Wykład z 1984 roku

Obj. 21:8 Ale bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy będą mieli udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To jest druga śmierć.

Cieszę się, że mogę dziś wieczorem mówić do Państwa o sprawie, która dotyczy nas wszystkich – o mordowaniu milionów dzieci każdego roku. Około 1,6 miliona amerykańskich niemowląt zostanie zamordowanych w tym roku przez swoje matki i lekarzy. W 1984 roku aborcja będzie cztery razy więcej Amerykanów niż rak; dziesięć razy więcej zginie z powodu aborcji niż udaru; a czternaście razy więcej zginie z powodu aborcji niż z powodu zapalenia płuc i chorób płuc.

Kiedy porównamy liczbę zgonów z powodu aborcji z liczbą zgonów z przyczyn pozamedycznych w Stanach Zjednoczonych, statystyki dotyczące aborcji stają się jeszcze bardziej przerażające. W tym roku na autostradach zginie czterdzieści cztery tysiące Amerykanów; trzydzieści sześć razy więcej umrze w szpitalach i klinikach aborcyjnych. Szacuje się, że w 1984 roku zamordowanych zostanie 25 000 dorosłych i dzieci; sześćdziesiąt cztery razy więcej nienarodzonych dzieci. Liczba zgonów z wszystkich przyczyn oprócz aborcji w 1984 roku wyniesie prawie dwa miliony. Jeśli uwzględnimy zgony spowodowane aborcją, liczba ta prawie się podwaja do 3,6 miliona.

Być może pewna perspektywa historyczna pozwoliłaby nam lepiej zrozumieć, jak popularna stała się ta forma morderstwa. W ciągu 210 lat historii naszego kraju, od 1775 do 1984 roku, 1,2 miliona Amerykanów zginęło w dziewięciu wojnach; 1,2 miliona amerykańskich dzieci umiera co dziewięć miesięcy, 4 400 dziennie, 183 na godzinę. W tym październiku więcej Amerykanów zginie w wyniku aborcji niż podczas I wojny światowej.

Eksperci na całym świecie twierdzą, że każdego roku popełnia się od 30 do 55 milionów drobnych morderstw. Sam Związek Radziecki i jego rząd mordują 12 milionów nienarodzonych dzieci rocznie. Używając najbardziej ostrożnych szacunków liczby aborcji na świecie, od II wojny światowej zamordowano miliard nienarodzonych dzieci.

W porównaniu z tymi faktami, okrucieństwa popełnione przez nazistów, a nawet te popełnione przez światowy ruch komunistyczny, wydają się stosunkowo niewielkie. Szacuje się, że liczba ofiar nazizmu wynosi 15 milionów, w tym sześć milionów Żydów; liczba ofiar komunizmu od 1917 roku szacowana jest na 125 milionów. Jednak liczba aborcji na świecie od 1945 roku przekracza te łączne liczby siedmiokrotnie.

Ale liczba aborcji to tylko część problemu. Eksperymenty na żywych niemowlętach są powszechnie praktykowane; niektóre z naszych szpitali klinicznych powtórzyły najgorsze horrory nazizmu z czasów II wojny światowej. W 1971 roku lekarze w Yale-New Haven Medical Center przeprowadzili sekcję chłopca bez znieczulenia. 15 kwietnia 1973 roku „The Washington Post” doniósł, że dr Gerald Gaull, szef pediatrii w Instytucie Badań Podstawowych nad Upośledzeniem Umysłowym Stanu Nowy Jork,

wstrzykiwał radioaktywne substancje chemiczne do pępowiny płodów… Kiedy serce jeszcze biło, usuwał im mózgi, płuca, wątrobę i nerki w celu przeprowadzenia badań”

Nasze naukowe kapłaństwo składa ludzkie ofiary wielkiemu bogu Nauki na skalę tak ohydną i krwawą, że starożytne praktyki pogan wydają się bardziej humanitarne. XX wiek jest najkrwawszym stuleciem w udokumentowanej historii ludzkości. Żaden okres w historii nie jest bardziej naznaczony wojną, totalitaryzmem i masowymi mordami. Jako chrześcijanie musimy się dowiedzieć, jak do tego doszło i jak można temu zapobiec.
.


Tło teologiczne

Przysłów 18:2 Głupi nie ma upodobania w rozumie, lecz w tym, co serce mu objawia.

Aby poprawnie odpowiedzieć na te pytania, musimy zapoznać się z najnowszą historią filozofii i teologii. Niesławne orzeczenia Sądu Najwyższego z 1973 roku w sprawie aborcji nie zostały podjęte w próżni; sposób myślenia współczesnych teologów i filozofów sprawił, że decyzja ta była niemal przewidywalna. Jeśli wsłuchamy się w hasła matek i lekarzy, którzy zamordowali dzieci, i przeczytamy orzeczenia Sądu Najwyższego w tej sprawie, usłyszymy echa filozofów, którzy pisali swoje książki sto lub więcej lat temu.

W latach 70. Linda Bird Francke przeprowadziła wywiady z dziesiątkami kobiet, które dokonały aborcji. Charakterystycznym wątkiem przewijającym się przez te wywiady jest użycie słów „czuć” i „uczucia”.

Jedna kobieta stwierdziła:

„Nigdy nie czułam, że robimy coś nieludzkiego”.

Inna powiedziała:

„Nigdy nie czułam nic w związku z płodem”.

Jeszcze inne stwierdziły:

„Nie miałam żadnego poczucia winy”.

„Tak naprawdę nie myślałam o tym jak o dziecku”.

„Niczym się nie różni od rośliny, wiesz”.

„Myślałam tylko o sobie” .

„W końcu o wiele łatwiej nie myśleć o płodzie… Świat byłby o wiele lepszy, gdyby było na nim mniej dzieci”.

„Naprawdę nie mam silnego przekonania, że ​​kiedy kobieta jest w pierwszej ciąży, istnieje w jej wnętrzu jakaś realność „ludzkiego dziecka”. Myślę, że ona to urzeczywistnia, jeśli tak zechce”.

Posłuchaj uważnie, a usłyszysz idee

Karola Darwina:

„Niczym się nie różni od rośliny, wiesz”

Zygmunta Freuda:

„Nie miałem poczucia winy”

Wielebnego Thomasa Malthusa:

„Świat byłby o wiele lepszy, gdyby było na nim mniej dzieci”

i Jeana-Paula Sartre’a:

„Myślę, że ona to urzeczywistnia, jeśli tak zechce”.

Wiele z tych matek kierowało się uczuciami, a nie racjonalnym myśleniem. To wynik tego, że nauczono je,że

  • życie jest głębsze niż logika
    .
  • życie jest zielone, a teoria szara
    .
  • serce ma swoje racje, o których rozum nic nie wie
    .
  • doświadczenie, zwłaszcza emocjonalne, jest lepszym przewodnikiem niż myśl.

Wszystkie te pojęcia można wywieść od różnych filozofów i szkół filozoficznych: od Jeana-Paula Sartre’a, egzystencjalisty, od Friedricha Schleiermachera i Sørena Kierkegaarda, twórców nowożytnej religii, od Friedricha Nietzschego i Johna Deweya.

Wszystkich tych filozofów i filozofie łączy jedno: bezgraniczna pogarda dla chrześcijaństwa. Odrobina tej pogardy widoczna jest w słowach kobiety, która zamordowała swoje dziecko:

„Nie chodziło o moralność. Nie mieliśmy wątpliwości, że to niemoralne, że zabijamy płód, ani o żadną z tych mitologii”.

Pojęcia moralności i morderstwa są odrzucane jako mitologia. W końcu, jeśli Bóg Starego Testamentu jest mitem, to Dziesięć Przykazań to nic więcej niż żydowskie tabu plemienne, które my, dzięki Freudowi, przekroczyliśmy. To nie przypadek, ale przykład, który powinien nas śmiertelnie przerazić, że naród, który najpierw rozwinął wyższą krytykę Biblii, a następnie uległ wpływom neoortodoksyjnych teologów i ich nienawiści do logiki, jest również narodem, który doprowadził Hitlera do władzy w latach 30. XX wieku. Nie tylko osiem milionów amerykańskich matek, które dokonały aborcji, odrzuciło Biblię. Cała nasza kultura jest przesiąknięta błędami, które należy przeanalizować i obalić, jeśli chcemy przywrócić Ameryce cywilizację.
.


Religia współczesna

Rzym. 1:29-32 29. Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów; 30. Plotkarze, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złych rzeczy, nieposłuszni rodzicom; 31. Bezrozumni, niedotrzymujący słowa, bez naturalnej miłości, nieprzejednani i bez miłosierdzia. 32. Oni to, poznawszy wyrok Boga, że ci, którzy robią takie rzeczy, są godni śmierci, nie tylko sami je robią, ale też pochwalają tych, którzy tak postępują.

Na przykład, Koalicja Religijna na rzecz Prawa do Aborcji stwierdziła w 1980 roku:

„Kilka wyznań religijnych, takich jak Amerykański Kościół Baptystyczny, Prezbiteriański, Episkopalny, Zjednoczony Kościół Metodystyczny, Kościół Uczniów Chrystusa, Zjednoczony Kościół Chrystusa, Judaizm Reformowany i Konserwatywny oraz Stowarzyszenie Unitarian Uniwersalistycznych, popiera to prawo jako kwestię indywidualnego sumienia i prywatności”.

Amerykańskie Kościoły Baptystyczne oficjalnie przyjęły oświadczenie:

„Potwierdzamy wolność sumienia dla wszystkich”.

Wyznanie Uczniów Chrystusa oświadczyło:

„Potwierdzamy zasadę wolności jednostki, wolności indywidualnego sumienia i świętości życia dla wszystkich ludzi”.

Duchowieństwo Stanów Zjednoczonych odrzuciło Biblię. Ich autorytetem moralnym uzasadniającym morderstwo jest indywidualne sumienie. Obiektywny autorytet moralny, taki jak Biblia, jest odrzucany jako subiektywny, a rezultatem jest moralna anarchia, którą widzimy wokół nas. Ile razy słyszeliście kogoś, kto powtarza za Jiminy Cricketem:

„Niech twoje sumienie będzie twoim przewodnikiem”?

Sumienie nie dostarcza jednak żadnych informacji, na których moglibyśmy oprzeć nasze działania; jedynie Pismo Święte dostarcza tych informacji.

Inną centralną zasadą współczesnej religii jest przekonanie, że szczerość przykrywa mnóstwo grzechów:

„Nie ma znaczenia, w co wierzysz, dopóki jesteś szczery”.

Ta idiotyczna idea pochodzi od mało znanego duńskiego filozofa, Sørena Kierkegaarda. Jeden z jego uczniów, Najczcigodniejszy Paul Moore, biskup episkopalny Nowego Jorku, odnosi tę ideę do aborcji:

„Niewiele, jeśli w ogóle, kobiet podejmuje pochopną decyzję o przerwaniu niechcianej ciąży. Decyzja o aborcji może być równie przemyślana i moralna, jak decyzja o urodzeniu dziecka”.

Jeśli więc szczerze wierzysz, że postępujesz słusznie, mordując swoje dziecko, to postępujesz słusznie. Szczerość to uzasadnia.
.


Znaczenie języka

Jer. 2:21 A ja cię zasadziłem jako wyborną winorośl, nasienie zupełnie prawdziwe. Jakże więc zmieniłaś mi się w zwyrodniałe pędy dzikiej winorośli?

Dzięki opatrzności Bożej, ludzkie myślenie nie zawsze było tak głupie, jak dzisiaj.

W latach 1860–1880 lekarze w całym kraju prowadzili krucjatę przeciwko aborcji i doprowadzili do uchwalenia przez większość rządów stanowych ustawy uznającej aborcję za przestępstwo.

W 1871 roku, zanim filozoficzny irracjonalizm XIX i XX wieku zdążył wpłynąć na ich myślenie, członkowie Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego potępili lekarzy dokonujących aborcji następującymi słowami:

„Odkryjemy wroga w obozie… Będziemy świadkami tak odrażającego obrazu moralnego zepsucia, jak tylko zły duch mógł go przedstawić… To fałszywych braci powinniśmy się obawiać; ludzi, którzy fałszywie podchodzą do swoich zawodów, fałszywie podchodzą do zasad, fałszywie podchodzą do honoru, fałszywie podchodzą do ludzkości, fałszywie podchodzą do Boga…”.

Następnie określili lekarzy-aborcjonistów mianem

  • „współczesnych Herodów”
    ,
  • „wykształconych zabójców”
    ,
  • „potworów nieprawości”
    .
  • wilków w owczej skórze”.

Lekarze jasno deklarowali swój autorytet moralny i nie wahali się narzucać swoich przekonań. Pisali:

„Nie morduj”. To przykazanie jest dane wszystkim i dotyczy wszystkich bez wyjątku”.

Ostrzegali przed

„podniesioną ręką mściwego Boga, która nagle spadnie na winną głowę aborcjonisty”.

Kiedy ostatnio słyszeliście kogoś określanego mianem „wykształconego zabójcy” lub „współczesnego Heroda”? Dzisiaj jesteśmy oczywiście zbyt uprzejmi, by oddawać się wyzwiskom, nawet jeśli te określenia są prawdziwe. Nie sądzę jednak, by chodziło tu o jakąkolwiek kurtuazję; raczej o próbę uchylenia się od uznania prawdy. Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA) tak skomentowało język użyty w swoim raporcie z 1871 roku:

Jeśli nasz język wydał się komuś nachalny i surowy, a nawet nieumiarkowany, niech panowie zatrzymają się na chwilę i zastanowią nad wagą i powagą naszego tematu, i uwierzą, że celem naszych wysiłków było oddanie sprawiedliwości temu przedsięwzięciu, wolne od wszelkich niewłaściwych uczuć i egoistycznych pobudek. Musieliśmy zająć się ludzkim życiem. W sprawie mniej ważnej nie mogliśmy iść na kompromis. Uczciwy sędzia na sali sądowej nazywałby rzeczy po imieniu. Nie moglibyśmy zrobić mniej.

Ani Jan Chrzciciel, ani Apostoł Paweł, ani Jezus Chrystus, jeśli czytacie Biblię. A jednak ilu kaznodziejów, nie mówiąc już o lekarzach, używa określenia „po imieniu”? Praktycznie żaden. Wielebny J. Morgan Smith podał nam jeden powód: strach przed ludźmi. W 1880 roku, odpowiadając na krytykę lekarzy, że duchowieństwo w kraju nie jest zainteresowane aborcją, powiedział:

„Istnieją oczywiste powody, dla których ambona nie powinna być zawsze wykorzystywana do potępiania przestępstw tego rodzaju. Ciągłe robienie tego oznaczałoby przekształcenie ambony i kościoła w miejsce, którego wielu ludzi nie chciałoby odwiedzać.

Nigdy nie wolno obrażać wiernych. To pierwsza zasada homiletyki, rozwoju kościoła i zbierania funduszy.
.


Dwóch współczesnych religiantów

Izaj. 29:11-12 11. Dlatego całe to widzenie stało się dla was jak słowa zapieczętowanej księgi, którą podaje się temu, kto umie czytać, mówiąc: Przeczytaj to, proszę, na co odpowiada: Nie mogę, bo jest zapieczętowana. 12. A jeśli podaje się księgę temu, kto nie umie czytać, mówiąc: Czytaj to, proszę, ten wtedy odpowiada: Nie umiem czytać.

Takie stanowisko zajął kapelan Senatu Stanów Zjednoczonych, dr Richard Halverson. Zapytany o swój pogląd na aborcję, odpowiedział w następujący sposób:

To po prostu bardzo trudne: tak naprawdę nie znam odpowiedzi. Być może częściowo wynika to z faktu, że każdy z nas odbiera Bożą prawdę nieco inaczej. Odbieramy ją w kontekście sposobu, w jaki zostaliśmy stworzeni, naszego pochodzenia, naszych genów. W rezultacie Ciało Chrystusa jest bardzo zróżnicowane. I przypuszczam, że w pewnym sensie musimy faworyzować indywidualizm w Kościele.

Dr Halverson jest byłym starszym pastorem Czwartego Kościoła Prezbiteriańskiego niedaleko Waszyngtonu, kościoła należącego do prezbiterium, które cztery lata temu przyjęło pastora, który zaprzeczał boskości Chrystusa.

Jest też John Taylor, anglikański biskup Winchesteru, który ułożył tę modlitwę do odmawiania po aborcji:

Ojcze Niebieski, Ty jesteś dawcą życia

I dzielisz z nami opiekę nad życiem, które jest nam dane

W Twoje ręce oddajemy się z zaufaniem

Rozwijające się życie, które przerwaliśmy.

Wejrzyj łaskawie na decyzję, którą podjęliśmy

I zapewnij nas w całej naszej niepewności

Że Twoja miłość do nas nigdy się nie zmieni.

Amen.

Szczerze mówiąc, zamieniłbym każdego z tych tak zwanych duchownych na lekarzy z lat 70. XIX wieku. Przynajmniej lekarze mieli jakieś pojęcie o tym, co tak naprawdę mówi Biblia.

Mam nadzieję, że zaczynacie dostrzegać, że teologia ma bezpośredni wpływ na kwestie moralności i polityki. Teologia lekarzy XIX wieku była znacznie bliższa prawdy niż teologia duchownych XX wieku. Biskup anglikański najwyraźniej wierzy i naucza, że ​​Bóg jest Bogiem uniwersalnej miłości. Kapelan Senatu, Richard Halverson, którego nominacja na to stanowisko spotkała się z aplauzem tzw. chrześcijan „ewangelicznych”, jasno wyraził związek między swoją teologią a polityką:

„Powiedziałbym od razu, że sprzeciwiam się aborcji, ale głęboko wierzę, że Bóg obdarzył nas wolną wolą i odpowiedzialnością za wolny wybór. Nie mam zamiaru wpływać na ustawodawstwo”.


Wpływ ewolucji

Rzym. 1:25 Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

Być może ideą, która wywarła największy wpływ na dzisiejsze myślenie, jest dogmat ewolucji sformułowany w XIX wieku. Praktyka głodzenia niedoskonałych dzieci i aborcji niemowląt, które – jak wskazują badania amniopunkcyjne – są wadliwe, to po prostu wcielanie w życie darwinowskiej idei przetrwania najlepiej przystosowanych. Jeden z czołowych ewolucjonistów XIX i początku XX wieku, Ernst Haeckel, uważał, że

„nie jesteśmy zobowiązani do podtrzymywania i przedłużania życia w każdych okolicznościach, zwłaszcza gdy staje się ono całkowicie bezużyteczne”.

Jego uczniów można znaleźć w całej Ameryce, od Yale-New Haven Medical Center po Bloomington w stanie Indiana. Haeckel oświadczył, że

„niszczenia nienormalnych noworodków nie można racjonalnie zakwalifikować jako morderstwa… Należy je raczej postrzegać jako praktykę przynoszącą korzyści zarówno dzieciom, które zostały zniszczone, jak i społeczności”.

Jego poglądy i książki, które cieszyły się ogromną popularnością w Niemczech na przełomie wieków, ukształtowały opinię publiczną, która umożliwiła Hitlerowi dojście do władzy. W końcu Hitler rozpoczął swoje zabijanie od upoważnienia lekarzy do uśmiercania ludzi z wadami. Później definicję wady rozszerzono, obejmując

  • Żydów,
  • Polaków,
  • Romów
  • i innych.

Musimy podziękować ewolucjonistom za wyeliminowanie idei etyki i wyjątkowości człowieka. Haeckel napisał, że zasady prawa moralnego, jak wszystko inne,

„opierają się na podstawach biologicznych i zostały rozwinięte w sposób naturalny”.

Dlatego nie może istnieć żaden niezależny, intelektualny, obiektywny, racjonalny ani etyczny porządek moralny świata, który mógłby służyć jako przewodnik dla ludzkości. To biologii, a nie objawieniu propozycjonalnemu, zawdzięczamy zasady moralne; a te zasady moralne nie zabraniają aborcji ani eutanazji.

Odrzucenie objawienia propozycjonalnego, chrześcijaństwa, zawsze miało te same skutki, gdziekolwiek miało miejsce:

  • masowe morderstwa na tym świecie
    ,
  • wieczną karę na tamtym.

Platon i Arystoteles popierali aborcję i dzieciobójstwo, a obie formy morderstw były powszechne w starożytnej Grecji. W Rzymie ojciec miał władzę nad życiem i śmiercią swoich dzieci. Dziś matka ma tę moc. Dopiero nadejście chrześcijaństwa położyło kres tym praktykom i dopiero jego zanik w XX wieku umożliwił ich odrodzenie. Morderstwa były dozwolone nie tylko w Grecji i Rzymie.

Chińczycy, na długo przed przejęciem władzy przez komunistów, mordowali swoje dziewczynki.

Na Madagaskarze dzieci urodzone w marcu lub kwietniu, w ostatnim tygodniu miesiąca, w środę lub piątek były topione lub grzebane żywcem.

Pogaństwo zawsze i wszędzie miało te same krwawe skutki. Tylko w krajach, które znalazły się pod wpływem chrześcijaństwa, dzieciobójstwo i aborcja były do ​​niedawna traktowane jako przestępstwa.

Rozwój nauki materialistycznej i ewolucja w XIX wieku są głównymi przyczynami masowych mordów w XX wieku. Brytyjski filozof Bertrand Russell doskonale to rozumiał w 1931 roku. Napisał:

Etyka chrześcijańska pod pewnymi fundamentalnymi względami sprzeciwia się etyce naukowej, która stopniowo się rozwija. Chrześcijaństwo podkreśla znaczenie duszy jednostki i nie jest gotowe sankcjonować poświęcenia niewinnego człowieka dla dobra ogółu.
,
Nowa etyka, która stopniowo rozwija się w związku z techniką naukową, będzie skupiać się na społeczeństwie, a nie na jednostce. Będzie miała niewielki pożytek z przesądu o winie i karze, lecz będzie gotowa zadawać jednostkom cierpienie dla dobra publicznego, nie wymyślając powodów rzekomo wskazujących, że na to zasługują. W tym sensie będzie bezwzględna i, zgodnie z tradycyjnymi ideami, niemoralna, ale zmiana nastąpi naturalnie dzięki nawykowi postrzegania społeczeństwa jako całości, a nie jako zbioru jednostek….
.
Ludzie dotychczas unikali składania ofiar uważanych za niesprawiedliwe. Myślę, że jest prawdopodobne, że naukowi idealiści przyszłości będą wolni od tych skrupułów, nie tylko w czasie wojny, ale także w czasie pokoju. Pokonując trudności związane z napotkaną opozycją, znajdą się w oligarchii opinii, takiej jak Komunistyczna Partia Stanów Zjednoczonych.

Ewolucja, nauczana w szkołach publicznych, stworzyła pokolenie młodych ludzi na całym świecie, którzy wierzą, że są zwierzętami. Człowiek jest jedynie najbardziej złożonym z mutantów; nie jest obrazem Boga. Jeśli ktoś w to wierzy, wiele z tego wynika. Profesor Peter Singer z Australii z radością pisze o upadku chrześcijaństwa, które nazywa poglądem „świętości życia”. Mówi:

Cokolwiek przyniesie przyszłość, prawdopodobnie nie uda się w pełni przywrócić poglądu o świętości życia. Filozoficzne podstawy tego poglądu zostały podważone. Nie możemy już dłużej opierać naszej etyki na idei, że istoty ludzkie są szczególną formą stworzenia, stworzoną na obraz Boga, wyróżnioną spośród wszystkich innych zwierząt i jedyną posiadającą nieśmiertelną duszę.
.
Nasze lepsze zrozumienie własnej natury zniwelowało przepaść, która kiedyś uważano za dzielącą nas od innych gatunków, dlaczego więc mielibyśmy wierzyć, że sam fakt przynależności człowieka do gatunku homo sapiens nadaje jego życiu jakąś wyjątkową, niemal nieskończoną wartość? Gdy tylko pozbędziemy się religijnego bełkotu otaczającego termin „człowiek”, nadal będziemy postrzegać normalnych przedstawicieli naszego gatunku jako posiadających większe zdolności racjonalności, samoświadomości, komunikacji itd. niż przedstawiciele jakiegokolwiek innego gatunku;
.
nie będziemy jednak uważać za święte życia każdego przedstawiciela naszego gatunku, niezależnie od tego, jak ograniczona może być jego zdolność do inteligentnego, a nawet świadomego życia. Jeśli porównamy poważnie upośledzone ludzkie niemowlę ze zwierzęciem niebędącym człowiekiem, na przykład psem lub świnią, często okaże się, że to drugie posiada wyższe zdolności, zarówno rzeczywiste, jak i potencjalne, w zakresie racjonalności, samoświadomości, komunikacji i wszystkiego innego, co można zasadnie uznać za moralnie istotne. Tylko fakt, że upośledzone niemowlę jest członkiem gatunku homo sapiens, prowadzi do traktowania go inaczej niż psa lub świni. Sama przynależność gatunkowa nie ma jednak znaczenia moralnego…

Jak na ironię, świętość, którą obdarzamy każde ludzkie życie, często działa na szkodę tych nieszczęsnych ludzi, których życie nie ma przed sobą żadnej perspektywy poza cierpieniem. Pies lub świnia, umierając powoli i boleśnie, zostaną w miłosierdziu uwolnione od swojej niedoli.
.


Chrześcijański kontratak

Psalm 127:4-5 4. Jak strzały w ręku mocarza, tak są dzieci zrodzone za młodu. 5. Błogosławiony mąż, który napełnił nimi swój kołczan; nie doznają wstydu, gdy się w bramie będą rozprawiać z nieprzyjaciółmi.

Jak możemy walczyć z tym złem? Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę, że musimy walczyć jako chrześcijanie, a nie jako poganie. Oznacza to, że musimy używać chrześcijańskiego języka i chrześcijańskich idei w walce z kłamstwami świeckich. Nienarodzone dziecko jest nazywane, zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników aborcji,

  • płodem
    ,
  • zarodkiem
    ,
  • potencjalnym życiem
    ,
  • materiałem gametowym
    ,
  • protoplazmatycznymi odpadkami
    ,
  • produktami poczęcia
    ,
  • kawałkiem tkanki
    ,
  • częścią ciała matki

Nie ma powodu, aby używać któregokolwiek z tych terminów. Nawet te najmniej kontrowersyjne zaciemniają fakt, że mówimy o dzieciach. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z istnienia zasady językowej podobnej do prawa ekonomii: złe określenia wypierają dobre. Musimy uważać, aby używać właściwych terminów w odniesieniu do nienarodzonych dzieci.

Hiob 10:8-11 8. Twoje ręce ukształtowały mnie i uczyniły mnie całego ze wszystkich stron, lecz mnie niszczysz. 9. Pamiętaj, proszę, że ulepiłeś mnie jak glinę; czy obrócisz mnie w proch? 10. Czy nie wylałeś mnie jak mleko i nie sprawiłeś, że jak ser stężałem? 11. Przyoblekłeś mnie skórą i ciałem, a kośćmi i żyłami pospinałeś mnie.

Psalm 139:13 Ty bowiem panujesz nad moimi nerkami; okryłeś mnie w łonie mojej matki.

Psalm 22:10 Na ciebie byłem zdany od narodzenia, od łona matki ty jesteś moim Bogiem.

Jer. 1:5 Zanim ukształtowałem cię w łonie, znałem cię, zanim wyszedłeś z łona, uświęciłem cię i ustanowiłem prorokiem dla narodów.

Izaj. 44:2 Tak mówi PAN, który cię uczynił i który cię ukształtował już od łona matki, i który cię wspomaga: Nie bój się, Jakubie, mój sługo, i Jeszurunie, którego wybrałem.

Izaj. 49:1 Słuchajcie mnie, wyspy, a narody dalekie, uważajcie! PAN wezwał mnie od łona, od łona mojej matki wspominał moje imię.

Łuk. 1:44 Gdy bowiem głos twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dziecko w moim łonie.

Ale sprawa nie może na tym poprzestać. Jako chrześcijanie nie powinniśmy powoływać się na prawa człowieka, prawa naturalne, prawa niezbywalne ani prawo do życia. Nie dość, że takich pojęć nie ma w Biblii, to są one logicznie niespójne.

Jeśli człowiek posiada niezbywalne prawa, to żadna kara nie jest możliwa.

Jeśli człowiek posiada niezbywalne prawo do życia, to nie wolno mu skazać mordercy na śmierć – mordercy również mają prawo do życia.

Jeśli człowiek posiada niezbywalne prawo do wolności, to nie wolno go uwięzić za jego przestępstwo – przestępcy również mają niezbywalne prawa.

A jeśli człowiek posiada niezbywalne prawo do własności, to nie wolno mu nakładać grzywny na przestępcę ani zmuszać złodzieja do zapłacenia odszkodowania.

To wyjaśnia, dlaczego niektóre grupy walczące o prawo do życia sprzeciwiają się również karze śmierci i opowiadają się za pacyfizmem; po prostu są bardziej konsekwentni w swoich błędnych założeniach dotyczących praw człowieka. Gdyby byli w pełni konsekwentni, musieliby sprzeciwiać się karze wszelkiego rodzaju, nie tylko karze śmierci, ponieważ idee kary i praw człowieka są logicznie nie do pogodzenia. Pojęcie praw człowieka, logicznie rozwinięte, wyklucza sprawiedliwość, i właśnie dlatego Sąd Najwyższy podjął mordercze decyzje w styczniu 1973 roku.

To, co znajduje się w Biblii, co jest logicznie rozsądne i co te różne sformułowania dotyczące praw człowieka mają na celu zaciemnić, to idea prawa boskiego, a konkretnie Dziesięciu Przykazań. Nie dlatego, że dziecko ma niezbywalne prawo do życia, zabicie go jest złe. Ale dlatego, że Bóg powiedział:Nie morduj”.

 

5 Mojż. 19:10 Aby nie była wylana krew niewinna pośrodku twojej ziemi, którą PAN, twój Bóg, daje ci w dziedzictwo, aby krew na tobie nie ciążyła.

1 Mojż. 9:6 Kto przeleje krew człowieka, przez człowieka będzie przelana jego krew, bo na obraz Boga człowiek został stworzony.

Psalm 9:12 Bo on dopomina się krwi i pamięta o nich, a nie zapomina wołania strapionych.

Nasz autorytet moralny jest boski, a nie ludzki. Składa się z objawionych nakazów, a nie wymyślonych praw. Jednym z niebezpieczeństw związanych z używaniem terminów pogańskich – i nawet Francis Schaeffer zrobił to w swojej książce „Co się stało z ludzkością?” – jest przyznanie racji argumentowi na początku. W końcu to właśnie na podstawie teorii praw człowieka – a konkretnie prawa do prywatności – Sąd Najwyższy orzekł, że matka ma prawo zabić swoje dzieci.

Po drugie, musimy uznać, że aborcja jest kwestią religijną, pomimo tego, co chcieliby nam wmówić niektórzy czołowi antyaborcjoniści. Gdyby nakreślić mapę świata pokazującą narody, na które chrześcijaństwo wywarło największy wpływ, a następnie narysować inną mapę pokazującą kraje, w których aborcja, dzieciobójstwo i eutanazja zostały zakazane – a szpitale, domy dziecka i organizacje charytatywne są najszerzej rozwinięte – mapy byłyby praktycznie identyczne. Zatem kiedy Francis Schaeffer, konserwatywny felietonista Jeffrey Hart czy biskup rzymskokatolicki mówią, że aborcja nie jest kwestią religijną, nie znają faktów.

Antyaborcjoniści często odwołują się do wspólnej moralności, która przenika wszystkie religie, ale takiej wspólnej moralności nie ma. To prawda, że ​​prawie wszystkie religie, a może nawet każdy człowiek, w tym mordercy, potępiają morderstwo – przynajmniej swoje własne; ale każda religia i każdy człowiek definiuje morderstwo inaczej.

  • Chrześcijaństwo definiuje morderstwo jako umyślne pozbawienie niewinnego ludzkiego życia.
    .
  • Inne religie twierdzą, że nienarodzone dzieci i niemowlęta nie są ludźmi.

Niektóre społeczeństwa nie tylko dopuszczają morderstwa, ale wręcz je praktykują. Nasze jest jednym z nich. Nie ma tu konsensusu moralnego, wspólnej moralności, a istnienie aktywnego lobby proaborcyjnego jest tego niezbitym dowodem, jednak niektórzy przeciwnicy aborcji zdają się nie rozumieć istoty sprawy. Istnieje tylko jeden autorytet moralny – Biblia, a naszym zadaniem, jako chrześcijan, jest narzucenie jej zasad społeczeństwu, w którym żyjemy.

To prowadzi nas do trzeciej kwestii, narzucania przekonań. Chrześcijanie są śmiertelnie zastraszani przez pogan, którzy twierdzą, że nigdy nie wolno narzucać innym swoich przekonań religijnych. Powiedz to 16 milionom amerykańskich niemowląt, którym narzucono przekonania religijne siedmiu starców z Sądu Najwyższego.

Filip. 1:27-28 27. Tylko postępujcie jak przystoi na ewangelię Chrystusa, abym czy przyjdę i zobaczę was, czy nie przyjdę, słyszał o was, że trwacie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc o wiarę ewangelii; 28. I w niczym nie dając się zastraszyć przeciwnikom. Dla nich jest to dowód zguby, a dla was zbawienia, i to od Boga.

1 Piotra 3:6 Tak też Sara była posłuszna Abrahamowi, nazywając go panem. Jej córkami jesteście wy, jeśli tylko dobrze czynicie i nie dajecie się niczym zastraszyć.

W każdym społeczeństwie pewne przekonania religijne zostaną narzucone; moralność zostanie ustanowiona ustawowo. Prawo cywilne to nic innego jak moralność ustanowiona ustawowo. Lekarze końca XIX wieku, jeśli nie duchowieństwo, nie wahali się narzucać Szóstego Przykazania każdemu członkowi społeczeństwa, niezależnie od tego, czy deklarował się jako chrześcijanin, czy nie. Musimy odrzucić tę koncepcję i cytuję Davida Little’a, profesora religii (czego innego?) i socjologii na Uniwersytecie Wirginii:

„W społeczeństwie pluralistycznym po prostu nie wypada publicznie podawać jako uzasadnienia prawa lub polityki faktu, że wywodzi się ono ze „Słowa Bożego” lub jest dyktowane przez Biblię”.

Wręcz przeciwnie, jedynym słusznym powodem istnienia prawa lub polityki jest to, że wynikają one z Biblii na podstawie dobrych i koniecznych konsekwencji.

Jako chrześcijanie jesteśmy zobowiązani czynić wszystko w imię i na chwałę Boga oraz poddawać każdą myśl w niewolę Chrystusa. Poganie chcą, abyśmy mówili jak chrześcijanie w murach kościołów i jak poganie w salach rządowych. Jeśli chrześcijanin tak postępuje, zdradza Chrystusa. Biblia twierdzi, że ma monopol na prawdę i najwyższy czas, aby chrześcijanie zaczęli mówić i działać tak, jakby wierzyli Biblii.

Izaj. 49:23 I królowie będą twoimi piastunami, a ich księżne – twoimi mamkami. Z twarzą ku ziemi będą się tobie kłaniać i pył twoich nóg będą lizać. Wtedy poznasz, że ja jestem PANEM i że nie bywają zawstydzeni ci, którzy mnie oczekują.


Teologia morderstwa

2 Kor. 10:3-6 3. Chociaż bowiem w ciele żyjemy, nie walczymy według ciała; 4. (Gdyż oręż naszej walki nie jest cielesny, ale z Boga, i ma moc burzenia twierdz warownych); 5. Obalamy rozumowania i wszelką wyniosłość, która powstaje przeciwko poznaniu Boga, i zniewalamy wszelką myśl do posłuszeństwa Chrystusowi; 6. Gotowi do ukarania wszelkiego nieposłuszeństwa, kiedy wasze posłuszeństwo będzie całkowite.

Wreszcie musimy zrozumieć, że nie walczymy z krwią i ciałem, ale z duchową niegodziwością na wysokich stanowiskach. Poganie są bardzo potężni w Ameryce, ale nie byliby nawet w połowie tak potężni, gdyby nie religianci, którzy głoszą pogańskie idee w formie chrześcijaństwa. Pracując dla członka Kongresu, mam okazję obserwować wiele rodzajów myślenia, które w przeciwnym razie mogłyby mi umknąć. Otrzymujemy mnóstwo korespondencji z całego kraju i chciałbym zacytować jeden z tych listów. Brzmi on następująco:

Rok temu, w styczniu, niestety znalazłam się w sytuacji, w której byłam w ciąży i wiedziałam, że nie będę mogła urodzić dziecka. Zdecydowałam się na aborcję, ponieważ zarabiałam wówczas mniej niż 1200 dolarów miesięcznie i wiedziałam, że nie utrzymam siebie i dziecka. Nie chciałam korzystać z pomocy społecznej, ponieważ uważam, że każdy, kto może pracować, powinien to zrobić. Nikt na świecie nie może powiedzieć, czy popełniłam morderstwo. TYLKO Bóg może to stwierdzić.
.
Modliłam się i modliłam o wskazówki, aż w końcu zostałam nakłoniona do dokonania aborcji. Po tym incydencie czułam się bardzo winna i przygnębiona. Poszłam do pastora prezbiteriańskiego, który usiadł i porozmawiał ze mną. Nie potępił mnie ani nie usprawiedliwiał. Wyjaśnił, że współczesna religia niestety przyjęła pogląd, że sytuacje mają tylko czarne lub białe strony, bez szarości. Powiedział mi, że zasiadał w zarządzie agencji zajmującej się dziećmi upośledzonymi umysłowo i jego zdaniem większym grzechem jest oddanie tych dzieci w zapomnienie niż ich nigdy nieurodzenie.
.
Często myślę o moim dziecku i zastanawiam się, jakie by było. Ale wiem, że moje dziecko będzie miało o wiele lepiej w niebie z Bogiem niż na ziemi ze mną. Jeśli nie doświadczyłeś takiej sytuacji, a oczywiście nie doświadczyłeś, nigdy nie wiesz, jak to jest dokonać takiego czynu. Biblia ostrzega nas, abyśmy nie osądzali, abyśmy nie byli osądzeni. Proszę, proszę, nie baw się w Boga i nie uchylaj tych praw.

Proszę zwrócić uwagę na słowa tej kobiety, bo wiele możemy się z jej listu nauczyć:Niestety, zaszłam w ciążę…”. Próbuje ona ukryć swoją odpowiedzialność za czyny, które doprowadziły do ​​ciąży: Zaszła w ciążę, jakby nie miała z tym nic wspólnego. Po prostu pewnego ranka obudziła się w ciąży. Nieodpowiedzialność jest jednym z centralnych pojęć współczesnej teologii. Po tym, jak próbowała udowodnić swoją nieodpowiedzialność, daje temu wyraz w następujących słowach: „Nikt na tej ziemi nie może powiedzieć, czy popełniłam morderstwo. Tylko Bóg może lub nie może”. Teraz chcę wyraźnie zaznaczyć, że każdy na tej ziemi, uzbrojony w prawdę, może powiedzieć, czy popełniła morderstwo. Zamordowała swoje dziecko. Przyznała się do tego.

Wierzy, a pod koniec listu nawet błędnie cytuje Biblię, że nie powinniśmy osądzać, abyśmy nie byli osądzeni. Powinniśmy jednak powiedzieć tej zwiedzionej i złej kobiecie, a także każdemu, kto uważa, że ​​nie wolno nam osądzać moralnie ludzi i ich czynów, abyśmy sami nie zostali osądzeni, że wszyscy będziemy osądzeni:

Hebr. 9:27 A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd;

Ta kobieta domaga się moralnego czeku in blanco, aby uniknąć kary za to, co zrobiła, i odwołuje się do naszych naturalnych i grzesznych pragnień, by uniknąć sądu. Jako chrześcijanie, nigdy nie możemy zaniedbać wydawania osądu moralnego, wydawania sprawiedliwego sądu, jak mówi Biblia.

Jan 7:24 Nie sądźcie po pozorach, ale sądźcie sprawiedliwym sądem.

Tylko poprzez osądzanie, odróżnianie dobra od zła, bieli od czerni, możemy mieć nadzieję na wierność przykazaniom Chrystusa.

Ale kobieta kontynuuje: „Modliłam się i modliłam o przewodnictwo, i odkryłam, że zostałam nakłoniona do aborcji”. Oto morderstwo, którego bezpośrednią przyczyną jest wiara w to, że Bóg udziela wskazówek poza kartami Biblii. Wielokrotnie słyszałem chrześcijan mówiących, że Bóg poprowadził ich do zrobienia tego czy tamtego, podczas gdy powinni byli powiedzieć, że odczuwają ciepło, przeczucie lub nieuświęcone pragnienie, by to czy tamto zrobić. Być może słyszeliście o ludziach „rozkładających runa” lub proszących Boga o znak. To niemal tak chrześcijańskie, jak wróżenie z fusów czy czytanie z tablic Ouija. Powtórzę: Biblia ma monopol na prawdę. Tylko ona dostarcza nam wskazówek i mówi całkiem jasno, jednoznacznie i wielokrotnie: nie popełnisz morderstwa. Niezdolność współczesnych kaznodziejów do nauczania zasady Sola Scriptura – tylko Biblii – należy obwiniać za to morderstwo i niezliczone inne, jeszcze bardziej przerażające wydarzenia.

Na koniec, proszę zwrócić uwagę na to, co kobieta mówi o prezbiteriańskim duchownym, którego odwiedziła na terapię:Nie potępił ani nie usprawiedliwił”. Na to właściwa jest tylko jedna odpowiedź:

Obj. 3:15-16 15. Znam twoje uczynki: nie jesteś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący. 16. A tak, ponieważ jesteś letni i ani zimny, ani gorący, zwymiotuję cię z moich ust.

A teraz, aby odpowiedzieć na dwa pytania, które zadałem na początku tego wykładu:

  • Jak to się stało?
    .
  • Jak można temu zapobiec?

Stało się tak, ponieważ ci, którzy wyznawali Chrystusa, zdradzili Go. Zostali zwiedzeni przez niechrześcijańskie filozofie, ludzkie tradycje i zasady tego świata. Temu masowemu mordowi mogą zapobiec tylko chrześcijanie, którzy śmiało dają świadectwo prawdzie. Nie można go powstrzymać, idąc na kompromis ani w kwestii naszej wiary, ani w kwestii naszych praktyk. Nie można go powstrzymać, oferując światu rozwodnioną ewangelię, która ma nikogo nie obrażać.Współczesna religia” obraża tylko Boga. Chrześcijaństwo, jeśli będzie głoszone śmiało, jasno i w pełni, tak jak w I i XVI wieku, ponownie wywróci świat do góry nogami – a dokładniej, na właściwą stronę.

Dopiero wtedy skończą się małe morderstwa.


Na podstawie, źródło