzeżenie.

To bardzo poważne ostrzeżenie dotyczy osób, które wykazują tendencje do zachowań sprzecznych z działaniem Ducha Świętego w odrodzonym chrześcijaninie. I tu pojawia się ważne pytanie. Czemu raczej jako chrześcijanie nie cierpimy krzywdy i czemu raczej nie ponosimy szkody w czasie, kiedy dochodzi do swoistych tarć wewnątrzkościelnych?

(więcej…)

Biblijna podstawa nadzorowania, wykład 7

Sztuka właściwego wyboru

5 Mojż. 1:13 Wybierzcie spośród siebie mężczyzn mądrych, rozumnych i doświadczonych w waszych pokoleniach, a ja ustanowię ich waszymi przywódcami.

Kościół jest ciałem Chrystusa zorganizowanym zgodnie z Biblijną regulacją. Jako organizacja posiada on płaską strukturę, gdzie wyróżnione są trzy urzędy (osoby sprawujące urzędy starszych i diakonów będziemy nazywać dalej „sługami”). W kościele zatem wyróżniamy urzędy:

  1. starszych (czyli biskupów i pastorów)
  2. diakonów
  3. wierzących

Starsi odpowiedzialni są za naukę, zarządzanie i całą politykę kościoła. Diakoni odpowiadają za sprawy materialne i techniczne oraz za duchowe wsparcie wierzących. Wspólnie starsi i diakoni konstytuują Radę Kościoła. Ponieważ działanie Kościoła jest zależne od osób sprawujących w nim urzędy, powoływanie na nie nowych osób okazuje się sprawą najwyższej wagi. Urzędy są zależne od osób je sprawujących, stąd powinni je sprawować mężczyźni mądrzy, rozumni i doświadczeni. Jest to ważne, ponieważ kwestia ta wpływa na kilka obszarów działania Kościoła:

A) Skuteczność – kościół jest tak skuteczny, jak jego słudzy.

B) Reputację – kościół będzie osądzany przez pryzmat najsłabszych sług, z którymi świat zewnętrzny ma kontakt. Zarówno członkowie kościoła, jak i goście będą oceniać kościół przez pryzmat spotkań ze sługami.

C) Historię – czyli jego dobre imię. Stąd należy badać tło kandydata, szczególnie pod kątem jego wcześniejszych relacji z prawowiernymi kościołami (unikać schizmatyków i heretyków oraz osoby o wątpliwej praktyce chrześcijańskiej, pamiętając przy tym, aby badać dokładnie powody ew. rozłamów czy opuszczenia kościoła sprawdzając ich biblijną zasadność, por. Rzym. 16:17; 2 Kor. 10:18 – wydobycie się z heretyckiego kościoła należy traktować jako rzecz pozytywną)

(więcej…)

Pokój ze sprawującymi urzędy w Kościele, część 2

Decyzje osób sprawujących funkcje kościelne

Hebr. 13:17 Bądźcie posłuszni waszym przywódcom i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad waszymi duszami jako ci, którzy muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, bo to nie byłoby dla was korzystne.

Załóżmy, że nie podoba ci się decyzja Konsystorza (Rada Starszych składająca się z pastorów i starszych ustanowionych kongregacji) lub Rady Kościoła (większego ciała, w którego skład wchodzą również diakoni).

Co powinieneś zrobić?

(więcej…)

Pokój ze sprawującymi urzędy w Kościele, część 1

Boży nakaz

1 Tes. 5:12-13

12. I prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, którzy są waszymi przełożonymi w Panu i was napominają;

13. Ze względu na ich pracę darzcie ich jak najgorętszą miłością. Zachowujcie pokój między sobą.

Pismo nakazuje nam unikania szemrania, sporów i niezgody przeciwko osobom sprawującym funkcje kościelne

2 Tym. 3:8 Jak Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak też oni sprzeciwiają się prawdzie, ludzie o wypaczonym umyśle, odrzuceni jeśli chodzi o wiarę.

Jan 6:43 Wtedy Jezus im odpowiedział: Nie szemrajcie między sobą.

1 Kor. 10:10 Ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez niszczyciela.

Judy 1:16 Oni to zawsze szemrają, narzekają, postępują według swoich pożądliwości. Ich usta wypowiadają zuchwałe słowa i schlebiają ludziom dla korzyści.

Od strony pozytywnej oznacza to:

„Bądźcie w pokoju z osobami sprawującymi funkcje kościelne, o ile to możliwe!”.

Sformułowanie to pochodzi z ostatniego akapitu Wyznania Belgijskiego 31, zatytułowanego „pastorzy, starsi i diakoni”: W Konfesji Belgijskiej 31 czytamy

Ponadto, aby nie pogwałcić czy uchybić temu świętemu ustanowieniu Bożemu, stwierdzamy, że każdy powinien szanować pastorów wykładających Boże Słowo oraz starszych Kościoła ze względu na ich pracę, a także żyć z nimi w pokoju bez szemrania, sporów czy walk , o ile to tylko możliwe. [1]

(więcej…)

Kościół na miarę Ewangelii

Podstawa rozważania

Filip. 1:27-30 27. Tylko postępujcie jak przystoi na ewangelię Chrystusa, abym czy przyjdę i zobaczę was, czy nie przyjdę, słyszał o was, że trwacie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc o wiarę ewangelii; 28. I w niczym nie dając się zastraszyć przeciwnikom. Dla nich jest to dowód zguby, a dla was zbawienia, i to od Boga. 29. Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć; 30. Staczając tę samą walkę, którą widzieliście we mnie, i o której słyszycie, że teraz we mnie się toczy.

Filip. 2:1-4 1. Jeśli więc jest jakieś pocieszenie w Chrystusie, jeśli jakaś pociecha miłości, jeśli jakaś wspólnota Ducha, jeśli jakieś współczucie i miłosierdzie; 2. Dopełnijcie mojej radości, bądźcie tej samej myśli, mając tę samą miłość, będąc zgodni i jednomyślni; 3. Nie czyńcie nic z kłótliwości ani z próżnej chwały, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. 4. Niech każdy dba nie tylko o to, co jego, ale i o to, co innych.

Czego naucza nas Święty Tekst? O jedność postępowania, jedności teologicznej, jedność walki o wiarę. O tym, że strategią przeciwników jest zastraszenie. Również, że prowadzona przez Kościół walka o wiarę jest dowodem zguby przeciwników oraz dowodem zbawienia dla wierzących. Źródłem tego wszystkiego jest Bóg a koszt walki to cierpienie. Kościół zatem musi cierpieć w walce o jedność doktryny, praktyki i wiary, co wynika z analogii Pawła, prześladowanego aż do uwięzienia.

Stałość tej walki oparta jest o Boże dary: pocieszenie jedności w Chrystusie, pocieszenie w miłości, wspólnotę Ducha, współczucie i miłosierdzie, gdzie dopełnieniem radości jest uzyskana w ten sposób jedność w prawdzie i miłości.

Odejście od nakazu pańskiego prowadzi do kłótliwości, gdzie osobiste cele biorące górę w poszczególnych członkach kościoła instytucjonalnego niszczą duchowy Kościół. Jednak to zostaje zniwelowane przez praktyczny przejaw miłości w prawdzie: pokorę, uznanie autorytetów.

Zobaczmy jakie zagrożenia czyhają na Kościół, tak każdy w ogólności, ale i nasz, Reformowany Kościół Protestancki w szczególności. Mam tu na myśli konkretne trzy obszary, trzy niebezpieczne prądy mymyślowe, przez które bardzo poważnie zagrożony jest nasz Kościół: fundamentalizm, hiperkalwinizm i antynomianizm.

(więcej…)

Uwielbienie suwerennego Boga

Rys historyczny

Psalm 134:1-3

1. Pieśń stopni. Oto błogosławcie PANA, wszyscy słudzy PANA, którzy nocami stoicie w domu PANA.

2. Wznieście wasze ręce ku świątyni i błogosławcie PANA.

3. Niech cię błogosławi z Syjonu PAN, który stworzył niebo i ziemię.,

Jesteśmy w Psalmie 134. Ma on trzy wersety. Nazywa się to 5 stopni. Jest to już ostatni z Psalmów, który jest nazwany tą pieśniami stopni. Wszystko wskazuje na to, że został napisany przez Dawida

– albo gdy sprowadził arkę na Syjon, co opisuje Druga Księga Samuela

2 Sam. 6:17 Sprowadzili więc arkę PANA i ustawili ją na swoim miejscu w środku namiotu, który rozpiął dla niej Dawid. I Dawid złożył przed PANEM całopalenia i ofiary pojednawcze.

– albo też gdy policzył lewitów i wyznaczył im służbę, o czym czytamy w Pierwszej Kronik

1 Kronik 23:26 A Lewici już nie będą nosić przybytku ani wszelkich jego naczyń do jego obsługi.

I syryjski tytuł tego psalmu brzmi:”Psalm Dawida o kapłanach, których ustanowił, aby pełnili służbę pańską w nocy, lecz duchowo jest to pouczenie o życiu”. Aben Ezra, komentator żydowski łączy go z Psalmem poprzednim: Jak rosa Hermonu, która opada na góry Syjon; tam bowiem PAN daje błogosławieństwo i życie na wieki.(Psalm 133:3)

Rozważmy Psalm 134 stosując następujący podział:

1) Wezwanie do uwielbienia, werset 1a
2) Praktyka kultu, werset 1b
3) Forma kultu, werset 2
4) Błogosławieństwo, werset 3a
5) Bóg jako suweren werset 3b

Identyfikując obiekt, sposób i zakres uwielbienia, Psalm ten naucza nas właściwego oddawania chwały Bogu.

(więcej…)

Kościół jako Boża resztka

Niewielu wybranych

Rzym. 11:2-6

2. Bóg nie odrzucił swego ludu, który przedtem znał. Czyż nie wiecie, co Pismo mówi o Eliaszu? Jak się skarży przed Bogiem na Izraela:

3. Panie, pozabijali twoich proroków i zburzyli twoje ołtarze; tylko ja sam pozostałem i czyhają na moje życie.

4. Ale cóż mu odpowiada Bóg? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.

5. Tak i w obecnym czasie pozostała resztka według wybrania przez łaskę.

6. A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.

Jednym z największych problemów kościoła chrześcijańskiego jest jego powszechność. Ale myli się ten, kto twierdzi, że powszechność, o jakiej mowa, to wielonarodowy charakter ciała Chrystusa, który w dniu pięćdziesiątnicy przestał być hebrajski i stał się katolicki. Mówiąc o szkodliwej powszechności mamy na myśli raczej przymusowąodgórnie nakazaną lub społecznie wymuszoną konieczność członkostwa każdego człowieka w tym, czy innym kościele zwanym „chrześcijańskim”. Konieczną i nieuniknioną konsekwencją siłowego włączania do instytucji kościoła jest stale rosnąca w nim obecność nieodrodzonych „konwertytów” z całym ich bagażem społeczno-światopoglądowym. Jak zauważył Walerian Krasiński, już w IV i V wieku kościół, „chcąc szybko przyciągnąć pogan”, rozszerzył bramy tak szeroko, że pogaństwo niemal wypchnęło chrześcijaństwo z jego wnętrza.

Ten opłakany stan rzeczy, jak już powiedziałem, wynikał głównie z polityki kompromisu, za pomocą której przywódcy kościoła starali się pozyskać dla siebie jak najwięcej pogan, którzy w konsekwencji przyjmowali chrzest bez nawracania. Ten kompromis z pogaństwem często posuwał się do skrajności” [1] 

Historia pierwszego kościoła ukazuje nam konsekwencje masowego napływu „wiernych” jako wprowadzenie do instytucji kościoła kultów bałwochwalczych. W IV wieku, po 350 latach  od oczyszczenia świątyni przez Jezusa z korupcji religii, wśród „chrystianizowanych” przymusowo pogan

„… życie religijne w najistotniejszych sprawach nadal czerpało z podłoża dawnych wierzeń, których korzenie tonęły w pomroce dziejów… z kultu sił natury, konkretyzującego się w tradycyjnych świętach i rytuałach, często związanych z miejscami, gdzie ludzie doświadczali obecności sacrum  – górą, gajem, drzewem świętym czy świętym źródłem”. [2]

Gdy plewa zasadzają się na glebie domu Bożego, następuje duchowa degradacja. Odrzucenie doktryny stopniowo prowadzi całą instytucję do agnostycyzmu, sakralizmu i w ostateczności nawet ateizmu. „Z czasem takie osoby rezygnują ze wszelkiego publicznego kultu, a czyniąc to, zazwyczaj mają wypalone sumienie i popadają w rozwiązłość.” [3], zauważył Thomas Ridgley w swoim monumentalnym dziele „Body of Divinity” (Ciało Teologii). Swoje apogeum degradacja osiągnęła po edykcie Teodozjusza z 380 roku, wtedy to rozpoczął się proces konstytucji herezji rzymskiego katolicyzmu, na co decydujący wpływ miały:

  • masowe i powierzchowne konwersje pogan,
    .
  • łączenie praktyk pogańskich z chrześcijańskimi,
    .
  • oraz instytucjonalny kompromisu kościoła z dawnymi kultami.

Owoce rzymskiego katolicyzmu możemy obserwować dziś na własne oczy. Nominalnie Polska jawi się jako kraj katolicki. Ale zdecydowana większość katolików określa się jako „wierzący ale nie praktykujący”. To, w co wierzą owi niepraktykujący katolicy, w pobożnym chrześcijaninie budzi trwogę. Nie wierzą w Boga. Wierzą w ewolucję. Nie wierzą w stworzenie. Wierzą w wielki wybuch. Wierzą w materialne powodzenie, w sukces w zawodowy, w socjalizm, w marksizm, komunizm. Ale aby uspokoić sumienie ciągle są nominalnymi członkami swojego kościoła, służąc opasłym pasterzom mamony. Ot, chociażby gdy ksiądz przychodzi po kolędzie. Albo gdy trzeba wziąć ślub, pogrzebać zmarłego.

Upadek kościoła powszechnego pierwszych wieków w odmęty ateizmu, sakralizmu i modernizmu rzymskiego katolicyzmu nie jest odizolowanym przypadkiem. W każdym wieku duchowy Kościół, wybrana resztka zmagała się w walce o przetrwanie z kościołem cielesnym. I w każdym wieku zdawała się przegrywać tę walkę.

(więcej…)

Rózga na gnuśnego pastora

Przedmowa

Kol. 4:17

16. A gdy ten list zostanie u was przeczytany, dopilnujcie, aby przeczytano go także w kościele w Laodycei, a wy abyście przeczytali ten z Laodycei.

17. Powiedzcie też Archipowi: Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą przyjąłeś w Panu.

18. Pozdrowienie moją, Pawła, ręką. Pamiętajcie o moich więzach. Łaska niech będzie z wami. Amen.

Kiedy dzięki oświeceniu Ducha Świętego zrozumieliśmy błogosławioną rolę natchnionego, spisanego Słowa Bożego jako jedynego źródła prawdy, gdy pojęliśmy, że jest ono mieczem i tarczą oraz fundamentem Kościoła Jezusa Chrystusa, kiedy rozważyliśmy jak potężną moc posiada żywe Słowo Boga w kruszeniu diabelskich warowni i obnażaniu teologicznych podstępów, kiedy objęliśmy jego cudowne działanie w odbudowie doktrynalnych murów Kościoła, nadszedł czas na wyjaśnienie, że miecz i tarcza oraz trzymając się ilustracji, szpachle i kielnie nie działają same, nie działają w próżni. Choć są jedynymi dostępnymi środkami, muszą być używane przez kogoś.

To użycie Słowa Bożego, głoszenie prawdy Ewangelii przeciw grzechowi i herezji, jest najważniejszą posługą w historii całego świata. Świat w formie jaką znamy istnieje tylko ze względu na wybranych, których Bóg gromadzi w historii w świętym Kościele a Kościół budowany jest na fundamencie Słowa. Od czasów apostolskich, a nawet jeśli zaczerpnąć z historii, od Mojżesza i Adama, zawsze będą istnieli potępieni Demasowie, Korahowie, Balaamowie i Kainowie (Judy 1:11; 2 Tym. 4:10), jawnie lub podstępnie sprowadzający kontrowersje (2 Piotra 2:1; Judy 1:4; 2 Tym. 3:9) w ziemskie bramy „świętego Jeruzalem”, matki nas wszystkich (Gal. 4:26; Hebr. 12:22).

Bóg często używa ludzi ze świata testując kościół przez kontrowersje. Kontrowersje nie są tragedią kościoła, lecz, jak zauważają teolodzy stojący w pierwszej linii frontów współczesnych bitew, są

„…koniecznymi, choć bolesnymi, zmaganiami żywych kościołów, niedawno przywróconych do życia z duchowej śmierci Arminianizmu i modernizmu, dojrzewających i rozwijających się w „poznaniu Syna Bożego”.(Efez. 4:13)  [1]

Archip, o którym wspomina werset 17, został napomniany a napomnienie było konieczne z powodu zaniedbania najważniejszej na tym świecie posługi.

(więcej…)

Urząd diakona

Zaniedbany urząd

1 Tym. 3:8-13

8. Diakoni także mają być poważni, niedwulicowi, nienadużywający wina, niełakomi na brudny zysk;

9. Zachowujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu.

10. I niech będą najpierw wypróbowani, a potem niech służą, jeśli są nienaganni.

11. Ich żony także niech będą poważne, nierzucające oszczerstw, trzeźwe, wierne we wszystkim.

12. Diakoni niech będą mężami jednej żony, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami.

13. Ci bowiem, którzy dobrze pełnią służbę, zyskują sobie zaszczytny stopień i wielką śmiałość w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie.

Wydaje się, że mężczyźni całkiem dobrze czują się jako starsi, ale są mniej zadowoleni z bycia diakonami, jakby ta funkcja była niższego rzędu. Stąd urząd diakona jest jednym z najbardziej zaniedbywanych urzędów w kościele Jezusa Chrystusa. Wiele kościołów nie ma diakonów, a jeśli już, to nie pełnią oni swojej biblijnej funkcji. W większości kościołów, w których są diakoni, pełnią oni obowiązki starszych, zarządzając kościołem lub głosząc Słowo Boże zza kazalnicy. W innych przypadkach zajmują się jedynie sprawami finansowymi kościoła, do czego nie jest wymagana ordynacja.

Urząd diakona istnieje dzięki dziełu Chrystusa w imieniu Jego Oblubienicy. Diakoni zatem wykonują dzieło Chrystusa w Kościele tak samo jak starsi, różniąc się jedynie rolą i odpowiedzialnością. Niemniej jednak ich praca jest tak samo ważna. W Prezbiteriańskiej formie rządu Kościoła czytamy:

Pismo Święte wyróżnia diakonów jako odrębnych urzędników w kościele.Których urząd jest wieczysty. Do którego urzędu nie należy głoszenie słowa Bożego ani udzielanie  sakramentów, ale szczególna troska o zaspokajanie potrzeb ubogich [1]

Apostołowie powołali pierwszych diakonów aby swobodnie mogli oddać się modlitwie i posłudze słowa (Dzieje 6:4) zza kazalnic, co po ustaniu urzędu apostolskiego przejęli na siebie pasterze-nauczyciele.

Aby zrozumieć urząd diakona, należy sięgnąć do Dziejów Apostolskich 6, gdzie opowiedziano historię pierwszych diakonów.

(więcej…)

Grecki spójnik wyjaśniający a Izrael Boży

Przyczynek

Gal. 6:16 A na tych wszystkich, którzy będą postępować według tej zasady, niech przyjdzie pokój i miłosierdzie, (καὶ kaito jest na Izraela Bożego.

Ponieważ wielu fanatycznie oddanych herezji dyspensacjonalizmu „interpretatorów” Pisma upatruje się w tekście do Galacjan rozróżnienia między Kościołem a Bożym Izraelem (czasem traktując ten ostatni jako wszystkich Hebrajczyków z ciała, czasem zaś jako odrodzonych Hebrajczyków) koniecznym jest wyjaśnienie prawidłowego użycia spójnika (καὶ kai) w tym fragmencie.

W gramatyce i badaniach nad greką „spójnik wyjaśniający” (czasami nazywany partykułą  egzegetyczną, wyjaśniającą,rozwijającą) to spójnik lub partykuła wprowadzająca dalsze wyjaśnienie, objaśnienie lub rozwinięcie czegoś, co zostało już powiedziane. Często funkcjonuje jak w języku polskim

  • „mianowicie”,
  • „to znaczy”,
  • „to jest”,
  • „widzisz”„
  • „na przykład” 

Na przykład w książce Goodell’s School Grammar czytamy:

„Często obiecana narracja lub wyjaśnienie jest wprowadzane przez „gar” używane jako słowo wyjaśniające. Najbliższym angielskim [i polskim] odpowiednikiem jest „mianowicie”; czasami możemy przetłumaczyć na przykład przez, to znaczy; ale częściej w takich przypadkach angielski nie ma słowa wprowadzającego”. [1]

W greckich słownikach i notatkach składniowych jest używana do scharakteryzowania zdań lub fraz, które dodatkowo wyjaśniają lub powtarzają poprzednią myśl. Do typowych greckich spójników używanych w tej funkcji zalicza się

  • γάρ gar (bowiem) w pewnych kontekstach,
  • εἰ ej (jeśli) po czasownikach wyrażających emocje w niektórych klasyfikacjach funkcji spójnikowych.
  • δέ de (znowu)
  • καί kai (i)

Ten ostatni będzie tematem dalszego rozważania.

(więcej…)

Urząd wierzącego a Pięćdziesiątnica

Wierzący sprawuje urząd!

Dzieje 2:1-4

1. A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli jednomyślnie na tym samym miejscu.

2. Nagle powstał odgłos z nieba, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i wypełnił cały dom, w którym siedzieli.

3. Ukazały się im rozdzielone języki jakby z ognia, które spoczęły na każdym z nich.

4. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić zagranicznymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

Wyrażenie urząd wierzącego nie występuje w Piśmie Świętym. Nie pojawia się również w naszych Wyznaniach Wiary Reformowanej. I prawdopodobnie, myśląc o urzędach w kościele, skłonni jesteśmy od razu pomyśleć o urzędach pastora, starszego i diakona. Być może potrzeba nawet przypomnienia, abyśmy uświadomili sobie fakt istnienia urzędu wierzącego i fakt, że wszyscy wierzący sprawują urząd.

Niezależnie od przyczyny tego stanu rzeczy i czy wynika to z faktu, że w dzisiejszym kościele brakuje wiedzy i świadomości na ten temat, faktem jest, że wierzący pełnią potrójny urząd:

1) Proroka
2) Kapłana
3) Króla

Co więcej, powinni być tego w pełni świadomi. W przeciwnym razie mogłoby to przynieść szkodę kościołowi w świecie.

(więcej…)

Urząd wierzącego

Zapomniany urząd

1 Piotra 2:9 Lecz wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości;

Doktryna o urzędzie wierzącego nie jest nowością ani innowacją wynikającą z gorliwości mediów społecznościowych, lecz prawdą biblijną, przywróconą do światła w okresie Reformacji i wyznaną w historycznych konfesjach wiary Kościoła. To prawda, że biblijna wiara Reformowana od zawsze kładzie bardzo silny nacisk na szczególne urzędy w kościele. Według Słowa Bożego istnieją urzędy diakona i starszego, wśród starszych funkcjonalnie wyróżnić możemy także pastorów-nauczycieli. W instytucji kościoła powinni zatem znaleźć się

Ale wiara Reformowana równie mocno kładzie nacisk na obecność w kościele urzędu wierzącego. Każde dziecko Chrystusa, dziecko Reformacji powinno sprawować swój urząd wierzącego, urząd akcentowany przez Marcina Lutra w walce z papistami.

Przywrócenie kościołowi urzędu wierzącego było śmiertelnym ciosem dla papieskiej hierarchii. Mamy nadzieję, że stanie się śmiertelnym ciosem dla zarządzanego przez silnorękich tyranów neo-ewangelikalizmu.

(więcej…)

Reformacja, zasada regulatywna a współczesny kościół

Recepta Kalwina dla współczesnego Kościoła

1 Kor. 14:40 Wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku.

Dzisiejszy kościół reformowany uznaje Jana Kalwina za jednego z naszych wielkich duchowych poprzedników i uznaje jego oddanie czystości w kościele, a tak zwani „kalwiniści” popierają jego idee dotyczące predestynacji i suwerenności Boga.

Ci sami „kalwiniści” jednak wzbraniają się przed pomysłem usunięcia wszelkich instrumentów z nabożeństw i w wielu przypadkach nie zdają sobie sprawy, że Kalwin potępiał ich używanie. Powszechny styl nabożeństw w dzisiejszych kościołach często odbiega od tego, co uważano za czyste nabożeństwo Reformowane ustanowione bezpośrednio po Reformacji.

Omówmy jak wygląda nabożeństwo w dzisiejszych kościołach i co pisma Kalwina mają do powiedzenia na ten temat.

(więcej…)

Wieczerza Pańska: historia upadku i odnowienia doktryny

Podstawa kontrowersji

Mat. 26:26-28 

26. A gdy jedli, Jezus wziął chleb, pobłogosławił, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało.

27. Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy;

28. To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów.

Jednym z najpoważniejszych błędów, jakie rozwinęły się w późnym średniowieczu, było przekonanie, że chleb i wino w Eucharystii były dosłownie ciałem i krwią Chrystusa.

Bardzo wcześnie w rozwoju dogmatu chrześcijańskiego, uczestnictwo w Stole Pańskim stało się szczególnie znaczące. Łatwo zrozumieć dlaczego, ponieważ to właśnie odróżniało chrześcijan od Żydów czczących Boga w synagodze.

(więcej…)

Schizma a sprawiedliwa separacja od denominacji

Grzech bezprawnego podziału

1 Kor. 1:10 Proszę więc was, bracia, przez imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy to samo mówili i żeby nie było wśród was rozłamów, ale abyście byli zespoleni jednakowym umysłem i jednakowym zdaniem.

Schizma nie jest zwykłą niezgodą ani po prostu odejściem — jest ciężkim grzechem bezprawnego rozdarcia ciała Chrystusa, Jego ukochanej oblubienicy. Pismo Święte potępia to w najmocniejszych słowach.

Rzym. 16:17 A proszę was, bracia, abyście wypatrywali tych, którzy powodują rozłamy i zgorszenia przeciwko tej nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich.

Grzech schizmy nie jest zmiękczony z czasem. Często jest osądzany przez Boga poprzez dalszą schizmę. Kiedy ten duch się zakorzeni, mnoży podział za podziałem, ponieważ duma, bunt i podejrzliwość narastają bez kontroli.

(więcej…)

Kościół Laodycei: wzlot, upadek i próba restytucji, część 2

Rozwój kościoła

Kol. 4:15

14. Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.

15. Pozdrówcie braci w Laodycei i Nimfasa oraz kościół, który jest w jego domu.

16. A gdy ten list zostanie u was przeczytany, dopilnujcie, aby przeczytano go także w kościele w Laodycei, a wy abyście przeczytali ten z Laodycei.

Teraz kiedy zrozumieliśmy, jak ważną rolę odgrywał kościół w Laodycei, jakie przeżywał problemy i z czym się zmagał, zastanówmy się nad samą istotą kościoła. Jest to ważna kwestia, ponieważ na przestrzeni wieków narosło wokół niej wiele kontrowersji.
.

(więcej…)

Kościół Laodycei: wzlot, upadek i próba restytucji, część 1

Wprowadzenie

Kol. 4:15

14. Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.

15. Pozdrówcie braci w Laodycei i Nimfasa oraz kościół, który jest w jego domu.

16. A gdy ten list zostanie u was przeczytany, dopilnujcie, aby przeczytano go także w kościele w Laodycei, a wy abyście przeczytali ten z Laodycei.

Pamiętając o najbliższym kontekście, czyli Łukaszu, umiłowanym lekarzu i wypróbowanym współpracowniku Pawła oraz o ukrytym odstępcy Demasie, rozważymy ostatnie z serii pozdrowień słanych wprost z serca misji apostolskiej do kościołów we Frygii, rzymskiej prowincji w Azji Mniejszej. Tym razem to Laodycea znajdzie się w centrum naszego zainteresowania. Werset 15 przemawia do nas w kilku istotnych obszarach.

Po pierwsze porusza zagadnienie chrześcijańskich pozdrowień, które wykraczają poza lokalne zgromadzenie, kierując nasze myśli względem duchowego aspektu Kościoła.

Po drugie ukazuje nam doktrynę kościoła nowej dyspensacji, w czasach jego rozwoju jako instytucji, który należy rozważyć w negatywnym kontekście odejścia od pierwotnej formy zarządzania oraz próby nadużycia tekstu przez współczesnych, liberalnych i sfeminizowanych teologów.

Po trzecie wskazuje na siostrzany względem Kolosów kościół w Laodycei, miejsca odstępstwa pod koniec I wieku, określonego przez tekst Objawienia, ale i próby restytucji wiary, na co wskazuje historia, w szczególności Synod, jaki miał miejsce w Laodycei w IV wieku.

To wszystko omówimy zbliżając się wielkimi krokami do koncepcji kanononizacji Nowego Testamentu, procesu pierwotnej cyrkulacji, a następnie rozpoznania natchnionych Pism.

(więcej…)