Chrystusowe użycie logiki

Mat. 6:24-31

24. Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo jednego będzie się trzymał, a drugim pogardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.

25. Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie?

26. Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichlerzy, a jednak wasz Ojciec niebieski żywi je. Czy wy nie jesteście o wiele cenniejsi niż one?

27. I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć?

28. A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą.

29. A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich.

30. Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

31. Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy?

W dzisiejszym rozważaniu zastosowania logiki w hermeneutyce zwrócimy nasze oczy na słowa Jezusa Chrystusa w 6 rozdziale Ewangelii Mateusza. Zbadamy użycie logiki przez Syna Bożego w wersetach 24-31.

Ten praktyczny przykład jest szczególnie istotny w zwalczaniu herezji zielonoświątkowstwa. „Hermeneutyka” tego ruchu porzuca użycie logiki w analizie, stawiając w jej miejsce osobisty emocjonalizm i doświadczenie. Ponieważ sednem interpretacji jest osobiste przeżycie i rzekome objawienie Ducha Świętego, przy jednoczesnym zanegowaniu zasad racjonalnego myślenia, koniecznym rezultatem jest błąd i zniekształcenie znaczenia.


Zielonoświątkowa deformacja znaczenia

Hermeneutyka zielonoświątkowa jest  eksperymentalna i empiryczna,  zarówno na poziomie założeń, jak i weryfikacji. Większość zielonoświątkowców dewaluuje racjonalne formy poznania. Pierre Louis le Roux, ważny południowoafrykański przywódca zielonoświątkowców z drugiego pokolenia ruchu, wyraził werbalnie punkt widzenia wielu z nich:

Możemy powiedzieć: »Wiem, że to prawda; nie tylko dlatego, że jest to napisane w Biblii, ale potwierdza to moje własne doświadczenie”[1] 

Zatem dopóki doświadczenie tego nie potwierdzi, każdy tekst Pisma pozostaje bez znaczenia (co jest praktyczną neoortodoksją). A ponieważ każdy zielonoświątkowiec posiada inne doświadczenia, konsekwentnym wnioskiem jest nadanie różnego znaczenia każdemu poszczególnemu tekstowi Pisma w zależności od osoby, która go czyta.

  • dla jednych będzie on znaczył to
    .
  • dla drugich tamto
    .
  • ale nigdy coś konkretnie

Teraz stosując zielonoświątkową „hermeneutykę” do tekstu Mateusza poszukiwania znaczenia musielibyśmy rozpocząć od osobistego doświadczenia i następnie zastosować te doświadczenia w analizie tekstu. Zielonoświątkowy interpretator musi na wstępie zadać serię pytań:

– czy moje życie spełnia moje oczekiwania?
– czy na wszystko mam pieniądze?
– czy mam gdzie mieszkać?
– czy posiadam stroje piękne jak szaty Salomona?
– czy mam pokarm bez pracy?
– czy w związku z tym wszystkim zauważam w swoim życiu Bożą troskę?

Uczciwa odpowiedź na powyższe (poza nielicznymi wyjątkami) to nie. Rzeczywistość chrześcijańska często odbiega od standardu oferowanego przez Ruch Słowa Wiary (w myśl zasady „nazwij to i posiądź to”) Chrześcijanie często cierpią biedę, prześladowania, są okradani, jedzą potrawy niskiej jakości a nawet są zmuszeni mieszkać w niekomfortowych warunkach, niektórzy nawet pozbawieni są i tego. Doświadczenie przeciętnego zielonoświątkowca wymusza interpretację czytanego fragmentu:

Ponieważ w moim osobistym życiu nie mam tego wszystkiego,  Bóg nie jest suwerennym Panem

I rzeczywiście większość tych ludzi za suwerena uznaje nie Boga ale szatana. I być może wielu z nich przekonuje się w duchu do służenia mamonie. Doświadczenie stosowane jako miara prawdy doprowadza do duchowej ruiny, nigdy do zbudowania.

Duch Święty nie działa w ten sposób. Używanie doświadczenia jako osobistego filtru interpretacyjnego zostaje skutecznie usunięte przez użycie logiki, czemu mocno sprzeciwiają się „cudownie duchem obdarowani”. Tak, jakby Duch Święty nie zapisał nic logicznego na kartach Biblii.
.


Analiza tekstu

Znajdziemy teraz prawidłowe znaczenie fragmentu Mateusza 6 wykazując jednocześnie, że alegacje opierających się na emocjach i projekcjach własnych serc fanatyków przeciw używaniu logiki w hermeneutyce są bezpodstawne. Chrystus w swoich wypowiedziach stosował logiczne wnioskowanie, co oznacza, że logika nie tylko ma zastosowanie ale jest niezbędna w egzegezie Słowa Bożego.
.

Twierdzenie Chrystusa

Mat. 6:24 Nikt nie może dwom panom (κυρίοις kyriois) służyć (δουλεύειν  douleueien), gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo jednego będzie się trzymał, a drugim pogardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.

Na wstępie Chrystus stawia tezę: nie można dwom panom służyć. Prezentuje argument oparty o znaczenie słowa „pan” (κύριος kyrios). Nie można zrozumieć znaczenia tego fragmentu bez zrozumienia znaczenia słowa „pan”. Koresponduje z tym słowem czasownik δουλεύω douleuo, pochodna rzeczownika δοῦλος doulos niewolnik, sługa. Twierdzenie Chrystusa tworzy dychotomiczny podział zgodnie z logiczną zasadą wyłączonego środka, przypomnijmy ją

Zasada wyłączonego środka (ani a ani nie a, a ≠ a ≠ nie a; zarówno a jak i nie a, a = a = nie a) – oznacza to, że coś jest albo nie jest, nie ma środka, nie ma odcieni szarości. Nie ma nic pomiędzy daną rzeczą a tym, czym dana rzecz nie jest. Nie ma środka, gdzie dana rzecz może być lub może nie być – pies nie może być czymś pomiędzy psem i nie psem. [2]

Aplikując zasadę wyłączonego środka twierdzenie ustanawia dwie grupy ludzi:

  • ci, którzy służą Bogu
    .
  • ci, którzy służą wszystkiemu innemu ale nie Bogu

Nie ma trzeciej grupy, to podział rozłączny,  nie można być częściowo sługą Boga i częściowo sługą innych rzeczy. Aby wyjaśnić prawdziwość twierdzenia w dalszych wersetach Chrystus przedstawia serię logicznych argumentów definiujących rzeczywiste znaczenie słowa Pan
.


Pytania retoryczne

Mat. 6:25 Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie?

Pierwszym argumentem jest retoryczne pytanie, tj. takie, na które nie oczekuje odpowiedzi. To pytanie jest ekwiwalentem twierdzenia: Retoryczne pytanie, ekwiwalent twierdzenia: Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie? posiada swoje znaczenie:

  • życie to coś więcej niż pokarm
    .
  • ciało to coś więcej niż ubranie

Użyty środek logiczny: Twierdzenie zostało sformułowane jako pytanie retoryczne dla zastosowania go w retorycznym celu. Chrystus i Biblia używają środków retorycznych narzędzi stosowanych dla przykucia uwagi, sprowokowania do myślenia i udowodnienia czegoś. Tak więc Chrystus stosował pytania retoryczne jako ekwiwalent twierdzenia.
..


Argumentum a fortiori

Mat. 6:26 Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichlerzy, a jednak wasz Ojciec niebieski żywi je. Czy wy nie jesteście o wiele cenniejsi niż one?

Kolejny argument znajdziemy w wersetach 25 ale i w 26. Chrystus zadając kolejne pytanie retoryczne stosuje argumentum a fortiori. Znaczeniem tego pytania jest twierdzenie: jesteście o wiele cenniejsi niż ptaki (co ma implikacje dla ekoszaleńców, którzy dowodzą czegoś odwrotnego).

Argumentem twierdzenia pytania retorycznego jest:

  • Bóg troszczy się o ptaki
    ,
  • jesteście o wiele cenniejsi od ptaków
    .
  • Bóg troszczy się o was o wiele bardziej niż o ptaki

Konkluzja wersetu 26 brzmi: nie martwcie się o nic. Ani o ubrania, a ni o dach nad głową.

Użyty środek: Argumentum a fortiori oznacza po łacinie „z mocniejszego argumentu” i jest to zwrot używany do podkreślenia, że skoro coś jest prawdziwe dla jednego przypadku, to tym bardziej musi być prawdziwe dla innego, bardziej oczywistego lub mocniejszego przypadku. W praktyce jest to rodzaj wnioskowania, które można streścić jako „skoro coś jest prawdą dla słabszego, tym bardziej jest dla silniejszego”.
.


Wnioskowanie

Dalej następuje wzmocnienie twierdzenia kolejnymi przesłankami. Pytanie retoryczne wersetu 27 to twierdzenie: nikt nie może dodać sobie wzrostu poprzez zamartwianie się. To znaczy, że życie w trosce nic nie zmienia.

Mat. 6:27-29 27. I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? 28. A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. 29. A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich.

W wersecie 30 zauważamy ponowne użycie argumentum a fortiori, będącego przesłanką do konkluzji wersetu 31.

Mat. 6:30 Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

  • mniejszy argument: Bóg troszczy się w wielkim stopniu o rzeczy ulotne jak trawa
    .
  • większy argument: Bóg tym bardziej troszczy się o swój lud

Na podstawie serii twierdzeń pytań retorycznych i argumentum a fortiori Chrystus wyciąga wniosek: dlatego nie martwcie się o rzeczy istotne dla ciała – jak jedzenie, picie, ubranie.

Mat. 6:31-34 31. Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy? 32. Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33. Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane. 34. Dlatego nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszczy o swoje potrzeby. Dosyć ma dzień swego utrapienia.

Wniosek: ponieważ Bóg troszczy się o kościół bardziej niż o resztę stworzenia (seria argumentów a fortiori), lud Boży nie powinien troszczyć się o to wszystko, co zapewnia Bóg w swojej suwerennej opatrzności. Powinien koncentrować się na tym, co istotne: pracy dla królestwa Bożego. Ponieważ każdy dzień przynosi utrapienia, nie powinniśmy spodziewać się bogactw i luksusów, raczej z pokorą powinniśmy przyjmować wszystko, w co zaopatruje nas Bóg. Poszukiwanie Bożego królestwa powinno odbywać się niezależnie od stopnia zaopatrzenia.

Użyty środek: dedukcja polegająca na wyprowadzaniu logicznych wniosków z założeń wynikających z argumentów a fortiori (od mniejszego do większego). W rozumowaniu użyto dedukcji od ogółu do szczegółu (ponieważ Bóg troszczy się o cały świat, tym bardziej troszczy się o Kościół). Jest to zatem wnioskowanie niezawodne ponieważ wszystkie przesłanki we wnioskowaniu są prawdziwe.
.


Konieczna inferencja

Każde słowo Chrystusa, jest Słowem Boga a zatem ma znaczenie aksjomatyczne.

Jan 8:28 …a nie czynię nic sam od siebie, ale mówię to, czego mnie nauczył mój Ojciec.

Przypomnijmy, aksjomat – czyli pierwsza zasada, w logice to twierdzenie (założenie), które przyjmuje się bez dowodu w systemie dedukcyjnym.

Aksjomatyczne wypowiedzi Chrystusa utworzyły serię argumentów, czyli twierdzeń i rozumowań użytych w celu poparcia i udowodnienia konkluzji,  Chrystus w serii przesłanek przedstawił dowód wykazujący poprawności twierdzenia i utworzył teoremat. Teoremat wydedukowany został z aksjomatu Słowa Bożego na podstawie przesłanek. 

W ostateczności argumenty doprowadziły nas do koniecznej inferencji. Konieczny wniosek – konkluzja która musi być prawdziwa, ponieważ przesłanki na których jest oparta, muszą być przez nas uznane za prawdziwe, gdyż wynikając z aksjomatu Bożego Słowa. Bóg jest całkowicie suwerennym Panem dlatego należy odważnie i z ufnością służyć tylko Bogu niezależnie od okoliczności w jakich chrześcijanin się znajduje. W bogactwie, w biedzie, w głodzie i sytości, w obfitości i skromności. Podejmowanie się nawet najtrudniejszych wyzwań nie jest trudne dla chrześcijanina, ponieważ po pierwsze zna on koszt, jaki musi ponieść oraz wie, że Pan, jedyny, któremu służy, troszczy się o niego bardziej niż o ptaki, kwiaty i ubrania Salomona i nie da mu więcej utrapień, niż może on znieść. Sługą Pana jest zatem ten, kto w Panu Bogu pokłada całą ufność.

Tego naucza nas także Paweł:

Filip. 4:5-8 5. Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan jest blisko. 6. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. 7. A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. 8. W końcu, bracia, co prawdziwe, co uczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, jeśli jest jakaś cnota i jakaś chwała – o tym myślcie.

I zaraz dodaje:

Filip. 4:11-13 11. Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. 12. Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: umiem być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek. 13. Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia.

Słowo Boże jest całkowicie logiczne i konsekwentnie spójne w doktrynie.

Przypisy

[1] Cytowane w Marius Nel, Attemptin to define a Pentecostal hermeneutics, źróło
[2] Wprowadzenie do fundamentalnych praw logiki,  źródło

Na podstawie źródło 

Nauczanie wygłoszone dnia 09.11.2025


Zobacz w temacie